greg2
11.07.05, 23:56
Jeździłem dzisiaj Civikiem 2.0 VSA 160KM (179 Nm). Jako że niedawno miałem
też okazję wypróbować Corollkę T Sport (wersja 2005) to mam świeże
porównanie. I muszę przyznać, że mimo "katalogowej" przewagi T Sporta brałbym
Civica bez chwili wahania. Civic wydaje się mocniejszy, bardziej dynamiczny,
a zawieszenie nie jest tak koszmarnie twarde jak w Corolli. Co nie znaczy, że
samochód przechyla się w zakrętach czy coś w tym stylu. Czuć że z tyłu
zawieszenie jest z wahaczami poprzecznymi a nie jakaś tania belka skrętna jak
w Toyocie.
Ale i tak główną przewagą Hondy jest silnik. Mocny w każdym zakresie obrotów,
pięknie brzmiący na wysokich obrotach. Zmienne fazy rozrządu działają bardzo
płynnie, nie ma takiego gwałtownego "kopniaka" jak w T Sport. Może piszę
trochę chaotycznie, ale naprawdę jestem pod wrażeniem Hondy. Jedyne co bym
zmienił to trochę zbyt mocne wspomaganie kierownicy. Zawsze wolałem jak czuję
w rękach czy przednie koła mają przyczepność czy zaczynają ją tracić.
Pozdrawiam
GR