Dodaj do ulubionych

Nie ma jak AlfaRomeo

IP: 150.254.96.* 03.09.02, 13:55
Ze 3 godziny temu widziałem w centrum Poznania stłuczkę. W Poloneza Trucka,
pogotowie ratunkowe nawiasem mówiąc, przywaliła z tyłu Alfa. Polonez miał
zaledwie zerwany plstykowy zderzak i na tym koniec. "Włoszczyzna" natomiast
skwaszona tak, jakby miała kłótnię z drzewem o miejsce. Reflektory rozbite,
przód wgnieciony, a maska wygięta mocno w górę. Niezła jest wytrzymałośc tego
autka na zderzenia. Strach pomyśleć co by było, gdyby prędkość była większa i
przeszkoda poważniejsza od Poldka. Wszystkim właścicielom tych włoskich
maskotek (ale co za przyspieszenie i wzornictwo !)szczerze współczuję.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: vd Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.datastar.pl 03.09.02, 14:05
      bede staral sie byc obiektywny:
      polonez truck ma chyba wzmocniona rame o ile sie nie myle,
      polonez truck praktycznie z tylu nie ma strefy zgniotu, alfa uderzyla
      bezposrednio w stalowa rame wlasna strefa zgniotu
      zawsze bardziej poszkodowany jest uderzajacy niz uderzony samochod,
      ciekawe co mial truck na pace ? moze olow ;), a tak na powaznie moze byl
      znacznie zaladowany
      podsumowujac jesli pasazerom alfy nic sie nie stalo to mysle ze spelnila swoje
      zadanie
      pozdrawiam
        • Gość: vd Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.u.mcnet.pl 03.09.02, 14:14
          Gość portalu: marlesz napisał(a):

          > Gość portalu: vd napisał(a):
          >
          >
          > > zawsze bardziej poszkodowany jest uderzajacy niz uderzony samochod,
          >
          > A co to za teoria - zawsze myślałem że jest odwrotnie? (uderzający działa
          chyba
          >
          > jak taran?)
          >
          > pozdr

          Nie zawsze, ale przod zawsze jest bardziej miekki niz tyl. Tyl jest
          projektowany tak, zeby bagaze z bagaznika nie zajely miejsca pasazerow, a poza
          tym rzadko kto wali mocno tylem. Producent zaklada, ze jak gonisz szybko, to
          przykladasz przodem i tam sa strefy pochlaniajace energie.
          • Gość: vd vd vs vd IP: *.datastar.pl 03.09.02, 14:33
            Gość portalu: vd napisał(a):

            > Gość portalu: marlesz napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: vd napisał(a):
            > >
            > >
            > > > zawsze bardziej poszkodowany jest uderzajacy niz uderzony samochod,
            > >
            > > A co to za teoria - zawsze myślałem że jest odwrotnie? (uderzający działa
            > chyba
            > >
            > > jak taran?)
            > >
            > > pozdr
            >
            > Nie zawsze, ale przod zawsze jest bardziej miekki niz tyl. Tyl jest
            > projektowany tak, zeby bagaze z bagaznika nie zajely miejsca pasazerow, a
            poza
            > tym rzadko kto wali mocno tylem. Producent zaklada, ze jak gonisz szybko, to
            > przykladasz przodem i tam sa strefy pochlaniajace energie.

            ja tego nie napisalem, ale przez chwile myslalem ze tak :)
        • Gość: vd Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.datastar.pl 03.09.02, 14:16
          Gość portalu: marlesz napisał(a):
          > Gość portalu: vd napisał(a):
          > > zawsze bardziej poszkodowany jest uderzajacy niz uderzony samochod,

          > A co to za teoria - zawsze myślałem że jest odwrotnie? (uderzający działa
          chyba jak taran?)
          > pozdr

          ok marlesz tu mnie masz ;(
          ale napisalem ze bede staral sie byc obiektywny a nie ze jestem :)
          pozdro
    • Gość: prezes Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 14:44
      Niech zgadne? Jezdzisz Poldkiem czy 25 letnim Volvo? Widzisz, sam niedawno
      dokonałem crash-testu pewnej Alfy z Peugeot 406. To był triumf włoszczyzny!
      Wyluzuj, tego typu argumentacja nie ma sensu. A przeciez wiadomo, ze te
      samochody lepiej chronia pasazerow ktore odksztalcaja sie podczas zderzenia,
      przejmuja cios. CO z tego, ze jadac Wolga albo Czajka moglbys przejechac na
      wylot przez wspolczesny samochod, jezeli obrazenia w takim twardym wozie bylyby
      niewiele mniejsze? Rzadko kiedy uderzenie innego samochodu w ciebie stanowi o
      zagrozeniu zycia, czesciej to twoje pasy i kierownica sa smiertelnym
      zagrozeniem. Nawiasem mowiac ciekawe jak kregoslupy szyjne pasazerow
      Apolinarego.
      • Gość: wuj Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 15:05
        Miałem lata temu podobna historie . W moją ok. 20 letnią renówke wjechała nowa
        corolla - u mnie spadła rura i skrzywił sie zderzak, a toyota straciła cały pas
        przedni, przednie drzwi były zaklinowane. Zderzyly sie auta z 2 rożnych epok, w
        sumie nikomu nic sie nie stało, ale poziom zniszczeń w toyocie był
        nieproporcjonalny, uwzględniając nawet istnienie stref zgniotu w toyocie.
        • Gość: ptica Kontrolowana strefa zgniotu... IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 05.09.02, 08:45
          Miałem podobny przypadek. Zsuwając się "maluszkiem" z oblodzonego wiaduktu
          dosunąłem się do VW Golfa I generacji. Zniszczenia:
          - strafa zgniotu w maluszku pochłonęla całą maskę (naprawa na 1/4 wartości
          samochodu),
          - właściciel VW nie domagał się żadnych odszkodowań, bo jedyny uszczerbek
          polegał na rysce długości 5-7 cm o minimalnej szerokości.
    • Gość: johndoe Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.tlsa.pl 03.09.02, 15:01
      na tym wlasnie polega projektowwanie samochodow. samochody w czasie wypadku sie skladaja i ochlaniaja energie zamiast ciebie matolku. wyobraz sobie ze walisz t34 w sciane, zgodnie z prawami fizyki, ktore byc moze znasz sciana dziala na czolg tak jak czolg na sciane. jezeli czolg nie ulega odksztalceniu /bo po co/ to co sie dzieje z energia, co ja pochlania?

      znam inny przypadek, zderzyl sie polonez i ciociolina,
      ciociolina na zlom a polonez pojechal, tylko ze facet z poloneza na zlom a facet z ciocioliny tez sobie pojechal
      pzdr
    • Gość: Egon Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: 150.254.96.* 03.09.02, 15:14
      Widzę, że posiadacze "pięknej", sportowej sylwetki poczuli się dotknięci.
      Zwłaszcza ten ostatni wałach, który nazwał mnie matołkiem i bredził o fizyce,
      na której się nie zna. Poldka nie mam, nie mam też Volvo, ani VW. Podałem ten
      przykład tak sobie, widziałem go i już. Dla mnie jest to fenomen, że auto
      takiej okrzyczanej marki gnie się jak gówno (przepraszam posiadaczy) w
      zetknięciu z takim trupem jak Poldek. Co do pochłaniania energii, to lepiej,
      żeby owo odkształcanie nie przebiegało liniowo w stosunku do siły uderzenia, bo
      przy większej prędkości resztę energii pochłaniać będzie już tylko klapa od
      bagażnika. To tak na marginesie dla tego mądrali od fizyki, ale chyba
      postmodernistycznej (jeśli wie co to jest).

      Pozdrówka dla wszystkich
      • Gość: Niknejm Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: 143.26.81.* 03.09.02, 15:40
        Egon,

        Wywody o fizyce były poniekąd słuszne.

        Przykład. Jeśli Twoje auto, wyhamowujące przy uderzeniu z prędkości 60km/h do
        zera, gniecie się na odcinku metra (od przedniego zderzaka aż do klatki
        bezpieczeństwa, bardzo sztywnej), to wyhamowanie będzie rozłożone w czasie.
        Przeciążenie (opóźnienie) działające na Ciebie nie będzie nadmierne. Ale jeśli
        wyhamowanie nastąpi na odcinku 5cm, to opóźnienie działające na Twoje ciało
        będzie olbrzymie (przypuszczam, że 20 razy większe). Efekt? W autku uszkodzony
        zderzak i lampy, a Twoje ciało przecięte pasami na pół, zaś głowa oderwana od
        korpusu pod wpływem ogromnego opóźnienia. Co wolisz?

        Pzdr
        Niknejm
      • Gość: bocian Nie ma jak AlfaRomeo - naprawdę IP: *.fw 03.09.02, 15:41
        Fakt że jeżdżę alfą nie ma tu wiele do rzeczy. Po prostu uważam takie posty za
        pozbawione sensu. Po pierwsze pamiętaj Egon o tym iż jak już ktoś wspomniał
        poldek truck którym kiedyś jezdziłem ma wzmocnioną konstrukcję. Masa
        załadunkowa mojego poldka z silnikiem diesla w najkrótszej budzie wynosiła
        prawie tonę! NA czymś to musi jezdzić. Więc porównanie przodu alfy z tyłem
        poldka z założenia jest błędne (porównaj przód malucha z tyłem tira).
        Po drugie tył zawsze się gorzej składa niż przód ze względu na znacznie
        mniejszą ilośc stref zgniotu. Ryzyko zderzenia 2 samochodów z sumą szybkości w
        przeciwnym kierunku ponad 100 km/h tyłami jest mało prawdopodobne.
        PO trzecie klapa przednia składa się jak harmonijka przy drobnych uderzeniach,
        szkło reflektorów pęka od kamieni na drodze, itd., więc argumenty też kiepskie.
        Powiedz coś o zniszczeniach ramy alfy - była tknięta?
        Widziałem kiedyś zderzenie czołowe alfy z Vovo i przy sumie szybkości ponad 100
        km/h obydwaj kierowcy wysiedli z samochodów o własnych siłach. A zniszczenia
        alfy z zewnątrz faktycznie wyglądały trochę gorzej ale ważny jest efekt
        końcowy. Czy nie? Bo jeżeli nie to należy jeździć czołgiem - tylko jeżeli nie
        zgina się przy uderzeniu to energia przenoszona jest na człowieka który wgniata
        sie w pasy.
        Pzdr
        bocian
      • apocalipse Re: Nie ma jak AlfaRomeo 03.09.02, 15:42
        Co z tego jak wygladala ta Alfa po wypadku?! Wazne jest bezpieczenstwo
        pasazera, a nie to, jak samochod wyglada po zderzeniu! Osobiscie wole jezdzic
        samochodem, ktory podczas wypadku sklada sie niemilosiernie, ale za to pasazer
        wychodzi z niego caly (nie mowie ze taka jest alfa - do tej pory robiono tylko
        testy zderzeniowe 147, o 156 i 166 nic nie wiadomo, wiec nie mowmy o
        niewiadomej...). A wyglada na to, ze wielu uczestnikow tego forum woli, zeby
        ich auta podczas wypadkow zachowywaly sie jak tarany, ciekawe tylko, czy wyjda
        ze swoich samochodow cali i zdrowi... Dlatego mowienie, ze jakis samochod jest
        slaby i niebezpieczny, bo podczas wypaku sie sklada, to najczystsze pieprzenie
        pod sloncem.
        Zastanawia mnie tylko dlaczego Alfa romeo ma tylu przeciwnikow... ale
        zlosliwosci sobie daruje.
        pzdr
      • Gość: johndoe Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.tlsa.pl 04.09.02, 09:20
        nie nazywaj mnie walachem kmiotku, bo sadzac z twoich wypowiedzi twoja rodzina opuscila drzewo niezbyt dawno.
        a jak jestes geniuszem z fizyki to policz sobie matole jakie przeciazenie dziala na czlowieka przy zderzeniu v=50 km /h ze sciana
        a) samochod skraca sie o 5 cm w czasie 0,1 s /twoj superbezpieczny poldek/
        b) samochod sklada sie o 70 cm w czasie 0,5 s /np. alfa/.
        popros nauczyciela jak sobie nie poradzisz
        ps. poczytaj sobie dalsze posty i wiecej sie nie udzielaj na tym forum
      • Gość: Niknejm Re: AlfaRomeo forever !!! IP: 143.26.81.* 03.09.02, 16:03
        A mi się Alfa bardzo podoba, ale jej nie kupię. Dlaczego? A bo moje potrzeby
        motoryzacyjne lepiej zaspokaja autko innej marki. ;-))

        Nie chodzi o to, czy Alfa jest super, czy nie, ale o to, jak zbudować
        bezpieczny samochód. I tyle.

        Miło jednak, że podzieliłeś się swoimi obserwacjami. Z większości dyskusji
        można coś wynieść...

        Pozdrawiam,
        Niknejm
    • Gość: Sławek Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.aries.com.pl 03.09.02, 16:25
      Bardziej idiotycznego postu to tu dawno nie było.Od 4 lat codziennie patrze
      (lub jezdże) na Poloneza Trucka.Znajomy przy cofaniu uderzył w jakiś tam
      samochód osobowy i co?Na Polonezie nic,zero -osobówka lekko przykasowana.Za
      jakiś czas ten sam Polonez uderzył w tył Opla Kadetta sedana z którego zrobił
      się hatchback,a sam Poldek również nie mógł odjechać o własnych siłach
      (zderzak,maska,pas,reflektory,chłodnica).No i na koniec najlepsze: nie któ inny
      jak ja przypierdoliłem w owego Poloneza DUŻO większym Fiatem Ducato 2,8 Maxi w
      tył własnie około 20 km/h.I co?W Ducato zgnieciona maska,dwa reflektory,błotnik
      i pogiety zderzak.
      Jak widzisz stary mam z Truckiem duuuuuże doświadczenie,więc nie pierdol mi tu
      bzdur o wyższości topornego samochodu dostawczego (stalowe lub aluminiowe
      burty,rama,skrzynia lub izoterma) nad małą osobową Alfą.Równie dobrze mógł być
      to Lublin lub Star.
      Jeśli kiedyś będziesz widział zderzenie CZOŁOWE dwóch samochodów osobowych z
      udziałem Alfy (lub jakiejkolwiek innej osobowej maszyny) to chetnie z tobą
      pogadam,teraz niestety nie mamy o czym...

      pozdr

      p.s.osobiście mam gdzieś Alfe ale twój tekst na kilometr śmierdzi dilernią VW
      lub innej słusznej marki...
      • Gość: Sławek Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: *.aries.com.pl 03.09.02, 16:43
        Gwoli ścisłości dodam,że uderzenie Polonezem Truckiem w tył dziadka Kadetta
        powoduje zniszczenia podobne do opisanych przez ciebie (Truck - Alfa).Uderzony
        w tył nawet przez większego i cięższego Ducato - nic sobie z tego nie robi.Po
        tym zdarzeniu na tyle Poloneza nie było nawet najmniejszego wgniecenia za
        wyjątkiem pozostałości lakieru z Ducato.

        pozdrawiam
    • Gość: janek0 Egon, co ty wiesz o Alfa Romeo ? IP: *.acn.waw.pl 03.09.02, 17:38
      to jest samochód do jeżdżenia, a nie do zderzania się.
      albo chcesz mieć samochód, który zajebiście się prowadzi,
      świetnie wygląda i ma "to coś" i akceptujesz większe
      ryzyko zgonu w wypadku (i większą awaryjność), albo tego
      nie akceptujesz i kupujesz sobie panzerwagena. trzeba
      miec fantazję i pieniądze, synku : alfy to nie są
      samochody dla księgowych.
      • Gość: Julek088 Re: Egon, co ty wiesz o Alfa Romeo ? IP: 150.254.96.* 04.09.02, 13:47
        Widzę Janeczku, że fantazję to ty masz napewno. Tysiące takich Polaczków z
        fantazją już wąchają kwiatki od spodu. Ch ... z tymi co chcieli się z drzewami
        o miejsce przepychać, ale tępić należy tych fantastów, co w innych wjeżdżają. W
        blaszanych pudełkach Made in Italy chyba wyrządzą mniejsze szkody. Co do
        pieniędzy, to księgowi mają ich pewnie więcej od ciebie i niekoniecznie muszą
        kupować za nie włoszczyznę.

        Pozdrówka
        • Gość: janek0 Re: Egon, co ty wiesz o Alfa Romeo ? IP: *.acn.waw.pl 04.09.02, 14:20
          Gość portalu: Julek088 napisał(a):

          > Widzę Janeczku, że fantazję to ty masz napewno. Tysiące takich
          > Polaczków z fantazją już wąchają kwiatki od spodu.
          proponowałbym, abyś przemyślał jeszcze raz mój post, i spróbował
          zrozumieć sens tego, co tam napisałem. Dla ułatwienia powtórzę
          normalnym językiem : alfy kupują ludzie, którym nie zależy na
          bezpieczeństwie lub niezawodności, ale pasjonaci marki. Więc
          mówienie o tym, że alfy są be ponieważ się mogą rozlecieć wskutek
          stłuczki jest głupie, bo nie o to w tych samochodach chodzi.
          (jeździłeś alfą ? to się przejedź, najlepiej jakimś transaxlem)
          Dlatego post Egona był kompletnie bez sensu, a za to udało mu się
          popisać bezinteresowną radością z cudzego nieszczęścia.

          > Ch ... z
          > tymi co chcieli się z drzewami o miejsce przepychać, ale tępić
          > należy tych fantastów, co w innych wjeżdżają. W
          > blaszanych pudełkach Made in Italy chyba wyrządzą mniejsze
          > szkody.
          a co z tymi, co wjeżdżają w innych w pudełkach made in Poland,
          Germany czy inne USSR ? to chyba nie ma znaczenia gdzie wykonano
          pudełko. zgadzam się, tych co powodują wypadki należy tępić.

          > Co do pieniędzy, to księgowi mają ich pewnie więcej od ciebie
          > i niekoniecznie muszą kupować za nie włoszczyznę.
          całkiem możliwe, że mają więcej. to nawet dość prawdopodobne. a
          jak im się nie podoba włoszczyzna, mogą nie kupować.
          jeśli ktoś nie robi tego, na co ma ochotę (i na co go stać)
          ponieważ wyliczy sobie, że coś innego mniej go będzie kosztować
          to jest dla mnie księgowym i tyle.
          • Gość: Rafal Re: Egon, co ty wiesz o Alfa Romeo ? IP: *.man.polbox.pl 04.09.02, 14:38
            Hi !
            Miła dyskusja....
            Tak się składa , że w tył mojej AR 156 przywalił onegdaj w mieście Krakowie
            wspominany tu Polonez . Nie był to co prawda Truck , ale zwykłe Caro Plus.
            Zepsuło mi to nieco humor , gdyż w dalszą podróż do Zakopanego udałem się z
            pękniętym zderzakiem , niemniej jednak właściciel Poloneza był bardziej
            skwaszony. W swoim , nieubezpieczonym poldku musiał wymienić zderzak ,
            światła , kierunkowskazy , atrapę (wraz ze znaczkiem firmowym....) i
            chłodnicę , a także prostować i lakierować pokrywę silnika oraz błotniki.
            Szkoda mi się go zrobiło i dlatego uprosiłem policjantów , aby wklepali mu
            tylko symboliczne 100 zł mandatu.

            • Gość: janek0 Re: Egon, co ty wiesz o Alfa Romeo ? IP: *.acn.waw.pl 04.09.02, 21:11
              Gość portalu: Julek088 napisał(a):

              > Wybacz Janku, ale z tym "księgowym" to takie polskie, a
              > raczej warszawskie myślenie (u nas jest takie
              > powiedzenie: 3 dni chleje, 5 dni nie je, ale było
              > fajnie !). Fantazja i rozrywka ponad zdrowy rozsądek.
              Ale > czasami rozumiem i to. Życzę bezpiecznej jazdy i
              > pozdrawiam.

              nie chcę być złośliwy (ponad potrzebę), ale obawiam się
              że nie rozumiesz o co mi chodzi. cóż, widać kupowanie
              samochodu nieco bardziej awaryjnego i nieco mniej
              bezpiecznego z pełną świadomością tego co się robi
              przekracza wyobraźnię niektórych osób.
    • Gość: Rosa Re: Nie ma jak AlfaRomeo IP: 81.15.208.* 04.09.02, 15:50
      Poziom Twojej wiedzy Egon jest zajebiście wysoki. Gdybyś choć trochę znał się
      na samochodach, to wiedziałbyś że współczesne konstrukcje są tak projektowane,
      żeby przód się bardziej giął (amortyzując przez to uderzenie). Tył natomiast
      jest o wiele sztywniejszy. Gdyby to Polaj walnął w Alfę, to miałby przód tak
      samo mocno zniszczony jak AR. Więc lepiej nie chwal się publicznie poziomem
      swojej wiedzy motoryzacyjnej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka