Co zrobic z frajerem?

08.08.02, 21:25
Niedawno sprzedalem moj samochod-BMW 325i,rok 88.Woz byl w idealnym
stanie.Sprowadzilem go z Niemiec na tzw. przeszczep (dla niewtajemniczonych-
mialem papiery po rozbitku).Przebieg 320 tys.,ale wg licznika 90.W Polsce
mial tylko jeden wypadek-dachowanie.Bylem pierwszym wlascicielem w kraju.W
Niemczech byl najpierw w wypozyczalni,a pozniej jezdzilo nim 6 Turkow.Poza
zuzyciem oleju na poziome 5 litrow na 1000 km. amortyzatorami i hamulcami
auto bylo w porzadku.Czasami doskwierala mi jeszcze tylko woda,ktora
dostawala sie-niewiadomo jak-do wnetrza.
Frajer,ktory kupil auto nachodzi mnie.Utrzymuje,ze woz nie jest,jak go
zapewnialem,w idealnym stanie.Zada zwrotu pieniedzy-11 tys.,ktore
zaplacil.Doradzcie,drodzy forumowicze,co robic.Wylaczylem komorke,nie
otwieram drzwi,ale gosc nie ustepuje.
    • druid_ Re: Co zrobic z frajerem? 08.08.02, 22:45
      Proponuje zwabic fajera w ustronne miejsce i przetrzepac bejsbolem tak jak to
      zwykle robisz.
      A poza tym proponuje nie podszywac sie pod moj styl, dresiarzu za dyche.
      • dr.esiarz Re: Co zrobic z frajerem? 09.08.02, 13:59
        Diekuje za interesujaca sugestie niedoscigniony mistrzu prowokacji.Chyba jednak
        nie skorzystam z Twojej rady za dyche.
        • Gość: macio Re: Co zrobic z frajerem? IP: LUDK* / 130.227.160.* 09.08.02, 14:05
          Oooo Druid_ vs dr.esiarz...
          Ciekawy pojedynek ;)
          pozdr.
          M
          • Gość: sandwich Re: Co zrobic z frajerem? IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 09.08.02, 14:37
            Jaki pojedynek? Sam pisze i sam sobie odpowiada. To tak jakby miał w każdej
            ręce po kukiełce i bawił się w teatrzyk.
            • dr.esiarz Re: Co zrobic z frajerem? 09.08.02, 14:40
              Nieprawda.Nie jestem Druidem.Nie pisze z samym soba i nie mam rowniez zamiaru z
              nikim sie pojedynkowac.
            • Gość: wafankulo Re: Co zrobic z frajerem? IP: 195.116.201.* 09.08.02, 14:44
              hehe moze ten druid vel dr.esiarz to wojciech glanc z bigbrothera
    • Gość: orion Re: Co zrobic z frajerem? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.08.02, 15:05
      Dobra historyjka.
      Nawet nie wiesz ile razy ma ona potwierdzenie w rzeczywistości. W takiej
      sytuacji szkoda mi tylko trochę tego frajera, który faktycznie jest frajerem bo
      dał się wpakować w taki wóz.

      To mi przypomina pewną hitorię, którą przeczytałem kilka lat temu w Gazecie
      Wybiórczej.
      Pewien gość miał małą ilość kasy ale chciał koniecznie kupić szpanerskie auto
      w dodatku młode rocznikowo. Wybrał się na giełdę i miał szczęście bo akurat
      byłą tam funkiel nówka alfa romeo, małoletnia z oczywiście niewielkim
      przebiegiem a do tego miała super bajery w rodzaju wielgachnych spoilerów
      ciemniótkich szybek, duuuużo naklejek wszelakiej maści na tych ciemnych
      przecież szybach, superszerokich alufelgów, pięknie pierdzący wydech i inne
      dodatki w tym guście.

      Cena pojazdu była bardzo atrakcyjna a sprzedający zarzekał się o
      bezwypadkowości, oryginalności itp itd. Takiej okazji się nie przepuszcza i
      doszło do super dealu.
      Uszczęśliwiony nabywca alfy tego samego dnia jeszcze (czyli w niedzielę po
      południu) pojechał swoim cud-autem pochwalić się kolegom z osiedla. Rozpoczęły
      się więc próby sprawnościowe na najwyższym poziomie. A więc wsiedli w 7 do
      niego i jazda na maksa po uliczkach osiedla (rozganiając przy okazji
      przechodniów bez wyobraźni). Ale była frajda, i ten rasowy sound wydechu i ten
      pisk opon. Długo by opowiadać co się wtedy działo.

      Gdyby się oczywiściej dłużej działo. Niestety przy pierwszym zakręcie coś
      zatrzeszczało, rypnęło i po wyprostowaniu właściciel alfy poczuł, że kierownica
      wymyka mu się z rąk i oddala jakoś dziwnie. Co więcej razem z kierownicą
      oddalił się też cały przód auta z silnikiem włącznie. I tak deska rozdzielcza
      (z tym wszystkim co przed nią i pod nią jest) pojechała do przodu a kabina
      pasażerska i tył został hamując gwałtownie podwoziem.
      Towarzystwo było mocno zszokowane tylko kierowca wykazał się wyjątkowo mocnymi
      nerwami, zdążył wyskoczyć, dogonić uciekający przód i zatrzymać go przekręcając
      kluczyk w stacyjce.
      A artykulik w GW nazywał się "Nitowana alfa"
      Pozdrawiam
      orion
    • makozi Re: Co zrobic z frajerem? 10.08.02, 20:27
      Taki sam frajer jak i ty. Chcesz pokazać, jaki to ty jesteś cwany i sprytny.
      Radę mogę dać nie tobie, a temu pechowcowi, który kupił tego złoma: zbierz paru
      kimpli i obij dresa.
      • makozi Re: Co zrobic z frajerem? 10.08.02, 20:32
        sorki, cosik mi się literki pomieszały, miało być "u" zamiast "i"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja