Gość: Milos
IP: 62.233.165.*
05.07.02, 20:06
Mam pewien problem. Założyłem sobie instalację gazową tzw. wtrysk sekwencyjny
holenderskiej firmy AG do Toyoty Camry 3.0 V6. Miało chodzić super i faktycznie
tak jest, z jednym wyjątkiem. Co jakiś czas (około 100 km na gazie)zapala mi
się check engine, co się zdarza przy gazie, ale co gorsza nie gaśnie nawet po
przełączeniu na benzynę i pomaga dopiero reset komputera przez zdjęcie klemy z
akumulatora. Gazownicy rozkładają ręce i mówią, że to dlatego że wersja
amerykańska Camry ma b. czułe sondy. Problem w tym, że podobno nie jest
najlepsze dla komputera odłączanie klemy, poza tym resetują się przy tym jego
ustawienia. No i uciążliwe jest ciągłe odłączanie. Wobec tego mam pytanie - czy
mogę sobie zlekceważyć palącą się kontrolkę check engine i jeździć z zapaloną i
czy komputer sterujący nie zmienia wtedy pracy silnika, składu mieszanki,
wysokości spalania itd. No i czy nic się od tego nie zepsuje. Dzięki za
odpowiedzi.