Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochód

05.05.05, 08:55
I koniec. Zero tolerancji, zabierać auto takiemu złamasowi i niech chodzi na
piechotę albo jeździ komunikacją miejską.
    • boria1 Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 09:03
      W ktoryms momencie byl taki projekt ale nie wiem co dalej z tego wyszlo.Pewnie nic bo poslowie sie bali o swoje fury:).
      • kampai Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 09:21
        Paranoja. A czemu najpierw nie zajmiecie się zabieraniem motocykli tym TRZEŹWYM
        (!!!) wariatom, co ścigają się w centrach miast??!!! Ja nie wiem kto jest dla
        mnie groźniejszy, czy kierowca jadący 60 km/h po piwie, czy zupełnie trzeźwy
        szaleniec, co zap-dala 240 na godz. na Marszałkowskiej. Dal policji to
        oczywiście jest jasne. To kierowca jest groźniejszy. Bo tylko jego jest ona w
        stanie dogonić. Teraz czepiają się też rowerzystów. Beznadziejne!
      • emes-nju Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 09:46
        boria1 napisał:

        > W ktoryms momencie byl taki projekt ale nie wiem co dalej z tego wyszlo.
        > Pewnie nic bo poslowie sie bali o swoje fury:).


        Poslowie o nic sie nie boja - oni maja IMMUNITET.

        A co do zabierania samochodu. Mysle, ze nie da sie tego zrobic chyba, ze uzna sie samochod za narzedzie przestepstwa. Szczegolnie w przypadku "recycydywy" :-P
        • boria1 Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 09:51
          Nie trzeba uznawac auta za narzedzie przestepstwa wystarczy zmiana prawna.Slyszalem(ZAZNACZAM tylko slyszalem) ze w USA robia cos takiego i ze jak fury sie nie wykupi to zostaje zlicytowana.
          • emes-nju Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 10:00
            Wedlug naszych kryteriow, w USA panuje faszyzm. Tam mozna zakuc w kajdanki i posadzic do wiezienia kogos, kto "tylko" jechal po pijaku. W Polsce jest to naruszenie swobod obywatelskich. Pijaka oczywiscie - prawa jego potencjalnych ofiar sa pomijane wstydliwym milczeniem. To tak jak z paleniem w miejscach publicznych - nie mozna wyegzekwowac zakazu zatruwania niepalacych bo to ogranicza swobode palaczy. Zupelnie inaczej niz w wiekszosci cywilizowanego swiata...

            No, ale nasze demokracja w bolach sie rodzila wiec musi byc bolesna - czytaj anarchia zajezdzac!
            • boria1 Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 10:07
              I bardzo dobrze niech zakuwaja i wsadzaja.Przerazaja mnie statystyki po weekendach itp. - przeciez te liczby sa chore.A ilu takich kolesi dalo w lape badz sie przeslizgnelo?
    • edek40 Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 10:14
      Ach ta moc przepisow...

      Kolejny watek o tym, jak to istniejace prawo jest nieskuteczne, wiec metoda ma byc zaostrzenie rygorow.

      Moim zdaniem wystarczy na poczatek zabrac prawko i dac wysoki mandat. W wypadku recydywy (lub jazde bez prawka nawet na trzezwo, jesli wiadomo, ze gosc jest bez dokumentow za jazde po pijaku) posadzic nawet nie do paki tylko do obozu pracy i zagonic do dowolnej pracy na rzecz spoleczenstwa. Ale posadzic, a nie odraczac sprawy az do przedawnienie ewentualnie dawac wyrok w zawiasach. I oczywiscie dowalic bolesna grzywne. A samochod zabezpieczyc w poczet naleznosci karno-skarbowych. Wiekszosc zapewne straci samochod, bo skarbowka daje 7-14 dni na "wykup". A tu nie ma zadnych okolicznosci lagodzacych.

      I wygonic niebieskich z krzakow. Na radar ciezko zlapac zawianego kierowce, bo z reguly stara sie on zachowywac jak aniol na jezdni. Lapac w ruchu. Lapac na wyrywkowych kontrolach "z kraweznika". I lapac czesto i bez tzw. akcji, bo pijani jezdza codziennie.
      • kampai Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 11:36
        Czy ktoś zna statystyki jaki jest procent wypadków powodowanych przez
        trzeźwych, a jaki przez pijanych?
        • emes-nju Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 12:55
          Pijani powoduja, dajmy na to, 15% wypadkow. Nie wydaje mi sie to jednak argumentem za zakazem jazdy na trzezwo :-P

          Wszystko przez to, ze pytanie bylo zle zadane! Powinienes zapytac jaki odsetek pijanych za kierownica powoduje wypadki. Nikt tego nie zbada bo nie wszystkich pijanych sie lapie, ale jezeli udaloby sie to zbadac, odsetek bylby bardzo wysoki.
          • kampai Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 13:18
            Jeśli czegoś nie można udowodnić to po co się tym zajmować. Ile jest np tych,
            co prowadzą pod gorączką. Przecież ich zdolność reakcji bywa również różna. Ja
            myślę, że oni też powinni dostawać mandaty a policja obok alkomatów powinna
            mieć do dyspozycji termometry.
            • trebor_d Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 13:51
              No to pomierzmy jeszcze zdenerwowanie, zdenerwomierzem:) Taki zdenerwowany
              kierowca to tez potencjalny zabojca.
              A co to zabierania auta pijakom. Bezsensu, bo niekiedy auto nie jest pijaka.
              Jest dobrem wspólnym rodziny. I dlaczego mialoby sie krzywdzic w ten sposob
              rodzine?
              • emes-nju Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 13:53
                Dokladam do puli jeszcze niewyspanie. Jedna zarwana noc wydluza czas reakcji do przecietnej po wypiciu 1 kielonka...
                • kampai Re: Za jazdę po pijaku powinni rekwirować samochó 05.05.05, 14:27
                  Ja rozumiem gdy ktoś jest pijany w trupa i spowodował wypadek. To jest
                  ewidentne, że gościa raczej nie chwyciła grypa. Ale bym nie przesadzał. Jest
                  potencjalne ryzyko, że pijany kierowca spowoduje wypadek. Ale takich ryzyk w
                  życiu występuje nieskończona ilość. Dla mnie gorsi są ludzie na motorach, BO
                  ONI SĄ ZUPEŁNIE TRZEŹWI GDY STWARZAJĄ NAM ZAGROŻENIE!!! Tym bym zabierał motory
                  jak najbardziej. A pijani... No cóż jakby się uprzeć to i pijany przechodzień
                  stwarza zagrożenie, ale jakoś prawo nie zabrania wstępu na chodnik, czy wejścia
                  do tramwaju. A jak przy hamowaniu chwyci nie za poręcz, tylko za ręczny??? Ależ
                  to kolejne potencjalne zagrożenie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja