Dodaj do ulubionych

ASO Citroena w moim mieście to straszni naciagacze

06.09.02, 10:41
Przykład z mojego miasta:
Drobne dziurki w rurze wydechowej Panowie z serwisu stwierdzili, iż cały
układ wydechowy jest skorodowany i konieczna bedzie wymiana na nowy co
kosztuje ok 3 tys zł. Samochód jest firmowy (sześcioletni)wiec zapewne
liczyli na kolejne naciągnięcie firmy na wysoki rachunek ( mamy 15 samochodów
tej marki i wszystkie serwisowaliśmy u tego dilera) Postanowiliśmy sprawdzić
uszkodzenia w innym miejscu i co się okazało.... układ wydechowy jest
zupełnie dobry trzeba wymienić tylko samą rurę której koszt razem z wymianą
wynosii 120 zł i co wy na to ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kiki Re: ASO Citroena w moim mieście to straszni nacia IP: SSFIS* / 193.83.128.* 06.09.02, 10:52
      spox, wczoraj czytalem test warsztatow MERCEDESA i to w Austrii. uszkodzenie
      (jakis nieszczelny gumowy waz) a co warsztaty. komputerek podlaczyli, wyszlo im
      ze niesprawny jest jakis element za 600E (cos jak przyzad do mierzenia ilosci
      zasysanego powietrza) no to trza wymienic, bo po co pod maske zajrzec i
      uslyszec jak zasysa powietrze przez dziure w kabelku. w jednym nie mieli tego
      elementu ale skasowali 80E za wymiane zarowki. tam gdzie mieli to wymienili.
      w jednym co prawda szef powiedzial, ze mial kiedys taki przypadek i chodzilo
      wlasnie o weza, ale dzieciak na pytanie czy to sprawdzil(jakis praktykant)
      zaparl sie ze no jak nie jak tak i na pewno jest dobrze.
      to jest dopiero naciaganie.
      BTW. 3 na chyba 9 zdaly test.
      problemem wszystkich (prawie) warsztatow jest to ze slepo ufaja wskazaniom z
      komputerka i maja 17letnich fachowcow, ktorzy wszystko rowno olewaja.
      Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka