piotrek_zalogowany
19.07.05, 15:31
Jeden z forumowiczów założył następujący wątek:
"W poprzednim tygodniu żonka zapakowała się do mojej Primerki (nota bene po
sam
dach kombiaka), wsadziła dzieciątko i wyruszyła na wakacje w góry.
Daleko nie dojechała...
Na trasie katowickiej, gdy jechała lewym pasem, usiadł jej na tyle gościu,
zaświecił światłami. Ona postanowiła, że zjedzie na prawy pas za zakrętem. Nie
zdążyła, bo na zakręcie facet zminił pas, wyprzedził ją, a następnie zajechał
drogę i przyhamował. Ona też zahamowała jednoczesnie skręcajac w lewo.
Niestety mocno obciążony tył samochodu miał swój pęd i zaczął wyprzedzać
przyhamowywany i skręcony przód. Dodatkowo lewe przednie koło wjechało na
pobocze gruntowe pomiędzy jezdniami. Samochód zaczał się kręcić, wpadł na
barierkę.
Żonie i dziecku nic się nie stało, ale samochodu raczej nie opłaca się
naprawiać - przynajmniej na oryginalnych częściach.
I cieszyłem się, że tylko samochód ucierpiał. I już się do tego
przyzwyczaiłem. Ale wczoraj pokazywali w TV dziewczynkę po wypadku drogowym, z
mocno połamaną nogą, zupełnie zdartą skórą, z groźbą amputacji - i mi się
skojarzyło z moim dzieciątkiem. I ponownie zawrzałem.
Że też się k...a musiał taki nauczyciel znaleźć!!! Przecież samochód kręcił
się po drodze, obijał. A przecież ktoś mógł w niego wjechać, przecież auto
mogło spaść do rowu, wylecieć z drogi. To o moim dziecku mógł być film...
Gość uciekł. Świadkowie, którzy dojechali mówili, że i oni doświadczyli takich
nauk od tego kierowcy."
A ja się pytam,PO JAKĄ CHOLERĘ ONA WLECZE SIĘ LEWYM PASEM SKORO PRAWY
WOLNY,co to w ogóle za buracka moda jazdy lewym non-stop,lewy służy k... do
wyprzedzania a do zwykłej jazdy używamy miejsca JAK NAJBLIŻEJ PRAWEJ KRAWĘDZI
JEDZNI (kodeks drogowy),nie popieram kolesia który wkońcu wyprzedził ją
prawym a potem złośliwie przyhamował,nie popieram ALE MU SIĘ NIE DZIWIĘ,sam
nie raz dochodziłem do szewskiej pasji gdy jakiś szrotwagen albo 126
uporczywie blokował lewy pas i zmuszał mnie do gwałtownego wytracania -bądź
co bądź- znacznej prędkości albo ryzykowania wyprzedzania prawym (to
niebezpieczne,bo przynajmniej połowa polskich kierowców w ogóle nie uznaje
prawego lusterka).
Jak powolni będą trzymać się prawego to i szybcy będą jechać lewym,wszyscy
będą szczęśliwi,nie będzie dochodzić do idiotycznych wypadków i w ogóle
bedzie się żyć milej. "Lewopasmowcy" od siedmiu boleści,przemyślcie to sobie.