Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow

IP: 168.143.113.* 12.08.02, 09:59
Nie uzywam kierunkowskazow, poniewaz nie spelniaja
swojej roli. Wiekszosc ludzi nie umie ich poprawnie
uzywac, wiec sa bezuzyteczne.
Np. jedzie dziadek i daje kierunkowskaz w lewo, a
skreca w prawo albo jedzie baba, daje kierunkowskaz w
prawo i nagle sie rozmysla i jedzie prosto.
Ja w takich sytuacjach nigdy nie ufam takim kmiotom.
Np. gdy wyjezdzam z podporzadkowanej, a po glownej
mknie facet i daje kierunkowskaz w prawo, to i tak nie
wjade dopoki nie przejedzie. Albo skrecam w lewo, facet
z przeciwka tez daje kierunkowskaz, ze bedzie skrecal w
lewo, a ja nie skrece dopoki on nie skreci.
Taka nieufnosc uchronila mnie przynajmniej przed 5
stluczkami.
Widze, ze tu w Stanach ludzie tez nagminnie nie uzywaja
kierunkowskazow, a celuja w tym tutejsze dresy.

P.S. Pozdrowienia z Baltimore
    • kalor_god Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow 12.08.02, 10:06
      ej, staaryy!
      Genialne.
      też od dzisiaj nie będę uzywać.

      człowiek się uczy całe życie
    • kostas Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow 12.08.02, 11:01
      jakby wszyscy wymontowali kierunkowskazy, to myślę, że ogólny poziom
      bezpieczeństwa na drodze by się zwiększył: wszyscy musieliby wobec wszystkich,
      w miejsce zasady ograniczonego zaufania, stosować zasadę kompletnego braku
      zaufania!!! łapię za taśmę i lecę zakleić sobie kierunki!!! ... a co tam,
      sąsiadom też ;)
      • Gość: ffmarkus Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 12.08.02, 11:30
        Dooobre! Rząd mógłby wprowadzić zakaz migania!Wtedy wszyscy oczekując co robić
        będzie jadący z przeciwka bedą stać. Wszystko zakorkuje się na amen. Ludzie
        nie będą chcieli/mogli jeździć, co doprowadzi do czystszego powietrza,
        zaoszczędzenia niejednego grosza za paliwo, lepszego zdrowia społeczeństwa,
        braku nerwic przy kolejnych podwyżkasz cen paliwa,... . Ja jestem za:)

        P.S> Jak ktoś mi zaklei kierunki to będę bardzo zły!!! Ja to chcę sobie zrobić
        sam!!!
    • Gość: Remo Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 12.08.02, 11:36
      Gość portalu: zbynio napisał(a):

      > Ja w takich sytuacjach nigdy nie ufam takim kmiotom.

      Ja też nie ufam kmiotom. Bo np. jadę za takim środkowym pasem i dopóki nie
      zjedzie mi z drogi, to wloke sie za nim. Nie wyprzedzam ani z lewej, bo a nóż
      skręci bez mrugania w lewo, ani z prawej, bo a nóż zjedzie w prawo.
      Taka nieufność uratowała mnie przed mądralami, co nie używają kierunkowskazów,
      bo w Pierdzichowie 10 la temu jakiś dziadek sygnalizował skręt w prawo, a
      pojechał w lewo...

      pozdrowienia z Polski, gdzie sobie mrugam do woli.
    • Gość: Qrakki Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.stacje.agora.pl 12.08.02, 14:57
      A ja sie ciesze ze 'zbynio' w uesej siedzi - zawsze o jednego kombinatora mniej
      na parszywych polskich drogach.
      nie musimy przeciez przejmowac wszystkich nawykow z zagranicy a w szczegolnosci
      tych zlych.

      PS> tez zawsze czekam az zobacze co jasio w aucie zrobi zanim rusze
      gdziekolwiek!
      • Gość: joanna Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.02, 21:30
        Jakie tam znowu parszywe!!! Drogi są adekwatne do stanu naszej
        gospodarki...chociaż...są jeszcze nasze w przeciwieństwie do tej pierwszej
        która jest już sprzedana...
        W moim mieście kierowcy jeżdżą tak agresywnie, że praktycznie zasygnalizowanie
        kierunkowskazem przed zamiarem zmiany pasa jest skazaniem na niepowodzenie tego
        manewru. Nauczyłam się już sygnalizować...po zmianie pasa lub w trakcie .
        Inaczej nie ma szans. Grzeczni kierowcy nie maja tu miejsca.
    • Gość: hip Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.pgi.waw.pl 13.08.02, 11:24
      Ja też nie ufam. Dzisiaj zaklejam kierunkowskazy, wyjmuję żarówki i demontuję
      klakson.
    • Gość: Lemmy Bravo Zbynio - coz za geniusz! IP: *.stacje.agora.pl 13.08.02, 15:10
      Co tam kierunkowskazy, dlaczego nie wymontowac sygnalizacji ulicznych,
      skoro ludzie czasem przejezdzaja lub przechodza na czerwonym swietle.
      Zlikwidowac rozklady jazdy autobusow i tramwajow, bo i tak jezdza jak chca.
      Zabronic prognozy pogody, bo i tu zdarzaja sie pomylki. I programow
      telewizyjnych, pod ktorymi podpisane jest, ze za zmiany nikt nie odpowiada.
      A na koniec wykupic sobie separatke w Tworkach.
      • Gość: leszeq Re: Bravo Zbynio - coz za geniusz! IP: 213.158.195.* 13.08.02, 16:08
        Gość portalu: Lemmy napisał(a):

        > Co tam kierunkowskazy, dlaczego nie wymontowac sygnalizacji ulicznych,
        > skoro ludzie czasem przejezdzaja lub przechodza na czerwonym swietle.

        W którymś (nie pamiętam którym) holenderskim mieście zdemontowano całą
        sygnalizację i podobno liczba wypadków spadła :)
    • Gość: Lemmy Bravo Zbynio - coz za geniusz! IP: *.stacje.agora.pl 13.08.02, 15:45
      Co tam kierunkowskazy, dlaczego nie wymontowac sygnalizacji ulicznych,
      skoro ludzie czasem przejezdzaja lub przechodza na czerwonym swietle?
      Zlikwidowac rozklady jazdy autobusow i tramwajow, bo i tak jezdza jak chca?
      Zabronic prognozy pogody, bo i tu zdarzaja sie pomylki? I programow
      telewizyjnych, pod ktorymi podpisane jest, ze za zmiany nikt nie odpowiada?
      A na koniec wykupic sobie separatke w Tworkach.
    • Gość: ax Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.robikom.com.pl 15.08.02, 20:13
      Zgadzam się, że większość kierowców używa kierunkowskazów ( i nie tylko ich, bo
      i świateł, a w szczególności przeciwmgielnych)tak jakby robili to nie używając
      mózgu. Np. na jednokierunkowej drodze, podczas wyprzedzania, zmieniając pas
      ruchu włączy kierunkowskaz, ale jest tak zaabsorbowany i przerażony tym
      manewrem, że nie wyłączy go aż do samego domu. A może myśli, że tak ma być?No
      cóż, czytał kiedyś gdzieś o tym, ale co tam. A co do wyprzedzania to polscy
      kierowcy posiadający pojazdy za grubą kasę z 35 cioma systemami kontroli
      trakcji boją się letniego deszczyku i na każdym zakręcie świecą mi stopami w
      twarz, a ja spokojnie moim ax'em zamortyzatorami gazowymi wyprzedzam ich
      spokojnie widząc za szybą jak mówią do swoich żon "Patrz, patrz, jaki idiota!"
      • Gość: BEMOL Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: 195.205.161.* 01.09.02, 20:35
        Gość portalu: ax napisał(a):

        > A co do wyprzedzania to polscy
        > kierowcy posiadający pojazdy za grubą kasę z 35 cioma systemami kontroli
        > trakcji boją się letniego deszczyku i na każdym zakręcie świecą mi stopami w
        > twarz, a ja spokojnie moim ax'em zamortyzatorami gazowymi wyprzedzam ich
        > spokojnie widząc za szybą jak mówią do swoich żon "Patrz, patrz, jaki
        idiota!"
        PRZEPRASZAM NA ZAKRĘCIE???
    • Gość: El Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 22:28
      A ja używam (kierunkowskazów też). Tego można się nauczyć, to nie jest takie
      trudne. Gdyby wszyscy wiedzieli do czego jest ta wajcha obok kierownicy, było
      by mniej stłuczek. W związku z tym, że 60 % nie wie jak z tego korzystać
      (czasami ktoś zahaczy kręcąc tym kółkiem co jest przed kierowcą)to zasada
      zupełnej nieufności jest górą.
      • Gość: ax Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.robikom.com.pl 15.08.02, 22:51
        Gdybym zupełnie nie ufał innym kierowcom, musiałbym jeździć 30/h. Wystarczy ich
        po prostu omijać i tyle. Jak ktoś nie potrafi wyjechać ze skrzyżowania, omiń go
        a nie stój za nim. Proste...
        • barkas Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow 01.09.02, 21:13
          "adres: 168.143.113.*"

          a dlaczego piszesz że z Baltimore, skoro ten adres ma Biała Podlaska? :)
        • Gość: Malizna Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: 217.11.142.* 02.09.02, 10:19
          Mój kolega też tak sobie pomyślał. Jechaliśmy dwoma samochodami, on w
          pierwszym. Skrzyżowanie. Na światłach stoi samochód (jako pierwszy), my za nim.
          Zielone. Tamten nie rusza. Co robi mój kolega? Pierwszy raz w życiu podejmuje
          decyzję o ominięciu delikwenta (od niedawna prawko). zaczyna omijać go z lewej
          strony, a tamten otwiera drzwi i wychodzi z samochodu. Było za wąsko na
          wystarczające odbicie w lewo. Efekt: oderwane drzwi i dużo kłopotów z policją.
          Nie mówię, że mój kolega miał za swoje. Zawsze się może zdarzyć awaria
          samochodu i trzeba go wtedy ominąć. On po prostu miał pecha. Jeszcze inne
          zdarzenie. Zielone światło. Ruszają samocody. Jeden nie może. Po chwili rusza
          ostro z piskiem, ale na wstecznym. Można kierowce zrozumieć, miał na głowie
          KAPELUSZ. A to są secyficzni użytkownicy dróg.
          • Gość: Michal Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.telia.com 02.09.02, 10:28
            W Svenssoni ludziska nagminnie nie uzywaja kierunkowskazow.Obecnie jak mlody
            delikwent zdaje prawo jazdy to egzaminator odrazu uprzedza "rondo mozesz
            zaliczac wedlug prawa EU albo po Szwedzku" EU tzn zmiganiem lub po szwedzku
            jedziesz i nic nie sygnalizujesz.Tylko jest jeden podstawowy punkt ktory jest
            respektowany przez wszystkich" ograniczone zaufanie do wspoltowarzysza na
            drodze" i jest po problemie.Moze troche sie dluzej czeka ,ale niema
            wypadkow.Tez dobre.Zabijac sie o pare sekund.
            Pzdr.Michal
            • Gość: Lilia Błotna Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: 158.75.5.* 02.09.02, 22:21
              Przyznam sie bez bicia, ze zdarzylo mi sie juz kilka razy migac w lewo, a
              skrecac w prawo. Wszystko odbywalo sie jednak zawsze wedlug tego samego
              schematu: podrozuje sobie spokojnie poza miastem i chcialbym zjechac z drogi
              wlasnie w lewo. No to zaczynam migac, kiedy nagle zauwazam w lusterkach, ze po
              lewej bedzie mnie wyprzedzac jakis rozpedzony krol szosy. Odruchowo ucieka sie
              wtedy na pobocze, zeby tylko wyjsc jakos calo, zwlaszcza jesli wiezie sie
              jeszcze zone i corke. Miejcie wiec ludzie w swoich super szybkich cudenkach
              troche wiecej wyrozumialosci dla innych uzytkownikow drog, ktorzy jezdza nie
              tak bojowo.
              Pozdrawiam, LB
    • Gość: Lilia Błotna Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: 158.75.5.* 02.09.02, 22:12
      Czy to prawda, ze w wielkich Stanach do dzisiaj niektórzy nie migaja lampkami,
      tylko sygnalizuja zamiar skretu reka (w lewo - wiadomo, natomiast w prawo -
      kladac reke na dachu)? Czy o to Ci chodzilo, zbyniu?
    • Gość: exmac Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: 148.81.8.* 03.09.02, 14:31
      A ja nie używam kierunkowskazów, gdy nie skręcam, ani nie zmieniam pasa lub
      kierunku ruchu.
    • Gość: cracovian Re: WSTYD IP: 9FBA5E* / *.bankofamerica.com 03.09.02, 16:20
      Nie przynos nam juz wiecej wstydu Zbyniu prosze :-( Idz sobie gdzies...

      A tak na marginesie to w Stanach przy zmianie pasa rzeczywiscie migacza sie nie
      wlacza. Jak wlaczysz to zawsze ktos przyspieszy zeby cie nie wpuscic. Wiec, jak
      chcesz zmienic pas to sie wpychasz na chama bez patrzenia. Jak ktos cie stuknie
      to ich wina, bo od tylu.
      • Gość: Raffix Re: WSTYD IP: *.braun.de 03.09.02, 16:29
        Gość portalu: cracovian napisał(a):
        > A tak na marginesie to w Stanach przy zmianie pasa rzeczywiscie migacza sie
        > nie wlacza. Jak wlaczysz to zawsze ktos przyspieszy zeby cie nie wpuscic.
        > Wiec, jak chcesz zmienic pas to sie wpychasz na chama bez patrzenia. Jak ktos
        > cie stuknie to ich wina, bo od tylu.
        Rzeczywiscie az tak w tych Stanach? To zupelnie jak w Polsce. I po co tak
        daleko jezdzic? :-)
    • Gość: Andre Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.pcplus.com.pl 03.09.02, 21:04
      A po jaką cholerę włączają szofery lewy kierunkowskaz wjeżdżając na rondo?
      Jadąc za nim i tak wiem co zrobi.
      Interesuje mnie w którą stronę z tego ronda zjedzie i wtedy niech wcześniej
      zasygnalizuje.
      W tym śmiesznym kraju chyba nikt już nie pamięta że kierunkowskazy mają
      sygnalizować zamiar kierowcy a nie fakt jego wykonania.
      PZDR.
      • Gość: Brazil Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: 213.25.84.* 07.09.02, 10:44
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > A po jaką cholerę włączają szofery lewy kierunkowskaz wjeżdżając na rondo?
        > Jadąc za nim i tak wiem co zrobi.
        > Interesuje mnie w którą stronę z tego ronda zjedzie i wtedy niech wcześniej
        > zasygnalizuje.
        > W tym śmiesznym kraju chyba nikt już nie pamięta że kierunkowskazy mają
        > sygnalizować zamiar kierowcy a nie fakt jego wykonania.
        > PZDR.
        A ile pasów na tym rondzie?
        • Gość: Andre Światła na rondzie IP: *.pcplus.com.pl 07.09.02, 14:23
          Przyznam że czasami mam wątpliwości jak używać kierunkowskazy na randach .
          Może jakaś drobna wymiana doświadczeń ?
          PZDR
          • Gość: TRUSKAVA Re: Światła na rondzie IP: *.acn.waw.pl 08.09.02, 00:11
            Gość portalu: Andre napisał(a):

            > Przyznam że czasami mam wątpliwości jak używać kierunkowskazy na randach .
            > Może jakaś drobna wymiana doświadczeń ?
            > PZDR

            Wszystko zależy od ronda. Generalnie są dwa rodzaje.

            1. Na mniejszych najczęśćej pasy ruchu "biegną wokół ronda".
            Gdyby "rozwinąć" takie rondo - mielibyśmy drogę z kilkoma "odnogami" z prawej
            strony (ciąg skrzyżowań w kształcie litery "T").
            Najczęśćiej "odnogi" te są podporządkowane - przed wjazdem na takie rondo
            zwykle stoi znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu".
            Bywa, że nie ma tego znaku --> wjeżdżający na rondo ma pierwszeństwo przed
            pojazdami znajdującymi sie na rondzie - bo jest z prawej strony).
            Na takim rondzie używa się tylko prawego kierunkowskazu podczas zjeżdżania z
            ronda.

            2. Większe ronda, najczęściej z kilkoma pasami ruchu oraz sygnalizacją
            świetlną (np. w Warszawie skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z ul. Marszałkowską).
            Tam układ pasów jest inny. Rondo takie można "rozbić" na cztery typowe
            skrzyżowania dwóch ulic.
            I tak jak na typowym skrzyżowaniu:
            skręcamy w prawo ---> prawy kierunek,
            skręcamy w lewo ---> lewy kierunek,
            jedziemy prosto ---> bez kierunku.


            Pozdr@wiam

            TRUSKAVA
            • Gość: Andre Re: Światła na rondzie IP: *.pcplus.com.pl 08.09.02, 19:43
              Gość portalu: TRUSKAVA napisał(a):

              > Gość portalu: Andre napisał(a):
              >
              > > Przyznam że czasami mam wątpliwości jak używać kierunkowskazy na randach .
              > > Może jakaś drobna wymiana doświadczeń ?
              > > PZDR
              >
              > Wszystko zależy od ronda. Generalnie są dwa rodzaje.
              >
              > 1. Na mniejszych najczęśćej pasy ruchu "biegną wokół ronda".
              > Gdyby "rozwinąć" takie rondo - mielibyśmy drogę z kilkoma "odnogami" z prawej
              > strony (ciąg skrzyżowań w kształcie litery "T").
              > Najczęśćiej "odnogi" te są podporządkowane - przed wjazdem na takie rondo
              > zwykle stoi znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu".
              > Bywa, że nie ma tego znaku --> wjeżdżający na rondo ma pierwszeństwo przed
              > pojazdami znajdującymi sie na rondzie - bo jest z prawej strony).
              > Na takim rondzie używa się tylko prawego kierunkowskazu podczas zjeżdżania z
              > ronda.
              >
              > 2. Większe ronda, najczęściej z kilkoma pasami ruchu oraz sygnalizacją
              > świetlną (np. w Warszawie skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z ul.
              Marszałkowską).
              > Tam układ pasów jest inny. Rondo takie można "rozbić" na cztery typowe
              > skrzyżowania dwóch ulic.
              > I tak jak na typowym skrzyżowaniu:
              > skręcamy w prawo ---> prawy kierunek,
              > skręcamy w lewo ---> lewy kierunek,
              > jedziemy prosto ---> bez kierunku.
              >
              >
              > Pozdr@wiam
              >
              > TRUSKAVA

              Ciekawe i obrazowe jest takie rozwinięcie ronda.
              Przyznaję że nigdy tak nie myślałem.
              Jednak ja czasami na rondzie zawracam.
              Ponadto większość rond ma znak "ustąp pierszeństwa.." a nie ma świateł.
              Natomiast kierowcy wjeżdżając na takie rondo włączają lewy kierunek niezależnie
              od tego jak mają zamiar z niego zjechać.
              PZDR.
              • Gość: haczbek Re: Światła na rondzie IP: 212.160.153.* 08.09.02, 20:19
                dzisiaj.dziennik.krakow.pl/archiwum/n.cgi?data=2002/03.25
                pod tym adresem znajdziesz opis poruszania się po jednym z krakowskich rond. Wg
                autora żeby skręcić na nim w lewo trzeba 4(?)x zmienić kierunkowskaz.
                horror
                • Gość: x Re: Światła na rondzie IP: *.geod.agh.edu.pl 09.09.02, 14:36
                  Dziekuje za ta wiadomosc - nareszcie konkretna informacja. Dla
                  zainteresowanych: opis prawidlowego ruchu i wlasciwego uzycia migaczy znajduje
                  sie w dziale "Motoryzacja"/Mogilskie.
                  • Gość: haczbek Re: Światła na rondzie IP: 212.160.153.* 09.09.02, 20:18
                    W poniedzialkowe wydania tej gazety, w kwietniu i maju br., byly takze opisy
                    innych krakowskich rond i skrzyżowań.
                    Pzdr
    • Gość: Leon Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 14:47
      Gość portalu: zbynio napisał(a):

      > Nie uzywam kierunkowskazow, poniewaz nie spelniaja
      > swojej roli. Wiekszosc ludzi nie umie ich poprawnie
      > uzywac, wiec sa bezuzyteczne.
      > Np. jedzie dziadek i daje kierunkowskaz w lewo, a
      > skreca w prawo albo jedzie baba, daje kierunkowskaz w
      > prawo i nagle sie rozmysla i jedzie prosto.
      > Ja w takich sytuacjach nigdy nie ufam takim kmiotom.
      > Np. gdy wyjezdzam z podporzadkowanej, a po glownej
      > mknie facet i daje kierunkowskaz w prawo, to i tak nie
      > wjade dopoki nie przejedzie. Albo skrecam w lewo, facet
      > z przeciwka tez daje kierunkowskaz, ze bedzie skrecal w
      > lewo, a ja nie skrece dopoki on nie skreci.
      > Taka nieufnosc uchronila mnie przynajmniej przed 5
      > stluczkami.
      > Widze, ze tu w Stanach ludzie tez nagminnie nie uzywaja
      > kierunkowskazow, a celuja w tym tutejsze dresy.
      >
      > P.S. Pozdrowienia z Baltimore

      Coś kręcisz, Zbynio. Skoro uważasz, że inni źle używają kierunkowskazów to
      dlaczego ty masz ich nie używać? Przecież ty to umiesz, prawda? Przynajmniej
      tak wynika z twoich słów.
      To jeżeli idioci wyprzedzają na czwartego i rozwalają się na śmierć - ty w
      proteście pójdziesz ich śladem? Pomyśl Zbynio zanim coś napiszesz.
      • Gość: Andre Re: Dlaczego oni nie używają kierunkowskazow IP: *.pcplus.com.pl 11.09.02, 20:11
        Gość portalu: Leon napisał(a):

        > Gość portalu: zbynio napisał(a):
        >
        > > Nie uzywam kierunkowskazow, poniewaz nie spelniaja
        > > swojej roli. Wiekszosc ludzi nie umie ich poprawnie
        > > uzywac, wiec sa bezuzyteczne.
        > > Np. jedzie dziadek i daje kierunkowskaz w lewo, a
        > > skreca w prawo albo jedzie baba, daje kierunkowskaz w
        > > prawo i nagle sie rozmysla i jedzie prosto.
        > > Ja w takich sytuacjach nigdy nie ufam takim kmiotom.
        > > Np. gdy wyjezdzam z podporzadkowanej, a po glownej
        > > mknie facet i daje kierunkowskaz w prawo, to i tak nie
        > > wjade dopoki nie przejedzie. Albo skrecam w lewo, facet
        > > z przeciwka tez daje kierunkowskaz, ze bedzie skrecal w
        > > lewo, a ja nie skrece dopoki on nie skreci.
        > > Taka nieufnosc uchronila mnie przynajmniej przed 5
        > > stluczkami.
        > > Widze, ze tu w Stanach ludzie tez nagminnie nie uzywaja
        > > kierunkowskazow, a celuja w tym tutejsze dresy.
        > >
        > > P.S. Pozdrowienia z Baltimore
        >
        > Coś kręcisz, Zbynio. Skoro uważasz, że inni źle używają kierunkowskazów to
        > dlaczego ty masz ich nie używać? Przecież ty to umiesz, prawda? Przynajmniej
        > tak wynika z twoich słów.
        > To jeżeli idioci wyprzedzają na czwartego i rozwalają się na śmierć - ty w
        > proteście pójdziesz ich śladem? Pomyśl Zbynio zanim coś napiszesz.

        Z mojej lokalnej uliczki muszę jechać w prawo do ronda na którym zawracam.
        Skręt w lewo graniczy z cudem choć jest możliwy gdyby nie to że większość
        kierowców włącza prawy kierunkowskaz w ostatniej chwili i skręca mi przed nosem.
        Pukanie się w czoło nic nie daje. Zresztą większość z nich to moi sąsiedzi.
        Kompletnie nic nie kumają jak im tłumaczę i też pukają się w czoło.
        To jakaś paranoja !! Przecież oni też czasami próbują się wydostać z naszej
        uliczki.
        PZDR
    • Gość: szumo Re: Dlaczego nie uzywam kierunkowskazow IP: *.zabierzow.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 20:39
      czesc, twoje srwierdzenie o kierunkowskazach so naprawde nie na miejscu. nie
      chce cie spotkac na drodze, bo skonczy sie to kolizja !!!! przyklad: jechalo
      przedemna uno, dosyc wolno, wiec zabralem sie do wyprzedzania. w polowie
      naszych dlugosci samochodow, gosc bez migacza zaczal skrecac !!! po cieskim
      manewrowaniu uniknelem zderzenie. wiec jezdzij tak dalej, tylko z dala
      odemnie !!!! i nie miej sie za nieomylnego na drodze. pozdrawiam i zycze
      gumowych slupow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja