dawny_ubek 13.06.05, 15:13 Tak powinno być,z jakiej racji mam płacić podatek na leczenie tłumoka który pomimo gróźb,próźb,tysięcy testów dziesiątek lat realnych wypadków dających im potwierdzenie i tak nie zapanie pasa bo "coś tam"??? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
szymizalogowany Re: Projekt:Jeżdżący bez pasów bez prawa do lecze 13.06.05, 15:17 Znowu komuchy łachę robią. Tylko dlaczego tak mocno na siłę trzymają przy sobie "klientów"? Ja bym chciał się wogle z tego cyrku wypisać i niech mnie nie leczą. Ja sobie wykupię full opcje w prywatnej klinice. Link Zgłoś
emes-nju Re: Projekt:Jeżdżący bez pasów bez prawa do lecze 13.06.05, 15:23 szymizalogowany napisał: > Ja bym chciał się wogle z tego cyrku wypisać i niech mnie nie leczą. Ja sobie > wykupię full opcje w prywatnej klinice. I zaplacisz zapewne znacznie mniej niz teraz wsysa ZUS. Zostanie jeszcze na solidna emeryturke... Kiedys AIG zrobilo mi symulacje - po 30 latach odkladania raptem ok. 200 zl miesiecznie, mialbym emeryture na realnym poziomie dzisiejszych 4-5 tys. A ZUSu place teraz kilkakrotnie wiecej (jako przedsiebiorca, w formie podatku od braku zysku). Obiecana emerytura nie starczy mi na skarpetki, a lecze sie w zasadzie tylko prywatnie (odpukac szpital jeszcze mnie ominal) bo nie mam czasu na zapisy, kolejki itp. Nie wspomne juz o czekaniu pol roku na wizyte. Link Zgłoś
szymizalogowany Re: Projekt:Jeżdżący bez pasów bez prawa do lecze 13.06.05, 15:29 emes-nju napisał: > szymizalogowany napisał: > > > Ja bym chciał się wogle z tego cyrku wypisać i niech mnie nie leczą. Ja s > obie > > wykupię full opcje w prywatnej klinice. > > > I zaplacisz zapewne znacznie mniej niz teraz wsysa ZUS. Zostanie jeszcze na sol > idna emeryturke... Kiedys AIG zrobilo mi symulacje - po 30 latach odkladania ra > ptem ok. 200 zl miesiecznie, mialbym emeryture na realnym poziomie dzisiejszych > 4-5 tys. A ZUSu place teraz kilkakrotnie wiecej (jako przedsiebiorca, w formie > podatku od braku zysku). Obiecana emerytura nie starczy mi na skarpetki, a lec > ze sie w zasadzie tylko prywatnie (odpukac szpital jeszcze mnie ominal) bo nie > mam czasu na zapisy, kolejki itp. Nie wspomne juz o czekaniu pol roku na wizyte No widzisz, ale te szaraczki dookoła jak widać popierają wszelkiego rodzaju socjalistyczną łachę ale z drugiej strony to nas od siebie nie puszczą. Kto by im płacił na tą służbę zdrowia. Ja to mówię nie chcę łaski - niech sobie leczą tylko tych co jeżdżą w kasku - niech mnie tylko nie zmuszają do tego żebym razem z nimi musiał korzystać z usług tej "firmy". Ja sobie poradzę sam i ubezpiecze się prywatnie. Link Zgłoś
nina37 Jasne:) 13.06.05, 16:35 emes, a miales ubezpieczenie na zycie i dozycie u ktoregos z ubezpieczycieli? Ja mialam, gdy tylko jedna z wielkich firm weszla na rynek; symulacje komputerowe byly oszalamiajace-nic tylko brac i czekac emerytury.Po 5 latach wpalcania (rowniez ekstra pieniedzy) dojrzalam do sprawdzenia, jak wyglada stan mojego konta.Poprosilam rowniez o aktualna symulacje.Cud boski, ze zawalu na miejscu nie dostalam-w/g komputera powinnam miec na koncie PRZYNAJMNIEJ tyle ile wplacilam.A mialam mniej niz polowe.Wiec sie nie podniecaj:) A do szymiego-czy jak bedziesz mial prywatne ubezpieczenie to przyjedzie po ciebie INNA karetka, INNA straz pozarna i wreszcie-INNY lekarz bedzie Cie skladal w izbie przyjec? Bo jakos nie lapie-przy prywatnym ubezpieczeniu bedzie informowany i wzywany inny zespol wyjazdowy? I skad beda wiedziec, ze ty akurat masz inne ubezpieczenie? Jakies specjalne naklejki na szybie?Bo przeciez mozesz byc nieprzytomny i nie sam bedziesz pomoc wzywal... Link Zgłoś
emes-nju Re: Jasne:) 13.06.05, 16:51 Jak widac to, co ponizej jest zbyt obrazoburcze. Jak nacisnalem "wyslij" dowiedzialem sie, ze juz wyslalem. Puste... Wielki brat czuwa? No to powtarzam: nina37 napisała: > emes, a miales ubezpieczenie na zycie i dozycie u ktoregos z ubezpieczycieli? > Ja mialam, gdy tylko jedna z wielkich firm weszla na rynek; symulacje > komputerowe byly oszalamiajace-nic tylko brac i czekac emerytury.Po 5 latach > wpalcania (rowniez ekstra pieniedzy) dojrzalam do sprawdzenia, jak wyglada > stan > mojego konta.Poprosilam rowniez o aktualna symulacje.Cud boski, ze zawalu na > miejscu nie dostalam-w/g komputera powinnam miec na koncie PRZYNAJMNIEJ tyle > ile wplacilam.A mialam mniej niz polowe.Wiec sie nie podniecaj:) Gdziezbym smial sie podniecac! Nie pieniedzmi :-P A tak na prawde jest tak. Jak na razie place ZUSowi potezne pieniadze (sa Polacy, ktorzy na przezycie maja grubo mniej!) i NIC z tego nie mam. Emerytury miec nie bede (ostatnie szacunki dzialania systemu po reformie wykazaly, ze dzisiejsi emeryci sa krezusami w porownianiu z jutrzejszymi...), a lecze sie prywatnie (pisalem dlaczego). Jezeli bede mogl odlozyc na jakis fundusz powierniczy chociaz polowe tego, co place teraz ZUSowi, to za 30 lat bede zamoznym jezeli nie bogatym czlowiekiem. Jestem dostatecznie mlody, zeby moc ryzykowac fundusze agresywne. Jestem tez dostatecznie mlody, zeby w PRYWATNEJ firmie obezpieczajacej mnie od kosztow leczenia nie wykupywac np. opcji opieki w hospicjum jak juz dopadnie mnie ten Niemiec, ktory mi bedzie wszystko chowal. Z tym, ze teraz to mozemy sobie gledzic - odpowiedni ludzie nie pozwola sobie wydrzec z rak kontroli nad ta GIGANTYCZNA kasa. ZUS, Marks, Engels, Lenin wiecznie zywi! Link Zgłoś
james_bond_007 Re: Projekt:Jeżdżący bez pasów bez prawa do lecze 13.06.05, 15:26 Dziecko,będziesz ty miał kiedyś wypadek to zrozumiesz.Wierz mi,będziesz z dzięcięcym,przerażonym,błagalnym wzrokiem wypatrywał JAKIEJKOLWIEK pomocy,a ostatnią rzeczą jaka przyjdzie ci do głowy będzie szefowanie "co ty byś zrobił jakby..." Link Zgłoś
szymizalogowany Re: Projekt:Jeżdżący bez pasów bez prawa do lecze 13.06.05, 15:32 james_bond_007 napisał: > Dziecko,będziesz ty miał kiedyś wypadek to zrozumiesz.Wierz mi,będziesz z > dzięcięcym,przerażonym,błagalnym wzrokiem wypatrywał JAKIEJKOLWIEK pomocy,a > ostatnią rzeczą jaka przyjdzie ci do głowy będzie szefowanie "co ty byś zrobił > jakby..." Jakbym miał wypadek to na pewno by tak było - tylko że myśląc perspektywicznie byłbym ubezpieczony prywatnie i ktoś by mi przestraszonej ofierze z błagalnym wzrokiem pomógł bez robienia łachy. A teraz to jest tak słodko że jak bym jednak miał ten wypadek to przyjedzie karetka bez wyposażenia i i tak zdechne jak nie będę miał dzikiego farta. A jeszcze wcześniej się może okaże że strażacy nie mają nożyc do cięcia metalu i mnie nawet z wraku nie wydostaną zanim nie zejdę. Nie opowiadaj tak jakby teraz było świetnie a ja siedzą w kanapie bym się mądrzył bo świetnie nie jest tylko bardzo kiepsko - tylko jeszcze robią łachę i ściagają kupe kasy. Link Zgłoś
ubersztumperumper Re: Projekt:Jeżdżący bez pasów bez prawa do lecze 13.06.05, 15:22 dawny_ubek napisał: > Tak powinno być,z jakiej racji mam płacić podatek na leczenie tłumoka który > pomimo gróźb,próźb,tysięcy testów dziesiątek lat realnych wypadków dających > im potwierdzenie i tak nie zapanie pasa bo "coś tam"??? Podpisuję się obiema rękami!!! Link Zgłoś
zara_int Re: Pocyztaj tutaj +przyklad dla opornych 13.06.05, 17:01 nic nie stoi na przeszkodzie by delikwenta po odratowaniu obciążyć kosztami i siągac je od firmy ubezpieczeniowej ??? a czym to sie róxni od ubezpieczeń OC i AC??? wszycy pro soc potomkowie Bismarka filozofi którzy zgubili gdzies sens społeczenstwa i rodziny walnijcie się w głowe i pomyślcie jest tak: OC i AC jest obowiązkowe i tylko PZU istnieje i ma prawo i obowiązek je sciagać pod groźbą sądu, więzienia itd. Mozesz sobie ubezpieczyć radio w Warcie i felgi (tak jak teraz dodatkowe ubezpieczenia) ale i tak musisz OC I AC płacić w PZU, ale to wcale nie znaczy ze jak jebniesz w drzewo to ci wypłaca - bo może nie mają kasy, może jest kolejka bo tylko w ich warsztatach mozna leczyć auta!!!! I jak się warsztatom kończy kasa z PZU to juz nie lecza aut tylko zapisują do kolejki na nastepny rok. Co oczywiście nie znaczy ze nie płacisz bo alcisz cały czas, prosto z twojej pensji potrącają na to OC I AC. No i oczywiście jak np okaże się ze ci niedźwiedź wybił szybe to oni za to nie płacą bo tego nie ma na liście zatwierdzonych przez ministra szkód. A jak chesz to łaskawie ci wstawia ale szybe z pleksi bo takie są "za darmo" czy li za twoje pieniądze a jak sie nie podoba to idź i sam zapłać..... jeszcze raz bo u nas i tak musisz płącić! No to sobie jeden z drugim pomyślcie jak by to było i teraz sie zastanówcie po co komu słuzba zdrowia????? Link Zgłoś
emes-nju Re: Pocyztaj tutaj +przyklad dla opornych 13.06.05, 17:13 Byl czas, ze OC i AC bylo obowiazkowe. I nawet to dzialalo bo PZU bylo wtedy dofinasowywane z "budzetu". I co z tego, ze dzialalo jak wszystko padlo? To samo niebawem stanie sie z obowiazkowymi i dofinansowywanym ZUSem. Sadze, ze za kilka lat pieniadze na leczenie konczyc sie beda juz w styczniu (moze nie 1 stycznia..), a emerytury i renty beda wyplacane w postaci deputatu na cos nikomu do niczego nie potrzebnego! Np. dwa prawe kalosze. A potem bedzie rewolucja i albo wreszcie wejdziemy na drog rozwoju, albo na droge Bialorusi (chyba, ze ta padnie zanim my padniemy). Link Zgłoś
hondziarz Re: Projekt:Jeżdżący bez pasów bez prawa do lecze 13.06.05, 19:27 hehe. ostatnio czytałem w jakiejś gazecie, ze nfz nie potrafi wyciągnąć nawet złotówki od pijanych sprawców-rannych, więc o czym my mówimy? W tym kraju nic nie działa. Link Zgłoś