Jaką to dziś przygodę miałem...

15.07.05, 14:34
Chciałem się pochwalić, że dostąpiłęm dziś niezwykłego szczęscia, jak dla
miłośnika motoryzacji. A zwłaszcza klasycznych samochodów. Otóż idąc sobie
spacerkiem przy jednej z ulic w Chorzowie stanąłem nagle jak wryty.
Towarzysząca mi niewiasta jak zwykle gdy zobaczę jakieś niezwykłe auto nie
wykazala zrozumienia-spojrzała się z politowaniem, tym bardziej, że samochód
był...hmmm... dyskusyjnej urody. W każdym razie na Niej nie zrobiło wrażenia
sunące majestatycznie czarne jak smoła Alpine A310. Samochodów tych
wyprodukowano ok.13 tysiecy sztuk. Elektryzujący bulgot silnika PRV i wielki
parapet z tyłu sugerują, że była to wersja Pack GT-chyba najrzadziej
spotykana. Pierwszy raz widziałem takie auto na własne oczy i mam nadzieję,
że nie ostatni, bo "zabytkowe" tablice były z Chorzowa. Życzę wszystkim tylko
takich przygód na drodze :) www.alpine-renault.net/a310.htm
    • dicort Re: Jaką to dziś przygodę miałem... 15.07.05, 16:19
      Byc moze widzielismy ten sam egzamplarz tylko ja go widzialem jakis rok temu w
      Warszawie pod pekinem.
      • paul_78 Re: Jaką to dziś przygodę miałem... 15.07.05, 16:31
        Jest taki jeden w Łodzi, czerwony, rzadko jeździ.
        • dr.verte Re: Jaką to dziś przygodę miałem... 15.07.05, 16:45
          A ja bym się tak nie podniecal.To żaden zabytek czy jakiś ekskluzywny staroć
          kultowy z duszą itp.czy jak tam kto lubi.To nie stare porshe czy stara corvetta
          to zwykly trup jak stara calibra czy corrado tylko jeszcze starszy,ulubieniec
          biedo-dresa-szpanerów pasjonujących się wiocha-tjuninkiem.Sorry.
          • dr.verte Re: Jaką to dziś przygodę miałem... 15.07.05, 16:56
            aaa nie czytalem jak zwykle tylko pobieżnie looknąlem na fotke,myślalem ze
            chodzi o fuego
    • kszyrztow Re: Jaką to dziś przygodę miałem... 15.07.05, 17:13
      swoboda_t napisał:

      > Chciałem się pochwalić, że dostąpiłęm dziś niezwykłego szczęscia, jak dla
      > miłośnika motoryzacji. A zwłaszcza klasycznych samochodów. Otóż idąc sobie
      > spacerkiem przy jednej z ulic w Chorzowie stanąłem nagle jak wryty.
      > Towarzysząca mi niewiasta jak zwykle gdy zobaczę jakieś niezwykłe auto nie
      > wykazala zrozumienia-spojrzała się z politowaniem, tym bardziej, że samochód
      > był...hmmm... dyskusyjnej urody. W każdym razie na Niej nie zrobiło wrażenia
      > sunące majestatycznie czarne jak smoła Alpine A310. Samochodów tych
      > wyprodukowano ok.13 tysiecy sztuk. Elektryzujący bulgot silnika PRV i wielki
      > parapet z tyłu sugerują, że była to wersja Pack GT-chyba najrzadziej
      > spotykana. Pierwszy raz widziałem takie auto na własne oczy i mam nadzieję,
      > że nie ostatni, bo "zabytkowe" tablice były z Chorzowa. Życzę wszystkim tylko
      > takich przygód na drodze :) www.alpine-renault.net/a310.htm

      Francuzki nie wcurvia mnie tylko jak uprawiam go z kobietą - czytać mi się nie
      chciało, więc powiedz jaki to ma motor? Wiem że V6, 2.5 litra od R25?? Czy
      jak...
      • swoboda_t Re: Jaką to dziś przygodę miałem... 15.07.05, 17:49
        Silnik 2,8 V6, ok.150 koni. Niektóre źródła podają, że miał pojemnosć niecałych
        2,7 L(inna średnica cylindra), ale chyba są w błędzie. Byla też wersja Boulogne-
        193 konna. Jak na ważący tonę pojazd całkiem nieźle. Silnik PRV zadebiutował na
        poczatku lat 70-tych i z czasem znalazł miejsce pod klapami wielu pojazdów:
        Alpine A310
        Alpine A610
        Alpine GT/GTA
        AMC Premier/Eagle Premier
        Citroën XM
        De Lorean DMC-12
        Dodge Monaco
        Helem V6
        Lancia Thema
        Peugeot 504 coupé/cabriolet
        Peugeot 505
        Peugeot 604
        Peugeot 605
        Peugeot 607
        Renault 25/25 Turbo
        Renault 30
        Renault Espace
        Renault Laguna
        Renault Safrane
        Talbot Tagora
        Venturi Atlantique
        Volvo 260
        Volvo 760 GLE
        Volvo 780
        WM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja