stare dobre czasy...gdzie one sa

06.06.05, 23:56
hej
nie macie moze wrazenia ze wszystkie fajne samochody i nie tylko zostały juz dawno wyprodukowane i ze tereaz to jakies jednorazowe puszki na baterie produkuja? gdzie ta legendarna jakos samochodów japonskich no i niemieckich? czy aby z nadejscie globalizacji nie nastapiło dramatyczne pogorszenie jakosci bezwzglednie u wszystkich? ja nie wierze w żadych zasranych brudasów czy ping pongów - dla mnie to sa dziwacy i moga co najwyzej produkowac pojemniki na smieci a nie wóżki....no ale dla koncernu nie liczyc sie klient ale zysk....my jestesmy na ostatnim miejscu
    • fiatmarea Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 07.06.05, 01:08
      Nie! To nie tak! Nie dołuj się tak strasznie! Ludzie się starzeją, samochody
      się starzeją i tak dalej. To co się podobało Wam kiedyś to już było, to teraz
      podoba się mi (jestem z rocznika 1986), to też wozy nowe. Chociaż nie wszystko.
      Pomyśl, kto nie wzdychał za młodu do niektórych nowych modeli?
      • edek40 Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 07.06.05, 08:42
        To moze sie starzeje. Jak bylem mlodszy to podobaly mi sie samochody wspolczesne i starsze. Teraz juz tylko starsze. Jezeli bede musial wybierac cos nowego, to przyznam, ze bedzie to wybor miedzy jedna choroba wenetyczna, a druga... A niektore te jedzidelka maja do tego zegary cetralnie...
        • callafior Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 07.06.05, 13:13
          te zegary centralnie ułożone to jest ostatnia porażka! Nie znoszę tego.
          ---------
          Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
          • fiatmarea Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 07.06.05, 21:19
            Ja też ich nie lubię. Mogą się zewnętrznie podobać, ale moim zdaniem są
            skrajnie niepraktyczne. A jeszcze gorzej, jak są po prostu wyświetlaczami,
            które podają gołe dane i to jeszcze kolorowe i mrygające. Mrygające kontrolki
            dało się zcierpieć w lanciach z lat 80, wyświetlacze uszły w lagondzie, ale
            żeby to wszystko na raz i to jeszcze po środku deski? Jak dla mnie - przegięcie.
            • elvispresley Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 07.06.05, 21:28
              No dajcie spokój. Ile aut ma dziś centralne wyświetlacze? Kilka cytryn, kilka
              renault, toyoty mają? Nissan chyba jeden. Niemcy na razie nie, ale oni zawsze
              byli przegrani w kwestii nowości. Nie jest tak źle. Z resztą każda z ww marek
              ma w swojej ofercie autka z "normalnymi" wyświetlaczami, więc.. dla każdego cuś
              dobrego. btw, mnie centrala nie przeszkadza.pzdr
    • junkier Re: stare dobre czasy...w USA ! 07.06.05, 13:17
      Powrot do wyrazistej stylizacji w USA, przynajmniej w stajni Chryslera: od
      czasow PT Cruisera nie wypuscili jeszcze zlego modelu no a nowy Grand Cherokee,
      ale przede wszystkim 300M no i CHARGER to w mojej prywatnej ocenie rewelacja.
    • sven_b Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 07.06.05, 13:19
      Mam podobne odczucia. Obecna moda na auta w ksztalcie kapelusza (Corolla, Civic
      5 drzwi, Fabia, Golf, Megane II) badz zwalistego kloca (Avensis, BMW 7, Vectra
      C Sedan) czy pokraczne kombi (Astra III, Vectra C) to zamach na lekka,
      estetyczna i klasyczna linie jaka powinien miec samochod. Jest kilka aut bo
      nawet nie marek, ktore sie bronia, ale to juz jednostki. Milo zawiesic oko na
      nowym Accordzie, S60 czy 9-3 SportSedan. Ale to moja, byc moze subiektywna
      ocena.
      • fiatmarea Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 07.06.05, 21:23
        W sumie o gustach się nie dyskutuje, ale były takie wybryki jak przednie
        reflektory bmw 5, linia nadwozia forda ka (która niektórym się podoba) i długo
        by tak można wymieniać, ale jedni lubią śledzie, a drudzy blondynki. Ważniejsze
        jest chyba, żeby w środku było wygodnie i praktycznie. I bez zegarów na środku
        deski rozdzielczej.
        • sven_b Re: stare dobre czasy...gdzie one sa 08.06.05, 10:26
          "Ważniejsze jest chyba, żeby w środku było wygodnie i praktycznie."

          Wygoda i praktyka owszem. Zgodzisz sie jednak ze sa setki blondynek i setki
          aut, ale to moje musi miec w sobie to cos co je wyroznia z tlumu, co powoduje,
          ze sie za nim obejrze po tygodniu, miesiacu, roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja