skyddad
31.08.05, 12:46
Dwa dni temu po obejrzeniu American Cups z brzegu,zaczelem z synami i
kuzynem buszowac po skwerku dla dzieci z zabawami ¨na placu zabaw.
Stalo tam wbudowane i wmurowane w ziemie kolo w postaci platwormy ulozonej
poziomo i swietnie ulozyskowanej,krecic mozna w obu kierunkach.Ta okragla
platforma posiada porecze dla czterech osob do trzymania sie i miejsc aby
wejsc na krawedz a nastepnie zblizyc sie do srodka .
Pierwszy wszedl Stefan stanal na krawedz i sie lekko odepchnal to sie prawie
nie chcialo krecic a jak przesunal ciezar ciala do przodu czyli do srodka
zaczelo to dosc szybko wirowac i normalnie zatrzymac nie mozna.Hamowac mozna
oddalajac sie od sropdka u krawedzi.Cos takie zjawisko jak lyzwiarz robi
pirueta na lodzie.Tlumaczylismy sobie na wzajem
Kalle swiezo postudiach tlumaczyl najmadrzej,Michal z Canady tez nie wiedzial
i sie zastanawiam dlaczego przesuwajac ciezar do srodka zwiekszamy predkoscia
katowa platformy?
Naprawde nie wiem nie umiem tego zjawiska wytlumaczyc.
Pzdr.Sky.