Lumbulak do Michala

IP: 212.244.197.* 27.08.02, 12:56
Wiesz co Michal dzięki, że mnie jeszcze pamiętasz
Na urlopie był ja w Kołobrzegu i tak se myślałem co by tam popłynąć
na Bornholm. Ale ty już wiesz że nie miałem przy sobie paszportu
Radzę Ci się nie przemęczać, widzę coś troche (lite) za dużo pracujesz
Odpocznij se i pojedź gdzie nad wode abo w góry szwedzkie - a może w Polskie
Wiesz - ja pracuje w Kopalni węgla brunatnego tylko że w centrum Polski i
wszędzie mam jednakową drogę (czy to nad Bałtyk czy w nasze góry), ale Ty
pewnie masz bliżej to se odpocznij.
Twój syn Stefan (KowaL) widzę, że po polsku nie kuma tak bardzo. Ale to
niczemu nie przeszkadza by kręcić Samsungiem Digitalem fajne filmiki o auto
moto wyścigach. Ty ino uważaj co by tam jakich świństw nie kręcił. A może
jednak by coś ciekawego uchwycił.
Pozdrowienia dla niego ciebie i żony twojej
Lumbulak
    • Gość: KowaL Re: Lumbulak do Michala IP: *.telia.com 27.08.02, 16:23
      hehehe, ja umie bardzo dobrze gadacz po polsku ale pisacz nie za bardzo :)
      mialem polski w szkole alo nie mialem czasu iszc na te lektie po to bylo po
      normalnych lektciach.
      Dzienki ze lubiesz film.
      Pa pa / Stefan
      • Gość: Michal Re: Lumbulak do Michala IP: *.telia.com 27.08.02, 18:48
        Fajnie zes sie odezwal,Lumbulak.Dzieki za list.Te kopalnie to wlatach 70 w
        geofizyce odkrywalem je osobiscie.Tzn za pomoca sejsmiki robilismy mapy tych
        pokladow.Poprostu jedni wiercili inni ladowali a jo trzeci rejestrowol ten ino
        wybuch i po interpretacji juz sie widziolo cu tom sie swieci w tej nosej
        kochoniutkiej zimi.
        Stare czasy .Dobrzy ludzie sa w Waszych okolicach.
        Na poprzedni zawolanie odpowiedzialem jak przystalo gwara.
        Pzdr.Michal
        P.S nie wiedzialem ze Stefan tak fajnie pisze po polsku.Tak w domu sie rozmawia
        po polsku ,ale jak chca cos do taty napisac to juz po szwedzku.Raz pamietam
        napisal kartke ze wychodzi z kolegami.Dopiero pochwili domnie doszlo co tzn.,
        • Gość: Lumbulak Re: Lumbulak do Michala IP: 212.244.197.* 28.08.02, 07:27
          Kojarzysz może kopalnię Adamów w Turku ?
          Tam pracuję (jestem geodetą) i powiem Ci, iż do tej pory mamy kontakty z
          toruńską Geofizyką. Czasami wiercą i wtedy z nimi razem cosik działam.
          Michal - też robię mapy tylko, że geodezyjne
          A gdzie Ty gdzie pracujesz jeśli wolno spytać ?
          Nie musisz odpowiadać.
          Pozdrowienia. Lumbulak
          • Gość: Michal Re: Lumbulak do Michala IP: *.telia.com 28.08.02, 10:54
            Z geofizyka z konczylem jeszcze w Polsce.Obecnie juz pare lat zostalo i siedze
            w branzy samochodowej.Na obczyznie tu w europie to trudno sie zajac
            geofizyka.Jest to dziedzina gdzie wszystkie panstwa strzega jak moga.Poza
            Kanada i USA gdzie dziesiatki moich kolegow wyemigrowalo i wielu zostalo
            prawdziwymi milionerami,ale wielu juz nie zyje.Ja pracowalem w poszukiwaniach
            warszawskich,obecnie ta firma jest poza Warszawa.Czasami w terenie spotyka sie
            zespoly jeszcze niektorzy dawni znajomi pracuja.Z tamtych lat zostala
            pamiatka ,papierki wiesz nizszy i sredni dozor gorniczy,na prowadzenie prac
            metoda sejsmiczna.W Turku to byl rok 1970 to wykrecilem numer,ktory ludzie
            dlugo pamietali.Wzielismy gazika geofizycznego w lecie,polozylo sie przednia
            szybe,opony biala farbo zostaly wymalowane,nastepnie rowniez ta farba(wodna)
            wymalowalismy biala gwiazde na masce i po bokach i takie numeryna masce z
            boku.rejestracje sie zdjelo i ztylu zolta farba US.Army. To byly czasy wojny
            wietnamskiej.Osobiscie przebrany ,aby nikt nie poznal mialem taka orginalna
            wojskowa bluze amerykanska z flaga i dystykcjami sierzanta i zaczelem w kolo po
            rynku jezdzic .Za trzecim razem chlopaki dali znac ze juz milicja
            nadjezdza.Chodu w podworka tam juz czekali z sikawka.Odrazu woz zostal umyty ja
            przebrany i inny wsiedli i dalej pojechali.Milicja go zatrzymala i pytali czy
            niewidzial jeepa amerykanskiego.Odpowiedzial ze minal na strasznej szybkosci i
            zniknal.Alesmy ich w bambuko przerobili .Czlowiek byl mlody i nienawidzil tamtej
            czerwonej wladzy.Nic niemogl zrobic,ale kawaly mozna bylo wycinac.
            Pzdr.Michal
            • Gość: lumbulak Re: Lumbulak do Michala IP: 212.244.197.* 28.08.02, 11:15
              Michal to ty byłeś niezły gigant i żartowniś - no ichyba jeszcze jesteś.
              Branża samochodowa cie satysfakcjonuje, czy tęsknisz za dawną robotą
              Pewnie nie, bo tam w Szwecji pewnie większa kasa, ale nie ma sie co dziwić
              każdy idzie za większym chlebem.
              Wiesz co, mój czteroletni syn Mikołaj powiedział mi że chciałby być dilerem
              samochodzikowym. Ubawiło mnie to. A ja się pytam - a jakiej firmy ? (bo on już
              dużo kuma z tych rzeczy) a on mówi że hjundaja, bo mu sie jego hjundai podoba.
              A ja sie pytam jeszcze - wiesz kto to diler - a on myśli i mówi diler to dobry
              kierowca.
              Michal powiedz mi czy tam w Szwecji jest popularny Hyundai?
              A w ogóle to jaka marka ma najlepszą markę? Czy ich te rodzinne ?
              Jak się sprzedają samochody ?
              Cześć i czołem
              Lumbulak

              • Gość: Michal Re: Lumbulak do Michala IP: *.telia.com 28.08.02, 19:57
                Gość portalu: lumbulak napisał(a):

                > Michal to ty byłeś niezły gigant i żartowniś - no ichyba jeszcze jesteś.
                > Branża samochodowa cie satysfakcjonuje, czy tęsknisz za dawną robotą
                > Pewnie nie, bo tam w Szwecji pewnie większa kasa, ale nie ma sie co dziwić
                > każdy idzie za większym chlebem.
                > Wiesz co, mój czteroletni syn Mikołaj powiedział mi że chciałby być dilerem
                > samochodzikowym. Ubawiło mnie to. A ja się pytam - a jakiej firmy ? (bo on
                już
                > dużo kuma z tych rzeczy) a on mówi że hjundaja, bo mu sie jego hjundai podoba.
                > A ja sie pytam jeszcze - wiesz kto to diler - a on myśli i mówi diler to
                dobry
                > kierowca.
                > Michal powiedz mi czy tam w Szwecji jest popularny Hyundai?
                > A w ogóle to jaka marka ma najlepszą markę? Czy ich te rodzinne ?
                > Jak się sprzedają samochody ?
                > Cześć i czołem
                > Lumbulak
                > Nie bede opisywal wszystkich kawalow jakie odstawilem za komuny w
                Polsce,jeszcze by sie kto przyczepil. Szkole tez musialem zmienic,ale tylko raz
                i zyskalem na tym.Stary tutaj czlowiek juz tak nie mysli o kasie ,tylko zarobic
                aby przezyc tzn zaplacic wszystkie rachunki i troche na zycie,o odlozeniu juz
                nie bedziemy rozmawiac te czasy co byly dawniej minely bezpowrotnie.Ludzie
                zatrudnieni nie poskocza.Wszyscy jada na tym samym wozeczku,a jak podskakujesz
                to podateczek Cie wyrownuje i wkoncowym rozliczeniu golodupki hop do kupki.
                Synek marzy juz o branzy samochodowej,troszke opowiem Tobie jak to wyglada.Sam
                handel samochodami,czesciami ,nowe czy uzywane,zlomownictwo itp nalezy do ludzi
                jakby sklasyfikowac po polsku (tutaj tej klasyfikacji niema)ale czuje sie,drugi
                sort .Jak jestem w towarzystwie nigdy sie nie przyznaje ,ze cokolwiek mam
                doczynienia z autami.To tak troszke jak handel starymi szkapami.Ci co mnie
                znaja to wiedza i nie pytaja.W Polsce podejrzewam ze jest podobna sytuacja.
                Ale ja kocham auta i wszystko co jezdzi i mam gdzies to.
                Synkowi to wytlumacz zreszta jak dorosnie to i w Polsce sie zmieni.
                Pytasz sie Hunday-e tak jest ich bardzo duzo ,zdobyly sobie rynek, sa uwazane
                jako dobre auta,pewne modele byly zwolnione z podatku drogowego poniewaz gazy
                wydechowe byly sklasyfikowane w klasie I takich aut jest bardzo nieiwele na
                swiecie,zaden niemiec nie spelnia tej normy tutaj bodajze jeden model Volva i
                jeden model Saaba.Na dalekim wschodzie bodajze tylko Hunday,zreszta nie
                pamietam.
                Pytasz o marke,jest utarte stare przyzwyczajenie co nasze to najlepsze a
                pozniej to Mesio,BMW,Audi,amerykance maja duze powodzenie,ale sa znane ze
                swojej tandety.Francuskie maja swoich koneserow,ale po paru zimach ludzie
                odchodza od nich.Wloskie jako straszna tandeta,teraz jak czasy sie pogorszyly
                to w latach 90-tych najlepiej sprzedawal sie Escort.
                Kupuja ludzie nowe ,ale bardzo w znikomej ilosci.Przewaznie nowkami jezdza
                firmy marki VOlvo i Saab i po roku kupuja od nich ludzie,Ci zamozniejsi.Jest
                potworny wybor aut uzywanych od 1 roku do 5 lat i starszych tez.Dzisiaj juz sie
                skrotuje (zlomowanie) auta rok 1990 tzn ludzie nie robia kontroli technicznej
                tylko odprowadzaja na zlom.Koszt naprawy jest nieoplacalny,takie auto ma
                wartosc zlomu.Jezeli sa w dobrym stanie przyszanowane to i sa w ruchu 1985 ale
                mesie ztych lat sa jak sitka przerdzewiale.Prac spawalniczych nikt niechce
                wykonywac,poniewaz niema zarobku na tego typie uslugi ,a wartosc auta wcale nie
                podchodzi do gory.Lakiernictwo jest potwornie drogie i tylko moze byc na miasto
                jedna lub dwie firmy ze specjalnymi filtrami i urzadzeniami chodzi o ochrone
                srodowiska.Tego typu firmy pracuja dla ubespieczen.Prywatnie jak sie trzasniesz
                starym autem to "auf wiedersehen" skrocik.Takze na ogol jak jest lepsze to jest
                auto casco i te ida na ubespieczenie.
                Oczywiscie najlepiej sprzedajaca sie marka jest VOLVO i pozniej reszta.
                Toyota male modele bija wszzystkie inne.Na wytrzymalosc bezawaryjnoisc
                ekonomicznosc.Przecietny Svensson kocha duze auto.
                Pzdr.Michal
Pełna wersja