Jechałem do W-wy

IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 22.07.02, 09:50
W sobotę wybrałem się w do W-wy w odwiedziny do szwagra. Jechałem z Zagłębia,
a ponieważ lubię zwiedzać i moja żona też, postanowiliśmy udać się tam przez
Kielce i Radom. Do Kielc jazda była przyjemniutka. Aż miło było patrzeć ja na
drodze ludzie ustępują sobie ułatwiając wyprzedzanie. Każdy każdemu zjeżdżał
i jadąc szybko nikt nie miał problemów z maluchami, traktorami itp. Za
Kielcami jechało się średnio. Może dlatego że siąpił deszcz. Za Radomiem
totalny horror. Im bliżej W-wy tym więcej samochodów głównie na warszawskich
numerach za nic mających innych użytkowników drogi. Jadąc w kierunku W-wy
praktycznie musiałem szurać cały czas poboczem bo idioci wyprzedzający zna
przeciwka w ogóle nie zastanawiali się czy wjadą komuś w maskę, czy nie.
Uważają się za jedych użytkowników drogi ? Czułem się jakbym jechał drogą
jednokierunkową pod prąd i inni chcą mnie z tego powodu zabić. Sytuacja
poprawiła się za Grójcem, no ale tam zaczyna się dwupasmówka. W życiu nie
będę już jechał odcinkiem drogi Radom Grójec i innym też nie polecam.
    • Gość: fan zwiedzać Kielce czy Radom też pomysł hihi IP: 2.4.STABLE* / 43.210.32.* 22.07.02, 10:25
      A co do drogi to fakt syfiasta ale nie wiąże tego z rejestracją W...
      Często jeżdżę i ci wszyscy który wyprzedzają na czwartego do Grójca, te
      sportowe Punto Fabie i Octavie potem na dwupasmówce jadą 100 widać to jest
      odmiana klaustrofobii jechać 90 100 bezpiecznie bez szarpania w kolumnie z
      bezpiecznymi odległościami (kiedyś w takim niemieckim programie moto
      powiedzieli że to ok połowa prędkości w metrach tzn jadę setką to powinienem
      mieć ok 50 m odstępu przy deszczu i śniegu ta odległośc powinna być zwiększona
      o ok 50%) nie da rady trzeba powodować zagrożenie. Nic dziwnego że
      przejechałem na klockach 70 tys i nie ma potrzeby ich zmieniać. A co do
      prędkości to jadę dokładnie tak samo szybko jak ci co przede mną.
      Pozdrawiam
    • Gość: crespo Re: Jechałem do W-wy IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 22.07.02, 11:23
      Jezdze tamtedy czesto i stwierdzam, ze przesadzasz.
    • Gość: 130rapid Są takie głupie dni... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 11:43
      ...kiedy na głównych drogach jest horror.
      Nie wiem, to chyba dzieje się na zmianę pogody ;-)
      Wczoraj na trasie Piła - Poznań odchodziły dantejskie sceny, bo cała
      Wielkopolska wracała z weekendu nad morzem i wszyscy chcieli być w domach
      pierwsi, a zanosiło się na burzę (O, proszę! Mam rację, że to zmiana pogody!).
      Utrzymywałem 110-120, a i tak co chwilę uciekałem na pobocze, bo albo ktoś
      bardziej rozpędzony zabierał się do wyprzedzania, albo na chama kończył
      wyprzedzanie z naprzeciwka.
      PZDR
    • Gość: młody Re: Jechałem do W-wy IP: *.pl 22.07.02, 19:03
      Ciekawe spostrzeżenia ale mało obiektywne zakrawające na ignorancje
      geograficzno-rejestracyjną. Otóż Mazowieckie zaczyna się tuż za Sarżyskiem
      Kamienną a to jest jeszcze przed Radomiem tak więc każdy z nich twoim zdaniem
      który ci przeszkodził miał rejestrację "warszawską" :) dobre sobie...

      Jechałem w czwartek do Kielc i z powrotem.(spokojnie 90-110) Tak się dziwnie
      składa że większość chamów, niezdecydowanych, nieobliczalnych, wariatów było z
      Kielc i okolic, nawet nie znają podstaw dobrego zachowania kiedy to po wyraźnym
      ustąpieniu, takim że pasa nie musi zmieniać ani wychylać się na przeciwny NIE
      PODZIĘKUJE.

      Szkoda gadać, w sobotę jechałem na działkę(za Białobrzegami) i niestety było
      podobnie chamy i wariaci z którymi potem się spotkałem na lodach w
      Białobrzegach byli z okolic Tarnobrzegu, Małopolska, Kielce, Wrocław i Radom(a
      to przecież WR..według twoich kryterii "warszawska" rejestracja).

      papa

      • Gość: Arti Rejestracje IP: *.teleaudio.com.pl 22.07.02, 19:35
        Gość portalu: młody napisał(a):

        > Ciekawe spostrzeżenia ale mało obiektywne zakrawające na ignorancje
        > geograficzno-rejestracyjną. Otóż Mazowieckie zaczyna się tuż za Sarżyskiem
        > Kamienną a to jest jeszcze przed Radomiem tak więc każdy z nich twoim zdaniem
        > który ci przeszkodził miał rejestrację "warszawską" :) dobre sobie...
        >
        > Jechałem w czwartek do Kielc i z powrotem.(spokojnie 90-110) Tak się dziwnie
        > składa że większość chamów, niezdecydowanych, nieobliczalnych, wariatów było
        z
        > Kielc i okolic, nawet nie znają podstaw dobrego zachowania kiedy to po
        wyraźnym
        >
        > ustąpieniu, takim że pasa nie musi zmieniać ani wychylać się na przeciwny NIE
        > PODZIĘKUJE.
        >
        > Szkoda gadać, w sobotę jechałem na działkę(za Białobrzegami) i niestety było
        > podobnie chamy i wariaci z którymi potem się spotkałem na lodach w
        > Białobrzegach byli z okolic Tarnobrzegu, Małopolska, Kielce, Wrocław i Radom
        (a
        > to przecież WR..według twoich kryterii "warszawska" rejestracja).
        >

        A skąd Ty wiesz, że według jego KRYTERIÓW warszawską rejestracją jest WR? On
        nie pisał o rejestracji mazowieckiej, tylko warszawskiej, więc pewnie wie, że
        WR to Radom. W życiu nie byłem w Pile, a wiem, że PP to Piła i nie napisałbym o
        takiej rejestracji, że jest poznańska. Zakładam, że nasz kolega z Zagłębia
        odróżnia blachy warszawskie od innych mazowieckich.
        • Gość: młody Re: Rejestracje IP: *.pl 22.07.02, 21:34
          Gość portalu: Arti napisał(a):

          Zakładam, że nasz kolega z Zagłębia
          > odróżnia blachy warszawskie od innych mazowieckich.

          Ciężko powiedzieć bo w powyższych postach padło stwierdzenie "blachy ba W.."


          pozdrawiam
          p.s. Nie zaprzeczam, też spotkałem się z chamstwem kierowców z mojego miasta
          ale z doświadczeń z zeszłego tygodnia(2x tamtędy jechałem) to strasznie szaleje
          na tamtej trasie Grójec, Tarczyn, Warka i inne wioski.
      • Gość: sandwich Re: Jechałem do W-wy IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 23.07.02, 08:15
        Im bliżej W-wy tym więcej samochodów g ł ó w n i e na warszawskich
        > numerach za nic mających innych użytkowników drogi.

        Wiem jakie blachy są warszawskie, bo sam jeżdże służbowym WY i nie twierdze, że
        wszyscy W-cy to idioci i że wszystkie blachy na WY WE WX to W-cy.
        To były tylko moje spostrzeżenia zgodne ze stanem faktycznym i dodam, że
        najgorsi byli właśnie ludzie na warszawskich numerach w drogich samochodach
        typu nowe audi mercedes bmw

        PZDR
Pełna wersja