W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostronny?

21.06.05, 22:44
Mam na myśli oczywiście polskie miasta. Nie znam z doświadczenia zbyt wielu,
ale ponad wszelką wątpliwość ruch lewostronny jest już obowiązkowy w
Warszawie, gdzie mieszkam. Pisząc o ruchu lewostronnym, opisuję sytuację na
jezdni z więcej niż jednym pasem. Tzn. np. trzy pasy w jednym kierunku,
najbardziej tłoczno na lewym, na środkowym średnio, a na prawym pustki.
Chcesz dotrzeć na czas do pracy? Jedź slalomem. Inaczej nie dasz rady. Na
lewym zawalidrogi Ci nie zjadą, na środkowym też nie, więc musisz przedzierać
się prawym. Ale i tam nie masz spokoju, bo czasem jedzie ktoś wolniej niż ty
i ci na środkowym i lewym (notabene prawidłowo, nic nie można mu zarzucić),
więc zeby go wyprzedzić musisz zjechać na środkowy lub lewy i... tak w kółko.
Jakby spojrzeć z lotu ptaka, to główne arterie Warszawy wyglądają jak
brytyjska autostrada: lewy pas długi sznur samochodów, środkowy krótszy,
prawy - najkrótszy. To tylko choroba warszawska, czy u Was też tak jest?
Pozdrawiam miłośników starego, porządnego ruchu prawostronnego, który
najwyraźniej robi się u nas coraz mniej "trendy".
    • ha.gie.wu Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 21.06.05, 22:57
      na pewno w toruniu, olsztynie i trójmiescie po ktorych mialem ostatnio szanse
      sie poruszac. prawy pas jest jak 'fastlane' tyle, ze czasem musisz przeskoczyc
      na lewy by wyprzedzic autobus/ciezarowke ale pozniej znowu -fik- i na prawy.
      fakt, ze zazwyczaj nawierzchnia na prawym pasie jest zniszczona przez ww
      autobusy i ciezarowki, ale i tak umozliwia poruszanie sie z predkoscia wyzsza
      niz jada zamulacze na lewym. pis
    • remo29 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 00:08
      [...]
      > To tylko choroba warszawska, czy u Was też tak jest?

      Mieszkam w Tychach i lewy pas jest nasz :) Ale nie z uwagi na ścigantów tylko
      wysyp rond kompaktowych - są zamiast większości newralgicznych skrzyżowań. A jak
      wiadomo na takim obiekcie gros ruchu dojazdowego odbywa się na pasie lewym :)
    • iberia29 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 08:17
      K-ce-S-c dokladnie to samo ;-(((
      • mechanior Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 08:41
        iberia29 napisała:

        > K-ce-S-c dokladnie to samo ;-(((
        Ale dlatego że na prawym są diury!
        • iberia29 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 09:24
          no sa dziury owszem, ale chyba sam przyznasz, ze miejsce tirow , albo innych
          popie..k pod tytulem żuk/nysa itd jest na prawym pasie??Wtedy ruch na 2
          pozostałych byłby sprawniejszy.
          • nie.banalny Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 09:40
            iberia29 napisała:

            > no sa dziury owszem, ale chyba sam przyznasz, ze miejsce tirow , albo innych
            > popie..k pod tytulem żuk/nysa itd jest na prawym pasie??Wtedy ruch na 2
            > pozostałych byłby sprawniejszy.

            A gdzie jest miejsce Escortow?
            A tak na marginesie, wczoraj wyprzedzalem jakas slamazare normalnie lewym pasem,
            a z tylu z wielka szybkoscia nadjezdza Ford Escort i mi mruga ksenonanmi. Masz
            cos z tym wspolnego?
            • iberia29 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 09:59
              w zaleznosci od predkosci miejsce mojego auta jest na odpowiednim pasie.

              Nie mam ksenonow, wiec to nie ja, choc zdarza sie , ze jak spotkam niemote na
              lewym pasie to mrugam;-))))
              • nie.banalny Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 10:19
                iberia29 napisała:

                > w zaleznosci od predkosci miejsce mojego auta jest na odpowiednim pasie.
                >
                > Nie mam ksenonow, wiec to nie ja, choc zdarza sie , ze jak spotkam niemote na
                > lewym pasie to mrugam;-))))

                Jak to nie masz? Nie pasowaly?
                • iberia29 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 14:18
                  jestes kolenym analfabeta? ksenoney kupowal liberia29 do swojego
                  wyimaginowanego eskorta.
                  • nie.banalny Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 15:05
                    iberia29 napisała:

                    > jestes kolenym analfabeta? ksenoney kupowal liberia29 do swojego
                    > wyimaginowanego eskorta.

                    To ty jestes facet?
                    • iberia29 [...] 22.06.05, 15:20
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • nie.banalny Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 15:45
                        iberia29 napisała:

                        > naprawde jestes taki g.lupi czy tylko udajesz??

                        Wyrazaj sie, dobrze?
                        Jak jestes facet, to czemu pisze 'iberia29 napisała'?
                        Podszywasz sie pod kogos?
                        • iberia29 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 25.06.05, 13:07
                          nie wydaje mi sie zebym w stosunku do ciebie musiala sie odpowiednio
                          wyrazac.Jesli nie widzisz rtoznicy miedzy liberia a iberia to wroc sie do
                          podstawowki bo tam ucza alfabetu.
    • yaa Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 09:13
      Łódź również się dołącza do towarzystwa.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • apodemus To jeszcze nic. 22.06.05, 10:12
      W Gostyniu jest rondo, na którym skręca się w lewo, nie objeżdżając ronda.
      Zgodnie z drogowskazami i przepisami. Jak zobaczyłem pierwszy raz to się lekko
      zdziwiłem.
    • niknejm Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 13:53
      Przykładem, że dziury na prawym są tylko fałszywym usprawiedliwieniem, niech
      będzie Wisłostrada, odcinek bielański z 3 pasami. Tam wszystkie ciężarówki
      jeżdżą (bez sensu) środkowym (więc największe dziury i koleiny są właśnie tam).
      I zgadnijcie na których pasach jest najpełniej, w kolejności zagęszczenia?
      Chyba zgadliście...
      1. Środkowy.
      2. Lewy.
      3. Prawy.

      Interesujące, prawda? ;-)

      Pzdr
      Niknejm
      • ex_is Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 25.06.05, 22:37
        W obcych miastach na dwujezdniowych ulicach z 3 pasami trzymam się pasa
        środkowego nie po to, żeby wszystkim miejscowym zrobić na złość a dlatego że
        jadąc środkowym mam tylko jeden pas do zmiany gdy się okaże że "nagle" mam
        skręcić w lewo lub w prawo.
        • niknejm Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 28.06.05, 10:08
          ex_is napisał:

          > W obcych miastach na dwujezdniowych ulicach z 3 pasami trzymam się pasa
          > środkowego nie po to, żeby wszystkim miejscowym zrobić na złość a dlatego że
          > jadąc środkowym mam tylko jeden pas do zmiany gdy się okaże że "nagle" mam
          > skręcić w lewo lub w prawo.

          Wniosek? W polskich miazdach 90% ludzi to przyjezdni ;-))

          Pzdr
          Niknejm
    • bojownik_syjamski Ilu medrkow nie zna kodeksu drogowego? 22.06.05, 14:22
      Jakbys wiedzial ile to prawych pasow konczy sie nieoznakowanym zanikiem lub
      staje sie pasem do skretu w lewo, tez bys jezdzil srodkowym i lewym. W Warszawie
      mamy cos takiego jak obwodnice dla TIR-ow przez centrum, oraz bus-pasy na kazdej
      szerszej ulicy. To oducza jazdy na prawym pasie.

      Poza tym sprawdz co to jest ruch lewostronny, bo jak na razie, szpanujesz
      slownictwem, o ktorym nie masz zielonego pojecia.
      • niknejm Re: Ilu medrkow nie zna kodeksu drogowego? 22.06.05, 14:30
        bojownik_syjamski napisał:

        > Jakbys wiedzial ile to prawych pasow konczy sie nieoznakowanym zanikiem lub
        > staje sie pasem do skretu w lewo, tez bys jezdzil srodkowym i lewym.

        Na tej samej zasadzie kończą się również lewe pasy. Często też przechodzą w
        pasy do skrętu w lewo. Poza tym, jeśli ktoś ma problemy z manewrem tak
        podstawowym jak zmiana pasa, powinien wziąć jazdy doszkalające, lub odpuścić
        sobie jazdę samochodem.
        Ja jeżdżę zazwyczaj prawym i nie mam z tym żadnego problemu.

        Pzdr
        Niknejm
        • bojownik_syjamski Re: Ilu medrkow nie zna kodeksu drogowego? 22.06.05, 14:36
          Inni jezdza lewym i tez nie maja z tym problemu. Nie dramatyzujmy - jazda w
          miescie to wolna amerykanka - gdzie chcesz (z ktorej strony) i kogo wyprzedzic.
          Jesli ktos chce jechac szybciej - niech skorzysta, tak jak ja z umiejetnosci
          sprawnego zmieniania pasow i wyprzedza z lewej, prawej i srodkowej strony.

          Mnie nic nie przeszkadza jezdzic po miescie z predkoscia 120 km/h - ani
          zawalidrogi na lewym pasie, ani zawalidrogi na prawym pasie. Co innego poza
          miastem - tam lewopasowcy won na swoje nudziarskie miejsce - tam rowija sie
          wieksze predkosci i jest bardziej niebezpiecznie.

          Te ciagle placze o lewopasowcach w miescie po prostu mnie rozbrajaja - co za
          ofiary losu siedza i tak jecza?
          • niknejm Re: Ilu medrkow nie zna kodeksu drogowego? 22.06.05, 14:48
            bojownik_syjamski napisał:

            > Inni jezdza lewym i tez nie maja z tym problemu. Nie dramatyzujmy - jazda w
            > miescie to wolna amerykanka - gdzie chcesz (z ktorej strony) i kogo
            > wyprzedzic.

            Nie do końca wolna amerykanka, bo w KD o tym piszą (należy jechać możliwie
            blisko prawej krawędzi jezdni). Poza tym chodzi mi bardziej o takie trasy jak
            odcinki Wisłostrady czy Trasa Toruńskiej w W-wie, gdzie całymi kilometrami nie
            ma skrzyżowań (lub są bezkolizyjne).

            > Jesli ktos chce jechac szybciej - niech skorzysta, tak jak ja z umiejetnosci
            > sprawnego zmieniania pasow i wyprzedza z lewej, prawej i srodkowej strony.

            Tak też czynię, ale powoduje to niepotrzebny slalom, zamiast uporządkowanego
            ruchu.

            > Mnie nic nie przeszkadza jezdzic po miescie z predkoscia 120 km/h - ani
            > zawalidrogi na lewym pasie, ani zawalidrogi na prawym pasie.

            :-O Gdzie? Na niektórych odcinkach Wisłostrady czy Trasy Łazienkowskiej? Jeśli
            tak, to w miarę OK, choć ja raczej staram się nie przekraczać setki nawet w
            tych miejscach.

            > Co innego poza
            > miastem - tam lewopasowcy won na swoje nudziarskie miejsce - tam rowija sie
            > wieksze predkosci i jest bardziej niebezpiecznie.
            > Te ciagle placze o lewopasowcach w miescie po prostu mnie rozbrajaja - co za
            > ofiary losu siedza i tak jecza?

            Jw.

            Pzdr
            Niknejm
            • bojownik_syjamski Re: Ilu medrkow nie zna kodeksu drogowego? 22.06.05, 15:46
              Tak, kodeks mowi mozliwie prawej krawedzi - "mozliwie" jest wyrazem
              subiektywnym. Mozna dojsc do wniosku - po co w takim razie w miastach robia
              drogi wielopasmowe? Moze najbardziej niepotrzebne sa trzypasmowe. Gdyby wszyscy
              jezdzili w miescie prawym pasem - nie byloby korkow - wszak dwa bylyby luzne.
              Zdecydowanie za duzo w tym kraju jest ulic wielopasmowych w miastach i za malo
              poza miastami. Lewy pas do wyprzedzania? A gdzie to jest napisane w kodeksie?
              Skrecasz w lewo i nie mozesz jechac lewym pasem, bo MASZ byc wyprzedzany?
              Subiektywnie oceniamy kto sie wlecze a kto nie. Dla mnie wszyscy sie wloka. Czy
              jadac 100 km/h wyprzedzajac kolumne jadaca 60 wepchniesz sie pomiedzy najblizsza
              luke, czy bede zmuszony na Ciebie swiecic dlugimi i trabic - bo tak szczerze to
              tylko tamujesz MI ruch na tym lewym pasie - a jak wyprzedzasz kolumne jadaca 60
              km/h to dodaj gazu, a nie zanudzaj setka na cyferblacie licznika. Jak chcesz
              jechac 100 - to jedz prawym.
              Tak wyglada subiektywna ocena frustrata. Dlatego pisze - po miescie jezdzij
              sobie jak chcesz ja Ciebie wyprzedze lewym, prawym i poboczem. Ale nie truj
              glowy, ze nie podobaja Ci sie lewopasowcy w miescie. Mnie przeszkadzaja
              lewopasowcy za miastem - jak masz 180 na liczniku, trudno Ci zrozumiec ostatnie
              tchnienie jakiegos rzecha, ktory na sile musi sie utrzymac lewego pasa z
              predkoscia 140 - niech wjedzie na ten prawy i ciagnie za kolumna jadacych 100,
              jak ma problem.
          • iberia29 Re: Ilu medrkow nie zna kodeksu drogowego? 22.06.05, 15:36
            typowa z ciebie kijanka-nie trawie takich.
      • krawiasty Re: Ilu medrkow nie zna kodeksu drogowego? 25.06.05, 12:13
        > Poza tym sprawdz co to jest ruch lewostronny, bo jak na razie, szpanujesz
        > slownictwem, o ktorym nie masz zielonego pojecia.

        Aleś Ty dosłowny... Rozumiem, że jak w szkole na geografii nauczyciel mówił do
        Ciebie: "rzuć okiem na mapę", to mu odpowiadałeś, że szkoda Ci wyrywac sobie
        oko, tak?
    • siwy-55 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 22.06.05, 16:28

      ... w wszystkich,gdy kierowca jest po sztafecie 4x100 i kilku falfstartach.
    • sakura7 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 25.06.05, 13:28
      Niestety, Trójmiasto to najlepszy przykład. Nie wiem czy gdzies jest gorzej.

      Kiedy jadę rano do pracy to ok 90 % wyprzedzanych przeze mnie samochodow jedzie
      po mojej lewej stronie. Bez przesady, wszedzie sa dziury, nie tylko na prawym
      pasie wiec nie wiem czemu zawsze tam jest taki tłok.
    • k_r_m Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 25.06.05, 14:39
      jak będziesz jechał zgodnie z obowiązującymi przepisami to ci to nie bedzie
      przeszkadzać

      a tak jesteś zwykłym przestępcą powodującym zagrożenie życia innych ludzi
      • krawiasty Ciekawe... 25.06.05, 15:23
        k_r_m napisał:

        > jak będziesz jechał zgodnie z obowiązującymi przepisami to ci to nie bedzie
        > przeszkadzać
        >
        > a tak jesteś zwykłym przestępcą powodującym zagrożenie życia innych ludzi

        O, to ciekawa teza. Załóżmy, że jadę trasą trzypasmową o dopuszczalnej
        prędkości 80 km/h. Na lewym pasie mam autobus miejski jadący z prędkością 60,
        na środkowym TIR jadący z taką samą prędkością, a na lewym emeryta w zaporożcu
        jadącego... także z prędkością 60 km/h. Chciałbym jechaać 80 km/h, ale mam
        problem z wyprzedzeniem. I teraz pytanie do Ciebie: czy jadę zgodnie z
        obowiązującymi przepisami? Jeżeli tak, to dlaczego "nie powinno mi to
        przeszkadzać"? A jeżeli nie, to wyjaśnij, dlaczego jestem przestępcą i w jaki
        sposób stwarzam zagrożenie?
        • k_r_m Re: Ciekawe... 25.06.05, 16:20
          w tym przypadku jedziesz zgodnie z przepisami,
          ale powiedz mi jak często zdarza ci się taka sytuacja równoległej jazdy na
          wszystkich pasach pojazdów?
          znając kierowców TIRów to on szybko by ten autobus wyprzedził :)

          a tak nawiasem mówiąc to oni też jadą zgodnie z przepisami :)
          • k_r_m Re: Ciekawe... 25.06.05, 16:26
            i dobrze wiesz, że nie miałem na myśli takich sytuacji tylko takich ściagantów
            gdzie jest ograniczenie do 50 czy nawet 40km/h a oni mają pretensje, że ktoś im
            utrudnia jazdę w tym miejscu z prędkościami przekraczającymi 100km/h
            • krawiasty Re: Ciekawe... 25.06.05, 18:14
              k_r_m napisał:

              > i dobrze wiesz, że nie miałem na myśli takich sytuacji tylko takich ściagantów
              > gdzie jest ograniczenie do 50 czy nawet 40km/h a oni mają pretensje, że ktoś
              im
              > utrudnia jazdę w tym miejscu z prędkościami przekraczającymi 100km/h


              Nie, nie "wiem dobrze" co miałeś na myśli... Odpisałem na to co napisałeś, a
              nie na to co miałeś na myśli pisząc o czymś innym. Przeczytaj jeszcze raz swój
              post.


              • k_r_m Re: Ciekawe... 27.06.05, 14:58
                to naucz się czytać między wierszami jak normalnie nie rozumiesz
          • krawiasty Re: Ciekawe... 25.06.05, 18:12
            k_r_m napisał:

            > w tym przypadku jedziesz zgodnie z przepisami,

            Uff, ulżyło mi...

            > ale powiedz mi jak często zdarza ci się taka sytuacja równoległej jazdy na
            > wszystkich pasach pojazdów?

            Taka sytuacja zdarza się codziennie rano na ul. Sikorskiego w Warszawie w
            kierunku od Ursynowa do centrum. Lewy pas - autobus, środkowy pas - TIR lub
            nawet TIR-y w liczbie mnogiej, lewy pas - auta prowadzone przez panie w
            stylu "pani Zofia".


            > znając kierowców TIRów to on szybko by ten autobus wyprzedził :)

            Widocznie znasz innych kierowców TIR-ów... Przejedź się Sikorskiego, to
            zobaczysz te sznureczki...

            >
            > a tak nawiasem mówiąc to oni też jadą zgodnie z przepisami :)

            Tak? Ich nie obowiązuje nakaz jazdy "jak najbliżej prawej krawędzi jezdni"? To
            za co policja w Poznaniu wyłapywała ciężarówki na lewym pasie podczas akcji rok
            czy dwa lata temu - już nie pamiętam dokładnie? Bo wydawało mi się, że nie za
            brzydkie oczy...



            • k_r_m Re: Ciekawe... 27.06.05, 15:01
              krawiasty napisał:

              > k_r_m napisał:
              >
              > > w tym przypadku jedziesz zgodnie z przepisami,
              >
              > Uff, ulżyło mi...
              >
              > > ale powiedz mi jak często zdarza ci się taka sytuacja równoległej jazdy n
              > a
              > > wszystkich pasach pojazdów?
              >
              > Taka sytuacja zdarza się codziennie rano na ul. Sikorskiego w Warszawie w
              > kierunku od Ursynowa do centrum. Lewy pas - autobus, środkowy pas - TIR lub
              > nawet TIR-y w liczbie mnogiej, lewy pas - auta prowadzone przez panie w
              > stylu "pani Zofia".
              >

              To masz po prostu pecha



              >
              > > znając kierowców TIRów to on szybko by ten autobus wyprzedził :)
              >
              > Widocznie znasz innych kierowców TIR-ów... Przejedź się Sikorskiego, to
              > zobaczysz te sznureczki...
              >
              > >
              > > a tak nawiasem mówiąc to oni też jadą zgodnie z przepisami :)
              >
              > Tak? Ich nie obowiązuje nakaz jazdy "jak najbliżej prawej krawędzi jezdni"? To
              > za co policja w Poznaniu wyłapywała ciężarówki na lewym pasie podczas akcji rok
              >
              > czy dwa lata temu - już nie pamiętam dokładnie? Bo wydawało mi się, że nie za
              > brzydkie oczy...

              za zbyt wolną jazdę? nie chce mi się wierzyć
              a pozatym w mieście nie ma obowiązku jechania prawym pasem
              jeśli jest inaczej i się mylę to proszę zacytuj mi odpowiedni paragraf z kodeksu
              drogowego
          • niknejm Re: Ciekawe... 28.06.05, 10:10
            k_r_m napisał:

            > a tak nawiasem mówiąc to oni też jadą zgodnie z przepisami :)

            Nie bardzo:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=25740606&a=25755189
            Pzdr
            Niknejm
    • ex_is Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 25.06.05, 22:51
      Nie jestem z Warszawy ale miałem okazję pojeździć po niej trochę samochodem (z
      dobre kilkanaście razy). Nie wspominam tego jakoś strasznie może dlatego że jak
      na nie-Warszawiaka dość dobrze Warszawę znam. Miałem też okazję po kilka razy
      prowadzić samochód po innych europejskich stolicach - Berlinie, Pradze,
      Wiedniu, Budzpeszcie. Spośród tych stolic tylko w Warszawie jest takie "parcie"
      na szybkość. Generalnie jestem zwolennikiem jazdy zgodnie z przepisami ale jak
      jeżdżę po warszawskich trzypasmówkach to często jadę 80-100 km/h (tam gdzie
      jest dozwolone 50) głównie dlatego, żeby nikt nie zrobił sobie garażu z mojego
      samochodu - nie lubię jak ktoś mi siedzi na zderzaku. Ciekawe dalczego np. w
      Berlinie czy Budapeszcie "szybkościowcy" są w zdecydowanej mniejszości mimo że
      są to większe miasta od Warszawy. Wiem że większość europejskich stolic ma
      piękne obwodnice i wewnętrzne "ringi" ale to nie tłumaczy wszystkiego...
      • elvispresley Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 27.06.05, 15:16
        Odpowiedź jest prosta: w Niemczech za taki bandytyzm jak jazda setką po mieście
        grozi taka strafa, że nie będzie cię stać na powrót do legolandu. A jak
        będziesz mial obiekcje to rzucą tobą o twoje auto, tak, żeby się podgniotlo
        trochę i żeby cię bolalo, i pokażą ci ile ich twoje pierdzenie interesuje. [Nie
        są to slowa skierowane do ciebie]. Gdyby w legolandzie policja przestrzegala
        przepisów i karala za lamanie prawa, argument "jeżdżę szybko bo nie ma
        obwodnic" bylby tylko postękiwaniem 90letniego dziadka na babinkę ja mu się
        nocnik przepelni.
        Tak jak napisaleś "parcie" w gaciach mają ci z mrówką w tylku. Zero
        umiejętności i myślenia. Byleby ryk i huzia na józia. OCZYWIŚCIE, że jadąc
        zgodnie z przepisami ale mądrze na następnych światlach jestem obok albo i
        przed takim pajacem. Ale on jest za glupi, żeby to dostrzec, a co dopiero
        przeanalizować! Szkoda slów na takich. Niech im dzieci poginą na przejściach
        pod kolami aut co jechaly 100kmh, bo przecież tu można dać po garach. Nawet
        lezki nie uronię, a dziwię się ubezpieczycielom, którzy im jakąś kasę dają?
        • krawiasty Dla niedowiarków 27.06.05, 16:09
          Ze szczególną dedykacją dlaa k_r_m

          poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/205827.html
          No i co?
          • elvispresley Re: Dla niedowiarków 27.06.05, 16:24
            Przepraszam, slabo znam Poznań. Czy to bylo w mieście? To tam nie obowiązuje
            ograniczenie do 50kmh? A jeśli pan gieniu skręcal w lewo? W życiu bym sobie nie
            dal wmówić jakiemuś analfabecie, że lamię przepisy jadąc jakąkolwiek jezdnią W
            MIEŚCIE. Oczywiście, nie wpadajmy w przesadyzm - jeśli ktoś jedzie 10kmh
            NIEWAŻNE KTÓRĄ JEZDNIĄ to jedzie zgodnie z przepisami, ale utrudnia ruch. I tu
            może być upomnienie. Bo nie ma nic niebezpieczniejszego niż kolumna wkur'ionych
            kierowców. Jeśli ten artykul dot. jednak szosy poza miastem, to rozumiem i
            popieram. Nie zrozumiem argumentu ludzi, którzy każą mi skręcać w prawo z
            lewego albo w lewo z prawego. finito
            • niknejm Re: Dla niedowiarków 28.06.05, 10:20
              elvispresley napisał:

              > Przepraszam, slabo znam Poznań. Czy to bylo w mieście? To tam nie obowiązuje
              > ograniczenie do 50kmh?

              Z tego co wiem, tam jest podniesienie prędkości dopuszczalnej do 70 (znak
              ograniczenia do 70).

              > A jeśli pan gieniu skręcal w lewo?

              A jeśli następnny 'lewoskręt' był za 5km?

              > W życiu bym sobie nie
              > dal wmówić jakiemuś analfabecie, że lamię przepisy jadąc jakąkolwiek jezdnią
              > W MIEŚCIE.

              Wybacz, ale zgodnie z KD jest nieco inaczej:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=25740606&a=25755189
              Nie oskarżam Cię o analfabetyzm, ale czytałeś ten akt prawny kiedyś? ;-)

              Pzdr
              Niknejm
              • k_r_m Re: Dla niedowiarków 30.06.05, 12:20
                niknejm napisał:

                > elvispresley napisał:
                >
                > > Przepraszam, slabo znam Poznań. Czy to bylo w mieście? To tam nie obowiąz
                > uje
                > > ograniczenie do 50kmh?
                >
                > Z tego co wiem, tam jest podniesienie prędkości dopuszczalnej do 70 (znak
                > ograniczenia do 70).
                >

                no to bym na pewno nie przyjął mandatu, niech idą z tym do sądu
                chyba by im prędzej kaktus gdzieś wyrusł niżbym przgrał przed sądem dlatego, że
                jechałem o 5km/h wolniej niż było to dozwolone

                i trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że u większości kierujących występuje odruch
                naciskania hamulca na widok policji
                • niknejm Re: Dla niedowiarków 30.06.05, 14:36
                  k_r_m napisał:

                  > no to bym na pewno nie przyjął mandatu, niech idą z tym do sądu
                  > chyba by im prędzej kaktus gdzieś wyrusł niżbym przgrał przed sądem dlatego,
                  > że jechałem o 5km/h wolniej niż było to dozwolone

                  Bo i wcale nie o to chodziło. Tylko o uporczywą jazdę lewym pasem, jak prawy
                  był wolny.

                  Pzdr
                  Niknejm
    • pawro2001 Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 30.06.05, 13:00
      A mnie wkurza taka sytuacja: Jade lewym pasem z jakąs przyzwoitą
      prędkością,nikt nie hce jechac szybciej bym musiał mu ustepować, zresztą prawy
      pas i tak zajęty. Dojeżdżam do skrzyzowania i jest ograniczenie do 70, więc
      zwalniam. Za mną zaczyna sie nerwówka, miganie światłami itp. I powiem szczerze
      że wkurzam sie najbardziej, gdy okazuje się że przed skrzyzowaniem wisiał
      fotoradar albo że za skrzyzowaniem stali z suszarką. Jak ja wtedy żałuję, że
      nie miałem którędy gościa przepuścic przed siebie.
      • niknejm Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 30.06.05, 14:41
        Fakt, jest to wkurzające. Zresztą nawet jeli masz drogę jednopasmową i jedziesz
        poza miastem powiedzmy 100km/h, wyprzedzasz kogoś kto jedzie 90. Na zabudowanym
        zwalniasz potem do w miarę bezpiecznych 70-80km/h. Po czym na zabudowanym
        okazuje się, że wyprzedzony wcale nie zwalnia z tych 90km/h, wyprzedza Cię, po
        czym znowu musisz go wyprzedzać poza terenem zabudowanym... Celują w tym
        zwłaszcza starsi ludzie jeżdżący w swoim mniemaniu 'rozsądnie i bezpiecznie',
        no bo przecież ich Vmax to 90.

        Pzdr
        Niknejm
        • typson Re: W jakich miastach "obowiązuje" ruch lewostron 30.06.05, 14:49
          tak jest to fakt. Jak mnie taki ktos dogoni w terenie zabudowanym to nigdy nie
          ulatwiam mu wyrpzedzania przez zjazd na pobocze. We wioskach rozne rzeczy sie
          dzieja i jazda poboczem akurat tam jest kipskim pomyslem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja