krawiasty
21.06.05, 22:44
Mam na myśli oczywiście polskie miasta. Nie znam z doświadczenia zbyt wielu,
ale ponad wszelką wątpliwość ruch lewostronny jest już obowiązkowy w
Warszawie, gdzie mieszkam. Pisząc o ruchu lewostronnym, opisuję sytuację na
jezdni z więcej niż jednym pasem. Tzn. np. trzy pasy w jednym kierunku,
najbardziej tłoczno na lewym, na środkowym średnio, a na prawym pustki.
Chcesz dotrzeć na czas do pracy? Jedź slalomem. Inaczej nie dasz rady. Na
lewym zawalidrogi Ci nie zjadą, na środkowym też nie, więc musisz przedzierać
się prawym. Ale i tam nie masz spokoju, bo czasem jedzie ktoś wolniej niż ty
i ci na środkowym i lewym (notabene prawidłowo, nic nie można mu zarzucić),
więc zeby go wyprzedzić musisz zjechać na środkowy lub lewy i... tak w kółko.
Jakby spojrzeć z lotu ptaka, to główne arterie Warszawy wyglądają jak
brytyjska autostrada: lewy pas długi sznur samochodów, środkowy krótszy,
prawy - najkrótszy. To tylko choroba warszawska, czy u Was też tak jest?
Pozdrawiam miłośników starego, porządnego ruchu prawostronnego, który
najwyraźniej robi się u nas coraz mniej "trendy".