Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.07.02, 18:33
zamierzam nabyć leciwą corollę i chętnie dowiem się czegoś od Was o tym
samochodzie. dla porządku to sedan produkowany w Japonii, zaczyna lekko
rdzewieć.
    • Gość: Paul Re: Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie IP: *.acn.pl / 10.133.132.* 26.07.02, 19:04
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > zamierzam nabyć leciwą corollę i chętnie dowiem się czegoś od Was o tym
      > samochodzie. dla porządku to sedan produkowany w Japonii, zaczyna lekko
      > rdzewieć.

      O ile sie orientuje to sedany produkowane sa w Turcji. Jeżdzilem taka Corolką
      pare lat (przestrzegałem przeglądy, dawalem wszystko na czas i markowe) i mogę
      Ci powiedzieć jedno, ze nigdy mnie nie zawiodla, zero napraw i przez to była
      bardzo tania w eksploatacji. Z żalem ja sprzedałem i do dziś wspominam ja jako
      wzorcowy samochód, dla nierozrzutnego kierowcy.
      pozdr
    • Gość: Blad Re: Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie IP: 217.98.123.* 26.07.02, 20:08
      Jestem doswiadczonym uzytkownikiem leciwych Corolli oraz innych Toyot! Z
      calego serca polecam, wbrew obiegowej opinii, ze starych Japonczykow nalezy
      unikac, bo czesci sa drogie. Moze i sa drogie, ale tylko w firmowych
      serwisach, no i - przede wszystkim - jak juz cos sie zepsuje. A pod tym
      wzgledem Toyoty sa naprawde b. odporne (no, moze oprocz blachy...). Ja
      przejezdzilem jedna w ciagu roku blisko 50 tys (miala 200 jak ja kupilem) i
      nie robilem praktycznie nic! Chyba tylko klocki hamulcowe. No a wracajac do
      naprawiania, to moim zdaniem b. sprawdzaja sie takie firmy jak Midas, ale to
      juz inny watek.

      Teraz jedno "ale": silnik, o ktorym piszesz stanowi (podobno) jeden z
      najslabszych punktow starszych modeli Corolli. Rowniez podobno mozna dosc
      latwo trafic w tym wieku na silnik mocno wyeksploatowany, gdyz jego max.
      przebiegi nie sa akurat rekordowe. Ze swojej strony goraco polecam silnik 1.8
      diesel: nie bedziesz ruszal pierwszy spod swiatel, ale za to bedziesz jezdzil
      b. tanio i zupelnie bezawaryjnie. A jego przebiegi sa duzo, duzo wyzsze i
      naprawde nie masz sie co bac np. o rozruch zima. Jest naprawde kapitalny!
      • Gość: Andrzej Re: Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.07.02, 00:59
        Dziękuję za rady i proszę o jeszcze. co do wyboru silnika to nie będę miał
        wyboru ale słyszałem, że nawet te silniczki potrafią przejechać 250 tys. i
        więcej.
      • panwacek Re: Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie 27.07.02, 11:59
        Gość portalu: Blad napisał(a):

        > Jestem doswiadczonym uzytkownikiem leciwych Corolli oraz innych Toyot! Z
        > calego serca polecam, wbrew obiegowej opinii, ze starych Japonczykow nalezy
        > unikac, bo czesci sa drogie. Moze i sa drogie, ale tylko w firmowych
        > serwisach, no i - przede wszystkim - jak juz cos sie zepsuje. A pod tym
        > wzgledem Toyoty sa naprawde b. odporne (no, moze oprocz blachy...). Ja
        > przejezdzilem jedna w ciagu roku blisko 50 tys (miala 200 jak ja kupilem) i
        > nie robilem praktycznie nic! Chyba tylko klocki hamulcowe. No a wracajac do
        > naprawiania, to moim zdaniem b. sprawdzaja sie takie firmy jak Midas, ale to
        > juz inny watek.
        >
        > Teraz jedno "ale": silnik, o ktorym piszesz stanowi (podobno) jeden z
        > najslabszych punktow starszych modeli Corolli. Rowniez podobno mozna dosc
        > latwo trafic w tym wieku na silnik mocno wyeksploatowany, gdyz jego max.
        > przebiegi nie sa akurat rekordowe. Ze swojej strony goraco polecam silnik 1.8
        > diesel: nie bedziesz ruszal pierwszy spod swiatel, ale za to bedziesz jezdzil
        > b. tanio i zupelnie bezawaryjnie. A jego przebiegi sa duzo, duzo wyzsze i
        > naprawde nie masz sie co bac np. o rozruch zima. Jest naprawde kapitalny!


        MAm pytanie do kolegi Blada co sądzi o silniju 1,4 z przebiegiem 220 000 km ,
        ile km jeszcze nim powinienem zrobiż oraz czy jest sens zakładać gaz. dodam że
        auto ma 4 lata .
        • Gość: Blad Re: Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie IP: 217.98.123.* 27.07.02, 14:19
          > MAm pytanie do kolegi Blada co sądzi o silniju 1,4 z przebiegiem 220 000
          km ,
          > ile km jeszcze nim powinienem zrobiż oraz czy jest sens zakładać gaz. dodam
          że
          > auto ma 4 lata .


          Nie jestem ekspertem... To jest Toyota? 220 tys. to raczej nie jest duzo, ale
          na pewno duzo zalezy od warunkow eksploatacji (noga wlasciciela, rodzaj jazdy-
          glownie w miescie, czy poza nim), uzywanego oleju, tego czy nigdy nikt go np.
          nie przegrzal... Sadze, ze jeszcze pojezdzi. Bardziej orientuje sie w
          dieslach, dla silnikow Toyoty normalny przebieg jest mniej wiecej 2 razy
          wyzszy niz Twoj.

          Co do gazu, to jestem jego zdeklarowanym przeciwnikiem! Mialem takie auto i
          mam b. zle doswiadczenia. Ale nawet jesli nie brac moich doswiadczen pod
          uwage, to i tak taki przebieg jest raczej za wysoki. Moga byc trudnosci z
          zapalaniem, itp. Zreszta, spytaj tych, co gaz zakladaja.
    • Gość: bobo Re: Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.07.02, 12:46
      jezdze tez taka leciwa corolla, silnik dokladnie taki jak piszesz tylko
      nadwozie liftback (prod. zdecydowanie Japonia, nie Turcja, pewnie twoj sedan
      tez, sprawdz numer nadwozia VIN: JT1). Z silnikiem jest tak: ma 160 tys. i
      zdecydowanie bierze troche oleju (ok. 2-2,5 l. na 10 tys), ale moze tylko moj
      tak ma, znajomy ma ponad 300 i wtierdzi, ze nie bierze w ogole.
      Z wiekszych napraw: wymiana przegubu (moja wina, wpieprzylem sie na wysoki
      kraweznik przed supermarketem) 270 PLN, tulejki w wahaczach razem z wymiana
      plynu w chlodnicy ok 380 PLN.
      • Gość: orion Re: Corolla 91' 1,3 12v proszę o opinie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.07.02, 16:14
        Jeździłem podobną corollą przez 2 lata. Tylko, że moja była dużo starsza ('83)
        i silnik miała gażnikowy jeszcze. Pewne jest to, że po 200 tys km będzie brała
        olej (moja potrzebowała 1 litr na 7 tyś).

        Co do stanu wewnętrznego silnika proponuję wykonać mały test który zdradził mi
        stary toyotowy wyjadacz. Zapal samochód potem przez kilkadziesiąt sekund daj mu
        pochodzić aby olej dobrze się rozszedł po silniku (trochę możesz pogazować).
        Następnie zgaś silnik i przekręć kluczyk tak żeby zapaliły się kontrolki ale go
        nie zapalaj. Patrz na kontrolkę oleju i licz sekundy od momentu przekręcenia
        kluczyka do czasu aż się kontrolka oleju zaświeci.

        Jeżeli zrobi to od razu to znaczy że silnik nie jest już w idealnym stanie.

        Jeżeli zaś zapali się z opóźnieniem (po około 4-8 sekundach) to jest ok i może
        to oznaczać albo że został zalany jakimś paskudnym autodoktorem chwilowo
        łątającym nieszczelności, albo też(i tego ci życzę) że jest w doskonałym stanie
        nie był nigdy przegrzany, nie stracił wewn szczelności i będzie długo jeszcze
        chodził przy prawidłowej eksploatacji.

        W dieslach to raczej się nie sprawdza ze względu na większą tolerancję ale w
        benzynowym jak najbardziej. Moje auto nie trzymało ale osobiście udało mi się
        zaobserwować w corolli z 1987 roku 1.3 12V że kontrolka wytrzymała ok 7 sekund
        a wiem że niczym nie była zalewana. I faktycznie silnik chodził jak zegarek i
        nie potrzebował dolewek.

        Korozją się nie martw - taki urok tych pojazdów. Mam teraz corolle 1.8 D z 1990
        z 200 000 przebiegu i niestety rdza tez się pojawiła pomimo, że wcześniejsi jej
        właściciele byli maniakami motoryzacyjnymi i dbali o nią bardzo - konserwując i
        garażując regularnie.
        Trudno się mówi - ja osobiście wolę żeby auto było nawet lekko zardzewiałe ale
        jeździło długo i bezproblemowo niż sytuację odwrotną (bez skazy rdzy ale na
        kołkach).
        Pozdrawiam
        Orion
Pełna wersja