Rozumiem wlascicieli suv-ow!!!! :)

15.07.05, 21:40
Dzis caly dzien jezdzilem expeditionem 5.4l - odlot!
Bylem ja i reszta uzytkownikow drogi - wszyscy sie nawzajem mitali po ulicy, ale mi nikt nie podskakiwal. Tylko musialem czasem spojrzec czy nie miazdze jakiejs miejskiej popierdolki. Super wrazenie jezdzic 2,5 tonowa swinia, z momentem jak w ciezarowie. Silnik tylko delikatnie "mlaszczal", zmiany biegow, dziur w drogach nie czuc w ogole. Troche kolysze, ale tym sie szybko nie jezdzi. Klima mrozila, szyby zamkniete, M Davis sie saczyl z glosnikow, rewe! Szkoda, ze zre paliwa rowniez jak swinia - zero oporow! Aaai do garazu tez nie moge wjechac :D
    • frequentflyer Re: Rozumiem wlascicieli suv-ow!!!! :) 15.07.05, 22:12
      na początku były dinozaury ale wyginęły bo były za ciężkie
      ["Czy leci z nami pilot?"]
      • radomir996 Re: Rozumiem wlascicieli suv-ow!!!! :) 16.07.05, 19:22
        frequentflyer napisał:

        > na początku były dinozaury ale wyginęły bo były za ciężkie
        > ["Czy leci z nami pilot?"]

        SUVy na cale szczescie raczej nie wyzdychaja hehe.
    • fazi_ze_sztazi Re: Rozumiem wlascicieli suv-ow!!!! :) 18.07.05, 18:07
      utrata wartosci jak pol pensji (w pierwszym roku),

      www.edmunds.com/new/2005/ford/expedition/100467360/cto.html?tid=edmunds.n.nvc.nvc..1.Chevrolet*&zip=60056

      koszty paliw i ubezpieczen duuuze, przydatnosc w miescie niewielka, czyli
      placisz za tzw. "status" a nie za towar.
      • radomir996 Re: Rozumiem wlascicieli suv-ow!!!! :) 18.07.05, 18:14
        fazi_ze_sztazi napisała:

        > utrata wartosci jak pol pensji (w pierwszym roku),
        > koszty paliw i ubezpieczen duuuze, przydatnosc w miescie niewielka, czyli
        > placisz za tzw. "status" a nie za towar.

        Jezdzisz kompaktem?
        • fazi_ze_sztazi Re: Rozumiem wlascicieli suv-ow!!!! :) 18.07.05, 20:25
          tak, jezdze nudnym, tanim kompaktem. nie mam SUV z dwoch powodow:
          1. cena - nie stac mnie
          2. nie lubie SUV
          mozesz powiedziec ze pkt 2 wynika z pkt 1, bo punkt widzenia zalezy od punktu
          siedzenia. racja, jak bym mial kase to bym pewnie myslal inaczej. ale SUV
          jezdzi sie gorzej po miescie (czesto jezdze infinity QX4), a ja jezdze prawie
          wylacznie w miescie.
          jak bym mial lodke/motor/konie itp, i holowal to cos raz w tygodniu, to
          oczywiscei ze kupil bym SUV i mial w nosie malutkich.
          pzdr. milosnikow motoryzacji, jakiejkolwiek
          p.s. w USA widzisz czesto drobniutka kobiete (latynoski do wysokich nie naleza)
          za kolkiem SUV, im wiekszy tym lepszy. Po co? A po nic, lubia i juz.
    • typson Re: Rozumiem wlascicieli suv-ow!!!! :) 18.07.05, 18:11
      Efekt osiagnales dzieki Davisowi a nie SUVowi. Wiem to, bo z Milesem nawet
      maluchem fajnie mi sie jezdzilo ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja