Tragiczny, bezsensowny wypadek...

IP: 143.26.81.* 02.09.02, 10:59
W czasie ostatniego weekendu pijany chłopak zabił dwójkę nastolatek idących
drogą, a trzecią ciężko zranił. Był pijany, wsiadł za kółko. Popełnił
gigantyczny błąd, za który przyjdzie mu drogo zapłacić.
Dlatego apeluję - nawet jeśli macie innych w nosie, nie wsiadajcie za
kierownicę nawet po piwie (choć małe piwo prawnie jest dozwolone). Naprawdę
da się iść na imprezę i nie pić, a potem spokojnie pojechać do domu. Jeśli
COŚ się stanie, to nawet jeśli sąd nie stwierdzi Twojej winy, będziesz żyć ze
świadomością, że może, gdyby jednak nie to małe, dozwolone piwo...

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedno. Gdyby ten chłopak nie był pijany, a
do wypadku jednak by doszło, to zabite nastolatki byłyby uznane za co
najmniej współwinne. Dlaczego? Szły nieoświetlone, prawą stroną drogi,
najprawdopodobniej jedna obok drugiej. A tymczasem obok był trawnik, a za nim
chodnik. Gdyby dziewczyny szły chodnikiem, nic by się nie stało, a pijany
chłopak być może zostałby i tak zatrzymany przez Policję. W niektórych
kręgach chodzenie chodnikiem uznawane jest za 'kiepszczactwo', zwłaszcza jak
wraca się na rauszu z dyskoteki. Ja jednak wolę być 'kiepszczakiem', niż
trupem...
Najprawdopodobniej pijany chłopak i zabite dziewczyny wracały z jednej
dyskoteki...

To tyle.

Pozdrawiam,
Niknejm
    • Gość: wuj Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 11:18
      dodam jeszcze do tego , bo tez mnie ten wypadek poruszył;- dziewczyny, a raczej
      dzieci miały po 13 lat i wracały nad ranem z dyskoteki(!) - i co na to rodzice -
      a nie jest to odosobniony przypadek
      • Gość: Szon Nie pijcie jak chcecie prowadzić !!!!!!!! IP: 213.17.165.* 02.09.02, 11:35
        Niestety bezmyślność ludzka nie zna granic. Osobiście nie piję nawet jednego
        piwa gdy mam prowadzić. Czasem śmieją się ze mnie w towarzystwie, ale ja się
        tym nie przejumuję i to samo radzę innym. Często presja towarzystwa jest bardzo
        duża, bo im i tak wszystko jedno czy pójdziesz siedzieć czy nie. Naprawdę
        rozsądny człowiek nigdy nie pije gdy chce prowadzić samochód. Wtedy wystarczy
        że ktoś wam wybiegnie na drogę, albo chłop nieoświetlonym ciągnikiem wyjedzie
        na drogę i zawsze będzie wasza wina!!!!!

        Kiedyś jak byłem pijany i jechałem jako pasażer próbowałem przez chwilę
        obserować drogę jak kierowca. Chciałem sprawdzić czy potrafiłbym się skupić.
        Test nie wypadł pomyślnie. Było mi wszystko jedno czy samochód który widzę w
        bocznej uliczce wyjedzie tuż przede mną, czy nie. Pewnie nie chiało by mi się
        nawet hamować. Człowiek traci poczucie rzeczywistości!!! Pieszych w ogóle nie
        mogłem odróżnić od otoczenia :) A o wyczuciu prędkości innych samochodów już
        nawet nie wspomnę. Ten test nauczył mnie że nie da się prowadzić samochodu po
        alkoholu.

        Pozdr.
        Szon
        • qrakki999 Re: Nie pijcie jak chcecie prowadzić !!!!!!!! 02.09.02, 12:03
          Ot co!
          Szkoda swojego i czyjegos zycia za chwile przyjemnosci w ustach!

          pzdr.
          Q.
        • vwdoka Re: Nie pijcie jak chcecie prowadzić !!!!!!!! 02.09.02, 13:34
          Szon, bezwarunkowo Cię popieram. Jazda po pijaku winna być traktowana jak
          usiłowanie morderstwa!
          Pozdrawiam,
          vwdoka
        • Gość: Kiki Re: jeszcze jeden powod IP: SSFIS* / 193.83.128.* 03.09.02, 13:01
          czesto ludzie widzac kolege jak po paru glebszych turla sie do samochodu nic
          nie robia zeby mu przeszkodzic. pamietam taka scenke jak mialem jakies 14 lat.
          koles wracal z imienin w pracy, wpadl na kort pogadac z kumplami a potem prosto
          do samochodu. tylko ja (dzieciak) zwrocilem uwage ze on w tym stanie nie moze
          prowadzic, ale starsi koledzy jakos nie wykazali sie i pan pijany pojechal
          sobie do domciu(szczesliwie dojechal), a wystarczyloby zeby mu zabrali
          kluczyki. Niestety wciaz duzo osob nie zdaje sobie sprawy z realnego
          niebezpieczenstwa jakim sa pijani kierowcy.

          a co do tego ze 0,3 piwa poprawia czas reakcji to moga to sobie badac, a ja i
          tak po malym piwie nigdzie samochodu nie ruszam, i moga sie smiac...
          Pozdrawiam
    • Gość: arcious Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: 195.94.218.* 02.09.02, 12:00
      Niknejm poruszył ważną sprawę. Kto wsiadając za "kółko" ma śwadomość, że bierze
      również odpowiedzialność za innych użytkowników drogi? Na pewno nikt spośród
      tych, którzy prowadzą po alkoholu. Nie ma usprawiedliwienia dla kogoś, kto
      kieruje samochodem mając półtora promila - i więcej - we krwi.
      Gość, który zabił te trzy dziewczyny będzie musiał się okazać niezłym
      twardzielem, żeby po wytrzeźwieniu nie zwariować. Wyrok dostanie raczej na
      pewno "bez zawasów", a w pierdlu zdziczeje do reszty. Spokojnie można zaliczyć
      go jako czwartą ofiarę swojej własnej bezmyślności.
    • Gość: Lukasz Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: 5.2.1R1D* / 172.29.20.* 02.09.02, 12:16
      Opinia towarzystwa nie nalezy sie w ogole przejmowac. Ja bardzo czesto "staje
      okoniem" i jedyne co odnotowuje to wzrost poszanowania mojej osoby.
      • Gość: frax Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 03.09.02, 13:19
        Hej!
        U mnie w towarzystwie nigdy nikt nawet nie proponuje nikomu nawet malutkiego
        piwka jeżeli wie że ta osoba musi prowadzić. Ja sam nigdy nie wsiąde do
        samochodu kiedy piłem danego dnia... nawet jeżeli było to piwo pp śniadaniu a
        mam jechać wieczorem... powiecie zboczenie? Pewnie tak ale ja nie chce w razie
        wypadku mieć świadomości że to przez to głupie dawno zapomniane piwo ktoś nie
        żyje.
        • Gość: Pitz Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.u.mcnet.pl 03.09.02, 14:10
          Gość portalu: frax napisał(a):

          > Hej!
          > U mnie w towarzystwie nigdy nikt nawet nie proponuje nikomu nawet malutkiego
          > piwka jeżeli wie że ta osoba musi prowadzić. Ja sam nigdy nie wsiąde do
          > samochodu kiedy piłem danego dnia... nawet jeżeli było to piwo pp śniadaniu a
          > mam jechać wieczorem... powiecie zboczenie? Pewnie tak ale ja nie chce w
          razie
          > wypadku mieć świadomości że to przez to głupie dawno zapomniane piwo ktoś nie
          > żyje.

          Zauwaz, ze wypicie piwa po sniadaniu i prowadzenie wieczorem jest mniej grozne
          (alkohol spalisz calkowicie jedzac i ruszajac sie caly dzien) niz wypicie
          trzech piw wieczorem i wsiadanie do samochodu rano.
          • Gość: frax Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 04.09.02, 00:36
            Hej!
            Masz absolutną racje, dlatego nigdy po balandze nie wsiadam rano do
            samochodu... nie ma takiej możliwości... daje zarobić MZK, jeżeli już musze to
            popołudniu ale jeżeli była to ostrzejsza zabawa niż 3 piwa i czuje że mam kaca
            to też nie jeźdże, aż do następnego dnia.
            Pozdrawiam!
    • Gość: Maciej Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.pkobp.pl 02.09.02, 13:07
      Moim zdaniem w ustawodawstwie polskim(kk,kpk, prawo o ruchu drogowym) powinien
      byc wprowadzonyzakaz prowadzenia pojazdow mechanicznych po spozyciu nawet
      najmniejszejilosci alkoholu. Norma dla kierujacego powinien byc stan 0.000
      promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kolejny moj postulat dla osob, ktore
      prowadzily pojazd w stanie nietrzezwym powinien byc wprowadzona kara przepadku
      pojazdu(gdyby prowadzacy pojazd byl jego wlascicielem) jak i zakaz prowadzenia
      pojazdow np na okres min. 10 letni. Moze by wtedy jakos sie zdyscyplinowało
      spoleczenstwo?
      Jestem rowniez zwolennikiem podniesienia grancy ubiegania sie o prawo jazdy do
      21 roku zycia- jak czytam niektore wypowiedzi na tym forum- dzieci(pseudo
      znawcow) ktore pisza o samochodzie taty, wujka itp i o swoich w nich
      wyczynach. to tylko sie w tym jeszcze bardziej przekonuje.
    • Gość: vd Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.waw.cdp.pl 02.09.02, 13:19
      najgorsze ze tak sie dzieje w Polsce codziennie, 365 dni w roku, sam ostatnio
      wracajac w sobotni wieczor siodemka widzialem co wyprawiaja dzieci w
      samochodach swoich tatusiow, moze zamiast kilku reklam tv powinna pokazywac
      sceny z wypadkow dla przestrogi bo chyba malo ktory nastolatek zdaje sobie
      sprawe jak wyglada cialo czlowieka wycinanego po kawalku z kupy zelastwa
      • vwdoka Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... 02.09.02, 13:37
        Witaj vd :-))
        Obawiam, się, iż to nie pomoże. Zdecydowana większość ludzi i 100% pijaków
        uważa, iż wypadki zdarzają się, ale innym, nie im....
        Pozdrawiam,
        vwdoka
        • Gość: vd Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.waw.cdp.pl 02.09.02, 14:04
          witaj vwdoka ;)
          ... w takim razie mam inny pomysl: prawo jazdy od 21 lat, warunkowo na 3 lata
          jesli w tym czasie pojawi sie powazne wykroczenie, cofka na 5 lat po tym czasie
          nowy kurs i nowy egzamin, za jazde po pijanemu utrata prawka dozywotnio i
          konfiskata samochodu jako narzedzia przestepstwa,
          pozdrawiam
          • vwdoka Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... 02.09.02, 14:09
            Mi to pasi :-)))
            vwdoka
            • Gość: jacc Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.02, 14:36
              A ja dzisiaj rano słyszałem na Trójce
              że często osoby skazane za jazdę po pijaku
              nadal jeżdżą
              podobno nie ma możliwości wyegzekwowania
              prawa

              a wystarczyłoby krzesło elektryczne

              jacc
              • Gość: Maciej Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.pkobp.pl 02.09.02, 15:12
                Gość portalu: jacc napisał(a):

                > A ja dzisiaj rano słyszałem na Trójce
                > że często osoby skazane za jazdę po pijaku
                > nadal jeżdżą
                > podobno nie ma możliwości wyegzekwowania
                > prawa
                >
                > a wystarczyłoby krzesło elektryczne
                >
                > jacc


                w sumie to masz racje-brak jest skutecznej sankcji w odebranciu fizycznie
                dokumentu prawa jazdy. Postanowienie prokuratora czy tez wyrok badz nakaz karny
                orzeczony sadownie nie sa jak soe okazuje wystarczajacym srodkiem umozliwiajacym
                fizyczny zwrot w/w dokumentu- brakuje tutaj w tym zakresie szeroko rozuminaych
                kar porzadkowych np. grzywna za niedostarczenie prawa jazdy. Ma sie to zmienic
                wraz z nowelizacja kk. pozyjemy-zobaczymy. pozdr.
                Maciej
        • Gość: johndoe Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: *.tlsa.pl 02.09.02, 14:35
          vwdoka napisał:

          > Witaj vd :-))
          > Obawiam, się, iż to nie pomoże. Zdecydowana większość ludzi i 100% pijaków
          > uważa, iż wypadki zdarzają się, ale innym, nie im....
          > Pozdrawiam,
          > vwdoka
          i to jest wlasnie sedno, nie tylko jesli chodzi o wypadki na drodze :(
    • Gość: Michał Re: Tragiczny, bezsensowna bezmyślność IP: 213.17.161.* 02.09.02, 15:34
      A ja dołączę prośbę z innej beczki:
      jeśli jakiś idiota wyprzedza długi ogon i wpycha się
      nagle na siłę do kolejki, to WPUSZCZAJCIE GO !!!

      Ostatnio na trasie Rumia-Władysławowo ogonek aut
      wyprzedzał na wariata jakiś dres z kolegą (2 mercedesy).
      W pewnym momencie coś zaczeło jechać z naprzeciwka (ja),
      a nikt nie chciał ich wpuścić do kolejki, a po bokach
      rosły drzewa (nie ma gdzie uciec).

      Nie polecam tego uczucia kiedy gna na czołowe ze mną 2
      rozpędzonych debili, a ja mogę drzeć kapcie (aż poszedł
      dym) i tylko zaprzeć się nogą o deskę rozdzielczą.

      Na szczęście przeżyłem - na 10 m przede mną ktoś z
      kolejki nie ruszył "w tempo" i tam się upchnęłem.

      Michał

      ps.
      Od tego czasu nikt mi nie wmówi że Lanos to szmelc, bo
      gdyby nie hamulce to może byłby kolejny nekrolog.
    • Gość: młody "kiepszczak" hmm gdzie ty się Nicknejm obracasz? IP: *.pl 03.09.02, 00:06
      Oczywiście zgadzam się z twoim postem i w pełni popieram twój apel.
      Ale nie o tym chciałem. Mniemam iż nie jesteś wcale znacznie starszy ode mnie,
      w wielu kręgach kulturowych się obracam ale określenie "kiepszczak" zalatuje
      albo bardzo zabitą dechami wioską albo podstawówką. Słowo to chyba należy do
      tej samej rodziny co spopularyzowane istatnio na tym forum przez Druid-zieciaka
      badziewiak.
      To tyle, uśmiałem się kiedy przeczytałem że chodzenie po chodniku na rauszu w
      niektórych społecznościach nazywane jest "kiepszczactwem". Oni chyba z remizy
      wracali.. :)

      pozdrawiam
      • Gość: Niknejm Re: 'kiepszczak' hmm gdzie ty się Nicknejm obraca IP: 143.26.81.* 03.09.02, 10:53
        Gość portalu: młody napisał(a):

        > Oczywiście zgadzam się z twoim postem i w pełni popieram twój apel.
        > Ale nie o tym chciałem. Mniemam iż nie jesteś wcale znacznie starszy ode
        > mnie,
        > w wielu kręgach kulturowych się obracam ale określenie "kiepszczak" zalatuje
        > albo bardzo zabitą dechami wioską albo podstawówką.

        ...i o to włąśnie chodziło. Takiego określenia 'za moich czasów' używało się
        właśnie w podstawówkach, ale z relacji, które słyszałem w gronie rodzinnym
        wiem, że nadal to tam funkcjonuje. A zabite dziewczyny były właśnie uczennicami
        podstawówki...
        Może jakiś nastolatek to przeczyta i uniknie wypadku...

        > Słowo to chyba należy do
        > tej samej rodziny co spopularyzowane istatnio na tym forum przez Druid-
        > zieciaka
        > badziewiak.
        > To tyle, uśmiałem się kiedy przeczytałem że chodzenie po chodniku na rauszu w
        > niektórych społecznościach nazywane jest "kiepszczactwem". Oni chyba z remizy
        > wracali.. :)

        Może, ale nie w tym rzecz. Ludzie w tym wieku myślą, że są nieśmiertelni. Chyba
        każdy tak ma...

        > pozdrawiam

        Ja też.
        Niknejm
    • Gość: młody jazda po pijaku niczym piekło na Ziemi... IP: *.pl 03.09.02, 00:24
      Na myśl że mógłbym wsiąść za kółko po spożyciu alkoholu(co gorsza po pijaku)
      automatycznie przychodzą mi najgorsze skojarzenia i najgorsze koszmary które
      czasem miewam. Nie do pomyślenia jest dla mnie prowadzić samochód będąc
      pijanym. Już teraz gdy myślę że mógłbym coś takiego zrobić robi mi się nie
      dobrze, przechodzą mnie dreszcze, moje ciało zrasza się potem, oddech staje się
      krótki, żołądek daje o sobie znać a ślinianki zapominają o swych
      funkcjach...zaczynam się czuć jak przed najgorszymi egzaminami w życiu.

      Pomyślmy czasem czy warto ryzykować życie dla kilku chwil wątpliwej wygody
      i oszczędzonych pieniędzy.

      pozdrawiam
      • Gość: ARAFAT Re: jazda po pijaku niczym piekło na Ziemi... IP: *.rapidnet.com 03.09.02, 06:49
        Zdeydowanie popieram was panowie jednak nie wiem czy slyszeliscie ze po wypiciu
        np. 0,33 l piwa zdolnosc do reakcji sie zwieksza. RObiono testy i okazalo sie
        ze do 0.2 promila alkoholu we krwi reakcja jest szybsza bo taka dawka alkoholu
        pobudza. Od 0.2 w gore reakcja radykalnie spada ponizej normy dla czlowieka z
        0.000 promila alkoholu. W moim przypadku to sie sprawdza.
        Karac pijanych za kierownica. niech sie gnoje naucza...
        Pozdrawiam ARAFAT
        Prawdopodobnie gdyby gosc byl trtzezwy to by mogl uniknac wypadku...
    • Gość: Hiszpan Re: Tragiczny, bezsensowny wypadek... IP: 213.25.43.* 03.09.02, 08:53
      Sądzę że propozycja odbierania pijanym kierowcom samochodu jako narzędzia
      przestępstwa jest słuszną propozycją... Odebranie prawa jazdy niczego nie
      zmienia - kurs i kolejny egzamin to wydatek kilkuset złotych... więc czysto
      teoretycznie legalny powrót na drogę nie jest wcale specjalnie kosztowny, a
      poza tym nie sądzę aby ktoś kto jeździ po pijaku przejmował się takim
      drobiazgiem jak brak papierka potwierdzającego jego wspaniałe umiejętności>
      Brak auta natomiast skutecznie uniemożliwia lub przynajmniej mocno utrudnia
      dalsze jazdy!

      A pieniądze pochodzące ze sprzedaży na aukcjach aut zajętych od pijanych
      kierowców umożliwiły by pozyskiwanie środków na budowy dróg nie za złodziejskie
      winety!

      PZDR!
      • Gość: Piotr A moze by tak...? IP: *.eurx.dupont.com 03.09.02, 11:55
        Jakis czas temu slyszalem o metodach wychowawczych stosowanych przez policje w
        ktoryms z wiekszych wloskich miast (bodajze Turyn, ale glowy nie dam).

        Kazdy kierowca przylapany na znacznym przekraczaniu predkosci lub jezdzie pod
        wplywem, oprocz kary pienieznej musial uczestniczyc w... obowiazkowej sesji
        pogladowej organizowanej w miejskim prosektorium, gdzie pokazywano mu jak
        wygladaja ofiary wypadkow drogowych.

        Nie ma twardziela na taka szkole.

        pzdr
        • Gość: qwer Re: A moze by tak...? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.09.02, 13:08
          nie podważając zasadności trzeźwości za kierownicą poddaję pod rozwagę takie
          kraje jak włochy właśnie gdzie o ile się nie myle jesteś trzeźwy do chyba 0,6 i
          irlandie do 0,7.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja