Gość: darkg
IP: *.carcade.com.pl
02.08.02, 12:54
Cytat z wypowiedzi kierowcy na forum poznańskim:
"Mnie osobiście dotknął fakt piractwa warszawskiego w okolicach Mikołajek -
przez 10 km siedział mi 1m od zderzaka jakiś dupek na blachach WB XXXXX
(myślałem, że jakiś akwizytor w aucie firmowym, ale okazało się że nie),
jakbym coś czuł...przy wjeździe do Mikołajek wyleciał mi przed machę duży
pies owczarek niemiecki. Dałem po "hamletach", ale w miarę spokojnie - koleś
z tyłu zaparkował na moim tyle. Trochę mi autko pogniótł, szybkę wybił
(passat kombi), ale sam złapał się na hak od przyczepy...Trzeba było zobaczyć
przód tego seata leona.....a raczej jego brak. Facet wyleciał i się drze: Ty
wsioku (blachy moje to PO - więc wszystko jasne:), u nas w mieście to się
k... takie kundle jak tamten rozwala, a nie ludziom samochody...itp, itd...i
mówi że to ja spowodowałem. Policja przyjechała, obejrzała i pan Jacek W,
dumny 35 letni mieszkaniec Bielan zapłacił 500zł mandatu (policjantów też
nazwał prowincjuszami i powiedział, że ich urządzi...ale mandat przyjął) Na
koniec jego żona pokazała mi środkowy palec (ale już z taksówki, hehe), pan
Jacek wsiadł czerwony do holownika pomocy drogowej i z czerwonym leonem na
lawecie odjechał w siną dal."
Czyzby kolega druid mial maly problem ?