Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa

16.06.05, 10:31
Wczorajsza scena: Tramwaj, ktory ruszyl z przystanku przed skrzyzowaniem
pognal prosto w bok C3, ktorym zawracala kobietka. C3 nie zajechalo drogi
tramwajowi. Stalo na torach jeszcze gdy ludzie wsiadali do tramwaju i
czekalo, az przejada auta z przeciwleglego pasa. Mialo przed soba jeszcze 1
auto. Caly dyszel wbil sie w bok C3 (na szczescie nie w noge kierujacej).
Ewidentny zamierzony taran.
    • typson Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 10:41
      nie wiem skad piszesz ale w wawie tramwaje od dawna maja pochowane dyszle.
      • sven_b Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 10:46
        Pisze z Lodzi, gdzie na trasach "dalekobieznych" zdarzaja sie jeszcze modele z
        jezorm na wierzchu. Pozdrawiam Warszawe.
        • typson Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 10:53
          Pozdawiam Łódź.
          To troche porazka z tymi dyszlami. Pamietam, ze dawno temu w wawie wszystkie
          tramwaje mialy dyszle i nikt sie tym nie wzruszal. Ale od kiedy je pochowano to
          widok przecinaka "ze wzwodem" jest mocno szokujacy
          • sven_b Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 10:59
            Ofiara takiego sprzetu padl kiedys Zbyszek Wodecki (ten z budyniem na glowie).
        • mechanior Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 10:55
          Czasem dla dobra przewożonych pasażerów gwałtowne zatrzymanie autobusu
          czy tramwaju jest niewskazane i lepiej lekko przyładować w lżejszy pojazd.
          • emes-nju Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 11:16
            mechanior napisał:

            > Czasem dla dobra przewożonych pasażerów gwałtowne zatrzymanie autobusu
            > czy tramwaju jest niewskazane i lepiej lekko przyładować w lżejszy pojazd.


            Nooo...

            W opisywanej sytuacji nie nalezalo raczej przekladac nogi z hamulca na gaz!
    • emes-nju Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 11:18
      ven_b napisał:

      > Ewidentny zamierzony taran.


      A pozniej na pytanie policji czy hamowal, odpowie taki baran: nie, dwonilem. Tak jak blondynka, ktora przypakowala w mur - tez trabila...
    • tencoszukawsieci Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 12:25
      > Ewidentny zamierzony taran.

      Dlatego ludzie powinni mieć prawo do publicznego noszenia i używania broni. Gdyby panienka w takiego śmiecia motorniczego przycelowała z jakiejś porządnej spluwy i strzeliła po zdrerzeniu to gwarantuje że byłby to ostatni przypadek takiego zachowania ze strony tych idiotów z komunikacji miejskiej.
      W tym wypadku tłumaczenia o gabarytach czy masach pojazdow komunikacji miejskiej nie mają uzasadnienia bo to było celowe wjechanie. Raz też miałem taki przypadek z idiotą który by we mnie wjechał. Naprawdę kałach pod ręką to było idealne rozwiązanie. Szkoda że nie miałem. Motorniczy nie miałby takiej zabawy. Dla smaczku dodam że facet właściwie przejechał skrzyżowanie na bardzo mocno pomarańczowym ( było czerwone ale z porpzecznych jeszcze nie wystartowali na zielonym) aby móc sobie na mnie podryńdać.Zeby było smieszniej to wjechałem na tory zanim tramwaj zdążył dojechać do przystanku ( otworzyć drzwi i zamknąć) a potem musiał minąć skrzyżowanie i jakieś 100 metrów do miejsca w którym stałem.
      • wojtekg1981 Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 12:36
        Tak jak to ja uwazam ze nad kazdym sklepem powinien wisiec zasuszony pierwszy
        kierownik tak samo powinno byc z tymi pracujacymi w komunikacji miejskiej.
        • typson Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 14:43
          zasuszony???? ROTFL
      • mechanior Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 12:38
        Do tencoszukawsieci
        Tak samo zareagowałby pasażer tramwaju gdyby nabił sobie guza bo motorniczy
        musiałby hamować.
        To jest błędne koło.
        Najlepiej omijać i nie podstawiać się większym pojazdom.
        • swoboda_t Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 12:58
          No cóż, mój znajomy też dostał od tramwajarza. Stał lekko na torach na ciasnej
          ulicy, czekał na możliwość skrętu. Tramwaje w tym miejscu też skręcają w
          związku z czym osiągają zawrotne prędkości rzędu 10-15 km/h. Facet przypakował
          Mu i od razu wyleciał z szyderczym uśmiechem i zasugerował, że wypiszą
          oświadczonko, dostanie jakiś bonusik i git-obejdzie się bez policji. Ja
          tramwaji unikam na drodze jak ognia, bo jeżdżą jak święte krowy(obserwuję to
          również jako ich pasażer)a mogą wyrządzić sporą krzywdę. Do tego zawsze sa bez
          winy...
          • sven_b Nagminna praktyka. 16.06.05, 13:34
            Zielone swiatlo. Skrecajacy w lewo lub zawracajacy przez torowisko ustawiaja
            sie przed torami zeby przepuscic tramwaj, a ten celowo staje lub wlecze sie 0.5
            km/h zeby przytrzymac ich do momentu zmiany swiatel. Wtedy ruszaja auta z
            prostopadlej i robi sie wir. Tramwajarz rży i znika. Czy to brak pradu w sieci?
            Nie bo 2 trampek jedzie sobie calkiem zwawo.
        • emes-nju Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 13:55
          mechanior napisał:

          > Najlepiej omijać i nie podstawiać się większym pojazdom.


          Jasne! Najlepiej w ogole nie przejezdzac torowiska.

          Gdzies na nim czai sie bowiem tramwaj, a skoro nie jestesmy wrozkami, trudno nam ocenic czy stojacy przed paroma minutami tramwaj nie zmieni sie w smiercionosny taran, ktory "nie zdarzyl wyhamowac"!
        • tencoszukawsieci Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 14:37
          mechanior napisał:
          > Tak samo zareagowałby pasażer tramwaju gdyby nabił sobie guza bo motorniczy
          > musiałby hamować.

          Zauważ że w tym przypadku kierujący cięższym pojazdem nie jest zmuszony do gwałtownego zatrzymania. To nie jest niespodziewane zdarzenie. Jest to celowe wjechanie w kogoś dla zabawy. Można nie ruszać, można płynnie zwolnić i stanąć. Nie ma tu niebezpieczeństwa dla pasażerow ponieważ nie występuje koniecznoś gwałtownego hamowania spowodowanego niespodziewaną sytuacją. W przypadku celowego wjechania w kogoś dla zabawy mamy do czynienia z osobnikiem niezrownoważonym psychicznie ktory powinien być wyeliminowany z prowadzenia pojazdów mechanicznych. Twoj argument jest typu "jak w pobliżu sprężarka to nie wypinać tyłka bo ktoś w niego dmuchnie sprężonym powietrzem". A prawda wygląda tak że idiota nie powinien zbliżać się do obslugi sprężonego powietrza.
    • ant777 bardziej się boje taryfiarzy. 16.06.05, 13:43
      Mogłeś się zaoferować jako świadek. Ja jednak bardziej boję się taryfiarzy.
      Wymuszanie pierszeństwa, to u nich chleb powszedni. A na ostrzegawcze
      mrugnięcie światłami zamiast "przepraszam" taryfiarz salutuje z jednym
      wyprostowanym palcem. To z autopsji.
    • expertyzer motorniczy to bandziory 16.06.05, 15:04
      Zawsze tak było. To są psychopaci. Ich bawi taranowanie, zabijanie.
      Ich metoda to jak widzą auto na torach GAZ DO DECHY i tuż przed hamują,że niby
      hamowali. Już było wiele takich przypadków przecież.
      Kiedyś słyszałem o rozmowie dwóch tramwajarzy.
      Jeden mówi do drugiego:
      - Ile masz?
      - Trzy, ale dwa zachodnie!
      • sven_b Re: motorniczy to bandziory 16.06.05, 15:28
        "To są psychopaci. Ich bawi taranowanie, zabijanie."

        Moze dlatego, ze ich auto obroslo trawa na parkingu przed blokiem.
    • bzamiara Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 21:37
      w tym tyg. napotkałem 3 autobusiarzy o których warto wspomnieć
      2 skurw... którzy mnie zablokowali złośliwie i zupełnie bezinteresownie (np.
      wyjeżdżam z posesji a gość mnie zastawia autobusem i staje w korku. jakby
      stanął 3m wcześniej to bym spokojnie wyjechał)
      1 był za to uprzejmy i mnie wpuścił, choć nie musiał
      zauważyłem że ci nieuprzejmi jeździli starymi szmelcami a ten trzeci nówką.
      czyżby tamci dwaj leczyli jakieś kompleksy wynikające z prowadzenia
      zdezelowanego sprzętu?

      Pozdrawiam tych uprzejmych autobusiarzy, a nieuprzejmi pamiętajcie, że ja też
      nie mam obowiązku zatrzymać się żebyście wyjechali z zatoki i gdyby nie ten
      trzeci pan...

      Pzdr.
      • madame.chauchat Re: Tramwajarze i autobusiarze - zlosliwa sitwa 16.06.05, 21:52
        No niestety, na terenie zabudowanym masz taki obowiązek. Włączający się do ruchu
        autobus ma pierwszeństwo. Co innego za miastem.
        • entry nie prawda 16.06.05, 22:43
          >Włączający się do ruch
          > u
          > autobus ma pierwszeństwo. Co innego za miastem.

          masz obowiązek go wpuścić, ale pierwszeństwa nie ma
          • dr.rocco Re: nie prawda 16.06.05, 23:09
            Tez takie praktyki widzialem , pewnie bardzo nieszczesliwi ci ludzie , co
            musza prowadzic te przecinaki , pewnie maja nieudane zycie i sa zlosliwi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja