hauabaua
16.05.05, 20:26
...Stara, Kamaza, Jelcza, Zetora, Ursusa ;-) i wszystkiego, co jest dłuższe
niż 4 metry i/lub powoli zbiera się z podporządkowanej.
Najpierw uświadom sobie, że nadjeżdżający rowerzysta może jechać
nie 15 km/h (jak zakładasz, wyjeżdżając na główną), ale np. 50 km/h.
Potem pomyśl, jak skończy się dla niego uderzenie z w/w prędkością
(ew. zmniejszoną do jakichś 40 km/h) w bok wywrotki, przyczepę, przewożone
kłody albo pług, a nawet (przy odrobinie pecha) upadek na względnie równą
i przyjazną glebę.
Na koniec złóż sobie wiosenne przyrzeczenie:
"Ilekroć zobaczę nadjeżdżającego rowerzystę, poświęcę 3 cenne sekundy, żeby,
zanim przetnę mu drogę, właściwie ocenić jego prędkość i nie doprowadzić do
tragedii."
.