Gość: kleofas
IP: *.gazeta.pl
28.07.02, 22:26
Mój znajomy kupił swemu synkowi w nagrodę, że został studentem, francuskie
auto klasy clio, chyba 8 letnie.
I podczas przeglądu kazał mechanikom zmienić długość linki gazu. Młody ciśnie
do dechy, a na liczniki ma góra 110 :)
Ojciec spokojniejszy, młody szczęśliwy, rajduje, ale słabo. - Jak przejedzie
cało z 10 tys. km to dam mu pełną moc silniki - zapowiada dumny z siebie
ojciec.
Co sądzicie o takim "pedagogicznym" podejściu? Oby synkowi nie zabrakło
kiedyś tej mocy podczas wyprzedzania na trzeciego...