ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie

08.06.05, 09:26
mieszkam w holandii i z tej racji postanowilem kupic uzywane auto w tym kraju.
Tyle teraz gadaja jakie to tanie samochody tu maja. Wiec niech teraz ktos mi
otworzy oczy, bo ktos robi z nas wariatow i juz zupelnie nie wiem co to za
samochody sa sprowadzane do Polski. Przyklad - Renault Laguna II, rok 2001,
full wypas. Samochod z przebiegiem ok. 40 tys km w Holandii kosztuje min. 13
tys euro (www.autotrader.nl lub www.autoscout24.nl). Tym czasem widze na
onecie oferte sprzedazy takiej samej laguny za 7500 euro (jeszcze chyba nie
zarejestrowany w kraju). Ten model kupiony w salonie w Polsce z 2001 roku
kosztuje ok 45 tys zl (a mozna znalezc taniej, rozpietosc cen budzi
podejrzenia). Ta rozbieznosc cen miedzy krajowymi a holenderskimi samochodami
to nie przypadek tylko regula. Wszystkie samochody jakie sprawdzalem sa tansze
w Polsce. Wiec ktos robi z nas wariata. Zastanawiam sie co to za samochody
trafiaja do Polski, ale im w ogole nie ufam.
    • michal_p11 Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 09:31
      Zdziwiony? :) Jasna sprawa jest, ze do Polski trafiaja wraki.

      --
      Wygraj
      www.fajnekonkursy.pl
    • alonzo-kaloryfer Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 09:33
      Tansze sa z reguly około 7-letnie i starsze modele.
    • paszis Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 10:06
      Ja z kolei mieszkam w wloszech i tu auta sa tansze jak w niemczeh.
      Popatrz na ceny w gazetach lokalnych bo ceny autoscout24 sa jakies wysokie?
      Ale faktycznie sporo aut jest drozszych jak w polsce?? szczegolnie te 3~7 lat i w dobrym stanie.
      Mi sie udalo kupic od 1 wlasciciela FIAT BRAVO 2000r 1,6l 16V (wszystkie dodatki) 80tys za 2700Eu, ale to ubezpieczenie!!!! 900Eu mysle ze dobrym rozwiazaniem jest kupic auto ubezpieczone w kraju spore oszczednosci w ubezpieczeniu!!!
      I jeszcze rejestrazja (zmiana wlasciciela) 480EU!!!! masakra wiem ze w niemczech to tylko 35Eu, ale za to benzyne bede mial po !!!! 60-CENTOW !!!! :)

      Pozdrawiam...
      • janptak Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 15:56
        60 centow za benzyne we Wloszech?? Gdzie?? Okolice Neapolu, tankowanie wczoraj
        1,24 E za litr. 3 dni temu - Sycylia - 1,22 E za litr. To moze we Wlochach pod
        Warszawa.....
        Pozdrowka
        • paszis Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 20:08
          > 60 centow za benzyne we Wloszech?? Gdzie?? Okolice Neapolu, tankowanie wczoraj
          > 1,24 E za litr. 3 dni temu - Sycylia - 1,22 E za litr. To moze we Wlochach pod
          > Warszawa.....
          > Pozdrowka

          He he w Trieste dla mieszkancow teraz 0,60Eu 95 na Agip :)(normalnie 2x tyle)

          Pozdrawiam...
        • paszis Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 20:16
          > 60 centow za benzyne we Wloszech?? Gdzie?? Okolice Neapolu, tankowanie wczoraj
          > 1,24 E za litr. 3 dni temu - Sycylia - 1,22 E za litr. To moze we Wlochach pod
          > Warszawa.....
          > Pozdrowka

          A w Wlochach pod Warszawa zupelnie niemozlowe bo jest po ~97Centow!!!
    • swoboda_t Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 12:40
      Po pierwsze-w Holandii jest drożej niż w Niemczech, skąd trafia do nas
      najwiecej samochodów. Po drugie-porównujesz auta młode, a te są u nas zwykle w
      podobnych cenach jak np. w Niemczech. Samochody od ok. 7 lat były jeszcze rok w
      temu wyraźnie droższe w Polsce, samochody pow 10-12 lat to już KILKAKROTNIE
      droższe. Stąd min.ich przewaga w strukturze "importu". Jeśli sprowadza się auta
      młode(czyt.jeśli handlarz sprowadza, anie sprowadaza się dla siebie), to
      zwykle są po mniejszych lub większych kolizjach lub z dużymi przebiegami, które
      na zachodzie wpływają na wartość w większym stopniu niż u nas. Co ciekawe, jak
      już wspomniano we Włoszech auta bywają jeszcze tańsze niż w Niemczech. Nie
      wspominając już o Anglii i Irlandii, gdzie często ceny są wręcz śmieszne(stąd
      wiele aut, głównie na części, przyjeżdża stamtąd). A tam na marginesie-kilka
      lat temu w niemieckiej prasie widywałem ogłoszenia, z których wynikało, że z
      Niemiec sprowadza się auta nie tylko na wschód, ale również min. do Holandii i
      Szwecji. Co ciekawe, importerów interesowały głównie auta uszkodzone lub z
      dużymi przebiegami. Czysta ekonomia. Wnioski wyciągnijcie sami.
      • swoboda_t Przeglądałem Allegro i takie oto cóś utrafiłem :) 08.06.05, 13:20
        www.allegro.pl/show_item.php?item=53130961 NAwet zakłądając, że pod
        karoserią kryją się jakieś zaniedbania mechaniczne, że poduszki odpaliły itp.
        to cena jest śmieszna.
        • mike68 Re: Sam ostatnio szukałem sprowadzanego 08.06.05, 13:33
          i nie kupiłem sprowadzanego bo 'bezwypadkowosc' watpliwa była
          Przód cały malowany , szyby kazda inna - klima nie działała
          światła w 3 latku chyba ze szrotu bo zółte klosze
          szkoda było jazdy.Ale kupiłem za to
          auto z pełnymi dokumentami i serwisem - pewnym przebiegiem
          i od pierwszego własciciela - salonowe i fakt że drozej dałem
          ale jestem zadowolony a o to mi chodziło
        • thomasson Re: Przeglądałem Allegro i takie oto cóś utrafiłe 08.06.05, 18:41
          swoboda_t napisał:

          > www.allegro.pl/show_item.php?item=53130961 NAwet
          zakłądając, że pod
          > karoserią kryją się jakieś zaniedbania mechaniczne, że poduszki odpaliły itp.
          > to cena jest śmieszna.
          ==========================================
          chyba nie doczytałeś, jest to wersja angielska czyli kierownica po prawej
          stronie (koszt przeróbki około 10tys) + naprawa blachy = wielkie g... a nie okazja.
          • swoboda_t Chyba nie doczytałeś mojego wcześniejszego postu. 08.06.05, 19:12
            Zresztą, nawet gdyby trzeba doń włożyć 10 tysięcy (to aż nadto,przekładka nie
            jest taka droga) to i tak dopiero zbliżamy się do wartości carismy 99 na rynku
            polskim.
    • az555 Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 20:03
      auta ,,na Polske"-to specyficzna grupa aut.W Holandii gdyby sprzedał
      Holenndrowi auto typu,,na Polskę",rodzina mogłaby sie niewypłacić z
      odszkodowaniami do końca życia
      • walluk Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 22:50
        Nie wiem czy "zbakańce" są takie ostre z tymmi odszkodowaniami, wątpię w to.
        Pewnie są tam też biedni i bogaci, tylko przepisy sa tak skonstruowane że stare
        Auto tez kosztuje i opłaca się je sprzedać, pozatym to ze tam sie kupuje
        samochodyw lepszym stanie technicznym to nie wynik wrodzonej uczciwosci a
        następstwo faktu że jezdzi sie po lepszych drogach, serwisuje etc. A jak się ma
        samochód "wyeksploatowany" to nikomu sie nie chce kombinować aby dostac pareset
        euro więcej i "podrasowywac" auta do sprzedazy, sprzedaje się je takie jest.
        Tylko jacys szemrani Turcy, Murzyni i inni bawią się w takie podkrecanie bo
        najczęsciej z tego żyją. Pozatym auta "na Polskę" to wcale nie stoją na
        specjalnych-oddzielnych parkingach. To zazwyczaj samochody które maja swój wiek
        i odpowiednią dla polskiej kieszeni cenę. I na tym chyba korzystamy bo tak
        przyszłoby nam jezdzić maluchem lub dużym fiatem??
    • hondziarz Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 08.06.05, 21:49
      z zachodu do polski opłaca się sprowadzać starsze auta, ze starszymi normami
      emisji spalin. One np, w niemczech są tanie jak barszcz, bo niemce mają podatek
      ekologiczny, który powoduje po prostu tyle, że opłaca się lepiej sprzedać auto
      i kupić nowsze, niż trzymać stare i bulić na podatki ekologiczne.
    • gls1 Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 09.06.05, 10:27
      W stosunku do plac holenderskich to samochody tam i tak sa o ladne
      kilkadziesiat procent tansze niz w polsce...
    • ka_pa33 Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 09.06.05, 12:08
      kupili rozwaloną lagunę w Holandii i za kilka tysięcy taką samą ale kradzioną.
      Tą legalną rozwaloną naprawili częściami z tej taniutkiej ale kradzionej i masz
      fenomen cenowy. Cudów nie ma, import szrotów nie tylko niszczy sprzedaż nowych
      samochodów ale też napędza złodziei. Ciekawe kiedy w końcu ktoś coś z tym
      zrobi.
      • swoboda_t Co proponujesz?? 09.06.05, 12:28
        Przez ostatnie trzynaście lat-z trzymiesięczną przerwą w 2002 roku-sprowadzanie
        samochodów do Polski wiązało się z najróżniejszymi ograniczeniami. Wysokie
        opłaty, wiek góra 10 lat, brak "istotnych" uszkodzeń, zaświadczenia,
        potwierdzenia itd.itp. Skutkiem czego samochody w Polsce były drogie,
        kiepskiej jakości, żyły wiecznie, sprowadazano niemal wyłącznie auta rozbite(a
        latach 92-97 rozkrecano je przed granicą) a i te krajowe rozbitki schodziły jak
        bułeczki. Złodziejstwo było, jest i... (??) Jeśli wolny rynek, swoboda
        przepływu towarów i czysta ekonomia nic z "tym nie zrobią" (a zrobią, już
        robią) to napewno nie "zrobi z tym" nic żaden urzędnik. Im więcej przeszkód,
        opłat i wymagań tym jest gorzej. Pomyśl nad tym chwilę, dobrze Ci zrobi.
        Sprzedaż nowych samochodów "niszczy" niski poziom zarobków, kiepskie nastroje
        społeczne, wysokie ceny samochodów, paliw, ubezpieczeń, serwisu... Jeśli
        według Ciebie lepiej dla Polaków, żeby jeździli droższymi i gorszymi
        samochodami niż tańszymi i lepszymi, to... hmm, brak mi słów :)
        • ka_pa33 Re: Co proponujesz?? 09.06.05, 12:44
          Generalnie tobie też dobrze zrobi jak pomyślisz. Ja mówię o łamaniu prawa albo
          naginaniu prawa, sprowadzaniu samochodów za 1 Euro !!!, naprawianiu w szopie
          przez ludzi którzy nie płacą podatków i używają często kradzionych części. Czy
          to jest według ciebie wolny rynek i konkurencja ??? Dlaczego uważasz że droższe
          samochody są gorsze (bo są nowe i w trakcie wypadku nie rozpadnę się na dwie
          części a ze środka nie wypadnie kawałek tramwaju). Niby te tańsze są lepsze, bo
          można nimi przyszpanować.... Na pęczki można liczyć właścicieli tych "starszych
          ale lepszych" samochodów, którze wyżyłowali się na zakup szpanerskiej marki ale
          nie stać ich później np. na zakup opon zimowych, a naprawiają te samochody u
          kolegi w garażu używając nie orginalnych części albo pochodzących z kradzieży i
          robiąc z tego samochodu jeszcze większy wrak niż był przed zakupem. Winszuję
          popierania cwaniactwa. Ja nie wierzę w cudownie tańsze i w dodatku lepsze
          samochody z zagranicy.
          • swoboda_t Nadal nie rozumiesz!! 09.06.05, 15:46
            Wybór między gorszymi i droższymi a tańszymi i lepszymi to nie wybór między
            nowym a starym. Wbrew temu co się Tobie i Tobie podobnym wydaje ktoś, kto
            kupuje auto za 5 czy 10 tysięcy nie kupi nowego za 30-40. Wspomniany wybór, to
            wybór między 15 letnim Golfem II w dobrym stanie za 4 tysiące, a 20 letnim
            zardzewiałym i koślawym za 5. To wybór między zadbanym 13-letnim Audi 80 a
            koślawym składakiem z roku 88. Taka jest różnica, między tym co co mamy teraz,
            a tym co było przed akcesją. Nagiannie prawa jest efektem złodziejskiej
            polityki, o której wszyscy wiedzą, że bazuje na nielegalnych przepisach. Gdyby
            nie te przepisy, auta byłyby lepsze. Co do naprawiania w szopie-widać nie
            wyciągnąłeś wniosków z tego co wcześniej napisałem i widać nie wiesz jak
            wygląda rynek w praktyce. Powypadkowe auta to w zasadzie wyłącznie egzemplarze
            nowe i relatywnie dużej wartości-a te stanowią niewielki odeset sprowadzanych(a
            i nie każde młode jest rozbite). Starych rozbitków sprowadzać się nie opłaca.
            Zasilają niemiecki rynek wtórny częściami. Wszelakie restrykcje, które zapewne
            Tobie się marzą, prowadzą jak już wcześniej pisałem do zmiany
            struktury "importu" na korzyść aut rozbitych, w złym stanie itd.itp. Wyjrzyj za
            okno. Ile widzisz starych Ład, małych i dużych Fiatów, 25-letnich Audi, Fordów
            i Mercedesów?? Dzięki sprowadzaniu tych wszystkich "szrotów" mamy dziś auta
            nowocześniejsze i tańsze niż przed rokiem(średni wiek auta sprowadzanego jest
            niższy niż średni wiek zarejestrowanego w Polsce)-czy to źle?? Piszę to
            wszystko nie dlatego, żę jestem importerem-bo nie jestem. Piszę to wszystko nie
            dlatego, że kupiłem auto za odrą-bo nie kupiłem. Piszę to wszystko, bo cieszę
            się, że dziś starsze auta są tylko nieco droższe niż w Niemczech-a nie dwu-
            tzrykrotnie, jak kiedyś. Piszę to, bo wolę oglądać za oknem i na ulicach 10-
            letnie Mondeo i Astry, niż 20-letnie Polonezy i Sierry. Bo wolę, żeby 18-letni
            Kadett po wypadku trafił na złom, z uwagi na małą wartość, niż był po raz n-ty
            reanimowany, bo wart jest kilka ładnych tysięcy. I nade wszystko piszę to, bo
            nie znoszę ciasnoty umysłowej i braku samodzielnego myślenia-tak typowych dla
            naszego społeczeństwa. I tak miłych wszelkiej maści lobbystom serwującym-
            bywa,że w "poważnych" mediach-specjalną papkę dla bezmyślnych mas, które potem
            tępo powtarzają, że wolność nie jest dla Nich dobra, że państwo powinno za nich
            decydować i myśleć.

            P.S.: Chętnie zobaczyłbym statystykę dot. samochodów rozbijanych w kraju(zwykle
            szkoda całkowita-ubezpeiczalnia daje Ci kasę minus wartosc wraku-a Ty se go
            zrób albo sprzedaj), które potem wracają na drogę po szpachloterapii. Kto wie,
            czy nie jest Ich więcej niż tych mocno rozbitych sprowadzanych. To jest
            prawdziwy problem-jak wyeliminować z ruchu i obiegu takie upiory. Ale pewnie
            nie tak wdzięczny, jak sprowadzanie samochodów.
            • swoboda_t I jeszcze taka ciekawoskta. 09.06.05, 16:19
              W poniedziałkowej Gazecie Prawnej jest krótki artykuł o używanych samochodach.
              W zasadzie jest to przedruk ze strony Eurotaxu, no ale niech będzie. Otóż z
              badań tegoż Eurotaxu zilustrowanych wykresami wynika, że w grupie aut 3-letnich
              (małych i kompaktów) spadek wartości na przestrzeni ostatniego półrocza jest
              niewielki-kilkuprocentowy, można rzec naturalny(w końcu te auta się starzeją, a
              nie młodnieją). Poważne spadki cen wsród przykładowych modeli dotyczą jedynie
              Passata i Laguny. Tak się dziwnie składa, że na rynku są od niedawna nowe
              modele... Passata i Laguny. Przypadek??
        • ka_pa33 Re: Co proponujesz?? 09.06.05, 12:55
          a tak na marginesie złodziejstwa. Było, jest i będzie dopóki będzie popyt na
          ich usługi. Dla idei kradną tylko kleptomani, cała reszta dlatego że ma
          nabywców na kradzione rzeczy. A ci nabywcy sa wśród nas, niestety. I mówię tu
          również o tych którzy skusili się chodźby na taniutkie oryginalne felgi,
          pozdrawiam nabywcę moich ....
    • callafior Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 09.06.05, 14:33
      No wiesz, bo ta "polska" laguna jest tańsza, bo to promocja - 5 kg szpachli
      gratis :)))
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • alewoj Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 09.06.05, 15:07
      od lipca 2004 jeżdżę oplem astrą kombi 1.6i 1995 oprócz poduszek "goła" ale
      wszystko działa, do tej pory oprócz 2xoleju i wycieraczek nie wymieniłem w niej
      NIC (odpukać) miała wgnieciony niezarysowany lewy predni błotnik (i nadal ma).
      sporwadozna była przez "sprowadzacza", kóry pewnie zarobił na niej niemało.
      wożę 4-os rodzinę jest wygodna i ekonomiczna, zaryzykiwałbym nawet zdanie, że
      jest w lepszym stnie technicznym niz nowe produkty FIATA, nawet nie złozyłem
      gazu bo stwierdziłem, że pali nienajgorzej zapłaciłem po akcyzie i po
      przeglądzie niecałe 10 000 pln
      pozdrówka
      ps. kupię żonie samochód - też sprowadzony
      • niki27 2x olej w 12 m-cy? 09.06.05, 15:56
        Dlaczego juz dwa razy wymieniałeś olej? Przepraszam że pytam, ale wychodzi, że
        wymieniałeś olej co cztery miesiące (i zbliża ci się termin kolejnej
        wymiany...).
        I z całym szacunkiem, ale jeśli sądziąsz, że twoja Astra jest w lepszym stanie
        technicznym od nowego Fiata Stilo SW (zakłądam, że normalnie ekspolatowanego),
        no to gratuluję poczucia rzeczywistości.
        Nie mam nic przeciwko twojej Astrze, ale jednak bez przesady jej z
        wychwalaniem...
    • swoboda_t Zresztą-zajrzyj Tu: 09.06.05, 16:44
      autoscout24.de/home/index/list.asp?ts=6014783&page=1&make=60&model=1964&yearfrom=2001&yearto=2001&sort=price&zipcou
      ntry=D&eurofrom=1000&tot=500&hasimage=1&zipnearest=1&zipgrouping=1000&longpoolid
      =13&noaddress=1&carsperpage=30 Auta najtańsze to zwykle duże przebiegi lub
      jakieś usterki. Stuknięte oczywiśce są tańsze, a mocno rozbite to już naprawdę
      dużo tańsze.
    • kaphis Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 09.06.05, 19:07
      Proste... kupuje sie wrak za 200-300 euro, naciaga rame, wymienia co trzeba,
      klepie co sie da wyklepac, szpachluje, maluje - laczny koszt w granicach
      2000-3000 euro + oplaty. Sprzedajemy jako auto od pierwszego wlasciciela, lekko
      bite zeby nie bylo podejrzen za 2x tyle bo interes sie musi krecic.

      Albo kupuje sie w Polsce zarejestrowany wrak po dachowaniu, spaleniu, zaliczeniu
      drzewa, ciezarowki czy czegokolwiek innego pod warunkiem ze ma nieruszone
      numery. Wycinasz je, bierzesz tablice rejestracyjne i rzeczone numery ze soba do
      niemiec, kupujesz identyczne auto, wspawujesz numery, zakladasz polskie blachy i
      wracasz jako swoim samochodem (tak sie robi z samochodami powyzej 10 lat).

      Albo kupujesz takie auto ktoremu sie konczy TUV za 150-250 euro (powyzej 15 lat)

      Albo faktycznie trafia sie okazja:
      - Audi B8 model na amerykanski rynek, ostatni rok kiedy bylo produkowane, pelny
      wypas (automat, tempomat, klima, komputer, silnik 4,2l, poduszki, pelna
      elektryka), pierwszy wlasciciel, po dobiciu do sciany przy parkowaniu (konieczne
      malowanie zderzaka, wyklepanie 30cm^2 blachy, wymiana przedniej lampy) za 500euro
      - Volvo V70 rocznika nie pamietam (cos kolo 5 lat mialo), tak samo full wypas,
      tez pierwszy wlasciciel, po kolizji na autostradzie (stuknal kogos przy
      wyprzedzaniu), do wymiany lampa przednia z kierunkowskazem, do wyklepania i
      malowania przednie nadkole za 3000 euro

      Tak to mniej wiecej wyglada.
      • fazi_ze_sztazi zapomniales dodac 09.06.05, 19:27
        ze w wielu przypadkach napraw powypadkowych uzywane sa kradzione czesci, czyli
        koszty znowu ida w dol.
        pzdr

        kaphis napisał:
        > Proste... kupuje sie wrak za 200-300 euro, naciaga rame, wymienia co trzeba,
        > klepie co sie da wyklepac, szpachluje, maluje - laczny koszt w granicach
        > 2000-3000 euro + oplaty. Sprzedajemy jako auto od pierwszego wlasciciela,
        lekko
        > bite zeby nie bylo podejrzen za 2x tyle bo interes sie musi krecic.
      • swoboda_t Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 09.06.05, 20:58
        Nooo, Laguny II za 200-300 euro to nawet spalonej nie kupisz. No i przekładek
        się już w zasadzie nie robi(to co napisałeś o autach pow. 10 lat)bo dzięki
        liberalizacji to się nie opłaca-karta pojazdu i akcyza od 10 euro wychodzi
        taniej, no i jest bezpieczniejsza. Tym niemniej z każdym autem używanym
        ("salonowym"również) warto się przejechać na diagnostykę-normalna rzecz.
        • walluk Re: ceny aut uzywanych w Polsce i na zachodzie 10.06.05, 08:49
          W zasadzie się z Tobą zgadzam, jednakże wiem że możlwości "reanimacji"
          samochodu przez polskich "machaników" są ogromne. Nie jest to wcale tak ze nie
          opłaca się reanimować starego samochodu, wprost przeciwnie. Bo skąd tyle lawet
          z czystym złomem?? Sam widziałem jak do granicy lawety na polskich numerach
          ciagną takie auta na które nawet nie chciałbym spojrzeć. Jednakże w polsce też
          sa klienci którzy chca wydać 12000 za samochód i ci którzy wierzą że można
          kupić taniutkie auto (koniecznie na dieslu)za 4000 zł. To dla nich ciągnie sie
          auta stare i pogiete. Aby w polsce je podreperowac i sprzedać. Często jest tak
          że Polacy kupuja samochody byle jakie byle tanie.
          Sam kupiłem dwa Auta w Niemczech a ponadto obserwuje co kupują inni Polacy dla
          siebie. Za sumę 1000 - 2000 euro mozna kupić samochód w takim stanie
          technicznym o jakim w Polsce samochód w wieku 10 lat moze pomarzyć. Problem
          tylko ze nalezy takiego samochodu poszukać.
    • humorek77 niderlandy mają bardzo wysokie podatki !!!! 12.06.05, 23:34
      nawet sięgjące 250% ceny celnej auta. ale jak się je wywozi, to podatki te sa
      "zwracane" więc generalnie kupujesz autko duuuuuużó taniej.

      proste? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja