schmidtke
30.08.05, 10:03
Witam
w zeszły czwartek pierwszy raz w życiu jechałem pewną trasą w okolicach
Krosna. Zazwyczaj jeżdżę zgodnie z przepisami, prędkość przekraczam nie
więcej niż 15-20%. To daje mi zawsze pewność, że w razie sytuacji awaryjnej
będę miał szansę wyjść z niej z życim. Jednego w czwartek, wlokąc się za
dwiema ciężarówkami, które strasznie kopciły i sprawaiły, że omal mdlałem z
powodu wyziewów z ich rur (makabra na polskich drogach) i w końcu trafila się
okazja do bezpiecznego wyprzedzenia - długa prosta droga i auto dopiero
gdzieś na horyzoncie - przycisnąłem na gaz i pojechałem. Na drodze tej
dozwolona prędkość to 90 km/h, za ciężarówkami jechałem nie więcej niż 70
km/h, więc podczas wyprzedzania myślę, że miałem na licnziku nie więcej niż
110km/h, jeśli nawet nie 100 km/h. Już w trakcie wyprzedzania zauważyłem znak
informujący ze skrzyżowaniem z drogą podporządkowaną (zreszta widziałem w
odległości około 100 metrów auto zblizające się do tego skrzyżowania) i znak
zakazu wyprzedzania - ale własnie w tym momencie zjeżdżałem na swój pas - już
przed ciężarówkami. Co więcej, wyprzedzając widziałem, że auto nadjeżdżające
z przeciwka to radiowóz, który po chwili włączył sygnlizację świetlną i
wystawił lizak. Nie byłem pewien czy chodzi im o mnie (na jakiej podstawie?)
ale zwolniłem i zatrzymałem się, z duszą na ramieniu, czy ciężarówka z tyłu
zdazy wyhamować. Jednak okazało się, że chcą rozmawiać ze mną a nie z kopcącą
i przeładowaną ciezarówką za mną. Zawrócili - tamując cały ruch - ale wolno
im - i kazali jechac za nimi. Na poboczu wlepili mandat 300 PLN i 10 punktów
karnych, za wyprzedzanie zbyt blisko skrzyżówania. Tylko jak mi to udowodnią?
Szlag mnie chciał trafić, ale mandat przyjąłem i go zapłacę, bo chyba
nierównej walki nie wygram. O punkty się nie martwię, bo to było w ogóle w
moim życiu drugie spotkanie z policją - a jeżdżę już 10 lat i mam jakieś 250
000 km w kołach. Więc, panowie policjanci i kierowcy (może faktycznie się nie
znam) - na jakiej podstawie dostałem mandat - i to w takiej wysokości?
Pozdrawiam