Ostrzeganie światłami

17.07.05, 20:14
Wczoraj ostrzegając swiatłami kierowca białego golfa uratował mnie przed mandatem. dwupasmowy wylot z wrocławia, ograniczenie do 50 - jechałem jakoś 120.Dodam że droga jest już praktycznie poza miastem ale nikt nie postawił znaku odwołującego teren zabudowany. Niebiescy ślicznie ukryli się za barierką z radarem.
Co sądzicie o praktyce ostrzegania światłami przed kontrolami radarowymi w miejscach, gdzie nie zwiększa to bezpieczeństwa??
    • wilknaanne Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 20:22
      Jestem za!
      Ale tylko w przypadku policjantów z radarem , bo jak stoi zwykła
      kontrola to już uważam że ostrzeganie jest wspieraniem ew. złodziei
      pojazdów , pijanych itp.
      • jan.kulczyk Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 01:51
        > Ale tylko w przypadku policjantów z radarem , bo jak stoi zwykła
        > kontrola to już uważam że ostrzeganie jest wspieraniem ew. złodziei
        > pojazdów , pijanych itp.

        A powiedz mi, jak złodziej czy pijany miałby zareagowac na twój (niedoszły) sygnał ostrzegawczy? Stać się niewidzialny? Wytrzeźwieć? Bo chyba tylko zawrócić, ale jakos mi się to w głowie nie mieści na ruchliwej szosie ;)
        • wilknaanne Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 07:41
          jan.kulczyk napisała:
          > A powiedz mi, jak złodziej czy pijany miałby zareagowac na twój (niedoszły) syg
          > nał ostrzegawczy? Stać się niewidzialny? Wytrzeźwieć? Bo chyba tylko zawrócić,
          > ale jakos mi się to w głowie nie mieści na ruchliwej szosie ;)
          Mało widocznie widziałeś w życiu , ale wszystko jeszcze przed Tobą!
    • mess220 Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 20:26
      Ja wyznaje zasade, ze jesli ktos jedzie zdecydowanie za szybko to niech sie sam
      martwi o mandaty. Raczej nie ostrzegam i wcale nie obrazam sie jesli sam nie
      dostaje ostrzezenia przed miskami.
      W sumie mam troche dziwne podejscie....
    • paul_78 Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 20:33
      Należy się ostrzegać przed chciwymi łapownikami. Jeśli na szerokiej trasie (np.
      Łódź-Warszawa) są miejscami debilne ograniczenia do 70, jest to konieczne.
      • niki27 Off topic do Paul_78 19.07.05, 09:12
        Twoja sygnaturka jest zdecydowanie niepoprawna politycznie, i w związku z
        ostatnimi wydarzeniami w Londynie, przywołuje nieciekawe wspomnienia. Oj,
        bardzo nieciekawe.
        Dobrze, że przynajmniej "oni" (ci z twojej sygnaturki) poszli po rozum do
        głowy...
      • siekiera77 Re: Ostrzeganie światłami 27.07.05, 00:40
        paul_78 napisał:

        > Należy się ostrzegać przed chciwymi łapownikami. Jeśli na szerokiej trasie
        (np.
        > Łódź-Warszawa) są miejscami debilne ograniczenia do 70, jest to konieczne.

        a kto nas ostrzeże przed chciwymi prawnikami-ścierwojadami :-((
      • arka3333 Chyba żartujesz ........ 10.08.05, 18:57
        Chciwymi łapownikami staną się dopiero wtedy gdy im coś dasz w łapę, ja z
        zasady nie daję i mam ich gdzieś. A na tej debilnej według Ciebie trasie
        ograniczenia do 70 są w miejscach przejść dla pieszych, co akurat uważam za
        rozsądne. Debilne natomiast jest to że do tej pory między dwoma dużymi miastami
        nie ma autostrady lub drogi ekspresowej.
    • sk_11 Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 20:46
      Za ostrzeganie światłami można zarobić 50zł Zostałem za to ukarany.Proponuję
      tablicę za szybą z literą "R".Kierowcy mobilizujmy się,gdyż jest to nałog
      policji
      • pagarl Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 22:22
        A jaka jest podstawa prawna takiego manadatu?
        • uny chyba precedens się zrobił 17.07.05, 23:41
          jedyny chyba jesteś! raczej nie słyszałem żeby komuś dali za to mandat. każdy
          sąd by cię pucił wolno :)
        • jan.kulczyk Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 01:49
          > A jaka jest podstawa prawna takiego manadatu?

          Niezgodne z przeznaczeniem korzystanie ze świateł drogowych. Absolutnie dostaje sie za to mandaty, jeśli ktoś jest na tyle głupi, że się da przyłapać (np. nie odjedzie daleko od policji a jest ciemno i widać, że mignął, ale nie zauważy, ze kilkaset metrów za 1szym patrolem stoi drugi na drugiej stronie szosy).
    • callafior Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 22:09
      Ostrzegam, ale tylko pojazdy, które jadą z bezpieczną prędkością. Ktoś kto
      przesadza z prędkością powinien dostać nauczkę. Fakt, ze oznakowanie jest
      miejscami fatalne, ale to nie powód do takiej jazdy. Chyba Ciebie bym w tym
      przypadku nie ostrzegł, 120 to lekka przesada.
      PS. Gdzie konkretniej tyle jechałeś?
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • tomaszek874 Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 12:37
        callafior napisał:
        >120 to lekka przesada.
        > PS. Gdzie konkretniej tyle jechałeś?
        wyjazd z Wrocławia w kierunku Kudowy, w strone Węzła Bielańskiego [min. A4].
        Droga świeżo po remoncie, pusta i szeroka. 120 na prostym odcinku tej drogi to
        raczej bezpieczna prędkość.
        • callafior Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 17:51
          O ile dobrze zrozumiałem jechałeś, że tak się wyrażę, po "przedłużeniu" ulicy
          Karkonoskiej. Fakt, jezdnia jest tam dobra i jechać szybciej można, ale mimo
          wszystko 120 to lekka przesada. Ja tam do 90 dociągam.
          ---------
          Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
          • tomaszek874 Re: Ostrzeganie światłami 19.07.05, 11:32
            doskonale mnie rozumiesz- to przedłużenie karkonoskiej. Na prawym pasie ze mną jechał ciąg aut i jechały też ok. 100 bo jak je wyprzedzałem to nie oddalały się zbyt szybko. Także jechałem odrobine szybciej od wszystkich ale niestety byłem z przodu także w razie gdyby mnie złapali to dostałbym "mandat" za przekroczenie prędkości o ok. 60-70 km.
            • callafior Re: Ostrzeganie światłami 29.07.05, 22:10
              Tam w dodatku jest teren "zabudowany". Ja tam jadę góra 90 km/h prawym pasem
              widząc jak na lewym śmigają autka. Ja mimo wszystko uważam, ze 120 to lekka
              przesada, a teren "zabudowany" w tym miejscu to idiotyzm.
    • zdecydowany4 Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 22:52
      Ostrzegałem, ostrzegam i zawsze będę ostrzegał przed "szmalcownikami"
      opłacanymi z naszych podatków !!!!!!!!!!!

      Stojący z suszarką w krzakach nie mają nic wspólnego z "dbaniem o
      bezpieczeństwo ruchu drogowego" , a tylko chcą nas okradać!!!!!!!!!!!!

      Zauważcie, że zawsze jak w telewizji taki "ekspert" z drogówki opisuje wypadek
      to winą było "nie dostosowanie prędkości do warunków na drodze".

      Kontrole drogowe i łapanie pijaków to co innego, ale bezmyślne łapówkarstwo w
      majestacie tzw "prawa" to coś co wychodzi im niestety znakomicie.

      Dlatego zawsze OSTRZEGAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!



      Pozdrawiam wszystkich ostrzegających,

      PS. tym z szuszarkami i "nie ostrzegającym" życzę raka prostaty i leczenia w
      społecznej służbie zdrowia
      • wojtekg1981 Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 23:02
        Popieram i Pozdrawiam!!!
    • okrutny_mariuszek Re: Ostrzeganie światłami 17.07.05, 23:34
      Ostrzegam i ostrzegał będę
      mam kiepskie zdanie o tych którzy nie ostrzegają, zwykle to zakompleksieni
      życiowi nieudacznicy
      • madame.chauchat Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 00:24
        Ej ludzie, ludzie, ale wy głupi jesteście. Ostrzegajcie się, ostrzegajcie, i
        chodźcie na kolejne pogrzeby. Aż traficie na własny, albo, co gorsza, własnej
        rodziny, rozjechanej przez ostrzeżonego idiotę, ktory radośnie przydepnął pedał
        po minięciu policji.
        Zgroza mnie ogarnia, gdy czytam takie rzeczy i widzę, co wyprawiają kierowcy na
        drogach w tym kraju. Jeździć się odechciewa.
    • typson Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 01:45
      > Co sądzicie o praktyce ostrzegania światłami przed kontrolami radarowymi w miej
      > scach, gdzie nie zwiększa to bezpieczeństwa??

      ostrzegam z malymi wyjatkami. czasem trafi sie ktos, kto ewidentnie jezdzie zbyt
      szybko i ktos (policja) powinna go przychamowac nieco.
      • pocieszne Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 01:55
        typson napisał:

        > ostrzegam z malymi wyjatkami. czasem trafi sie ktos, kto ewidentnie jezdzie
        > zbyt szybko i ktos (policja) powinna go przychamowac nieco.

        to chwalebne,jezdzic wg swoich "przepisow" a nie przestrzegac ogolnie
        obowiazujacych
        • typson Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 02:48
          sa tacy, ktorzy jezdza nieco szybciej niz ustawa przewiduje ale sa i tacy co na
          odcinku kilkuset metrow powoduja niemale zagrozenie.
    • ant777 Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 07:28
      ale przed stacjonarnym radaerm nikt cię nie ostrzeze. często mam okazję oglądać
      jak frajerzy wracający znad morza łapią się na radar stojący sobie za
      ograniczeniem prędkości do 50 km/h. tylko kto jeździ 50 km/h na dwupasmówce z
      górki? miejscowi na których wściakają się tranzytowcy - "czemu ten gnojek na
      lewym pasie zwalnia do 50?"
    • lewarek5 Re: Ostrzeganie światłami 18.07.05, 07:37
      W kazdym kraju inaczej,w szwecji "mrugniecie" swiatlami jest pozdrowieniem
      kolegi/znajomego ktory jedzie z przeciwka,takie "Hej" -
      przrd policja ostrzega sie dlugimi ________ _________ _________ i trzyma palce
      na szybie w formie litery " V " ,
      pozatem nie trzeba ostrzegac-nasi policaje via lockalne radio ostrzegaja na
      ktorych drogach i w jakich godzinach beda mierzyc szybkosc itp. umilac zycie
      kierowcom - policaje nigdy w "partzantow" sie nie bawia . Pzdr.
      • rutkow2 u nas tez ostrzegaja 12.08.05, 09:23
        przy wjezdzie do niemal kazdje miejscowosci jest teraz info. o kontroli
        radarowej. rusza to kogos???
    • ultrax A może inaczej. 18.07.05, 08:03
      A ja się pytam, czy nie można jeżdzić szybko i bezpiecznie? Bo ja osobiście
      widząc przed sobą jadące auto, które przy każdym lekkim zakręcie naciska pedał
      hamulca jadąc z prędkością 70-80 km/h wolę jak najszybciej wyprzedzić, bo mam
      wrażenie że kierowca jest bardzo niepewny i w sytuacji awaryjnej nie bedzie
      wiedział jak sie zachować. To taka mała dygresja, na posty związane z
      prędkością, która jest przyczyną wypadków.
      • hrabia.mileyski Re: A może inaczej. 18.07.05, 08:32
        Czasem chciałbym cos zrobić tym gorliwym, którzy nigdy nie wyłączają świateł na
        drodze; a to z tego powodu, że ich podskakujace na nierównościach samochodziki
        zdają się bez przerwy nadawać jakieś sygnały (Morse?) jadącym z przeciwnej strony.
        Przez nich kiedyś wjadę na suszarke, a niebiescy pomdleją z wrażenia.
        • pocieszne :-)))))))) 18.07.05, 23:25
          hrabia.mileyski napisał:

          > Czasem chciałbym cos zrobić tym gorliwym, którzy nigdy nie wyłączają świateł
          > na drodze; a to z tego powodu, że ich podskakujace na nierównościach
          > samochodziki zdają się bez przerwy nadawać jakieś sygnały (Morse?) jadącym z
          > przeciwnej strony.

          kupic kmiotkom "sluszne" automobile to niebieska krew nie bedzie sie burzyc :-))
    • baltimora Re: Ostrzeganie światłami 19.07.05, 13:53
      Jestem za. Pamiętajcie, że oni nas łapią nie dlatego, by było bezpieczniej,
      tylko żeby zarobić na paliwo do radiowozu, albo przysporzyć kasy budżetowi.
      Jeśli słyszycie "w wyniku operacji budżet państwa stracił...", to zacierajcie
      ręce z radości. Tzn. że więcej kasy zostało w gospodarce.
      • fazi_ze_sztazi Re: Ostrzeganie światłami 27.07.05, 06:29
        baltimora napisał:

        > Jestem za. Pamiętajcie, że oni nas łapią nie dlatego, by było bezpieczniej,

        kolejny wszystkowiedzacy, ktory twierdzi ze on wie lepiej jakie powinny byc
        przepisy. czy to tak trudno zrozumiec ze jak lamiesz przepisy to masz zaplacic
        MANDAT? pokaz mi kraj na swiecie w ktorym ten ktory zlamal przepis i dostal
        mandat jest z tego zadowolony! nie ma. nikt nie lubi placic mandatow, ale
        gadanina ze ty wiesz lepiej kiedy mozna jechac 120 km/h w obszarze zabudowanym,
        jest chora.
        nie.pzdr.
        p.s. wg twojej teorii wychodzi na to ze obecnosc policji na drogach nie podnosi
        bezpieczenstwa, ciekawe, bardzo ku.. ciekawe.
        • user0001 Re: Ostrzeganie światłami 27.07.05, 07:36
          Aby obecność policji podnosiła bezpieczeństwo na drogach, policjanci powinni być
          doskonale widoczni.

          Chowanie się z suszarką w krzakach nie ma nic wspólnego z prewencją. IMHO takie
          zachowanie policjanów to zwykłe polowanie na jelenia.
          • hrabia.mileyski Re: Ostrzeganie światłami 27.07.05, 09:25
            I tu masz rację.
            • odin-2 Re: Ostrzeganie światłami 27.07.05, 10:18
              ultrax 18.07.2005 08:03


              A ja się pytam, czy nie można jeżdzić szybko i bezpiecznie?


              Mozna,lecz o szybkosci decyduje aktualne nasilenie ruchu i warunki pogodowe,
              wielu mlodych kierowców przecenia swoje umiejetnosci , pól biedy gdy sami przed
              sw Piotrm z swych glupot tlumaczyc sie beda,gorzej jezeli wielu niewinnych
              na przedwczesny "urlop" w zaswiaty udac sie musza.
    • heniumaczuga Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 15:33
      Cóż tomaszku, wejdź na 112opole.pl i poczytaj do czego prowadzi niezgodna z
      przepisami i minimum myślenia jazda pajaców.
      NIGDY nie ostrzegam bo jeśli kierowca jedzie zgodnie z rozsądkiem - czyli max.
      ograniczenie +20 to suszarka się nie zaświeci. A jeśli ktoś jedzie 120 w
      miejsce 50 to powinni mu zabrać prawo jazdy. Jednego pajaca wide przypadek z
      Opola mniej.
      • zdecydowany4 Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 16:52
        Heniumaczugo za to, że nie ostrzegasz p..................ozdrawiam cię

        Jesteś na pewno małym zakompleksionym typem jeżdzącym polonezem na gaz i
        rysującym z zawisci gwozdziem nową toyotę sąsiada.

        Cóż ten swiat niestety jest pełny takich "porządnych"

        Ps. Ostatnio w zabudowanym złapali mnie jak jechałem 135 i gdybyś nazwał mnie
        pajacem w realu zrobiłbym ci kolumbijski krawat.

        Nie pozdrawiam,

        • red_qublik Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 17:16
          a ty zdecydowany4 jestes pewnie wszystkow wiedzacym palantem, ktoremu to nigdy
          nie przdaza sie popelnic bledu, a jesli juz cos spieprzysz to i tak zawsze
          udowodnisz czyjas wine. jesli uwazasz ze jazda zgodnie z przepisami wiaze sie z
          zakompleksieniem, to sie mylisz. to wlasnie ty lamiac przpisy budujesz w swoim
          malym mozgo poczucie wyzszosci , ktorego ci na codzien brakuje. to wjasnie
          palanty co wyrzygaja resztki oszczednosci na 10 letnia BMW i zapieprzaja 135 w
          zabudowanym, sa zgroza polskich drog. ja cie moge nazwac nie tylko pajacem, ale
          takze groznym dla spoleczenstwa padalcem.
          bez odbioru
          • zdecydowany4 Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 17:27
            O widzę pojawił się kolejny zakompleksiony konusek silny w gębie zwolennik
            jazdy 50 tką.

            Widoczny niedorozwój psychiczny, fizyczny i intelektualny

            Chciałbym cie spotkać w realu to poprawiłbym ci to postrzeganie postaw
            obywatelskich i społeczeństwo by na tym skorzystało.

            Miało być o ostrzeganiu światłami, ale jak widać pokolenie ORMO jeszcze nie
            wymarło.
            • red_qublik Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 19:01
              O ORMO NIE WIEM ZA WIELE, TO DLA MNIE HISTORIA W KTOREJ NIE BRALEM UDZIALU. A
              JAKO CZLOWIEK KTORY TROSZKE SWIATA ZOBACZYL, UWAZAM ZE DURA LEX, SED LEX.
              JAK CI SIE NIE PODOBAJA PRZEPISU, TO PRACUJ AKTYWNIE NA RZECZ ICH POPRAWY A NIE
              JE LAMIESZ.

              P.S. TY CHYBA JAKIS JASNOWIDZ JESTES SKORO DOSZUKUJESZ SIE U MNIE NIEDOROZWOJU
              FIZYCZNEGO NIE WIDZAC MNIE. WYKORZYSTAJ LEPIEJ SWOJE MOCE W POSZUKIWANIU
              POLICJI NA DRODZE
              BEZ ODBIORU
        • saltimbocca Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 20:46
          widać ja też jestem zakompleksionym małym człowieczkiem, bo jeżdżę 50 w
          zabudowanym i koło setki poza, prawym pasem i nie ostrzegam przed policją. No
          cóż fakt, że mam właśnie toyotę o niczym nie świadczy, pewnie cały czas marzę o
          polonezie na gaz. Podobni Tobie w golfach siedzą mi na zderzaku i wyprzedzają
          na ciągłej, bo przecież każdy Polak potrafi ocenić, gdzie znak jest ustawiony
          sensownie, a gdzie nie trzeba się do niego stosować... Najsmutniejsze jest to,
          że człowiek jeżdżący zgodnie z przepisami może się odstresować dopiero
          wyjeżdżając do Niemiec...
          • red_qublik Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 21:04
            a ja zdecydowanemu4 tylko dodam ze nie jezdze polonezem, tylko honda albo
            infiniti (QX4)
            bez odbioru
            • zdecydowany4 Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 21:18
              Dobra Stary "wrzućmy na luz". Przecież chyba nie o to chodzi żeby obrzucać się
              inwektywami tylko fajnie rozmawiać na różne tematy i rozwiewać szereg
              wątpilwości natury motoryzacyjnej.

              To, że mamy różne poglądy na kwestię szybszej niż wynikało by to z przepisów
              jazdy czy ostrzegania badź nie, nie powinno doprowadzać do skakania sobie do
              oczu.

              Mam nadzieję, że kiedyś będziemy do siebie lepiej nastawieni, w każdym razie ja
              nie zamierzam sobie robić z nikogo wroga i wyciągam wirtualną rękę na zgodę, po
              prostu jestem raptus i czasami robię z igły widły,ale w sumie bez urazy.

              Powodzenia i obyśmy bez względu na to z jakimi podróżujemy prędkosciami zawsze
              dojeżdżali do celu.


              Pozdrawiam,
              • red_qublik Re: Ostrzeganie światłami 10.08.05, 21:30
                a oto moja wirtualna prawica. zgoda na zgode. szerokiej drogi.
                pzdr.
              • saltimbocca Re: Ostrzeganie światłami 11.08.05, 10:16
                Rzadko się zdarza takie podejście do sprawy:) Pozdrawiam również!
              • heniumaczuga To strasznie fajnie, gościu. 11.08.05, 13:18
      • tomaszek874 Re: Ostrzeganie światłami 11.08.05, 00:50
        eniumaczuga napisał:

        > Cóż tomaszku, wejdź na 112opole.pl i poczytaj do czego prowadzi niezgodna z
        > przepisami i minimum myślenia jazda pajaców.
        > NIGDY nie ostrzegam bo jeśli kierowca jedzie zgodnie z rozsądkiem - czyli max.
        > ograniczenie +20 to suszarka się nie zaświeci. A jeśli ktoś jedzie 120 w
        > miejsce 50 to powinni mu zabrać prawo jazdy. Jednego pajaca wide przypadek z
        > Opola mniej.

        zastanów się co ty piszesz. widziałaś tą drogę o której pisze kiedykolwiek? jeśli nie to nie pieprz bzdur.
    • arka3333 Nie ostrzegam 10.08.05, 19:01
      Nie ostrzegam, niech każdy odpowiada za siebie i swoje uczynki. Jeżeli
      przekraczam dozwoloną prędkość to liczę się z tym że mogę zapłacić. Druga
      sprawa to nie raz widziałem jak taki ostrzeżony przez innych daje w hebel po
      hamulcach i zawraca. Można się tylko domyślać czy to pijany czy złodziej....
      • rutaga a ja ostrzegam... 11.08.05, 11:18
        ...nawet wtedy gdy nie ma policji! Spoleczenstwo zwalnia, jedzie ostroznie, nie
        wyprzedza na trzeciego na podwojnej ciaglej. Ciekawi mnie zawsze, jak dlugo jada
        oni tak "grzecznie": 2-5-10 km?
        W ten sposob przyczyniam sie do poprawy bezpieczenstwa na drogach, byc moze tez
        uratowalam komus zycie/zdrowie...
        pozdrawiam i ostrzegam! (toyota carina czarna, czesto mrugajaca:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja