Michał na wakacjach w Polsce ????????

IP: 62.233.165.* 22.07.02, 11:30
Michał, wczoraj w Warszawie na Grochowskiej widziałem błękitną Camry 2.2 na
szwedzkich numerach. Było to kombi, ale ty przecież chyba nie mówiłeś że masz
sedana. Pamiętałem numery, ale już zapomniałem, końcówka była chyba 132. Czy
to Ty na wakacjach w Polsce ? Chociaż jak jesteś w Polsce to pewnie nie
odpiszesz.
    • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 22.07.02, 16:54
      Czesc MIloszu!
      Nie to niebylem Ja ,moja jest zwykla czterodrzwiowa.Wiesz w tym roku niemialem
      urlopu wiecej jak jeden tydzien do wykorzystanie teraz.Musi zostac jeszcze na
      zime na alpy.To troche opowiem co zrobilem,trzeba niezlego wariata i
      samochodziarza aby w tym wieku sie tak wyglupiac.Wyjezdzamy w nocy rano w
      zeszla niedziele z Szwecji mostem przez Sund do Kopenhagi i do Rödby.Z tamtad
      promem do Puttgarden i potem do znajomych do Essen.Auto szlo pieknie autobahn
      pusty to poprosilem zone i poproweadzila.Tak sie jej spodobal cruiser ze sobie
      ustawila na 190km/h i prula.Ocknolem sie i patrze na licznik czys Ty
      zwariowala,wiesz ile Ty robisz metrow na sekunde,Ona mi odpalila wiesz
      kolezanki na PalTalku z NIemiec powiadaja ze jak woza dzieci do przedszkola to
      trzymaju po 200km/h na autobahnie.Mowie One tam mieszkaja i obsewuja swoich
      mezow jak to sie robi.Na szczescie zrobilo sie ciasnawo i mogla sobie tylko
      pozwolic na 140km/h.Po przewrwie dwugodzinnej w Essen gonimy do Genewy jedziemy
      przez Frankfurt i w dol jestemy na miejscu godzina 20.oo Autko cudowne zadnych
      problemow, mimo ze ma na karku juz 355600km.Po trzech dniach jedziemy do
      Wenecji.Tutaj ciekawostka po zjezdie z St Bernnard passen wpadamy na ich
      wloskie autostrada.Max 130km/h platne licza sobie dosc dobrze.Nagle uslyszalem
      ciche pykniecie pod maska i lekki smrod spalenia plastiku.Obserwuje bacznie
      wszystkie przyrzady jest okej to niestaje.Mijamy Milano upal dochpodzi do 30C w
      cieniu i powyzej 150km/h zaczyna temperatura lekko isc do gory az pod
      czerwone.Odrazu full AC i wlaczam ogrzewanie na 20% temperatura spada do
      normy.Po pobycie w Punta Sabioni gonimy do Berchtesgaden na Camping Allweg aby
      sie przespac i do domu.Tam robimy ture, na Kehlstein, pod wieczor autobusem do
      gory i schodzimy na piechote.Duze zmiany.Wszytko co stare jest mielone i
      stawiaja na miejscu Göringa i Bormana willi olbrzymi intercontinentall hotel.W
      nocy jestemy o godzinie 5 rano w domu w poniedzialek.. Otworzylem maske i co
      sie stalo zatarl sie motor od wentylatora i zapalil spalila sie obudowa
      plastikowa na chlodnicy wirnik z lopatkami sie stopil na osce motoru i
      spokojnie to sobie sie polozylo na chlodnicy.W tym czasie komp przelaczyl cale
      chlodzenie na drugi motor i wentylator dlatego nie zauwazylem zadnej
      zmiany.Konstrukcja jak w lotnictwie wszystko podwojne, dlatego niezawodne
      dojechalismy bez problemu.Pojechalem odrazu do Harrys bil skrot i chlopcy dali
      za sto koron cala taka nowa czesc, to jest motor wentylator i plastikowy
      stelaz, kupic nowa fabrycznie to by kosztowalo minimum z 1000koron.
      Tak wygladaly moje wakacje 1 tydzien i 5600km zaliczone i co ciekawe
      niezmeczony i odwiedzilem tych co chialem i troszke po gorach polazilem i sie w
      morzu tez kapalem.Do dzisiaj skora boli od tego ichniejszego slonca.Dzisiaj
      unas lejeje jak z cebra. Pzdr.Michal
      P.S troszke moze nie natemat , ale jak pytales to odpowiedzilalem pod katem
      samochodu.
      • Gość: gregor Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 17:32
        No, Michał, nieźle powojowałeś....

        Po których autostradach jeździ Ci się najlepiej?

        Dla mnie nr 1 to Włochy (trochę tam mieszkałem-pisałem o zlocie Ferrari), tyle
        że drogo - ale nawierzchnia ok.

        nr2 - Francja - też drogo, a później Niemcy, Austria. Nie byłem nigdy np w
        Danii, Szwecji, ale Belgia to na mój gust syf - tz autobahna.

        Pozdr już z Polski
        Gregor
        • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 22.07.02, 18:10
          Czesc Gregor!
          Jestem niewybredny.Ciesze sie z kazdej nawierzchni po warunkiem ,aby byla
          rowna.Tak Wlochy Francja sa drogie.Co chwila bramki i trzeba bulic,albo zalozyc
          we Wloszech Tele Pass u nas w Szwecji nazywa sie to Brobizz,jest to urzadzenie
          zakupione w danym kraju i sa podane Twoje dane osobowe i konto z ktorego
          automatycznie podczas przejazdu nastepuje rejestracja i potracenie z konta
          oplaty za przejazd.Jest duza znizka jak sie duzo jezdzi przez most,no i nie
          trzeba w kolejkach stac.KJak masz to urzadzenie odrazu droga wyswietla sie
          zielona i szlabany sie podnosza i po minieciu full gaz.
          Wloskie sa swietne,nawierzchnia idealnie rowna,kierowcy tacy sami jak w
          polsce ,ale zdyscyplinowani.Podpusczali mnie ja ich i co zauwazylem,maja takie
          same prawa jak i my tzn ponad 30% dopuszczalna zabieraja prawo jazdy.Do
          130km/h wszyscy sie caly czas tasuja.Wyscigowcy do 160km/h ale nie
          wyzej,podpuscili mnie jakims stillo fiatem nawet ladnie go wyciolem ,ale
          wszedlem odrazu na 200km/h i ten zostal jak tak przypieprzalem dluzsza chwile
          to wlsi zrobili mi zupelnie wolny pass.Puscilo sie zamna pare audi ale bylo za
          goraca niedali rady.Zona mi zaczela suszyc glowe pelne ogrzewanie w srodku aby
          nie zagrzac motoru.Mialem sczescie nikt nie zarejestrowal tego wariactwa.
          Francji nie doswiadczylem duzo kuzyn zony prowadzil ich auto bylem
          pasazerem,Sz<wajcaria bardzo mile troche waskie ale da sie spokojnie
          jechac.Uprzejmi swissarze.Austria lubie wyremontowane rowne szerokie.Po gorach
          trzeba uwazac i nie prtzeciazac motoru.Spodkalem duzo Rodakow.Widac ,ze w
          Polsce nie ucza szybkiej jazdy,dla niejednego to moze sie skonczyc utrata
          zdrowia lub zycia.Taki kwiatek kolo Villach autobahn schopdzi w dol i w
          lewo .ja mam okolo 140km/h i jade najszybszym pasem,zakret bire normalnie bez
          technicznej pomocy,nie potrzeba,tzna zaczynam w srodku mojego pasa i koncze w
          srodku mojego pasa to trzeba kochani planowac przed kazdym zakretem musicie byc
          zwiazani dusza z samochodem , wtym czasie jest polskie auto na tym zakrecie
          zaczyna rowniez w srodku jedzie passem wolniejszym czyli mnejsze opory na
          kierownicy mniejsza sila odsrodkowa i w srodku zakretu sciaga do lini lewj
          czyli mojej DLACZEGO? ze strachu ze wyleci ma okolo 120km /h niema zadnego
          niebespieczenstwa.Autobahn jest budowany na 160km/h na zakrecie.Pamietajcie raz
          wziety zakret trzeba tym samym skretem skonczyc niewolno zaciesniac przy
          niepewnej nawierzchni tylek moze wpasc w poslizg,to jest podstawa nauki jazdy
          szybkiej.Tutaj niepomoze wcisniecie wiecej gazu przy przednim napedzie te auto
          bylo na swoich granicznych parametrach.W sportowych gdzie jest zapas mocy to
          zaden problem.No myslalem ze mnie cmoknie,a wtedy Sw Piotrze otwieraj swe wrota
          dla scigantow.
          Niemieckie lubie sa bardzo dobre, ale przepelnione.Dunskie Troszke miniaturki
          poodobnie jak w Hollandi,angielskie tez sa dobre duzo jezdilem w lewostronnym
          ruchu,kiedys mieszkalem w Londynie. Szwedzkie solidne rowne jedyny mankament ze
          tylko do 110km/h.Polskie ta poznanska hm...przy dwustu auto troszke zaczyna
          sie unosic,niema tej precyzji i podloza.Czeskie niezle ,brak porzadkui troche
          porozpieprzanen,Chorwackie malo takie same jak austryjackie i ta krociutka w
          Sloweni jest identyczna.W przyszlym roku jade do Gibraltaru to cos napisze.
          Tak naprawde to autobahn jest tylko w niemczech a reszta posiada
          autostrady.Jeszcze bym zapomnial o No-1 Canady tylko ma 11000km ciagnie sie od
          Atlantyku az do Pacyfiku.Niezla ,ale sie nie umywa do europy.Mozna tylko
          pociagnac 110km/h.Probowalismy raz nowym z wypozyczalni Chryslerem nie dal
          wiecej jak 200km/h i to z duzym motorem.Policja na nieszczescie
          zatrzymala ,pogadalismy uslyszal dobry kawal tak sie smial ze skonczylo sie na
          20 dolcach kan.
          Pzdr.Michal
          P.S klikam juz z chalupy.
          • Gość: gregor Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 21:40
            Oj, to mnie zadziwiłeś tym 110 w Szwecji!

            A wracając do tematu "mojej" Italii - ta nawierzchnia jest rewelacyjna, fakt że
            tłok. Ale jeszcze nigdy nie spotkałem policji! Natomiast za Austrią nie
            przepadam - jest tak - własnie przed Villach, w okolicach granicy - zmiana dośc
            dla mnie odczuwalna - ściągam nogę z gazu. Nie tylko przez mandaty, ale też
            nawierzchnię.
            A na tej własnie trasie można spotkać wielu rodaków - i jedno jest pewne - nad
            techniką jazdy po autostradzie trzeba popracować. Jeszcze niestety nie
            wypracowane odruchy zjechania na lewy pas, jak ktoś chce się włączyć np ze
            stacji benzynowej - no i te zmiany toru jazdy.


            A jak Ci się jeździło po włoskich miastach - wielu uważa to za makabrę! Chyba,
            że byłeś tylko w Wenecji - tzn Mestre albo na słynnych parkingach - to jeszcze
            nie to. Ja kilka razy na początku nie wyrabiałem nerwowo z tymi ich motorini-
            skuterkami - są wszędzie, trzeba uważać, żeby nie rozwalić! no i parkowanie...


            Pozdrawiam też już z chaty, tyle że już polskiej....
            Gregor
            • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 23.07.02, 11:48
              Nawierzchnie w polnocnych Wloszech zapraszaja do trzymania na liczniku caly
              czas minimum psy cicho....tak 200km/h ale to niemozliwe.Sa swietne bardzo
              chropowate co mozna wcale nie zwalniac jak leje woda zawsze odplywa i
              niezbijaja sie takie kurzawy jak w niemczech.
              Ondosze wrazenia ,gdyby wiecej ten temat poruszac o prawidlowej szybkiej
              jezdzie po autostradzie,to coraz wiecej amatorow poznaloby teorie tej jazdy i
              potem podczas wlasnego przejazdu stosowalo by gotowe wzory i tylko
              doszlifowywalo swe umiejetnosci,to byl cel mojej wzmianki o tej histori kolo
              Villach.Naprawde szybkosc jest wcale nie niebezpieczna tylko trzeba wiedziec
              kiedy i jak ja stosowac.Jakby teraz powstaly nowe autostrady w Polsce to jestem
              pewien ze ilosc smiertelnych wypadkow by wzrosla o 150%.Dlatego juz trzeba
              zaczac poruszac ten temat i pokazac wszystkim amatorom szybkiej jazdy jak to
              sie robi.Nie wystarczy 300 kucy pod macha i ciezka noga.Trzeba byc zintegrowany
              duchowo z autem i nawierzchnia i planowac kazdy metr napotkanej drogi.Tego
              tutaj ucza na prawo jazdy od poczatku.
              Wloskie miasta,tak tak sie jezdzi tylko w Italy,totalny brak poszanowania
              ludzkich norm drogowych i o dziwo wszystko fukcjonuje tylko ze potwornie
              poobijane i obdrapane.Zaparkowanie na srodku ulicy normalka i szybkie skoczenie
              do sklepu.Makaroniarze jezdza z wyczuciem fantazja i humorem. Czesto sie widzi
              predkosc na autostradzie 130km/h a w samochodzie z tylu facet spiewa jakies
              arie i wymachuje lapami na wszystkie strony.
              Jak sie chodzi codziennie do restauracji tej samej to za drugim razem juz sie
              dostaje chrzczone piwo i obiad tak dobrze nie smakuje trzeba praktycznie
              codziennie zmieniac.Salatki maja znakomite,w domu juz od paru lat tylko robimy
              po ichniemu.Samo zdrowie duzo oliwy z oliwek i zieleniny i cytryn do
              wszystkiego.
              Pzdr.Michal
              • Gość: Wiktor Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.netia.pl 23.07.02, 14:34
                Właśnie w sobotę jechałem krętą autostradą Maribor->Wiedeń. Jeżdżę sporo ale
                nie miałem wielu okazji 130-170 na takich długich i w sumie ciasnych łukach i
                czułem się mocno nieswojo. Kierownica mocno ciągnie i czuję się w rękach siłę,
                która chce Cię wyrzucić z zakrętu i to jest sresujące jak się nie ma w tym
                doświadczenia. W zeszłym roku zresztą na takim odcinku na tej autostradzie była
                AR wbita w skałę, ale nic strasznego się całe szczęście nie stało. Tak czy owak
                masz rację pisząc o tym, że tego trzeba się nauczyć. Ja za młodu wypadłem z
                zakrętu i to wspomnienie ciągle gdzieś mi tam chodzi po głowie. Byłem na
                urlopie teraz w Chorwacji i na tamtych drogach z fantastycznym mnóstwem
                zakrętów czułem się jak ryba w wodzie i czułem, że dużo swobodniej od
                większości pozostałych. Ale takie zakręty na autostradach to kurcze nie dla
                mnie.
                • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 23.07.02, 15:41
                  Wiktorze witaj!
                  Dobrze zes poruszyl ten temat.Naprawde to nie straszne,zacznij od malej
                  predkosci i najpierw naucz sie pokonywac w jedna strone naprzyklad w lewo,to
                  jest bardziej naturalne. Wybierz sobie jakis zakret na pustej drodze i
                  przejezdz go tak jak robisz zawsze.Drugim razem ta sama predkoscia po wiekszym
                  obwodzie i wtedy zobaczysz ze sila na kierownicy maleje.Z czasem jak nabierzesz
                  praktyki i przelamiesz bariere strachu to zacznij lekko dozowac szybkosc.Ta
                  sila jest stala jezeli jedziemy po jednym obwodzie ,ale jak go zaciesnimy to
                  sie diamentralnie zwieksza i to jest wiekszosci przyczyna wypadkow.Na
                  autostradzie niestety musimy odrazu wybrac pewny skret,niewolno nam poruszac
                  sie w obrebie swojego passa tylko musimy sie trzynmac w srodku pomiedzy
                  liniami.Dzisiaj jest tak duzy ruch ze wszyscy naraz to robia na duzej predkosci
                  i na zkrecie.Maly blad i tylko prosic Sw.Piotra aby portale otwieral.
                  Pzdr.Michal
              • Gość: mAbZ Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.tnt5.stk3.da.uu.net 23.07.02, 18:12
                Gość portalu: Michal napisał(a):

                [...]
                > Jakby teraz powstaly nowe autostrady w Polsce to jestem pewien ze
                > ilosc smiertelnych wypadkow by wzrosla o 150%.

                Rzeczywiście, widzi się np. Rodaków nie umiejących np. wjeżdżać na autostradę
                (nawet STAJĄ na podjeździe!!!). Nie zapominaj jednak, że autostrady w Polsce są.
                Jest odcinek niemalże od granicy Niemieckiej z wyjątkiem Gliwic-Katowic aż do
                Krakowa, to niemało.

                Jeśli jednak o wypadki chodzi, jest ich znacznie więcej na (poniemieckim)
                odcinku od granicy niemieckiej do Wrocławia, gdzie dziura goni dziurę, niż na
                wchód od Wrocka, gdzie jest wręcz GENIALNA nawierzchnia, znacznie lepsza niż u
                nas w Szwecji :)

                Pewnie, że zła nawierzchnia to wymówka złych kierowców, ale jednak zła
                nawierzchnia w Polsce _jest_ winna części wypadków, nie da się ukryć...
                • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 23.07.02, 20:12
                  Nie jechalem ta nowa ani razu,nie bylo mozliwosci.Tutaj sie zgodze z
                  Toba.Glownie myslalem o autostradach alpejskich i tamtejszych zakretach i
                  znacznych predkosciach.Duzo tez ma do powiedzenia stan techniczny
                  amortyzatorow.Na dosc zuzytych nigdy nierobcie takiej proby.W 90% moze sie
                  skonczyc zle.
                  Pzdr.Michal
          • Gość: acura Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: 64.230.97.* 23.07.02, 23:14
            Czesc Michal. Sorry ze sie wtracam. Generalnie dajesz ludziom niezle tipy z
            zakresu mechaniki, ale tak jak brat piszesz z ogromna fantazja, a mala
            znajomoscia rzeczy na temat Kanady. Wyhamuj prosze.
            1. Halifax - Vancouver, to ok 6000 km (dokladajac jej nowofunlandzki odcinek-
            7.400)
            2. "Transcanadian highway" z autostrada w rozumieniu europejskim ma tyle
            wspolnego, o ile na jej odcinku takowe sie trafia. W 60 - 70% jest to zwykla
            droga. (podejrzewam ze wiedze swa opierasz jedynie na prowincji Alberta). Nie
            jestem pewny jak w innych prowincjach, ale w Ontario autostrady o standarcie
            takim jak w Europie sa oznaczane symbolem od 400 w gore (niektore bywaja
            rowniez platne). Drogi oznaczone inaczej nie maja tego statusu.
            3. Choc kanadyjscy policjanci sa bardzo liberalni i czesto zanizaja
            przekroczone szybkosci idac klientowi na reke, to nikt przy zdrowych zmyslach w
            Kanadzie Ci nie uwierzy, ze zatrzymani na drodze przy szybkosci 200km/h
            wykpiliscie sie dobrym kawalem i 20$. Nawet przy pewnych roznicach w prawie
            poszczegolnych prowincji, przy tak znacznym przekroczeniu dozwolonej szybkosci
            sprawa trafia zazwyczaj do sadu, a kary moga isc w tysiace dolarow, ze o
            zatrzymaniu prawa jazdy nie wspomne. Tyle drobnych uwag. Przesylam pozdrowienia
            i bezpiecznych podrozy po Europie zycze ;o)
            • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 24.07.02, 11:19
              Acura!
              Z tymi kilometrami to bylo tak.Czlowiek myslal o milach i przeliczyl pobieznie
              na kilometry dlatego tak duzo wyszlo,niezdazylo sie Tobie cos takiego
              zrobic.Chyle czola za przeklamanie.Z tym policjantem fakt autentyczny.
              Pzdr.Michal
              • Gość: acura Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 18:30
                Pomylka w przeliczaniu kazdemu moze sie zdazyc. Na to nie ma mocnych. Z natury
                staram sie wierzyc ludziom, choc do naiwnych i latwowiernych zaliczyc mnie nie
                mozna. Byc moze na preriach policjanci rzadza sie innymi prawami, ale w
                bardziej "ucywilizowanych" regionach Kanady (Ontario czy Quebec) ten numer przy
                szybkosci 200km/h by Ci nie przeszedl (o probie przekupienia oficera nie
                wspomne, bo ta zakonczyla by sie najprawdobodobniej w areszcie z powaznym
                oskarzeniem). Z racji wykonywanego zawodu mam z nimi czesty kontakt i znam dosc
                dobrze to srodowisko. I tak na marginesie; Kanada do ogromne przestrzenie
                podzielone na prowincje i terytoria, ktore rzadza sie swoimi czasem dosc
                roznymi prawami. Rozciaganie praw jednej prowincji na cala Kanade jest czesto
                popelnianym bledem. Dla przykladu podam Ci, ze w Ontario na autostradach
                obowiazuje limit 100km/h a nie 110, w terenie zabudowanym 50km/h o ile znaki
                nie mowia inaczej, a poza nim obowiazuje szybkosc 80 km/h. Tutaj rowniez
                dozwolone jest skrecanie w prawo przy czerwonym swietle po calkowitym
                zatrzymaniu sie i przepuszczeniu ruchu pieszego i kolowego, gdy w Quebec jest
                to powaznym wykroczeniem. Tam z kolei czesto na highway`u mozesz zobaczyc
                tablice okreslajaca minimalna szybkosc (najczesciej 60 km/h) z jaka wolno ci
                sie poruszac, czego w Ontario raczej nie uswiadczysz zadowalajac sie tablica
                zalecajaca, by wolniejsze pojazdy trzymaly sie prawej strony. Z niepisanego
                prawa- policja w obszarze zabudowanym toleruje przekroczenia o 10km/h, a na
                autostradach przymykaja oko do 120-125km/h w zaleznosci od natezenia ruchu. I
                to by bylo na tyle.
                Pzdr.
                • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 24.07.02, 18:44
                  Accura czesc!
                  Dzieki za wyjasnienia.Z tym policjantem to bylo tak.On byl zdziwiony,czy to
                  jawa czy sen.Zaczelismy na wesolo,potem opowiadalismy jemu farmazony typu ,ze
                  to normalny marszfart w niemczech na ichniejszych autobahnach,myslal ze to sa
                  opowiesci nie tej tresci itp.Zaczal wiecej wypytywac o Europe i dlatego nas tak
                  podsumowal,mysmy mu przyrzekli ze nigdy wiecej w zyciu na kontynencie
                  amerykanskim sie to nie powtorzy.Dzieki temu zdobyl nasza sympatie.Stary to
                  bylo faktycznie na prerii.Ponad 100km bez lasow otwarte pola no to sie
                  prosilo.Przedtem widzielismy olbrzymy ciezarowy ktore tam wlasnie grzaly ponad
                  140km/h i nikt nie jechal wolniej.Policjant tam sie pojawia raz na rok.Tereny
                  niezamieszkale.Pzdr.Michal
                  P.S Z racji wykonywanego zawodu nie dawaj cynku do tamtego districtu tlumaczac
                  ten lepszy kto ma wiecej kucy pod maska.
                  • Gość: acura Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.sympatico.ca 24.07.02, 19:29
                    Cynk to nie moja dzialka. To raczej ja korzystam z ich uslug. Oni z moich co
                    najwyzej we "wtornym obrocie papierow", jak dostana cos z MTO.
    • Gość: ZZZZZZZZZZZZZZZZZZ Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.ceti.pl 24.07.02, 18:56
      MICHAL, jako znany z forum pedofil i ciota, przyjechał do Polski na
      seksturystykę oddawać się zakazanym przyjmnościom...
      I jak, ilu kolesi i ile dzieci wyobracałeś?
      • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 24.07.02, 20:10
        Sadzac po tresci Twego niewybrednego postu,to wlasnie Tobie chodza po glowie
        takie inowacje.Pamietaj jest takie stare polskie przyslowie "kto przytoczyl ten
        wytoczyl".Na drugi raz przeczytaj posty to moze napiszesz cos na temat a tak
        wyskoczyles jak filip z konopi.Pzdr.Michal
        • Gość: ZZZZZZZZZZZZZZZZZZ Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.ceti.pl 25.07.02, 01:59
          O, MICHAL, jakiś ty się nagle kulturalny zrobił! Na forach miejskich tak
          rzucasz mięchem, że się rzygać chce! Czemu na Auto - Moto jesteś taki grzeczny?
          I co chwilę opowiadasz o homoseksualistach jakiemuś Mikołajowi, czy Marcinowi z
          krakowskim forum. Prawda w oczy kole?
          • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 25.07.02, 11:16
            Nie udzielam sie na innym forum ,poniewaz niemam czasu.Auta mnie interesuja i
            lubie ludziom pomoc.Michalow jest jak psow.Pzdr.Michal
            • Gość: ziemek Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 25.07.02, 11:37
              że tobie chce się dyskutować z tym pajacem ...wyjątkowo cierpliwy z ciebie
              gostek :)
              • Gość: Michal Re: Michał na wakacjach w Polsce ???????? IP: *.telia.com 25.07.02, 11:57
                Ziemku!
                Niema znaczenia,trzeba i takiemu tez odpowiedziec.Poprostu tyz czlowiek.
                Pzdr.Michal
                P.S Sa ludzie i ludziska, sa zakompleksieni z problemami ,dlatego Ziemku trzeba
                ze wszystkimi rozmawiac.W zyciu do mnie do firmy przychodzily nietakie
                aparaty,wielu pozniej zmienilo nastawienie do zycia,pamietaj jedno czasami
                dobre zdanie wiecej znaczy niz caly artykul.
    • natag do Michała , z zupełnie innej beczki :) 25.07.02, 13:51
      cześć , mam sprawę związaną z pracą w Szwecji - w branży motoryzacyjnej dla
      fachowca od szeroko pojętych silników diesla , specjalizującego się w pompach
      wtryskowych , całej aparaturze wtryskowej : regeneracja , naprawy itp. Chodzi
      o naprawdę zdolnego człowieka , jedego z najlepszych w tej branży na południu
      Polski . Jakbyś mógł napisać coś do mnie na mejla , to ja bym Ci odpisał w
      szczegółach o co chodzi , nie chcę tutaj się rozpisywać , OK ??

      Sprawa jest dla mnie naprawdę BARDZO ważna i liczę na odpowiedź od Ciebie ...
      • Gość: mAbZ Re: do Michała , z zupełnie innej beczki :) IP: *.tnt6.stk3.da.uu.net 25.07.02, 15:21
        Poszukaj szczęścia na forum szwedzkiej polonii:
        www.poloniainfo.se :)
        • Gość: Michal Re: do Michała , z zupełnie innej beczki :) IP: *.telia.com 25.07.02, 16:11
          Nawet nie wiedzialem ,ze takie cos, jest tutaj u nas.Po prostu nie mam czasu
          bawic sie w takie klocki.Wystarczy jak pojade na Wszystkich Swietych raz w
          roku. Dzieci sie rozprysnely po swiecie,USA,Kanada,Irlandia chca robic kariere
          na swiecie.Po Polsku tylko mowia itp.Ja stary zmeczony zyciem ,nie bawia juz
          mnie te sprawy.Niedlugo emerytura i wtedy bedziemy po autobahnach ganiac,po
          calej europie moze i do Polski tez.Jak kiedys opowiadalem moj kuzyn byl
          oblatywaczem Porsche,tylko prototypy,majac 75 lat zawsze swoim s-merolem nie
          jezdzil wolniej jak 200km/h po autobahnie,ale to byly lata 70-te wtedy niebylo
          takiego scisku.Byly cichociemny , ale juz nie zyje.Jako ciekawostka kiedys go
          napadli w Munchen w nocy pare mlodych typow majac juz 70-lat porozwalal ich tak
          ze wszyscy wyladowali z powaznymi obrazeniami w szpitalu.Nic mu nie zrobiono
          jak zobaczono ile orderow z wojny za bohaterstwo mial.Mimo ze to byly Niemcy,
          ale nasza zona czyli amerykanska.
          Milo powspominac,posluchac polskiego radia ,lata z radiem itp.
          Pzdr.Michal
          • natag Re: do Michała , z zupełnie innej beczki :) 25.07.02, 17:50
            to jak będzie , jest szansa , że odpiszesz na moją skrzynkę ?
            jeśli nie możesz , nie chcesz czy co tam innego , to przynajmniej napisz jakie
            są przykładowe ceny usług tego typu u was . chodzi o pomy wtryskowe , full
            serwis , naprawa , piaskowanie , regulacja itp , OK ? naprawdę mi zależy na
            tych informacjach .
            • Gość: Michal Re: do Michała , z zupełnie innej beczki :) IP: *.telia.com 25.07.02, 20:48
              Probowalem ,ale zadaja pelnych danych osobowych aby sie zalogowac,nmnie to nie
              bawi.
              Jak zapewnie wiesz w Szwecji diesel jest malo popularny ze wzgledu na olbrzymi
              ekstra podatek.Przewaznie diesli uzywaja ludzie ktorzy jezdza sluzbowo nowymi
              autami o bardzo duzym przebiegu rocznym rzedu 70.000km do 100.000km.Delikwent
              taki po dwoch latach sprzedaje takie auto.Firma ktora go odkupuje robi
              przeglad i co trzeba wymienia na fabrycznie nowe czesci,nikt sie nie bawi w
              renovering ani naprawy jak sie zaczyna psuc to sie wyrzuca.Jest jedna firma na
              poludniowa szwecje co posiada atest na regulacje pomp nazywa sie ELekro Bosch
              w Malmö.Oni jedyni maja prawo otworzyc pompe i dokonac wymian i regulacji i
              zalozyc plombe.Pracownicy sa zaprzysiezeni.Inaczej pojazd ktory nieposiada
              tego atestu a ulegl awarji nie bedzie nigdy dopusczony do ruchu.Tutaj sprawa
              sie rozbija o ochrone srodowiska.Normalny warsztat to moze zmienic wtrysk i
              ustawic zaplon w dieslu i nic wiecej.Diesli jest tak malo,ze nie wyglada to
              obiecujaco dla Ciebie.Pzdr.Michal
Inne wątki na temat:
Pełna wersja