zalesie - uwaga na soltysa!

23.08.05, 10:20
wczoraj rano jechalem trasa brusy - koscierzyna w kierunku trojmiasta i moja
wycieczka skonczyla sie w zalesiu gdzie z drogi gruntowej wyjechal nie
patrzac, prosto na mnie soltys 'po piwku' - uciekalem na lewy pas ale i tak
nie dalo to wiekszego rezultatu, autko uszkodzone bardzo konkretnie, na
szczescie ja caly i soltys caly - soltys odmowil dmuchania w alkomat
tlumaczac sie ze z rana sobie 'strzelil jednego' a wjechal we mnie bo oslepilo
go slonce...

nie pisze tego zeby sie zalic tylko ku przestrodze, moze jakbym jechal troche
wolniej on zdazylby przejechac, moze jakbym jechal troche szybciej zdazyl bym
umknac, ...

ps. mialem ZAPALONE swiatla ;)
ps2. zglosilem sprawe do ubezpieczalni - cubephoto.net/w3.jpg tak to
wyglada, ktos moze z doswiadczenia wie czy to nadaje sie do kasacji (znajomy
blacharz powiedzial ze nie podjalby sie klepania), i ile moge dostac $ z
odszkodowania ? (nie mam AC).
    • chamzbmw Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 10:22
      zmien blacharza z takim czyms to jeszcze sprzedasz jako bezwypadkowy
      • cube81 Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 10:25
        cubephoto.net/w4.jpg
        nie znam sie dobrze na samochodach ale powiedzano mi ze jest problem bo autko
        sie zgielo na 'wsporniku'(?!) w polowie.
        • emes-nju Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 11:02
          Z tego co widac mogla zgiac sie podluznica. Oczywiscie mozna to wyciagnac, poszpachlowac i trysnac lakierem, ale auto nigdy nie bedzie juz mialo odpowiedniej wytrzymalosci. To tak jak z kartka papieru - po pogieciu mozna ja odprasowac, ale przy lekkim nawet nacisku znow zegnie sie w miejscu poprzedniego zalamania.

          Da sie to auto naprawic solidnie, ale to dosc gruntowna naprawa z wymiana podluznicy, a moze nawet slupka i progu. Wtedy koszt z cala pewnoscia przekroczy wartosc auta :-(
          • cube81 Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 11:16
            a jak to wyglada od strony ubezpieczalni,

            w tym wypadku wyplaca mi pieniadze na naprawe czyli kwote porownywalna do
            wartosci auta (jakies 3 - 3,5 tysiaca) ?

            • emes-nju Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 11:33
              Jezeli szkoda bedzie calkowita to moga oddac Ci wrak i wyplacic roznice pomiedzy szacunkowa wartoscia auta nieuszkodzonego i szacunkowa wartoscia wraku. Jezeli auto jest w przyzwoitym stanie i nie boisz sie rozprzedawac go na czesci (po kawalku, nie w calosci), mozesz na tym zarobic. Mozesz tez zazadac wyplaty calosci i zabrania wraku (komus go z zyskiemo odsprzedadza, ten sobie go klepnie, zalata dziury guma do zucia i bedzie cacy).

              Niezaleznie od wybranej przez Ciebie opcji, szacowana przez ubezpieczalnie wartosc auta nieuszkodzonego moze "delikatnie" roznic sie (w dol oczywiscie) od jego wartosci rynkowej... Jezeli masz jakies rachunki na naprawy auta, przedstaw je przy likwidacji szkody i zadaj uwzglednienia wplywu stanu auta na jego wartosc. Najprawdopodobniej czeka Cie walka :-( Znajomym za Tico, zniszczone w podobny sposob jak Twoja Fiesta, zaplacili raptem ok. 40% jego wartosci rynkowej! Auto do samego konca serwisowane bylo w ASO i bylo w doskonalym stanie. Ubezpieczalni wystarczylo, ze byl stary. Znajomi tez sa starzy wiec nie mieli sil ani checi na walke, a ubezpieczalnia na tym zarobila. Standard!
              • cube81 Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 11:58
                dzieki za wypowiedz,
                nie pozostaje mi nic innego niz poczekac na wizytacje 'eksperta' i pomyslec co
                dalej zrobic...
    • hondziarz Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 12:10
      o czym ty pieprzysz? komu odmówił dmuchania w alkomat? tobie, czy policji?
      Jeśli odmówił policji, to zabrali go na badania krwi. W czym wiec problem, bo
      nie za bardzo rozumiem?
      • cube81 Re: zalesie - uwaga na soltysa! 23.08.05, 12:25
        oczywisice ze policji, i oczywisice ze zabrali go na badania krwi.
        problemu nie ma, ja tu roztaczam luzna dyskusje na temat odszkodowania na ktorym
        sie wogole nie znam - licze wiec na kilka slow od doswiadczonych uzytkownikow forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja