apodemus
14.06.05, 13:13
Wiele już było na Forum apeli o włączanie świateł, nieblokowanie lewego pasa
itd. Ja dorzuciłbym jeszcze jedną malutką prośbę...
Zdarza się niekiedy, że wyjeżdżając z podporządkowanej ktoś się
komuś "wepchnie". Czasami wynika to z tego, że widoczność jest marna i
dopiero po wyjechaniu widać, że naciera ktoś na nas, innym razem jeśli się
nie wepchniemy to będziemy stać i czekać do... tzn. bardzo długo, wreszcie
czasem po prostu popełnimy błąd (komu się nigdy nie zdarzyło, niech pierwszy
rzuci kamień...)
No i tu przechodzę do rzeczy...
Jeśli już się wepchniesz - OK, zdarza się - to apeluję: rozpędź się w miarę
dynamicznie, żeby nie zakłócać ruchu bardziej niż to konieczne! Jeśli ten z
tyłu hamuje, to nie dlatego, że my też wtedy musimy... Zbyt często moim
zdaniem zdarza się, że ten "wpychający się" dopiero po dojechaniu tego z tyłu
niemal do zderzaka, zaczyna dopiero szukać "dwójki"...
Ech... mam nadzieję, że mniej więcej wiadomo o co mi chodzi.
Dziękuję za uwagę i do zobaczenia na drodze! Pozdrawiam :-)
Apodemus zmotoryzowany ;-)