cruella
31.08.05, 16:40
Ano właśnie dziś się dowiedziałam, że mam takie autko. Jakoś nie wyszło to
przy moim zakupie, nie wyszło przy kolejnych przeglądach, nie przyznał się
sprzedający. A ja oczami świecę przed potencjalną kupującą.
Jestem wściekła. Co dalej z tym fantem? Podobno to była duża kraksa, coś z
podłużnicą, takie tam...
Czy ktoś wie, o ile spada wartość takiego samochodu? Od razu na złom?
Kurczę ale jestem wściekła.
Tylko oszczędźcie mi dziś złośliwych komentarzy. Błagam, i tak mam już dość.