Samochody na ulicach Japonii

IP: *.hiroshima.ocn.ne.jp 22.08.02, 03:39
Witam i pozdrawiam z Japonii!
Pisze czasami na tym Forum i uwazam sie za milosniczke i znawczynie
samochodow. Nigdy nie pomylilam zadnej marki. A tu - mam problem i kolowrot!
Na ulicach i parkingach widuje auta z emblematami, ktorych nidgy w zyciu nie
widzialam. Jakies gwiazdki, kropeczki, znaczki wyrastajace z przodu maski jak
w mercedesie, ale zupelnie inne... Qrde, co sie dzieje??? Mam metlik!
I na ogol z tylu nie ma zadnych nazw.
Albo nowe odmiany znanych marek - sama mam Toyote, ale takich wersji jakie tu
jezdza w zyciu nie widzialam. Dziwne vany, pokraczne hatchbacki, stylowe,
piekne sedany... Na ogol samochody duze rozmiarami (chyba Japonczycy chca
sobie zrekompensowac malutkie jak klitki mieszkania). Albo taksowki -
obszerne, wygodne, stylizowane na starodawne.
Od dzis zapisuje nazwy (jesli znajde) i podrzuce kilka na Forum, moze ktos
zna. Ja nie.
    • Gość: vbvn Re: Samochody na ulicach Japonii IP: 2.4.STABLE* / 170.205.220.* 22.08.02, 08:30
      A jak tam problemy z komorka?
      Dziala juz ? ;))))
    • quest111 Re: Samochody na ulicach Japonii 22.08.02, 09:13
      Gość portalu: isis! napisał(a):

      > Witam i pozdrawiam z Japonii!
      > Pisze czasami na tym Forum i uwazam sie za milosniczke i znawczynie
      > samochodow. Nigdy nie pomylilam zadnej marki.

      Ho, Ho, jesli znawstwo samochodów polega na niemyleniu ich marek to faktycznie
      jesteś fachowcem !

      Pozdrowienia dla Kraju Kwitnącej Wiśni od Kraju Robaczywych Śliwek !
    • Gość: quest111 Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.abb.pl 22.08.02, 10:07
      Quest111 jesteś złośliwiec pospolity. Jeżdżę samochodem i jestem w stanie nie
      tylko w swoim aucie wiele sam naprawić ale nie jestem znawcą. Prawdę mówiąc
      auto dla mnie jest "pożytecznym urządzeniem" tak jak telefon, maszynka do mięsa
      czy odkurzacz. Nie rozróżniam marek oprócz tych najczęściej spotykanych. Isis
      może nie jest "znawcą" ale chyba ma sporo do powiedzenia.
      Isis, napisz czy na japońskich pojazdach tablice i nazwy marek zawierają
      japońskie "liternictwo" (nie wiem jak nazwać japońskie wyrażenia pisane
      krzaczkami). I czy wewnątrz samochodu są takowe napisy zamiast np. OIL, FUEL
      itp.
      Pozdrawiam EL.
      • Gość: quest111 Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.cupr.com.pl 22.08.02, 10:12
        A jaki tam złośliwiec - śmiesznie to zabrzmiało, ot, co !!!
        A kolega sie podszywa pod mojego nicka ?
        • Gość: EL Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.abb.pl 22.08.02, 12:34
          Gość portalu: quest111 napisał(a):

          > A jaki tam złośliwiec - śmiesznie to zabrzmiało, ot, co !!!
          > A kolega sie podszywa pod mojego nicka ?

          Z tym nickiem przepraszam. Nie miałem pojęcia. Na forum bywam od dwóch tygodni
          i czwarty raz będę musiał go zmienić. Kilka razy sam sie połapałem, że ten
          który chciałem użyć już istnieje. Od tej chwili używam jako nicka dużych liter
          NXA. Z tą nazwą jestem związany od 20 lat.
          Pozdrawiam Elek
      • Gość: isis! Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.hiroshima.ocn.ne.jp 22.08.02, 11:35
        Nie napisalam, ze jestem znawczynia motoryzacji tylko samochodow, a to roznica.
        Poza tym kto czasami natknal sie na moje posty na tym Forum wie, ze nie tylko o
        marki chodzi.

        > Isis, napisz czy na japońskich pojazdach tablice i nazwy marek zawierają
        > japońskie "liternictwo" (nie wiem jak nazwać japońskie wyrażenia pisane
        > krzaczkami).

        Na rejestracjach (zoltych lub bialych, nie wiem od czego zalezy kolor) sa
        krzaczki i cyfry. Liter normalnych nie ma.

        > I czy wewnątrz samochodu są takowe napisy zamiast np. OIL, FUEL
        > itp.

        Na to nie zwrocilam uwagi, krotko jechalam taksowka i patrzylam na nowe miasto,
        a nie na tablice rozdzielcza.
        Ruch oczywiscie jest lewostronny, co jest dla mnie jako pieszej utrapieniem.
        Juz kilka razy wpadlabym pod samochod nadjezdzajacy z prawej strony i jadacy
        lewym pasem. Na szczescie Japonczycy sa bardzo uprzejmi i przepuszczaja
        pieszych. Problemy sa w miejscach niedozwolonych do przechodzenia (nie na
        pasach).
        Odkrylam jeszcze, ze taksowki to najczesciej jakies dziwne Toyoty podobne do
        starych mercow. Z przodu zamiast znaczka Toyoty maja czerwono-zlota korone.
        Inne dziwadla poogladam sobie wieczorem, jest tu taki ekskluzywny parking
        strzezony, gdzie stoja rozne bajery. Do uslyszenia!

        • Gość: Lolek Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.imr.tohoku.ac.jp 22.08.02, 11:50
          Gość portalu: isis! napisał(a):
          > Na rejestracjach (zoltych lub bialych, nie wiem od
          czego zalezy kolor) sa
          > krzaczki i cyfry. Liter normalnych nie ma.

          Zolte rejestracje maja samochody z pojemnoscia do 659
          ccm. Jest ich calkiem duzo, bo przy jestracji takiego
          samochodu nie trzeba sie wykazywac posiadaniem miejsca do
          parkowania. W przypadku rejestracji "normalnych"
          samochodow z pojemnoscia powyzej 660 ccm (biale tablice)
          trzeba wykazac sie miejcem na parkingu wykupionym
          conajmniej na rok. A to moze kosztowac tyle co wynajem
          mieszkania...
          W charakterze ciekawostki dodam, ze maja tu nawet
          Mistsubishi Pajero w wersji z zoltymi tablicami. Nazywa
          sie Pajero Mini i jest miniaturka wiekszego brata. A
          pojemnosc silnika tego "cuda" kazdy sobie moze sam
          wykoncypowac...

          >
          > > I czy wewnątrz samochodu są takowe napisy zamiast np.
          OIL, FUEL
          > > itp.

          Jak chyba w wiekszosci samochodow na swiecie so to
          uniwersalne znaczki - ikonki. Ale czasem jest cos
          napisane, a skoro to Japonia - to oczywiscie po japonsku.

          > Odkrylam jeszcze, ze taksowki to najczesciej jakies
          dziwne Toyoty podobne do
          > starych mercow. Z przodu zamiast znaczka Toyoty maja
          czerwono-zlota korone.

          Ciekawostka dotyczaca taksowek. Otoz wszystkie maja
          otwierane automatycznie drzwi - przyciskiem obslugiwanym
          przez kierowce. Podchodz sie poprostu do taksowki i drzwi
          sie same otwieraja i zamykaja. I pod zadnym pozorem nie
          nalezy nimi trzaskac. Bywaja z tym zwiazane zabawne
          historie, szczegolnie jak Japonczycy wybiraja sie do
          Stanow albo Europy i czekaja jak stadko baranow na
          postoju taksowek az im sie drzwi otworza. Jeden taki
          opowiadal mi, ze raz w gdzies w USA obszedl caly rzad
          taksiarzy myslac, ze sa zajeci, zanim polapal sie, ze
          drzwi mu sie same nie otworza.

          Pozdr.
          • isis! Re: Samochody na ulicach Japonii 23.08.02, 03:18
            Gość portalu: Lolek napisał(a):

            > Ciekawostka dotyczaca taksowek. Otoz wszystkie maja
            > otwierane automatycznie drzwi - przyciskiem obslugiwanym
            > przez kierowce.

            To fakt. A w srodku skorzane siedzenia (autentyczne). Czasem pokryte koronkowa
            `firanka`. W ogole - wygladaja jak limuzyny. Niektore maja na masce smieszne
            srebrne lampki na wysiegnikach.
            Wkurzaja mnie tu rowerzysci, ktorzy nie poruszaja sie okreslona strona chodnika
            (tak, tak - chodnika, co dobre dla kierowcow, ale nie dla pieszych), tylko
            jezdza jak chca. Rowery maja stare i z malutkimi kolami.
        • Gość: quest111 Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.cupr.com.pl 22.08.02, 12:35
          Gość portalu: isis! napisał(a):

          > Nie napisalam, ze jestem znawczynia motoryzacji tylko samochodow, a to
          roznica. Poza tym kto czasami natknal sie na moje posty na tym Forum wie, ze
          nie tylko o marki chodzi.

          OK. Przecież to był żart. Eh, te kobiety, człowiek trochę sie pośmieje, a tu
          zaraz bicie piany... i to jeszcze skąd ? Z Japonii !!!!!
          • isis! Re: Samochody na ulicach Japonii 23.08.02, 03:22
            Gość portalu: quest111 napisał(a):

            > OK. Przecież to był żart. Eh, te kobiety, człowiek trochę sie pośmieje, a tu
            > zaraz bicie piany.

            Nikogo nie bije. Jestem niespotykanie spokojny czlowiek. Nie kobieta.

            • Gość: quest111 Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.cupr.com.pl 23.08.02, 08:18
              isis! napisała:

              > > Nikogo nie bije. Jestem niespotykanie spokojny czlowiek. Nie kobieta.

              "...uwazam sie za milosniczke i znawczynie
              samochodow. Nigdy nie pomylilam..." - no, jesli tak pisz facet, to ja jestem
              UFO, a może w Japoni jest inaczej.
              • isis! Re: Samochody na ulicach Japonii 23.08.02, 11:11
                Gość portalu: quest111 napisał(a):

                > no, jesli tak pisz facet, to ja jestem
                > UFO, a może w Japoni jest inaczej.

                A wiec wg ciebie kobieta to nie czlowiek? Czy ja pislalam, ze jestem facet?
                Czytaj, facet, uwazniej.
                • mindo Re: Samochody na ulicach Japonii 23.08.02, 11:38
                  isis! Powiedz nam coś o tych samochodach w Japonii. Czy można tam spotkać
                  jakieś europejskie marki, a jeśli tak to jakich jest najwięcej?
                  Pozdrawiam z Polski!
                  • isis! mindo... 23.08.02, 11:40
                    mindo napisał:

                    > Czy można tam spotkać
                    > jakieś europejskie marki, a jeśli tak to jakich jest najwięcej?

                    Napisze jutro, teraz zamykaja pokoj komputerowy, bo zaraz zaczyna sie bankiet.
                    Pzdr!
                    • quest111 Bankiet!!!!!!!! 23.08.02, 12:35
                      > Napisze jutro, teraz zamykaja pokoj komputerowy, bo zaraz zaczyna sie bankiet.
                      > Pzdr!

                      No nieeeeee, a ja myślałem, ze w Japonii to praca, praca i jeszcze raz praca, a
                      tu ...klękajcie narody - Japońce robią bankiet i to w środku dnia ?

                      Trzymaj sie ciepło !Pozdrowienia dla Kraju Kwitnącej Wiśni z Kraju Robaczywych
                      Śliwek ( no, co - tylko takie mam na działce )
                      • kalor_god Re: Bankiet!!!!!!!! 23.08.02, 13:05
                        srodek dnia to jest u nas, gosciu.
                        wez pod uwage różnice czasu

                        a co do bankietów to japonczycy pracuja do późnego wieczora ale w biurze są tak
                        jak normalni ludzie. później przenosza się całymi działami do knajp gdzie
                        kontunuują rozmowy o pracy.
                        • Gość: quest Re: Bankiet!!!!!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.08.02, 22:18
                          kalor_god napisał:

                          > srodek dnia to jest u nas, gosciu.
                          > wez pod uwage różnice czasu
                          >
                          > a co do bankietów to japonczycy pracuja do późnego wieczora ale w biurze są
                          tak
                          >
                          > jak normalni ludzie. później przenosza się całymi działami do knajp gdzie
                          > kontunuują rozmowy o pracy.

                          Coś podobnego !!! Chyba chłopcze jesteś informatykiem ?
                        • Gość: quest Re: Bankiet!!!!!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.08.02, 22:19
                          kalor_god napisał:

                          > srodek dnia to jest u nas, gosciu.
                          > wez pod uwage różnice czasu
                          >
                          > a co do bankietów to japonczycy pracuja do późnego wieczora ale w biurze są
                          tak
                          >
                          > jak normalni ludzie. później przenosza się całymi działami do knajp gdzie
                          > kontunuują rozmowy o pracy.

                          Coś podobnego !!! Chyba chłopcze jesteś informatykiem ?
                      • isis! Re: Bankiet!!!!!!!! 25.08.02, 04:04
                        quest111 napisał:

                        > No nieeeeee, a ja myślałem, ze w Japonii to praca, praca i jeszcze raz praca,
                        > a tu ...klękajcie narody - Japońce robią bankiet i to w środku dnia ?

                        Japonce robia bankiet dla nas. A roznica czasu - 7 godzin do przodu. teraz np.
                        jest u nas 11.05

                        > Trzymaj sie ciepło !

                        Oj, ciepla to mi nie brakuje. Dzis jest 38 stopni!
                    • Gość: cc Re: porando-kara kuruma? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 12:02
                      czy widziałaś tam nasze maluchy? był kiedyś artykuł, że sprowadzili jakąś
                      partię bo im się podobały i silnik 650 ccm ;-))
                      • isis! Re: porando-kara kuruma? 25.08.02, 04:02
                        Gość portalu: cc napisał(a):

                        > czy widziałaś tam nasze maluchy? był kiedyś artykuł, że sprowadzili jakąś
                        > partię bo im się podobały i silnik 650 ccm ;-))

                        Ani jednego... W ogole, malo jest samochodow z zoltymi rejestracjami (malych)
    • toyot Re: Samochody na ulicach Japonii 24.08.02, 13:13
      Witam
      Widziałaś może Toyotę Century 5.0 V12 ? To japoński Rolls-Royce, wyższa klasa
      niż największy Lexus LS czy Mercedes S. Nie ma znaczków Toyoty, tylko z tyłu
      napis CENTURY i, tak jak piszesz, wielki "celownik" na masce. W Europie tylko
      kilka takich jeździ, między innym jeździ taką szef centrali Toyoty na Europę w
      Bruxeli. Podobno w Japonii jeździ nimi elita. Ewentualnie w tej samej klasie
      high end jest jeszcze Nissan President, ale już "tylko V8" i Mitsubishi
      Debonair - chociaż zaledwie V6 270KM. Widać tam te limuzyny na ulicach ?

      Ps. Ja z kolei czytałem, że Japończycy nie lubią skóry, wolą mięciutki plusz i
      koronkowe firanki w oknach. Dlatego w tych ww. autach w standarcie jest plusz,
      a skóra na zamówienie, chociaż oczywiście bez dopłaty ;-) Może skóra jest tylko
      w taksówkach ??? ;-)
      • isis! Toyot... 25.08.02, 04:02
        toyot napisał:

        > Widziałaś może Toyotę Century 5.0 V12 ? To japoński Rolls-Royce, wyższa klasa
        > niż największy Lexus LS czy Mercedes S. Nie ma znaczków Toyoty, tylko z tyłu
        > napis CENTURY i, tak jak piszesz, wielki "celownik" na masce.

        Widzialam! Robi wrazenie. Dosc popularna jest tez Toyota Crown (z korona z
        przodu), zwlaszcza jako auto na taxi, ale nie tylko.
        Z mniej luksusowych, ale niezlych - Toyota Noah (w reklamie TV wystepuje jez,
        wiec zapamietalam). Tych Toyot jest tak wiele wersji, ze juz przestalam
        spisywac. Aha, byla jeszcze Celsior. Tez fajna.

        > Ps. Ja z kolei czytałem, że Japończycy nie lubią skóry, wolą mięciutki plusz
        > i koronkowe firanki w oknach.

        Fakt. Skora zwlaszcza w taksowkach, w prywatnych glownie plusz. Firanki rzadko.
        Pzdr!
        • dnexter Re: Toyot... 18.02.14, 17:44
          Tak wyglądała GT na początku produkcji:

          egofiles.com/07OurDOZjRHCw8wg/20032010.jpg
          egofiles.com/cAoJgcSmKDF8b2LI/20032010(001)a.jpg
          egofiles.com/o9do0McZfJ46sjS9/10072010.jpg
          egofiles.com/EfCwHsy8paLgtW85/20032010.jpg
          egofiles.com/xINROKnSTZh6oFIX/20032010(001)a.jpg
          egofiles.com/eiaoA6En5i1NRpRD/10072010.jpg
          egofiles.com/EUywj5YFmAhB8Di9/10072010.jpg
          egofiles.com/lUdI4LfZm28YZrGC/08052010.jpg
    • Gość: Edek Re: Samochody na ulicach Japonii IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.02, 13:24
      Jakie samochody europejskie jezdza w Japonii.Niemcy sprzedaja tam rocznie ok 150 tys.samochodow.Widac je?
      • isis! Europejskie samochody 25.08.02, 03:58
        Odpowiadam za zalegle i powtorzone pytanie. Poniewaz mieszkam w extra-hotelu i
        na tej ulicy jest takich kilka, widuje glownie mercedesy. Raz przewinelo sie
        Porsche. Na parkingu zauwazylam tez nowa astre, jednego VW golfa i jednego
        passata. Jadac na wycieczke na wyspe, widzialam starego opla astre, mijalam tez
        salon opla, wiec tych widzialam najwiecej.
        Nie widzialam ani jednego malucha, w ogole, zadnego Fiata.
        Patrzac generalnie - sa prawie same Japonczyki, a wsrod nich najwiecej jest
        Toyot. Takich, ze nam sie nawet nie snilo. Aha, wszystkie auta nowe, nie
        przekraczaja 3 lat. Najstarsze jakie widzialam, to byla ta stara astra. Pzdr!
        • Gość: cc Re: Europejskie samochody IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 06:35
          z tym wiekiem aut, to potwierdzasz zdanie qmpla, który spędził tam rok. dodał
          jeszcze, że starsze auta widuje się częściej na wsi, a to że mają tam głównie
          nowe samochody wynika z przekonania, że wymieniając często produkty (japońskie)
          wspiera się własny przemysł a jest to obowiązkiem każdego Japończyka.
          • Gość: isis! Re: Europejskie samochody IP: *.hiroshima.ocn.ne.jp 25.08.02, 08:39
            Gość portalu: cc napisał(a):

            > wymieniając często produkty (japońskie)
            > wspiera się własny przemysł a jest to obowiązkiem każdego Japończyka.

            To prawda. Tylko zastanawiam sie, co robia z tymi starymi (hmmm... 3, 4-
            letnimi). Moze by je tak od nich skupowac?
            • Gość: Len Re: Europejskie samochody IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 11:24
              Dziwne to,bo od lat panuje w Japonii deflacja,tj.
              z powodu malego zainteresowania kupowaniem ceny spadaja.
              Mimo 0% oprocentowania kredytow nie udaje sie Japonczykom zwiekszyc popytu wewnetrznego.
            • toyot Re: Europejskie samochody 25.08.02, 11:28
              Gość portalu: isis! napisał(a):

              > To prawda. Tylko zastanawiam sie, co robia z tymi starymi (hmmm... 3, 4-
              > letnimi). Moze by je tak od nich skupowac?

              Niestety, fajery po prawej stronie, przeróbka nieopłacalna. A te starsze
              pewnie, jak powiedział poprzednik częściowo idą na wieś. Częściowo natomiast z
              tego co wiem na przykład zalewają Daleki Wschód Rosji, rejon Władywostoku już
              nieoficjalnie częściowo przeszedł na ruch lewostronny z powodu ilości aut
              sprowadzanych z Japonii. Częściowo tzn na razie tylko auta o parzystych
              numerach rejestracji przeszły na ruch lewostronny ;-)))
              • Gość: Lolek Re: Europejskie samochody IP: *.imr.tohoku.ac.jp 26.08.02, 01:47
                Rzeczywiscie, samochody 3-4 letnie sa w cyrkulacji - w
                bardzo atrakcyjnych cenach. Na przedmiesciach wszystkich
                wiekszych miast sa setki dilerow, ktorzy specjalizuja sie
                w poszczegolnych markach. 5-6 letnie jeszcze tez jezdza.
                Natomiast wszystkie starsze niz 8 lat ida na zlom albo do
                Rosji. Przyczyna jest bardzo prosta - tutejszy przeglad
                rejestracyjny kosztuje ok. 1000 USD. Pierwszy robi sie po
                5 latach, drugi po 2 latach, a nastepnie co roku. Do tego
                podatek drogowy ktory wynosi 600 USD rocznie. 8-letni
                albo starszy samochod mozna tu czesto kupic za syboliczna
                kwote - 200-300 USD albo nawet dostac za darmo! A to
                dlatego, ze za zlomowanie tez trzeba placic i to slono.
        • Gość: Lolek Re: Europejskie samochody IP: *.imr.tohoku.ac.jp 26.08.02, 01:52
          Japonczycy sa troche dziwni.. Uwazaja, ze posiadanie
          zagranicznego auta podnosi prestiz. A swoja droga skad my
          to znamy?..
          Tak czy owak mozna tu spotkac najnowsze modele mercedesa,
          jaguary czy sportowe BMW. Ale takze np. Forda Fieste.
          Zawsze sobie zadaje pytanie, po co komu tutaj taki
          samochod. Byle japonczyk jest od niego lepszy i duzo
          tanszy. Notabene, europejskie samochody so tu 30-50%
          drozsze niz w Europie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja