Dodaj do ulubionych

Wymiana żarówki - czy ONI utrudniają to celowo?

03.07.05, 20:04
Właśnie przed chwilą zgadało się z kolegami na temat wymiany żarówek w
samochodach i każdy z nas przyznał się, że miał problemy z wymianą. Doszliśmy
do wniosku, że właściwie, to żeby wymienić żarówkę trzeba jechać do ASO.
A przecież to absurd, bo wymiana powinna byc na tyle łatwa, aby każdy nawet
największy nieudacznik zaskoczony w trasie mógł kupić żarówkę na stacji
benzynowej i ją wymienić bez problemu. Ale tak nie jest. Najwyraźniej firmy
samochodowe utrudniają, żeby nas kasować... Mamy rację?
Obserwuj wątek
    • typson Re: Wymiana żarówki - czy ONI utrudniają to celow 03.07.05, 20:15
      reflektory staly sie bardzo duze. To efekt mody na dlugie skosne lampy, takze
      zmiana optyki - w pewnym sensie. Nie ma juz szkiel z pryzmatami ale dlugi
      gleboki odblysnik oraz zwykle szlo z plastiku. To spowodowalo, ze glebokosc
      lampy bardzo wzrosla. Poza tym wiekszosc obecnych lamp ma dwie zarowki a nie
      jedna dwuwluknowa. No i zamontowane sa w mniej kwadratowym samochodzie.

      jednak faktem jest, ze na pasie przednim pojawily sie upiekszacze w postaci
      plastikowych oslon, etc. Wiecej rzeczy trzeba demontowac, czesto wyciagac wlew
      do zbiornika spryskiwaczy, czasem srubokret staje sie niezbedny.

      Mam zwyczaj wymieniania wiekszosci zarowek, gdy tylko jedna sie spali. Dzieki
      temu robie to rzadko za to solidnie. Przyznam, ze trening sie przydaje,
      przynajmniej w razie w potrawie po ciemku powalczyc ;)
    • mejson.e Nowsze - trudniejsze 04.07.05, 00:23
      Potwierdzam, że w nowszych samochodach coraz trudniej zrobić proste niegdyś
      czynności.
      Gorzej zmieniało się żarówki w skodach 105 i fiatach 125 - trzeba było nawet
      wyjmować szkło reflektora...

      Najłatwiej robiło mi się to w skodze favorit i felicja i w lanosie.

      No coż - za używanie "prestiżowych" aut trzeba płacić...

      A co do hardcore'u w obsłudze codziennej, to zapraszam do próby uzupełnienia
      płynu spryskiwacza w fiacie panda bez lejka, przy silnym wietrze i najlepiej po
      ciemku...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • siwy-55 Re: Wymiana żarówki - czy ONI utrudniają to celow 04.07.05, 08:06
      krawiasty napisał:

      > Właśnie przed chwilą zgadało się z kolegami na temat wymiany żarówek w
      > samochodach i każdy z nas przyznał się, że miał problemy z wymianą. Doszliśmy
      > do wniosku, że właściwie, to żeby wymienić żarówkę trzeba jechać do ASO.
      > A przecież to absurd, bo wymiana powinna byc na tyle łatwa, aby każdy nawet
      > największy nieudacznik zaskoczony w trasie mógł kupić żarówkę na stacji
      > benzynowej i ją wymienić bez problemu. Ale tak nie jest. Najwyraźniej firmy
      > samochodowe utrudniają, żeby nas kasować... Mamy rację?
      >a jako rezerwe wozic z soba naftowa lampe,- powiesic w miejscu tej przepalonej
      zarówy !
    • niknejm Re: Wymiana żarówki - czy ONI utrudniają to celow 04.07.05, 15:55
      Nie wiem, czy jest to efekt wzornictwa (przedmówcy pisali - któtkie przody
      itp.), czy rzeczywiście jest to celowe ale fakt - im nowszy samochód, tym
      zazwyczaj wymiana żarówki jest trudniejsza.
      U mnie da się to zrobić bez super zabiegów, trzeba się tylko kilka minut
      pomęczyć. Ale mi się nie chce. Co roku przy okazji przeglądu mechanik w ASO
      wymienia mi przednie żarówy i mam spokój. Z doświadczenia wiem, że i tak 14-15
      miesięcy przy moich przebiegach i stosowanych żarówkach to max wytrzymałości
      żarówek z przodu. Tylne zmieniam jak się przepalą, ale wymiana jest dziecinnie
      łatwa :-)

      Pzdr
      Niknejm
    • dr.dildo Re: No jak ma się kiepski samochód... 04.07.05, 16:01
      Może kiepski to niedobre określenie. Przekombinowany a takimi autami są
      zazwyczaj "francuzy".

      Np. w Audi, którego posiadaczem jestem (rocznik 2001) nie mam żadnego problemu z
      wymianą żarówek. Moja żona również nie...

      Ale weź człowieku wymień żarówke w peugeocie (którego MIAŁ) mój kolega lub w
      renault megane...

      • siwy-55 Re: Wymiana żarówek - nie takie trudne ... 05.07.05, 08:22
        .., jezeli zrobicie "sucha zaprawe" tzn. w wolnej chwili potrenujcie przy
        dobrym swietle-nauczcie sie tych czynnosci na pamiec,nawet tzw. bladynka
        potrafi w najbardziej upierdliwym miejscu zarówe wymienic-nawet jezeli przedtem
        bedzie zmuszona do demontarzu aku i innych "zawalidrogów" by zrobic dostep do
        zarówy . Nie biadolcie Panowie,wezcie sie za to po _mesku_ !!!
        ================================================================================
      • cc_2004 Re: co wy macie za samochody? nie dla kierowców.. 05.07.05, 09:37
        tylko dla mechaników?
        ja mam grata już 5 lat i nigdy nie musiałem wymieniać z przodu żarówki (od
        nowości są to oryginały japońskie), a na światłach jeżdżę praktycznie cały rok.
        Jedyne, co wymieniałem z żarówek to od oświetlenia tablicy i tylną p-mgielną
        (ale to było po tym jak mi w tył wjechał Fokus pokus).

        Wiem, że problem sprawia też wymiana żarówki w Matizie i VW Golfie IV (trzeba
        jechać do serwisu).

        Niedługo może nawet płyn do spryskiwaczy wlewać będzie ASO pod rygorem utraty
        gwarancji :))))
    • tencoszukawsieci Re: Wymiana żarówki - czy ONI utrudniają to celow 05.07.05, 11:25
      A ja myslę że to kwestia filozofii projektowania. Teraz nie produkuje się samochodów tylko ekskluzywne pojazdy dla elit. Ważne aby było ładne i dobrze się reklamowało. Nie musi być praktyczne a i niezawodnośc musi mieć tylko minimalną. Dam prosty przykład ( spoza branży). Jest taki odkurzacz polskiej produkcji - Elf się nazywa czy jakoś tak. Małe to, piękne i... niepraktyczne. Ja podczas odkurzania potrafię rurą regulować obroty a nawet i wyłączyć sie zdarza. Gdyby projektant (wyjątkowa ci.. bo tu nie wolno używać brzydkich słów) tego cuda raczył sobie użytkować wyrób własnej koncepcji to nie byłoby takich błędów w konstrukcji tego odkurzacza. I analogicznie w samochodach.... gdyby projektanci testowali własne pojazdy to byłyby lepsze i bardziej funkcjonalne ( również pod względem serwisowania).A tak to przechodzą przez jazdy testowe robione przez kierowców zawodowych a serwisu dokonuje serwis.Kiedyś taki projektant był pierwszym użytkownikiem i wiedział co i gdzie ulepszyć. Dziś nikt nie pamięta o użytkowniku. Potem daje się reklamę i idzie. Zauważalny jest na świecie wzrost "miłości" do starszych aut. Bo są bardziej ergonomiczne. Podobnie było z lusterkami. Idioci z koncernów samochodowych tak ograniczali pole widzenia przez lusterka ( szczególnie koncern VW w tym przodował) ze komisja w UE zajęła sie sprawą i doszli do wniosku aby wydać dyrektywę wymuszającą prawidowe rozmiary i geometrię lusterka. W praktyce wyszło że nastąpił lawinowy wzrost wypadków spowodowany niezauważeniem kogoś bo "martwy punkt" był zbyt wielki.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka