Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Trucka...

16.05.05, 20:26
...Stara, Kamaza, Jelcza, Zetora, Ursusa ;-) i wszystkiego, co jest dłuższe
niż 4 metry i/lub powoli zbiera się z podporządkowanej.

Najpierw uświadom sobie, że nadjeżdżający rowerzysta może jechać
nie 15 km/h (jak zakładasz, wyjeżdżając na główną), ale np. 50 km/h.

Potem pomyśl, jak skończy się dla niego uderzenie z w/w prędkością
(ew. zmniejszoną do jakichś 40 km/h) w bok wywrotki, przyczepę, przewożone
kłody albo pług, a nawet (przy odrobinie pecha) upadek na względnie równą
i przyjazną glebę.

Na koniec złóż sobie wiosenne przyrzeczenie:
"Ilekroć zobaczę nadjeżdżającego rowerzystę, poświęcę 3 cenne sekundy, żeby,
zanim przetnę mu drogę, właściwie ocenić jego prędkość i nie doprowadzić do
tragedii."
.
    • wisiorny Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 20:44
      hauabaua napisał:

      > i wszystkiego, co jest dłuższe niż 4 metry i/lub powoli zbiera się z
      > podporządkowanej.

      Fabia sedan HTP
    • adrian4u Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 20:47
      no i widzisz? wszyscy zasuwają osobowcami.... dlatego zero odzewu....
      ale może ktoś się zastanowi? sam, jako chwilowo niezmotoryzawany, miałem parę
      traum z "wyścigów-ciężarówkami".... może myślą, że wielkość autka wpływa na
      zachowania innych? Swoją drogą - jak jeździłem Gelandą, nikt nie wymuszał, nikt
      nie zajeżdżał itp... a ja jeździłem może nie "przepisowo", ale kulturalnie;)

      A
      • hauabaua Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 20:54
        Osobówki też nieźle grzeszą... Napisałem o Żuku, bo jeszcze dwie godziny nie
        minęły, odkąd od spotkania ze skrzynią uratowała mnie obecność zatoczki autobusowej.

        Popisowym numerem mistrzów w osobówkach jest wyprzedzanie, gdy z przeciwka
        jedzie "tylko" jakiś człowiek na rowerze. Pół biedy, gdy Seicento wyprzedza
        malucha, ale jeśli Scania- Stara, przestaje być ciekawie... Na szczęście to
        wyjątki, ale też się zdarzają. No, a wyprzedzania kogoś, PRZED kim jedzie
        rowerzysta to już norma.
        .
        • kolowr no ja łądnie chowam sie z powrotem jak widzę rower 16.05.05, 21:11
          albo pieszego....

          dla mnei to standardzik, nie chodzi już o samo zaczepienie, ale po prostu o pęd
          powietrza, moze nieźle pociągnąć gościa na srodek jezdni....
    • kolowr rowerem 50 kmh???? to chyba z górki :) 16.05.05, 21:14
      jak ja kiedyś jeździłem dużo i często na dobrym góralu, to sie raz nawet na 42
      kmh wysiliłem, ale to było króko i potem językiem o szprychy zawadzałem ;)
      • hauabaua Re: rowerem 50 kmh???? to chyba z górki :) 16.05.05, 21:18
        Z lekkiej. :-) Ale to nie to forum. ;-)
        .
      • k_r_m Re: rowerem 50 kmh???? to chyba z górki :) 16.05.05, 23:26
        kolowr napisał:

        > jak ja kiedyś jeździłem dużo i często na dobrym góralu, to sie raz nawet na 42
        > kmh wysiliłem, ale to było króko i potem językiem o szprychy zawadzałem ;)

        nie jeżdże dużo i co najwyzej raz w tygodniu i się nie chwalę osiagami, ale w
        sobotę mmiałem na liczniku 44,5 km/h na średnim góralu ( przez kilkaset metrów
        coprawda), więc 50km/h jest jak najbardziej realne na rowerach szosowych
      • nie.banalny Re: rowerem 50 kmh???? to chyba z górki :) 17.05.05, 15:49
        Dobry goral ma to do siebie, ze jest dobry, ale w terenie.
        A na szosowce jezdze srednio 40 km/h na plaskim, nie mowiac o gorkach.
    • bishopandroid Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 21:22
      stary doskonale Cie rozumiem bo sam też śmigam na rowerku ale ...
      ale kiedy jestem po drugiej stronie to powiem jedno - każdego rowerzystę bez
      oświetlenia skazywałbym na kamieniołomy. Miałem nie raz sytuację kiedy
      wyprzedzałem w nocy ( po ciemaku ), poza terenem zabudowanym i w ostatniej
      chwili ratowałem życie jakiemuś debilowi na rowerze. Czy to jest q...wa taki
      problem zakupić dwa odblaski ? jeden na tył a drugi na przód roweru - nie
      więcej jak 5złotych może uratować komuś życie.
      • hauabaua Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 21:33
        Zgadzam się w 100%. Debili na rowerach należałoby piętnować rozpalonym żelazem. ;-)
        Zaliczyłbym do nich też babcie w zapaskach i wieśniaków, którzy ni z tego,
        ni z owego skręcają w lewo do swojej zagrody bez śladu sygnalizacji, nie mówiąc
        już o obejrzeniu się (nic nadjeżdżająceg nie słyszę, to skręcam).
        Albo wariant "zginiemy oboje i ty o tym wiesz"- machnięcie ręką i skręt w tej
        samej sekundzie, oczywiście bez zerknięcia za się. ;-)
        To pisałem jako rowerzysta. W aucie jak tylko podejrzewam, że "cyklista" przede
        mną może mieć złe zamiary, daję zawczasu po klaksonie.
        .
      • aj11 Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 18.05.05, 01:07
        trochę zbocze z tematu, ale kiedyś śmigałem ok. 35km/h deptakiem w lesie. Była
        mmniej więcej 22, do tego dosyć mocna mgła. Trzymałem się drogi rowerowej. I w
        pewnym momencie widzę czerwone migające światełko. Ja jeszze po pedałach daję,
        szykuję się do wyprzedzenia osobnika łagodnym łukiem i nagle wydaje mi się, że
        coś za szybko się zbliżam do niego. Okazało się, że jakiś cwaniak zamontował
        sobie takie światło z przodu - o mały włos, a chyba bym się z kimś (nie
        zdąrzyłem nawet zerknąć na twarz i w zasadzie tylko moge powiedzieć, ze po
        zarysie sylwetki oceniam tego kogos na osobę dorosłą) zamienił mózgiem.
        Naprawdę mogło się to skończyc kalectwem do konca zycia dla nas obu.
        Wolę nie oświetlonego jak oświetlonego inanczej
        pozdro
    • gixera Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 22:29
      jechalam kiedys sobie po krawezniku rowerem i jakas swieta krowa kaszlunem mi
      wyjechala, w reultacie powaznie skrecilam sobie kostke, ludzie naprawcie sobie
      hamulce (i kierunki), bo w tych starych gruchotach w ogole nie widac gdzie
      chcecie jechac.
    • logis_on_line Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 23:10
      Na koniec złóż sobie wiosenne przyrzeczenie:
      > "Ilekroć zobaczę nadjeżdżającego rowerzystę, poświęcę 3 cenne sekundy, żeby,
      > zanim przetnę mu drogę, właściwie ocenić jego prędkość i nie doprowadzić do
      > tragedii."

      To wszystko racja, ale jadąc rowerem należy i takie sytuacje uwzględniać, że
      ktoś się zagapi lub nie doceni możliwości rowerzysty.
      Każdy jest kowalem swojego losu - swoim dzieciom (pełnoletnim) zakazałem jazdy
      rowerem w normalnym ruchu ulicznym, po moich wcześniejszych doświadczeniach.
      Napiszę tylko, że autobusy lubią zaskakiwać swoim bezszelestnym pojawieniem się
      tuż koło lewego łokcia i to zdecydowało, że nie zamierzam nadstawiać karku dla
      bycia supermenem na naszych zatłoczonych i pełnych pijanych kierowców ulicach.
      A sam mam m.in. poloneza i nie uważam, by to auto wyrózniało się brakiem
      akceleracji - wiele aut współczenych ma gorsze wyniki od niego.
      Pozdrawiam
      • conveyor Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 16.05.05, 23:37
        1.4 K16, czy 2.0? bo jak zaden z tych to jakos nie wierze w ta lepsza akceleracje od wielu wspolczesnych aut...
    • mbanaszk Re: Do przeciętnego kierowcy 16.05.05, 23:13
      Tu niestety trzeba dodać DO WSZYSTKICH KIEROWCÓW wymuszających pierszeństwo na
      rowerzystach i użytkownikach FIATÓW 126p... kiedys celowo wypieprzyłem w
      gościa, który myślał że zdąży... A co maluch to gorszy ?
    • kali.gulla Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 17.05.05, 14:05
      Co do cyklistów i trąbienia to to raczej unikam tego zestawienia.
      Najczęściej jak się zatrąbi to taka ofiara odwraca się, żeby zobaczyć co to tak
      na niego może trąbićz tyłu (myślą, że UFO, czy co?). A jak się już odwraca, to
      łapki lecą za głową i skręca dzięcioł jeden z drugim na środek drogi, prosto
      pod koła. Szczególnie starsze kobitki w tym celują.
      A tycz bez światełek za jaja bym wieszał na najbliższej latarni lub drzewie
      (zależy co bliżej).
      A poza tym do cyklistów nic nie mam, sam przemykam czasami, ale światełka mam i
      luźny kręgosłup też co nie powoduje zmiany kierunku ruchu ze zmianą kierunku
      patrzenia.
    • edek40 Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 17.05.05, 15:24
      Prawdziutka prawda.
    • expertyzer Re: Do przeciętnego kierowcy: Żuka, Poloneza Truc 17.05.05, 16:26
      Jakby taki przeciętny kierowca Żuka czekał aż będzie miał wolne na wszystkie
      strony to by wszystcy trąbili,że zawalidroga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja