Gość: malko
IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl
06.08.02, 12:27
za sugestią kolegi vd daję jako osobny wątek
Absolutnie nie namawiam na punto. Jedynie podaję moje odczucia po 3
miesiącach eksploatacji. Trochę porównań do samochodów, którymi jeździłem
przed
zakupem.
Punto 1,2 16v Activ + klima 3D przebieg 8500km (bez problemu uzyskuje się na
punto 10% upustu od cen cennikowych!!!!!)
silnik i skrzynia biegów:
- w każdym samochodzie mam niedobór mocy :-), Punto jak łatwo się domyśleć
nie
należy do najmocniejszych samochodów w tej wersji silnikowej, ale to samo
dotyczy konkurencji. Klimatyzacja zabiera mu tak ze 20% "poweru", co czuć
głównie przy niskich obrotach. Z wyłączoną klimatyzacją można spokojnie
wyprzedzać samochodzy jadące ok. 100km/h - zero stresu, z klimą trzeba
pilnowac
żeby obroty były powyżej 3,5 tys. dotyczy to jazdy z rodziną na pokładzie
(żona
dzieciak + pełny bagażnik). Jadąc samemu można spokojnie śmigać. Spalanie:
- rodzinny wyjazd nad morze 700km - rodzina + pełny bagażnik - jazda nocna z
prędkościami przeważnie ok 100-120km/h (max 140) - 5,0 l/100km (bez klimy, bo
było chłodno)
- powrót, ale w dzień. Duży ruch i sporo wyprzedzania (3/4 trasy głównie na 3
i
4 biegu), włączona klimatyzacja, prędkości 80-120km (max 140) - spalił 5,3
- miasto, 1 - 3 osoby na pokładzie,korki, klimatyzacja, przejazdy do 10 km
jednorazowo czyli sporo na zimnym silniku, ciężar nogi zależny od nastroju i
sytuacji na drodze, ale raczej nie należę do wlokących się (max w mieście
80km/h) - przeważnie 7,7 -7,8, największy wynik jak do tej pory to 8,2 litra
Silnik spokojnie można kręcić do wysokich obrotów, paliwa jeszcze nie
odciąłem,
ale 6tys rpm juz parę razy chwilowo miałem. Żeby dynamicznie jeździć trzeba
trzymać powyżej 3krpm, na ekonomię 2,5 krpm. Jak obroty spadną poniżej 2 krpm
(2,1 z klimą) koniecznie trzeba zredukować. Pomiędzy 3 a 4,3 krpm silniczek
pięknie ciągnie. Prędkości max nie próbowałem i nie zamierzam. Na obwodnicy
tarnowskiej jechałem ostatnio z yarisem i passatem licznikowe 155 i mi
wystarczy.
Pierwsze dwa dni były opory przy zmianie biegów - od trzeciego dnia
eksploatacji - żyleta:-)
Zawieszenie i układ jezdny:
dość twarde, ale przy tej wysokości samochodu jest to uzasadnione, poza tym
lubię takie, niestety z tyłu jest belka skrętna. Samochód jest niestety lekko
nadsterowny, ale nie sprawia to większych problemów. Jest też podatny na
boczne
podmuchy, ale nie w jakiś dramatyczny sposób. Układ kierowniczy jest dość
precyzyjny, ale pozbawiony czucia (wspomaganie elektryczne). Jak dla mnie
przenosi za mało informacji - dotyczy to wszystkich samochodów ze
wspomaganiem
elektrycznym. Sporą wadą (w końcu to samochód miejski) jest duży promień
skrętu
(lepiej mi się manewruje lanosem). Opony w zestawie to michelin energy -
polecam - dobrze zachowują się na suchym jak i na mokrym(!!!!). Na razie w
zawieszeniu nic nie słychac. Jedynie na wiejskiej wyboistej drodze coś mi
popiskiwało z tyłu. Na ostrych zakrętach wychylenia budy nie są znaczne. Przy
łosiu samochochodzik zachowuje się przyzwoicie i NIE przyprawia o atak serca.
Ergonomia i pakowność:
zanim kupiłem to sprawdzałem konkurencyjne samochody w nastepujący sposób:
siadałem za kierownicą (187cm wzrostu) i znajdowałem sobie wygodną pozycję
potem właziłem do tyłu za fotek kierowcy i patrzyłem ile zostało miejsca i
czy
jest mi wygodnie. Punto 3D przegrało tylko z Fabią, inne nawet 5D
przegrywały.
Jedynie corsa 5d daje porónywalną ilośc miejsca na nogi. Oczywiście w wersji
3d
dach opada szybciej i wysocy cierpiący na klaustrofobię moga się trochę
skarżyć
(w 5D jest ok). Na szerokość znów lepsza jest fabia.
Pozycja kierowcy jest prawie bez zarzutu. Ja niestety nie lubię wysoko
siedzieć
a siedzenie w punto nawet w najniższej pozycji jest dość wysoko (dotyczy
wszystkich konkurentów poza 206tką). Jest za to wygodnie i bez problemu można
przejechać 700km nie robiąc przerw. Jedyne co bym zmienił: zmniejszył
szerokość
foteli, które są profilowane z boku, ale zbyt szerokie nie zapewniają
dostatecznego trzymania człowieka bez nadwagi, siedziska są dostatecznie
długie, ale mogły by miec mozliwość "zadzierana" przodu do góry dla lepszego
podparcia pod udami. Na desce rozdzielczej wszystko jest na swoim miejscu
(nawet sterowanie szyb jest do przyjęcia) poza włącznikiem świateł
awaryjnych.
Czasem zamiast otworzyć szybę (rzadko to robię - klima) włączam awaryjne).
Kieszenie w drzwiach są mało pojemne i za płytkie. Z tyłu brakuje wieszaka na
garnitur. Bagaznik pojemniejszy od mojego 3D ma chyba tylko fabia. Nadmuchy
są
OK, poza nadmuchem na nogi - dmucha na kostki zamiast na buty, co mnie bardzo
irytuje. Wycieraczki są ok, jedynie z tyłu przydałby się tryb przerywany
(jest
w wyższych wersjach).
Światła są niesamowite!!! Konkurencja zostaje w tyle. Podobno czesto trzeba
zamienać żarówki ok. 30tys km, ale ja jestem w stanie się z tym pogodzić
mając
takie światełka. Jazda w nocy jest naprawdę przyjemna. Kierowcy twierdzą, że
punto oslepia - guzik prawda - p prostu soczewy zwracają uwagę (tak jak
ksenony) i wszyscy się na nie gapią zamiast na drogę.
Radio - mam to najprostrze z kaseciakiem. Nie chcę innego.
W srodku jest cicho i nic nie skrzypi. Na początku odzywała się gaśnica i
musiałem ją okleić taśmą, żeby nie dzwoniła w uchwycie.
Plastiki są twarde i szamty niezbyt ładne (w wyższych wersjach są super).
Porównanie (zastrzegam, że odbyłem tylko kilkunastokilometrowe jazdy próbne,
więc prosze mnie nie bić):
- jeździłem yarisem 1.0 mam wrażenie, że yaris słabiej się zbiera (mimo vvt-
i)
i potrzebuje większych obrotów, misiek z salonu ciągle mi włączał radio zebym
nie słyszał hałasu, który jest większy niż w punto. Na zkrętach tak się toto
przechyla, że myślałem ze się wywróci. Podoba mi się umiejscowienie licznika,
ale wolałbym analogowy zestaw. W SC miałem obrotomierz na środku i naprawdę
jest to wygodniejsze zwłaszcza po długiej jeździe kiedy człowiek wolniej
przenosi wzrok z zegarów na drogę. Corsa - nigdzie nie ma wersja 1,2 16v do
testów, 1.0 - to tragedia (podobnie jak punto 8V). Peugot 206 za kierownicą
chyba wygodniej i niżej, ale trzeba kupić bogatszą wersję z regulacją
kierownicy. Podstawowa wersja silnikowa jest do bani. 1,4 75KM jest 8v, a ja
już nie chcę widziec 8v które są fajne w mieście z max momentem ok. 2-2,5
tys.
obrotów, natomiast przy 100km/h i 3,5- 4 krpm ledwie zipią. Z tyłu ciaśniej
niż
w punciaku. Bagażnik porównywalny z moim 3d. To chyba prowadzi się lepiej od
punciaka w zakrętach mimo, że tył tez ucieka (pewnie dlatego takie odczucie,
bo
niższy). Gdyby była wersja 1,4 16v to bym go chciał. Clio - niezły wypas, ale
ciasno i niewygodnie. Niestety nie dane mi było pojeździć po kretej drodze.
Znów jeździłem tylko najprostszą wersją i nie spodobał mi się. VW POLO -
festiwal poduszek - brawo!!! Jeździłem wersją 1,4 a więc trzecią od dołu.
Wielkie rozczarowanie - w czasie wyprzedzania, pomiedzy 90 a 100km/h i 5000
obrotów (3 bieg) odcina gość paliwo, dzieje się to trzy razy. Jak dla mnie
tragedia. Do tego benzyna brzmi jak diesel przy większych obrotach, bo na
światłach (na jałowym biegu) silnika nie słychac. Wykończenie niezłe, chociaż
plastiki też twarde. Z tyłu mało miejsca na nogi mimo podcięć w oparciach
przednich foteli. W 5 D ciasniej niż w moim 3D. A VW reklamował polo, że to
niby nowy standard przestronności. Znów elektryczne wspomaganie bez czucia.
Prowadzenie na ostrych zakrętach gorsze niż w przypadku punto, peugota czy
corsy. Fabia - odpadła gdyż wersja o satysfakcjonujacych mnie osiagach była
poza moim zasięgiem finansowym, a wersja podstawowa pali w mieście jak smok.
Wybrałem punto, bo najsympatyczniej się prowadziło, ma rozsądny silnik i
klimę.
Jak na segment B jest dośc przestronne. No i ta cena. Cennikowo chyba 41200,
a
ja zapłaciłem 37 tys. pln i dostałem w tej cenie pakiet ubezpiecze