logis_on_line 10.06.05, 22:35 Zostałem zatrzymany przez (...) i padła propozycja 50 zł 100 zł i 2 punkty. W efekcie puścili mnie wolno. Jakieś wyjaśnienie. Pozdrawiam Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ml_500 Re: Co to miało znaczyć? 10.06.05, 22:40 mnie kiedys zatrzymali za wjechanie na czerwonym swietle na skrzyzowanie. juz sie zanosilo na spory mandat gdy nagle powiedzieli ze sie spiesza dali papiery i pojechali. zanim sie pozbieralem znikneli za zakretem. potem jade patrze a oni stoja przed sklepem i pija cole czyli wcale nie musieli jechac tak predko:) mogli zarobic na ta cole i obiad jeszcze. do dzis nie moge wykombinowac o co im chodzilo:) Link Zgłoś
a_waya Re: Co to miało znaczyć? 10.06.05, 23:00 ml_500 napisał: > mnie kiedys zatrzymali za wjechanie na czerwonym swietle na skrzyzowanie. juz > sie zanosilo na spory mandat gdy nagle powiedzieli ze sie spiesza dali papiery > i pojechali. zanim sie pozbieralem znikneli za zakretem. potem jade patrze a > oni stoja przed sklepem i pija cole czyli wcale nie musieli jechac tak predko:) > > mogli zarobic na ta cole i obiad jeszcze. do dzis nie moge wykombinowac o co im > > chodzilo:) a myszlisz, że oni sami wiedza, czego wtedy chcieli?. :-) Link Zgłoś
ml_500 Re: Co to miało znaczyć? 10.06.05, 23:13 policjanci z reguly dobrze wiedza czego chca:) Link Zgłoś
emes-nju Re: Co to miało znaczyć? 11.06.05, 18:29 Nie wykazales obywatelskiej checi do wspolpracy i nie zaproponowales: a moze by tak bez punktow (za to w kieszen, ale tego sie nie mowi)? Widocznie z punktami nie chcialo im sie pierd... Czy Ty wiesz ile oni musza papierow potem przewalic? Link Zgłoś
hondziarz nie ugólniajcie 11.06.05, 19:44 teksty, ze wszyscy policjanci biorą, czy nawet większość są grubo przesadzone. Może kiedyś tak było, ale ostatnio łapówkarstwo wśród "drogówki" zostało ukrócone. Od lat szkolnych przyjaźnię się z gościem, który od 13 lat pracuje w drogówce. Ostatnio miałem okazję z nim rozmawiać właśnie o łapówkach. Powiedział, że w tej chwili jest mnóstwo kontroli wewnętrznych i prowokacji. Kiedyś też podobno były, ale wtedy brało się w łapę od tych, którzy mieli samochód na firmę (no bo wtedy wiadomo, że to nie glina). Teraz i to się skończyło, bo gliny z biura spraw wewnętrznych potrafią pożyczyć od zaprzyjaźnionego dyrektora czy pracownika jakiejś firmy autko z kratką, którym później bawią się prowokacje. - Zarobię pięć dych na łapówce, do emerytury policyjnej zostało mi nie wiele, na cholere mam ryzykować - mówi znajomy sierżant. Link Zgłoś