manekin1
12.09.05, 10:00
która nie poznała do tej pory podstawowych tajników pierwszeństwa przejazdu w
Polsce i ze zdziwieniem, wściekłością i głośnym komentarzem, którego na (Jej)
szczęście nie słyszałem, żołądkowała się w swoim samochodzie bo jakiś cham
(tzn. Ja) jadąc skrajnym prawym pasem psygnalizując zamiar róbował zjechać na
środkowy w tym samym momencie kiedy ona zdecydowała się to zrobić. Oczywiście
nie przepuściła i pocisnęła. Korzystając z okazji, miejsca pozdrawiam moją
wilczycę, też suka!