Dodaj do ulubionych

Silnik na tzw. "ssaniu"

24.08.05, 18:36
Często gdy odpalam silnik np. rankiem to przez jakiś czas obroty są na
poziomie 1500/mim zamiast standardowych 800/min.
Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego to występuje, i dlaczego z taką a nie inną
częstotliwością odpaleń zimnego silnika.
Nawet czasem wystarczy około trzech godzin od ostatniego wyłączenia i to
następuje.
A może należy odczekać aż obroty spadną do obrotów, na których silnik pracuje
na biegu jałowym i dopiero wtedy rozpocząć jazdę?
Silnik oczywiście benzynowy.
Liczę na ciekawe wpisy, tych kilku fachowców z tego forum :)
Obserwuj wątek
    • kierowiec1 Re: Silnik na tzw. "ssaniu" 24.08.05, 22:23
      killer-tom napisał:

      > Często gdy odpalam silnik np. rankiem to przez jakiś czas obroty są na
      > poziomie 1500/mim zamiast standardowych 800/min.
      > Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego to występuje,

      Jesli silnik jest zimny, to mieszanka rozpylonego paliwa w powietrzu nie paruje
      dobrze, lecz kondensuje na zimnych sciankach kolektora ssacego (rury
      doprowadzajacej mieszanke do cylindrow) i na wewnetrznych sciankach cylindrow.
      Dlatego trzeba dawkowac tego paliwa wiecej, zeby silnik nie zgasl na za ubogiej
      mieszance.
      Poniewaz taki zimny silnik pracuje niechetnie i nierowno, wiec odpowiednia
      automatyka podwyzsza obroty biegu jalowego, aby silnik nie gasl za czesto. W
      miare, jak silnik sie rozgrzewa, efekt kondensacji paliwa a sciankach cofa sie,
      a automatyka przywraca wlasciwy dla normanej pracy stan mieszanki i obroty biegu
      jalowego.

      > i dlaczego z taką a nie inną
      > częstotliwością odpaleń zimnego silnika.
      > Nawet czasem wystarczy około trzech godzin od ostatniego wyłączenia i to
      > następuje.

      Intensywnosc i dlugosc fazy ssania zalezy od poczatkowej temperatury silnika i
      (troszke) od temperatury otoczenia. Im silnik zimniejszy i im na dworze zimniej,
      tym dluzj sie rozgrzewa.

      Kilkugodzinne stanie wystarczy do ponownego wystudzenia silnika.

      > A może należy odczekać aż obroty spadną do obrotów, na których silnik pracuje
      > na biegu jałowym i dopiero wtedy rozpocząć jazdę?

      Zdecydowanie nie. Grzanie silnika na postoju to bardzo przestarzala metoda. Daje
      poza znacznie wiekszym zuzyciem paliwa skutki na trwalosc silnika dokladnie
      odwrotne od zamierzonych.

      Kilkanascie sekund po starcie ruszac i jechac spokojnie az do osiagniecia
      normalnej temperatury. Dopiero pozniej szalec.

      Pozdr.

      K.
      • marlowe1 Re: Silnik na tzw. "ssaniu" 24.08.05, 22:29
        kierowiec1 napisał:

        Zdecydowanie nie. Grzanie silnika na postoju to bardzo przestarzala metoda. Daje
        > poza znacznie wiekszym zuzyciem paliwa skutki na trwalosc silnika dokladnie
        > odwrotne od zamierzonych.



        a mógłbyś wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje? mam na myśli obniżenie trwałości
        silnika? bo chyba bede musial w zw z tym zrewidowac swoje poglady co do
        odpalania auta zima :)
        • kierowiec1 Re: Silnik na tzw. "ssaniu" 24.08.05, 22:33
          marlowe1 napisał:
          > a mógłbyś wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje? mam na myśli obniżenie trwałości
          > silnika? bo chyba bede musial w zw z tym zrewidowac swoje poglady co do
          > odpalania auta zima :)

          Grzanie na postoju trwa znacznie dluzej, niz podczas jazdy. W tym czasie silnik
          zamiast byc smarowanym olejem jest smarowany mieszanka benzynowo-olejowa. A
          kondensat z benzyny i wody uzdatnia dodatkowo olej w misce olejowej.

          O stratach dla srodowiska przez trucie niedotkinietymi zimnym katalizatorem
          spalinami bogatej mieszanki nie bede wspominal.

          Pozdr.

          K.
      • killer-tom Re: Silnik na tzw. "ssaniu" 25.08.05, 14:14
        kierowiec1 napisał:

        > Poniewaz taki zimny silnik pracuje niechetnie i nierowno, wiec odpowiednia
        > automatyka podwyzsza obroty biegu jalowego, aby silnik nie gasl za czesto.

        Czyli zmniejsza szansę na zgaśnięcie silnika w ogóle, czy tylko wtedy kiedy
        jest zimny?
        A wyższe obroty nie szkodzą silnikowi z racji tego, że zimny silnik nie lubi
        wysokich obrotów? Wiem, że pewnie złotego środka się nie znajdzie, ale pytam
        tylko teoretycznie.
        Pozdro.
        • skyddad Re: Silnik na tzw. "ssaniu" 25.08.05, 16:25
          Tak zostal zaprogramowany i tak ma i juz.Nastepnie czynnikiem opuszczjacym
          obroty jest temperatura. W mojej Camrze tak jest od urodzenia i nigdy nie bylo
          inaczej,a musze sie pochwalic cyknelo przed paroma dniami 400.000km.No coz w
          silniku zmienilem olej,swiece 5 raz ,wszystkie filtry i sobie jezdzi
          dalej,paski bede wymienial wprzyszlym tygodniu.
          Swiece oczywiscie platynowe.Jak ktos z was jest wCanadzuie maja cholernie tanie
          za 12.5 dolca kanadyjskiego. W szwecji kosztuja tak swiece zwykle a cztery
          platynowe 1000sek.
          Pzdr.Sky.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka