Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lubi...

IP: *.waw.cdp.pl 04.09.02, 12:27
Jestem szczesliwym posiadaczem VW Passata '86 1.6 td. Jezdze nim
od ponad 6 lat. Nie natrafilem dotychczas na moment, aby w zimie
moj samochod nie chcial odpalic (w lecie tym bardziej). W koncu
po to go wyprodukowalli, aby jezdzil a nie zeby z nim byly
problemy. Z pewnoscia wchodzi w gre dbalosc o samochod, ale
rowniez o paliwo, jakie wlewamy. Nie zaoszczedzimy wiele
wlewajac paliwo o 5 gr tansze, po ktorym filtr bedzie do wymiany
(Tu uklon w strone stacji Geant, dzieki ktorej moj przyjaciel
zaplacil za nowy filtr oraz zlal 55 litrow ON, ktory mial kolor
bagnisty). Poza tym, ja stosuje srodek wzbogacajacy do
diesla "STP" (sa tez inne na rynku). Jak narazie - nie wiem, co
to nie odpalic w zimie. Pozdrawiam, m3hoo.
    • darr.darek Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu 05.09.02, 12:09
      Nie rozczulaj się tak nad tymi zabiegami . Dobre odpalanie diesla w zimie
      wynika praktycznie w 100procentach ze sprawnych świec żarowych i dobrego
      sprężania w cylindrach .
      • devote Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu 18.01.04, 12:34
        darr.darek napisał:

        > Dobre odpalanie diesla w zimie
        > wynika praktycznie w 100procentach ze sprawnych świec żarowych i dobrego
        > sprężania w cylindrach .


        nawet jak nalejesz wode ????
        paliwo tez jest wazne tak samo jak sprawny silnik
    • Gość: Tomcio Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 26.09.02, 20:43
      Mam Passata 93r 1,9d. Tylko VW na zimę!!!
      • Gość: Robo Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 09:19
        Moje berlingo 1.9 d odpala w zimie bez problemu,recepta? dobry olej, dobre
        świece , akumulator no i oczywiście kompresja, 3 lata 170 kkm przebiegu i przy -
        25 odpala bez bólu.

        Pzdr
    • Gość: sceptyk A gdzie prawa fizyki? IP: serwer:* / 192.168.1.* 06.02.03, 19:37
      Autor pisze: "Nawet zupełnie nowy, sprawny akumulator warto
      zimową porą ubrać w odporny na działanie kwasu kubrak, który nie
      dopuści do nadmiernego wychłodzenia elektrolitu."
      Osłona izolacyjna na akumulatorze może spowolnić jego
      schładzanie, ale po kilku godzinach na mrozie nawet zawinięcie w
      kożuch nic nie pomoże - temperatura akumulatora zrówna się z
      temperaturą otoczenia.
      Autor miał chyba pałę z fizyki.
    • Gość: franek Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 02:43
      nie kwasu, osle a mrozu
      • Gość: Krak i kto tu jest osłem?! IP: *.ceti.pl 13.06.03, 14:19
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > nie kwasu, osle a mrozu

        Tak, ciekawe, tylko kto tu pretenduje do miana osła! Faktycznie
        jak się chce zakładać ochraniacz na akumulator to <b>musi</b>
        być kwasoodporny, tylko że taki izolator termiczny faktycznie
        nic nie da przy dłuższym postoju.
    • Gość: Ryszard z Kanady Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.73.134.207.dialup.visp.ca 07.02.03, 03:47
      Od ponad 18 lat w Kanadzie jezdze samochodami tylko z silnikiem
      diesla. Aby byc z niego zadowolonym trzeba znac podstawy
      teoretyczne jego dzialania. Przemiana termodynamiczna
      ADIABATYCZNA daje odpowiedz na wszystkie pytania. Upraszczajac
      sprawe tylko odpowiednio szybki przyrost cisnienia w cylindrze
      daje wystarczajaco wysoka temp. do zaplonu wtryskiwanej
      mieszanki. Tak wiec wszystkie czynniki obnizajace ten przyrost
      cisnienia dzialaja przeciwko nam, np.wysoka lepkosc oleju w
      silniku, obnizenie zdolnosci rozruchowej akumulatora, stan
      instalacji wysokopradowej rozrusznika i jego stan techniczny,
      kompresja w cylindrach, stan wtryskiwaczy i pompy wtryskowej,
      stan swiec zarowych i wreszcie wlasciwe paliwo. Nalezy wiedziec,
      ze obnizanie temp. zewnetrznej zwieksza tylko wymagania stawiane
      wymienionym powyzej podzespolom i parametrom technicznym paliw i
      olejow. Stawianie sprawy, ze najwazniejsza jest kompresja w
      cylindrach, lub swiece zarowe, lub ,,,kolderka na akumulator,
      swiadczy dobitnie o nieznajomosci tematu. Diesel nigdy mnie nie
      zawiodl!
      • Gość: karo21 Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.adb.pl 13.05.03, 15:12
        Witam,
        myśle, że najpełniejszą i najprecyzyjniejszą odpowiedź na
        pytanie będące temetem tego wątku dał Pan Ryszard z Kanady. Na
        bezproblemową eksploatację samochodu z silnikiem Diesla składa
        się jego ogólna dobra kondycja. Oczywiście, są elementy
        ważniejsze i mniej istotne, jednak zwykle jest to wypadkowa
        kliku elementów.
        Pozdrawiam,
        karo21
      • Gość: karburator Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 22:02
        W kwestii formalnej:
        Stan wtryskiwaczy pompy wtryskowej, świec żarowych oraz jakości paliwa nie ma
        całkowicie związku z przyrostem ciśnienia w cylindrach w czasie suwu sprężania.
        Upraszczanie zasad przemiany ADIABATYCZNEJ wydaje mi się tu zbyt daleko
        posunięte. 8-)
    • Gość: piotrek Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 15:24
      Obecnie mam Focusa TDDI i żadnych problemów z zapalaniem w ziemie. Miałem też
      m.in. Mondeo TD i również zero problemów. Trzeba po prostu dbać o samochód i
      regularnie go serwisować.
      • Gość: Prezes Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.ces.clemson.edu 13.05.03, 17:28
        Gość portalu: piotrek napisał(a):

        > Obecnie mam Focusa TDDI i żadnych problemów z
        zapalaniem w ziemie. Miałem też
        > m.in. Mondeo TD i również zero problemów. Trzeba po
        prostu dbać o samochód i
        > regularnie go serwisować.

        to juz widze, ze diesel nie dla mnie :-(

    • Gość: Walter Zalezy jaka zima IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.06.03, 03:46
      Są zimy i zimy. Jak masz raz na miesiąc -20 st. to wszystko jest OK. Jakbyś
      mieszkał w Winnipeg/Manitoba (czy Kapuskasing/Ontario) to podejrzewam żebyś
      inaczej pisał. Od Listopada do Marca -35. Na wszystkich publicznych parkingach
      gniazdka elektryczne żeby podłączyć grzałkę bloku silnika, w którą są
      wyposażone wszystkie auta sprzedawane w tych okolicach. W takich warunkach to
      nawet sprawny silnik benzynowy ma problemy z odpaleniem. A tak na marginesie,
      to General Motors ma w Kapuskasing ośrodek testowy niskich temperatur dla
      swoich wyrobów.

      Pozdrawiam…..
      • Gość: Vicek Re: Zalezy jaka zima IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.10.03, 08:58
        Prezes - diesel nie dla ciebie?
        Ja mam śródziemnomorskiego diesla marki Fiat Ritmo dobyr
        rocznik '84 zabyty drogą kupna za 1,6 ty. PLN
        A co tyczy zimy, nie mogłem ruszyć w ub. roku, gdy temp. spadła
        do -25 stopni, a paliwo sprzedawane na stacji, gdzie
        tankowałem "wtyrzymywało" do - 19 :-)
        • Gość: Gia Re: Zalezy jakie auto IP: 213.25.125.* 05.01.04, 18:54
          Jeżdżę Volvo 245 '84 621 kkm oczywiście na dieselku, samochód
          prod. szwedzkiej (prod. też w belgii i kanadzie) na wszelki
          wypadek grzałka w bloku, korzystałem z niej może 4-5 razy w
          Szwecji, w Polsce do tej pory nie była potrzebna, jeżdżę
          codziennie do pracy w wawie, 2-3 razy miesięcznie robie dłuższe
          trasy, samochód stoi pod blokiem i do tej pory nie miałem z nim
          większych problemów, koszty utrzymania związane są wyłącznie z
          eksploatacją tj. wymiana oleju, filtrów, opon, amortyzatorów,
          bateryjka raz na 3 lata to wszystko, jestem ciekawy jak trwałe
          są auta obecnie produkowane, pozdrawiam wszystkich klubowiczów
          Volvo
    • Gość: gpk Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: 217.153.181.* 16.01.04, 10:13
      bzdury jedyny kłopot to złe paliwo (parafina zatyka filtry i przewody paliwowe )
      mam 13 letnia toyotę i pali za pierwszym rzem zawsze w każdej temp.zaplon duzo
      latwiejszy niz w benzyniaku.
      • Gość: wlkl Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.mpn.pl / 212.122.213.* 16.01.04, 17:29
        Jeżdżę Dieslami od wielu lat, byly to:VW 1,6 d, Renault 19 D, Citroen
        Xsara1,9D ,Peugeot 306 1,9 D, samochód parkuję pod chmurką i nigdy nie miałem
        problemu z uruchomieniem i bardzo często wyciagasm z parkingu "benzynki",
        trzeba tylko miec dbry akumulator , pewne paliwo i sprawne świece żarowe, kto
        mówi że, z dieslem są zimą kłopoty to jego wiedza kończy sie na Jelczu lub
        Starze A28 -
    • Gość: macra Re: Zima a sprawa diesla IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 10:44
      pieknie, nie bylo chyba ani jednego watku w ktorym bym przeczytal "MIALEM
      PROBLEMY Z ROZRUCHEM" albo "MOJ DIESEL NIE ZAPALIL"! czyzbysmy wszyscy mieli
      autka w idealnym stanie? czy po prostu ci ktorzy maja jakies klopoty nie
      udzielaja sie w tym watku?

      pozdrawiam :-)
      • Gość: LukasK Nie zawsze jest pięknie IP: 213.25.88.* 23.01.04, 17:01
        Ja mam passata '87. Do niedawna działał tak, że nie było żadnej różnicy w
        zapalaniu latem i zimą. Ale do czasu. Z uszczelki leciał olej, więc dałem do
        wymiany. Mechanik powiedział, że kompresja jest na granicy, więc przy okazji
        radzi wymienić pierścienie i przeszlifować otwory zaworów. No i efekt jest
        taki, że tej zimy zapalanie jest wyraźnie gorsze, ale i tak nigdy się nie
        zdarzyło, żeby nie ruszył.
    • Gość: Braził Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 11:17
      Mam Transita Diesla z silnikiem 2,5 i dużo problemów z jego odpaleniem nawet
      przy niewielkim mrozie.
      Przy przekręceniu kluczyka żółta lampka zapala się na ok 1 sek. i gaśnie.
      Znajomy mi mówił że ten model nie ma świec żarowych.
      PZDR
      • Gość: Sławek Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.trzebinia.net 23.01.04, 19:46
        To prawda. Sa Transity na rynki nieco cieplejsze niż nasz (Francja,Hiszpania) i
        nie maja świec żarowych.Był u nas taki i były z nim wieczne problemy z
        odpalaniem.Nawet przy zaledwie -5 C trzeba było go ciagnąć 2 km by
        zapalił.Mówie o samochodzie prawie nowym z małym przebiegiem! Szybko został
        sprzedany.

        pozdr
        > Mam Transita Diesla z silnikiem 2,5 i dużo problemów z jego odpaleniem nawet
        > przy niewielkim mrozie.
        > Przy przekręceniu kluczyka żółta lampka zapala się na ok 1 sek. i gaśnie.
        > Znajomy mi mówił że ten model nie ma świec żarowych.
        > PZDR
    • Gość: krzyś Re: a mój polonez pali!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 19:19
      Ludzie co wy tak przeżywacie z tymi dieslami? Ja mam poloneza 1.9 GLD i jak
      tylko akumulator wymieniłem problemy z odpalaniem skończyły się jak ręką odjął
      i nie ma znaczenia czy nalałem paliwa na stacji firmowej czy oleju opałowego
      przy -20 pali bez problemu, mimo że samochód jest już troszkę wiekowy 93 rok
      produkcji. Jak słyszę o jakichś wyimaginowanych problemach z odpalaniem diesli
      w zimie szczególnie tych w miarę nowych dobrych marek to mnie śmiech pusty
      ogarnia.
      pozdrtawiam
    • Gość: mario Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.nwn.pl / *.nwn.pl 18.01.04, 00:35
      mam golfa 1,6D 85r 234 ooo przejechane na razie sprawdzony przy -20 pali a stoi
      pod blokiem jak mial 222 000 byla diagnostyka silnika tj.rozrzad ustawienie
      zaworow sprawdzenie wtryskiwaczy pompy u dobrego uczciwego mechanika oczwiscie
      prawda jest jak sobie dbasz tak se masz a gadanie leje ijezdze imaski nie
      otwieram A potem sie rano dzwią CIEKAWE CZEMU NIECHCE ODPALIC a morze to
      paliwo a morze to albo to itd a to jest nagroda za
      niedbalstwo ................................................................
      ........Pozdrawiam-

      • Gość: Pitz Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: 81.210.87.* 23.01.04, 17:29
        > a morze to
        > paliwo a morze to albo to itd
        A może góry jak nie morze?
        • Gość: Slawek jak uruchomić diesla IP: 193.16.255.* 23.01.04, 19:19
          Ludzie, ależ wy pieprzycie. Ja mam to, ja tamto, bla bla kogo to obchodzi.
          Przeżyłem dwa auta z silnikami diesla ( jeden to była kompletna padlina) , i to
          jest następujaco :
          1. Diesel w czasie nie wiem jak silnego mrozu zapali na pewno, o ile paliwo
          jest odpowiednie, kwestią zasadniczą jest prędkość obrotowa wału silnika
          podczas rozruchu, i czas przez jaki może to osiągnąć. Wiąże się to oczywiście z
          akumulatorem, tzn. do diesla powinien nie być starszy niż 3 lata, i raczej
          dobrej pojemności i o dużym prądzie rozruchu. IMHO nie musi być to koniecznie
          Exide z najwyższej półki, gdyż w komorze silnikowej diesla nie jest tak gorąco
          jak w benzynie i akumulator podczas normalnej eksploatacji jest
          mniej "wymęczony " niż w jakiejś GTI benzynce, gorącej jak piekło
          2. Technika zapłonu - kręcimy rozrusznikiem BEZ PRZEWY , tak długo aż potrzeba
          ( czasem i 40 sekund) , i trzymamy jeszcze z sekunde- dwie jak silnik niby już
          chodzi, a w rzeczy samej wtedy lubi zgasnąć. Takie pierdzenie rozrusznikiem po
          10 sekund jest bez sensu, i nic nie daje.
          3. Jeśli nie udaje się zapalić silnika, wtedy sprawdzamy czy paliwo nie
          zamarzło, i świece żarowe ( robi się to bez wykręcania ich, jednak trzeba
          odłączyć przewody zasilające). 90% problemów to świece ( one zimą szybciej sie
          zużywają) , reszta to sterowanie świecami (przekaźnik) , i ogolnie zły stan
          silnika (kompresja, zawory, dawkowanie)

          To oczywiscie dotyczy starych konstrukcji z lat 80/90-tych z , nowe wiadomo ze
          sie serwis wzywa. Jak siegam pamięcia, bywały przypadki że nie mogłem zapalić
          diesla na mrozie, i winne okazywały się : akumulator za mały , świece żarowe,
          przekaźnik świec żarowych. Jak to wszystko zrobiłem, palił w najteższy mróz.
          A ta kołderka na akumulator, co ktos opisywał, to bez sensu w mrozy, ale
          miałaby sens, że akumulator który ma mniejsze wahania temperatury jest bardziej
          trwały, np. Xsara Picesso ma akumulator pod fotelem kierowcy i to ponoć bardzo
          dobrze mu służy,zwłaszcza latem nie jest tak wygrzeny od silnika.
          pzdr

    • bonzo7 Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu 23.01.04, 19:51
      Same kłopoty ze starym dieslem , ale po kolei .
      Najpierw beczka 123 słaby silnik , tzn trochę zużyty , - 5 już problemy nie
      chce odpalić , poradziliśmy sobie montując grzałkę w blok , była bez atestów
      więc trzeba było uważać bo kopało , ale tylko czasami .
      Remont silnika rozwiązał problem .
      4 lata eksploatacji 3 akumulatory zarżnięte .
      Audi 100 TD na początku ok póżniej coraz gorzej , nie było możliwości
      wstawienia grzałki / brak takowego otworu / , pewnego dnia -20 zamarza
      wszystko , próby uruchomienia na zaciąg kończą się uszkodzeniem pompy wody .
      Domorosły fachowiec wymienia pompę , przy okazii ustawia zapłon , zapomina o
      podkładce , czy czymś takim na dużej śrubie wkręcanej w wał korbowy , próbują
      dokręcic na siłe - pęka wał korbowy zaczyna się gehenna . Lużne koło powoduje
      ciągłe przestawianie zapłonu . Różni fachowcy proponują : wymianę pompy
      wtryskowej lub tylko rozdzielacza wtrysków , przypadkiem zostaje znaleziona
      przyczyna , robią naprawę prowizoryczną i wkręcają śrubę na stałe używając
      kleju do metalu .
      Ogólne dno , zimą coraz gorzej , chcąc odpalić stary musi w nocy co 2 godziny
      rozgrzewać silnik .
      Od starego diesla trzymajcie się z daleka
      • hehe.he Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu 23.01.04, 20:27
        co to znaczy od starego diesla trzymajcie sie z daleka?
        skoro sam piszesz ze problemy wynikaja z tego ze mechanicy spieprzyli swoją
        robotę to raczej powinienes napisac "od dziadowskich mechanikow z daleka"
        stary czy nowy diesel jesli jest w idealnym stanie zapala bez problemu.
        tez mialem beczke 200D i problemy z zapalaniem w zimie(3x po minucie krecenia
        zanim odpalił) ale winny byl monstrualny przebieg i naturalne zużycie.
        kompresja byla strasznie niska a kiedy go rozebrali to miedzy cylindrem a
        tlokiem byly szpary milimetrowe!
        Po remoncie chodził jeszcze dwa lata i zapalal bez problemu nawet w silne mrozy.
        sprawny silnik i mocny akumulator. ot i cala filozofia uzytkowania diesla:)
        • bonzo7 Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu 23.01.04, 20:56
          W 123 był tak zużyty silnik że na koniec to już latem odpalał na pych . Po
          remoncie było wszystko ok ale i tak zimą używaliśmy grzałki w blok aby go nie
          obciążać .
          Sprzedaliśmy bo rdzewiał , szczególnie podłoga , podszybie , klapa bagażnika .
          Audi nie rdzewieje ale jak już pisałem ,ciągle są problemy .
          Kiedys po jakiejś naprawie kolejny szpenior zapomniał o szmacie ,którą
          przytkał turbinę aby nic tam nie wpadło . Bardzo dużo wody w Wiśle upłyneło
          zanim zlokalizowali dlaczego nagle auto tak żle pali i w ogóle nie ma mocy .
          • hehe.he Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu 23.01.04, 22:51
            najwyzszy czas zmienic mechanikow:)

      • Gość: andy Re: Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lu IP: *.wroclaw.mm.pl 01.03.04, 21:23
        To raczej niech stare diesle trzymają się daleko od właścicieli - lewusów
        technicznych i mechaników - buraków !
Pełna wersja