Wybieramy szczyt debilizmu drogowego

    • Gość: 130rapid Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 23:46
      Rowerzyści jeżdżący po szosie / ulicy, mimo że mają do dyspozycji równoległą
      ścieżkę rowerową, przy zerowej reakcji policji - według najświeższych przepisów
      powinni za to łupać mandaty.
      • Gość: mat Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 212.106.181.* 23.09.02, 13:27
        Gość portalu: 130rapid napisał(a):

        > Rowerzyści jeżdżący po szosie / ulicy, mimo że mają do
        dyspozycji równoległą
        > ścieżkę rowerową,
        Tyle, że większością tzw. "ścieżek rowerowych" nie da się
        sprawnie poruszać rowerem - najbardziej przeszkadzają
        krawężniki w poprzek i zaparkowane samochody. Ulicą jest
        szybciej i wygodniej.
    • Gość: DarekK Mój nr 1 !!! IP: 212.160.89.* 13.09.02, 10:53
      Dla mnie - takie 'zakleszczenie':
      Droga dwukierunkowa, po jednym pasie w każdą stronę. W pewnym miejscu kierowca
      cjce zjechać w lewo, np. w bramę. Za nim robi się korek. Jeden z jadących z
      przeciwka chce zrobić to samo kawałek dalej - za nim też robi się korek i
      blokują się wzajemnie. Nikt nie pomyśli, że przepuszczając skręcającego
      odblokowałby sam siebie!!!
      • Gość: Jorn Re: Mój nr 1 !!! IP: 217.11.141.* 13.09.02, 15:03
        Najczęściej spotykane (przynajmniej w Warszawie):

        Skrzyżowanie z określonym pirwszeństwem, chcę wjechać z podporządkowanej i
        skręcić w prawo w główną, ale z lewej nadjeżdża samochód więc czekam. Po chwili
        pacjent skręca w ulicę, z której ja wyjeżdżam. Gdyby kretyn włączył
        kierunkowskaz już dawno bym pojechał.

        POZDRO
        • vwdoka Re: Mój nr 1 !!! 13.09.02, 15:39
          Fakt, zabić, to mało.
          vwdoka
        • Gość: czklott Re: Mój nr 1 !!! IP: *.MultiCon.PL 30.09.02, 14:41
          Gość portalu: Jorn napisał(a):

          > Najczęściej spotykane (przynajmniej w Warszawie):
          >
          > Skrzyżowanie z określonym pirwszeństwem, chcę wjechać z podporządkowanej i
          > skręcić w prawo w główną, ale z lewej nadjeżdża samochód więc czekam. Po
          chwili
          >
          > pacjent skręca w ulicę, z której ja wyjeżdżam. Gdyby kretyn włączył
          > kierunkowskaz już dawno bym pojechał.
          >
          > POZDRO

          Na 99% to bylo TAXI. Korporacja niewazna.

          Czeslaw
    • robertrobert1 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 13.09.02, 13:51
      Posiadanie samochodu w Warszawie, codzienna jazda nim do pracy i pozostawianie
      go na parkingu przez 8-10 godzin.

      Czlowiek nowoczesny, o szerokim swiatopogladzie do takich celow wybiera
      komunikacje miejska albo rower.

      Samochod w miescie sluzy tylko po to aby nim pojechac na wies po worek
      ziemniakow.
      • Gość: zenon77 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.man.polbox.pl 11.10.02, 11:07
        Bardzo celna wypowiedź. Mieszkam w Warszawie a pracuję w Mszczonowie. Wprawdzie
        parking pod moją firmą jest darmowy, ale ta ekologia. Czy moożesz mi polecić
        jakąś konkretną linię autobusową.
      • vwdoka Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 25.10.02, 17:03
        No cóż widocznie jestem obskurantem....
    • kubama Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 13.09.02, 14:14
      Taka scena:

      Ladnych pare lat temu. Wracalismy z kumplami znad
      Piaseczna (jezioro) do Lublina. Jak dojezdzalismy do
      Lublina to zauwazylem malucha. Co ten koles wyprawial? A
      wlasciwie to czwego on qwa nie wyprawial. Nosilo go od
      jednego kranca jezdni do drugiego, az strach bylo nawet
      myslec o wyprzedzaniu. No to go zostawilem w spokoju i
      jakos tam dojechalismy do lublina.
      Ale jak wskoczylismy na dwupasmowke to zrownalem sie z
      nim na przejsciu i patrzymy co to za magik. Siedzi gosc
      18-20 latek rozebrany do pasa i szczesliwy jak jasna
      cholera.
      A co to??!!
      Nagle z okolic jego rozporka podnosi sie glowa panny,
      ktora bynajmniej jednoznacznym ruchem ociera sobie usta ...
      Smacznego! No debil debil ... panna tez! Ktos to przebije?

      Pozdrawiam
      Qb
      • meriadok Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 13.09.02, 14:39
        Konsekwencje takiej zabawy w samochodzie znane są z "Świata według Garpa"
        pzdr
    • hiszpan25 moja prywatna top lista... 13.09.02, 15:16
      1 wyprzedzanie na 3 i bez upewniania się o możliwości (dresy i przedstawiciele)
      2 wymuszanie pierwszeństwa (celują przedstawiciele i taxi)
      3 jeżdżenie na przeciwmgielnych w warunkach normalnej widoczności lub w deszczu
      (dresy wszelkiej maści)
      4 nie używanie kierunkowskazów lub ich zbyt późne stosowanie (taxi i
      kapelusznicy)
      5 jeżdżenie środkowym i lewym pasem przy wolnym prawym pasie (kapelusznicy,
      TIRowcy i inne zawalidrogi)

      są i inne ale to juz mnie mniej wpienia i żadziej się z tym spotykam...
      PZDR!
      • Gość: czklott Re: moja prywatna top lista... IP: *.MultiCon.PL 30.09.02, 14:54
        hiszpan25 napisał:

        > 1 wyprzedzanie na 3 i bez upewniania się o możliwości (dresy i
        przedstawiciele)
        [ciach]

        Jo. To jest to. Szosa Gdansk - Warszawa. Dwa pasy w kazda strone. 6 TIRow, po 3
        w kazda strone...
    • Gość: JK Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.pl 13.09.02, 19:16
      Jednorazowe mrugniecie kierunkowskazem. A co jesli akurat tego mrugniecia ktos
      nie zauwazy ? Jak mrugam pare razy to to widac. Jednorazowe niestety nie zawsze.
    • Gość: Jacek Gawlik Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 10:27
      W zasadzie oznakowanie polskich dróg i ulic w miastach jest dobre, ale w
      niektórych przypadkach naprawdę nie wiadomo, o co "poecie chodziło" w danym
      momencie. Radosna twórczość z Bożej łaski "inżynierów ruchu drogowego" mogłaby
      budzić śmiech, gdyby skutki nie były tragiczne.

      Przyład 1 - okolice bazaru "Europa" (czytaj - Stadion X-lecia PRL), ul. Sokola.
      Od mostu Świętokrzyskiego do ul. Zamoyskiego prowadzi jednojezdniowa ulica
      której oś jet zaznaczona podwójną linią ciągłą. A więc jadąc nią mam prawo
      spodziewać się, że amochody wyjeżdżające z ul. Sokolej na odcinku Wisłostrada
      Praska- dw. Stadion PKP nie będą skręcały w kierunku mostu Świętokrzyskiego -
      zakaz wyrażoy podwójną ciągłą linią. Ale, ku swojemu zdziwieniu, stwierdziłem,
      że od strny omawianego odcinka ul. Sokolej jest ustawiony znak C-4 "nakaz jazdy
      w lewo" Konia z rzędem temu kierowcy, który na tym skrzyżowaniu nie popełni
      wykroczenia!

      Przykład 2 - autostrada A4 na odcinku Opole-Wrocław. Przed przejazdami z jednej
      jezdni na drugą, przeznaczonymi wyłącznie da pojazdów utrzymania ruchu na
      autostradzie, ktoś poustawiał ograniczenia prędkości do 70 km/h, aczkolwiek
      przejazdy są zagrodzone i zmiana kierunku ruchu na nich nie jest możliwa. Czy
      dróżnicy na ustostradzie A4 nie mogą być wyposażeni w przenośne znaki, które
      można ustawić wtedy, gdy taki przejazd jest rzeczywiście wyokorzystywany?
      Alternatywą jest ustawienie znaków "łamanych", tzn. z zawiasami na średnicy
      poziomej umożliwiającymi "otworzenie" znaku wtedy, gdy jest to konieczne. Radzę
      obejrzeć sobie "polowania" jakie urządzają funkcjonariusze miejscowych wydiałów
      ruchu drogowego na kierowców nieprzestrzegających tych zakazów.

      Przykład 3 (nagminny) - ograniczenia prędkości przed "niebezpiecznymi"
      skrzyżowaniami na różnych drogach w Polsce. Śiadomie umieściłem słowo
      "niebezpieczny" w cudzysłowie, gdyż zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu na tych
      skrzyżownaiach wynika z absolutnej indolencji zarządców dróg - przyczyną
      wypadków jest ukształtowanie dojazdu od strony drogi podporządkowanej, które
      nie zmusza jadącego nią kierowcy do ograniczenia prędkości do ok. 20 km/h lub
      nawet zatrzymania się. Takie rozwiązania na świecie istnieją, i wcale nie są
      drogie. Najczęściej jest to szykana w postaci odpowiednio ukształtowanych
      wysepek (Holandia, Niemcy) lub rondo (Francja). To ostatnie rozwiązanie zaczyna
      już być stosowane w Polsce, ale tu znowu spotykamy się z pełnym brakiem
      wyobraźni ze strony inżynierów budownictwa drogowego Jest to przykład 3a -
      Bełchatów, przejazd tranzytowy na trasie Warszawa-Wrocław, koło stacji
      benzynowej za skrzyżowaniem na Łask i centrum. Wybudowano tu rondo o takich
      parametrach geometrycznych, że żaden ciągnik siodłowy z naczepą nie jest w
      stanie pokonać go po wyznaczonych jezdniach, tylko musi najechać na wysepkę
      centralną.

      Jeżeli tylko odpowiednio często jeździ sę po naszych drogach, to z jednej trasy
      ok. 300 km można uzbierać co najmniej tuzin różnych idiotyzmów w oznakowaniu,
      budowie i utrzymaniu dróg

      Nie dajta złapać się policji na takich idiotyzmach! W razie zatrzymania
      żądajcie protokołu z dokładnym opisem miejsca popełnienia "wykroczenia",
      zawierającym szczegółowe wymienienie wszystkich znaków pionowych i poziomych,
      miejsca ich usytuowania i widoczności (sic!!!). Jadąc wiosną, latem i wczesną
      jesienią ul. Jagiellońską w stronę "misiów" światła na skrzyzowaniu z ul.Okrzei
      są całkowicie przysłonięte przez gałęzie niezbyt rozłożystego drzewa. Światła
      kierowca zauważa w ostatnim momencie, gdy mija drzewo. A skrzyżowanie jest dość
      ruchliwe, szczególnie w godzinach szczytu.

      Pozdrowienia z dróg
      Jacek Gawlik
      • Gość: mat Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 212.106.181.* 23.09.02, 13:57
        Gość portalu: Jacek Gawlik napisał(a):

        Jest to przykład 3a -
        > Bełchatów, przejazd tranzytowy na trasie
        Warszawa-Wrocław, koło stacji
        > benzynowej za skrzyżowaniem na Łask i centrum.
        Wybudowano tu rondo o takich
        > parametrach geometrycznych, że żaden ciągnik siodłowy z
        naczepą nie jest w
        > stanie pokonać go po wyznaczonych jezdniach, tylko musi
        najechać na wysepkę
        > centralną.

        Nie znam akurat tego skrzyżowania, ale wiele rond jest
        zupełnie świadomie budowanych w taki sposób, żeby pojazdy
        wielkogabarytowe przejeżdżały po obszarze "posrednim"
        miedzy jezdnią a wysepką (jest on zazwyczaj wybrukowany).
        W ten sposób rondo jest małe, osobówki zwalniają, bo jadą
        dookoła (po asfalcie a nie po bruku), a ciężarowe
        mieszczą się jadąc po wybrukowanym pasie wewnetrznym (też
        muszą zwolnić).
      • Gość: delikatny Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.alcatel.pl 17.10.02, 08:36
        jeden jeszcze przyklad do tego watku:
        trasa warszawa - poznan, okolice konina. motyw topograficzny ktory na swoj
        uzytek nazwalem "wanna" - piekna dluga prosta, z dosc duzym/dlugim wglebieniem
        w srodku. oczywiscie caly czas linia przerywana. skladasz sie do wyprzedzania,
        nic nie jedzie po horyzont, ruszasz, i jak diabelek z pudelka z "wanny"
        wyskakuje samochod. mialem kiedys przyjemnosc byc wyprzedzajacym... brrr....
        zalaczam serdeczne pozdrowienia dla panow drogowcow z koninskiego ODDP.
        delikatny
    • p8 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 14.09.02, 13:03
      www.rotfl.prv.pl/dobry_rower_to_jest_to.jpg
    • ariana_ Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 15.09.02, 22:14
      - Nie włączanie kierunkowskazów
      - Jazda bez świateł gdy zaczyna się ściemniać, zwłaszcza gdy taki gość jedzie
      ciemnym samochodem.Taki włączy światła dopiero wtedy jak nie widzi własnej
      tablicy rozdzielczej.Bo to że on wszystkich widzi ( bo jadą na światłach ) , to
      myśli ,że i jego widać.
      - Skręcanie w lewo z prawego pasa na ulicy jednokierunkowej.
    • Gość: JP Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.09.02, 01:42
      moze to nie był debilizm tylko sport ekstremalny :)
      ale widziałem wieczorem jak juz 10 minut zostało do całkowitej ciemności,
      starego zardzewiałego poldka jak wyprzedzał mając WYłączone światła, kilka aut
      pod rząd, na zakręcie wprawo 50 metrów od szczytu wzniesienia, auta jadące
      około 80km/h, juz mnie teraz nic nie zdziwi, pamiętam tego extreme-gościa jakby
      to było dziś, jadące pechowo auto z naprzeciwka wzbiło tuman kurzu hamując
      prawymi kołami po luźnym poboczu, zeby ten killer mógł sie zmieścić
    • krzwaj Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 16.09.02, 02:42
      napiszę tylko tyle PRZYPADEK NOTORYCZNY: JEDNOJEZDNIOWA DROGA O DWOCH PASACH
      RUCHU W KAŻDYM KIERUNKU, WYLOTOWA Z WROCLAWIA NA AUTOSTRADĘ (KIERUNEK LEGNICA,
      KUDOWA) TEREN NIEZABUDOWANY (BEZ OGRANICZEŃ ZNAKIEM A WIĘC DO 90 KM/H) , LEWYM
      PASEM BEZ ŻENADY JEDZIE PANI ,PAN JAKIMŚ AUTKIEM (CZASEM MNIEJSZYM CZASEM
      WIĘKRZYM -NIE MA REGUŁY) MAX 60 NA GODZ. (PRAWY PAS NIE JEST ZAPCHANY ANI
      ZABLOKOWANY) NIE WIDZI ŻE ZBLIŻASZ SIĘ W LUSTERKU(CHYBA NIE WIE ŻE MA) NIE
      REAGUJE NA ŚWIATLA DŁUGIE, ANI NA KLAKSON TYLKO PATRZY SIĘ JAK CIELE GDY GO
      WYPRZEDZASZ PRAWYM PASEM , A PRÓBY PERSFAZJI KOŃCZĄ SIĘ ZGONEM (TWOIM) ZE
      ŚMIECHU I TRWOGI JAK TAKIEMU DEBILOWI DANO PRAWKO (TEKST AUTENTYCZNY USŁYSZANY
      OD BABY KTÓREJ Z NERWÓW ZACZEŁEM TLUMACZYĆ CO ROBI NA NAJBLŻSZYM PARKINGU)
      "MĄŻ POWIEDZIAL MI ŻE TU MOŻNA JECHAĆ 60 I NIKT NIE MA PRAWA MNIE WYPRZEDZIĆ BO
      NIE WOLNO TU PRZEKRACZAĆ 60 I MOGĘ JECHAC KTÓRYM PASEM CHCĘ" NIC TYLKO STRZELAĆ

      TAKSIAŻE - NIE NAPISZĘ NIC BO KTOŚ MÓGŁBY WYPIPCZEĆ TĄ WYPOWIEDŹ ZE WZGLĘDU NA
      ILOŚĆ WULGARYZMÓW

      • Gość: nowy Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: ispoltec* / *.isuzu.pl 16.09.02, 12:26
        Motyw z późno włączonym (albo wcale) kierunkowskazie przez auto skręcające w
        podporządkowaną, z której wyjeżdżasz jest standardem zachowania większości
        kierowców. Innym ciekawym patentem jest dawanie kierunkowskaza o jedną
        przecznicę wcześniej niż ktoś planuje zjechać. Męczy mnie też, gdy próbujesz
        włączyć się do ruchu i widzisz gościa, który jedzie prawym - a mógłby zjechać
        na lewy i zrobić ci miejsce. A ostatnio zmroził mnie gość w Renault, który
        nagle dał "dno" i z ok. 40 km/h, którymi wcześniej jechał, zrobiło się 70 km/h.
        Całe szczęście, że nie wyjechałem z podporządkowanej, gdzie grzecznie czekałem
        na swoją kolej. Aha, mam pytanie... mam wyklejone szyby - nie jestem gangsta :-
        ), tylko poradził mi kumpel, że słońce wtedy mniej grzeje w dzieciaka. Raz już
        mnie męczył niebieski. Folia jest z atestem, zakład ma certyfikat, ściemnienie
        30% - na gliniarzy nic nie działa. Jakieś rady?
        • Gość: Kuba Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.pmo.osk.pl / 192.168.10.* / *.pmo.osk.pl 19.09.02, 16:39
          Gość portalu: nowy napisał(a):

          > Motyw z późno włączonym (albo wcale) kierunkowskazie przez auto skręcające w
          > podporządkowaną, z której wyjeżdżasz jest standardem zachowania większości
          > kierowców. Innym ciekawym patentem jest dawanie kierunkowskaza o jedną
          > przecznicę wcześniej niż ktoś planuje zjechać. Męczy mnie też, gdy próbujesz
          > włączyć się do ruchu i widzisz gościa, który jedzie prawym - a mógłby zjechać
          > na lewy i zrobić ci miejsce. A ostatnio zmroził mnie gość w Renault, który
          > nagle dał "dno" i z ok. 40 km/h, którymi wcześniej jechał, zrobiło się 70
          km/h.
          >
          > Całe szczęście, że nie wyjechałem z podporządkowanej, gdzie grzecznie
          czekałem
          > na swoją kolej. Aha, mam pytanie... mam wyklejone szyby - nie jestem
          gangsta :-
          > ), tylko poradził mi kumpel, że słońce wtedy mniej grzeje w dzieciaka. Raz
          już
          > mnie męczył niebieski. Folia jest z atestem, zakład ma certyfikat,
          ściemnienie
          > 30% - na gliniarzy nic nie działa. Jakieś rady?

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          polecam rozporzadzenie ministra transportu (jeszcze wtedy tak sie nazywal),
          w ktorym jest jasno napisane, ze szyby NIE moga byc zaciemnione w polu 180
          stopni widzenia kierowcy, czyli z tylu MOGA byc zaciemnione!

          hmm... wlasnie "rylem" przez godzine w internetowej bazie danych Kancelarii
          Sejmu ale nie moge znalezc tego dokumentu..
          wiem jednak ze taki przepis istnieje bo sam kiedys musialem sie na niego
          powolywac :-)
          pozdrowienia z 3miasta!

          • Gość: Piteer ciemne szyby IP: *.ey.com.pl / 195.187.55.* 19.10.02, 12:50

            > polecam rozporzadzenie ministra transportu (jeszcze wtedy tak sie nazywal),
            > w ktorym jest jasno napisane, ze szyby NIE moga byc zaciemnione w polu 180
            > stopni widzenia kierowcy, czyli z tylu MOGA byc zaciemnione!
            >
            > hmm... wlasnie "rylem" przez godzine w internetowej bazie danych Kancelarii
            > Sejmu ale nie moge znalezc tego dokumentu..
            > wiem jednak ze taki przepis istnieje bo sam kiedys musialem sie na niego
            > powolywac :-)

            Skoro to rozporządzenie ministra to nie szukaj na stronie Sejmu. Sejm uchwala
            ustawy. Na ich postawie i w granicach tam określonych rozporządzenia wydają
            wskazane w ustawach organy, najczęściej - ministrowie.
            Na stronie sejmowej z tego powodu są tylko teksty ustaw, czasmi do projektów
            ustaw dołączone są projekty rozporządzeń wykonawczych, ale podkreślam są to
            projekty a nie obowiązujące normy prawne,

            pozdrawiam
      • nelsonek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 24.10.02, 19:40
        krzwaj napisał:

        > napiszę tylko tyle PRZYPADEK NOTORYCZNY: JEDNOJEZDNIOWA DROGA O DWOCH PASACH
        > RUCHU W KAŻDYM KIERUNKU, WYLOTOWA Z WROCLAWIA NA AUTOSTRADĘ (KIERUNEK
        LEGNICA,
        > KUDOWA) TEREN NIEZABUDOWANY (BEZ OGRANICZEŃ ZNAKIEM A WIĘC DO 90 KM/H) ,
        LEWYM
        > PASEM BEZ ŻENADY JEDZIE PANI ,PAN JAKIMŚ AUTKIEM (CZASEM MNIEJSZYM CZASEM
        > WIĘKRZYM -NIE MA REGUŁY) MAX 60 NA GODZ. (PRAWY PAS NIE JEST ZAPCHANY ANI
        > ZABLOKOWANY) NIE WIDZI ŻE ZBLIŻASZ SIĘ W LUSTERKU(CHYBA NIE WIE ŻE MA) NIE
        > REAGUJE NA ŚWIATLA DŁUGIE, ANI NA KLAKSON TYLKO PATRZY SIĘ JAK CIELE GDY GO
        > WYPRZEDZASZ PRAWYM PASEM , A PRÓBY PERSFAZJI KOŃCZĄ SIĘ ZGONEM (TWOIM) ZE
        > ŚMIECHU I TRWOGI JAK TAKIEMU DEBILOWI DANO PRAWKO (TEKST AUTENTYCZNY
        USŁYSZANY
        > OD BABY KTÓREJ Z NERWÓW ZACZEŁEM TLUMACZYĆ CO ROBI NA NAJBLŻSZYM PARKINGU)
        > "MĄŻ POWIEDZIAL MI ŻE TU MOŻNA JECHAĆ 60 I NIKT NIE MA PRAWA MNIE WYPRZEDZIĆ
        BO
        >
        > NIE WOLNO TU PRZEKRACZAĆ 60 I MOGĘ JECHAC KTÓRYM PASEM CHCĘ" NIC TYLKO
        STRZELA
        > Ć
        >
        > TAKSIAŻE - NIE NAPISZĘ NIC BO KTOŚ MÓGŁBY WYPIPCZEĆ TĄ WYPOWIEDŹ ZE WZGLĘDU
        NA
        > ILOŚĆ WULGARYZMÓW
        >

        Szanowny kolego!!!! Na drodze dwujezdniowej poza terenem zabudowanym mozna
        jechac max 100km/h (a nie 90km/h) no chyba, że znaki mówią inaczej
    • Gość: waikiki Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.rrcnet.com 16.09.02, 02:44
      jetbang@NOSPAM.gazeta.pl myslal, myslal i wymyslil
      gdzies wyzej:

      > A ja mam pomysł na szczyt debilizmu pieszych. Nie
      żebym był złośliwy, ale te
      > stare baby włażą pod same koła. Jak jest przejście to
      już nawet nie patrzą czy
      > coś jedzie!!! Albo włazi metr na pas ruchu, potem
      cofka, poczeka chwilę i do
      > przodu. Noż ku... mać ile razy musiałem awryjnie
      chamować bo włazi mi pod
      > koła!!! Nie wiem jak w stolicy ale u nas na "wsi" to
      plaga!!!!!!!!!11


      ojej biedny kierowco, musisz sie zatrzymywac przed
      pieszymi, widac zes ze wsi;

      pamietaj, ze to obowiazek cywilizowanego czlowieka
      przepuscic pieszego, a nie zadna hanba;

      az zal patrzec jak biedni piesi, ktorzy sa tylko marnymi
      ludzmi z krwi i kosci wyczekuja skrawka wolego miejsca,
      zeby przejsc na druga strone ulicy miedzy pedzacymi
      szalencami w maluchach, lanosach, bmw i innych
      kilkusetkilogramowych blaszanych potworach zdolnych
      doprowadzic do kalectwa czlowieka zderzajac sie z nim
      przy predkosci zaledwie 30-40 km/h

      nie licze na to, ze pojmiesz cos i nie tylko ty, bo to
      sprawa narodowa, moze uplyna jeszcze 2 generacje zanim
      cos ruszy sie w wiekszosci waszych zakompleksionych
      glowek i w naszym pieknym kraju pieszy nie bedzie gapil
      sie z rozdziawiona geba i zdziwieniem na widok
      zatrzymujacego sie przed pasami samochodu...

      kiedy czytam co napisales, mam ochote widziec cie jak
      przechodzisz przez autostrade w godzinach szczytu
      • Gość: auto-hol Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.polkomtel.com.pl 16.09.02, 08:38
        No fajnie czyta się te wasze bzdury, ja takich mądrali jak wy codziennie
        przynajmniej dwóch ściągam z obitym ryjem albo kufrem i wszyscy sa mądrzy.
        Prosze dalej tak jeździć bo ja muszę zarabiać.
      • Gość: tiamat Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.zax.pl 21.09.02, 22:29
        tez bym chcial widziec goscia jak przechodzi przez autostrade. i chcialbym zeby tez to policja widziala.
      • Gość: XIonc Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: proxy / 213.77.7.* 17.10.02, 13:30
        Wszysto pięknie, tylko chyba kurwa łatwie zatrzymać pęd (wartość fizyczna =
        prędkość * masa) człowieka niż samochodu. Takie popierdolone stare baby i
        śpieszący się do domu na wieczorną kaszkę przygłupy z zawodówek mogłyby sie
        zastanowić zanim wlazą na pasy, kiedy jedzie w pobliżu samochód (nawet te
        przepisowe 50-60 km/h), nie?
        • Gość: Xionc Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: proxy / 213.77.7.* 17.10.02, 13:37
          Gość portalu: XIonc napisał(a):

          > Wszysto pięknie, tylko chyba kurwa łatwie zatrzymać pęd (wartość fizyczna =
          > prędkość * masa) człowieka niż samochodu. Takie popierdolone stare baby i
          > śpieszący się do domu na wieczorną kaszkę przygłupy z zawodówek mogłyby sie
          > zastanowić zanim wlazą na pasy, kiedy jedzie w pobliżu samochód (nawet te
          > przepisowe 50-60 km/h), nie?

          Aha, żeby było jasne - nie chodzi mi o tych, którzy już się na pasach znajdują
          czy tych którzy sygnalizują przekroczenie jezdni (dwa razy w lewo, raz w prawo)
          tylko palantów wkraczających na drogę jak nie przymierzając noż w masło....
    • Gość: atma Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.ipipan.waw.pl / *.ipipan.waw.pl 16.09.02, 13:12
      marian.pazdzioch napisała (napisał?):
      ......,

      >
      > Drugie miejsce: jest duzo debili wlaczajacych lewy
      > kierunkowskaz przed wjazdem na rondo. Po co oni to
      > robia, nie wiem.

      A ja wiem. Umożliwia to wyprzedzanie pojazdu z prawej strony.
      Stosuje się to często (w Europie), gdy rondo jest szerokie,
      a nie ma na nim pasów rozgraniczających. Ponadto, jest to
      informacja dla innych użytkowników o zamierzonym opuszczenie
      ronda skrajnie lewym zjazdem.

      Czasem przed kwalifikacja kogos jako debila trzeba samemu
      stuknac sie w glowe.
      • Gość: auto-hol Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.polkomtel.com.pl 16.09.02, 13:25
        Ja dobrze zarabiam na takich głupkach którzy nie włączaja migaczy na rondach,
        szczególnie gdy nie wiedzą gdzie i jak zjechać, wykonuja wtedy dziwny
        nieskoordynowany manewr którego nikt się nie spodziewa i chlast!! Co najmniej
        jeden chętny na motylka jest.
        • marian.pazdzioch Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 16.09.02, 14:11
          Gość portalu: auto-hol napisał(a):

          > Ja dobrze zarabiam na takich głupkach którzy nie
          włączaja migaczy na rondach,
          > szczególnie gdy nie wiedzą gdzie i jak zjechać,
          wykonuja wtedy dziwny
          > nieskoordynowany manewr którego nikt się nie spodziewa
          i chlast!! Co najmniej
          > jeden chętny na motylka jest.

          To sobie wlaczaj nawet na prostej drodze.
          Jesli cie to dowartosciowuje, to prosze bardzo, ale tylko
          jesli nikt nie jedzie w poblizu, bo mozesz kogos zabic.
          P.S. Czy jestes dumny ze swojego ambitnego zawodu? Jakie
          studia skonczyles, zeby go wykonywac? Bo wymadrzasz sie
          jakbys mial przynajmniej dwa fakultety.

      • marian.pazdzioch Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 16.09.02, 14:08
        Gość portalu: atma napisał(a):

        > marian.pazdzioch napisała (napisał?):
        > ......,
        >
        > >
        > > Drugie miejsce: jest duzo debili wlaczajacych lewy
        > > kierunkowskaz przed wjazdem na rondo. Po co oni to
        > > robia, nie wiem.
        >
        > A ja wiem. Umożliwia to wyprzedzanie pojazdu z prawej
        strony.
        > Stosuje się to często (w Europie), gdy rondo jest
        szerokie,
        > a nie ma na nim pasów rozgraniczających. Ponadto, jest
        to
        > informacja dla innych użytkowników o zamierzonym
        opuszczenie
        > ronda skrajnie lewym zjazdem.
        >
        > Czasem przed kwalifikacja kogos jako debila trzeba
        samemu
        > stuknac sie w glowe.

        A skad, synku, inni uzytkownicy maja wiedziec, ktory to
        jest dla niego skrajny zjazd jak juz jest na rondzie?
        Pomysl zanim cos napiszesz. Troche wyobrazni !!!
        Przez takich debili zginelo juz wiele istnien ludzkich.
      • jaceq Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 20.09.02, 23:30
        Gość portalu: atma napisał(a):


        > Ponadto, jest to
        > informacja dla innych użytkowników o zamierzonym opuszczenie
        > ronda skrajnie lewym zjazdem.

        Chyba przez dziurę w wysepce...
      • Gość: czklott Re: skret w lewo IP: *.MultiCon.PL 30.09.02, 15:53
        Gość portalu: atma napisał(a):

        > marian.pazdzioch napisała (napisał?):
        > ......,
        >
        > >
        > > Drugie miejsce: jest duzo debili wlaczajacych lewy
        > > kierunkowskaz przed wjazdem na rondo. Po co oni to
        > > robia, nie wiem.
        >

        Zauwazcie, jak wielkie emocje towarzysza zdawaloby sie codziennemu manewrowi,
        jakim jest skret w lewo. Moim zdaniem problem lezy w tym, iz ustawodawca
        dopuscil mozliwosc, iz po wykonaniu skretu, mozemy zajac dowolny, z ilus tam
        pasow, na drodze poprzecznej. Nie okreslil natomiast, czym tak naprawde rozni
        sie skrzyzowanie od ronda. I ludzie kombinuja.
        Ja mam inny problem. Skrzyzowanie drogi z trawnikiem w srodku, po trzy pasy w
        kazda strone, ze zwykla po jednym pasie w kazda strone. Samochody na drodze z
        pierszenstwem przejazdu ( to ta duza)prawie caly czas zawracaja wykozystujac
        lewy pas na skrzyzowaniu. Jak z drogi podporzadkowanej jechac prosto??

        Pzdr Czeslaw
    • Gość: ´lan Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.02, 15:58
      Lewy kierunek przed wjazdem na rondo nie jest debilizmem debilem jestes ty
      pojebancu.
      • Gość: ZTM Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.polkomtel.com.pl 16.09.02, 16:26
        Jestem kierowcą autobusu miejskiego co najmniej 8 godzin dziennie niechcący
        przyglądam się zachowaniom niektórych kierowców .
        Szanowni! wasza dyskusja przyprawia mnie o drżenie rąk!
        Wydaje się że znaczna większość tu obecnych to agresywni młodzi kierowcy,
        którzy bardzo niewiele widzieli w swym krótkim życiu.
        Czy wy słyszeliście kiedyś o kulturze jazdy?
        Co komu przeszkadza kierunek włączony odruchowo tu czy ówdzie, choćby na łuku
        drogi?
        N najlepszej pozycji jest gość vel holownik czy jak mu tam, on zarabia na
        błędach kierowców i śmieje sie najwyraźniej z całej dyskusji. Brawo.

        • Gość: 130rapid Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 19:35
          Gość portalu: ZTM napisał(a):

          > Szanowni! wasza dyskusja przyprawia mnie o drżenie rąk!
          > Wydaje się że znaczna większość tu obecnych to agresywni młodzi kierowcy,
          > którzy bardzo niewiele widzieli w swym krótkim życiu.
          > Czy wy słyszeliście kiedyś o kulturze jazdy?
          > Co komu przeszkadza kierunek włączony odruchowo tu czy ówdzie, choćby na
          łuku drogi?

          Podpisuję czterema łapami
          Szacunek
          (130rapid - zawsze wypuszczający autobusy miejskie z zatoczek).
          • Gość: Piteer TEż zarabiam IP: *.ey.com.pl / 195.187.55.* 19.10.02, 12:57
            występując w imieniu klientów przed firmami ubezpieczeniowymi i sądami.
            ale wolałbym, żeby było mniej agresji na drogach
        • Gość: drab Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 20:10
          Gość portalu: ZTM napisał(a):

          > Co komu przeszkadza kierunek włączony odruchowo tu czy ówdzie, choćby na
          łuku
          > drogi?

          Kierunkowskaz w lewo przy wjezdzie na rondo to jest odruchowo?
          Chyba ci sie kierunki pomylily. I ty jestes jeszcze kierowca?
          Skandal!
      • Gość: drab Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 20:12
        Gość portalu: ´lan napisał(a):

        > Lewy kierunek przed wjazdem na rondo nie jest debilizmem debilem jestes ty
        > pojebancu.

        "Kierunek" na kierunkowskaz mowia:
        A. Dresy
        B. Wsiarze
        C. Tacy pojebancy jak ty.

        A teraz spierdalaj do okna zobaczyc czy ci nie kradna alusow, spojlera i klimy,
        wsioku!


    • Gość: bartek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.csk.pl 17.09.02, 00:24
      Szczytm debilizmu jest Twoje zachowanie na drodze, uważasz się za najlepszego
      kierowcę, najmądrzejszego itd. Nie jestes uprzejmy, tylko chamski, arogancki,
      cwany, naśmiewasz się z ludzi, którzy gubią sie wjeżdżając do innego miasta/
      miasteczka niż swoje. Naucz się kultury, a jazda po polskich drogach na pewno
      stanie się przyjemniejsza!!!
      • Gość: Wsiok Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.polkomtel.com.pl 17.09.02, 08:16
        Czołem, jestem wsiok, taki zwyczajny wsiok jak tu opisujecie, jeżdżę sobie
        polonezem na gaz i w przeciwieństwie do wielu miastowych mam stałe niezależne
        od koniunktury gospodarczej źródło utrzymania.

        Ha Ha!
      • Gość: niedzielny kierowc Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 217.8.161.* 17.09.02, 12:21
        dobrze mu napisałeś temu debilowi, hi hi hi
    • Gość: wiesniak Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 14:14
      denerwuja mnie nadeci faceci w stylu mariana.pazdziocha. facet z miasta który
      jeszcze nie dawno jezdzil duzym fiatem a teraz udaje wazniaka w jakims
      zachodnim uzywanym. na wsi nie ma swiatel wiec jest normalne ze facet nie
      bardzo wie jak sie zachowac na skrzyzowaniu. tak jak ty bys nie wiedzial ze sie
      nie staje na grabie bo mozna dostac w leb. uwielbiam duze fiaty i maluchy nie
      mowiac o polonezach. to sa fury mojego dziecinstwa i prosze sie od nich odpi....
      szczyt debilizmu to marian.pazdzioch.
      • Gość: lombardino Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.nyc.rr.com 17.09.02, 20:13
        Co do kierowcow to szczytem debilizmu jest chamstwo szeroko pojete. Natomiast
        debilizmem wladzy ustawodawczej jest malpowanie niektorych przepisow unijnych.
        Przyklad: strzalki do skretu warunkowego, ktore zastapiono swiatlami (to OK)
        ale przepis o obowiazkowym STOP na skrecie uwazam za kompletny absurd i okazje
        dla policji, ktora zamiast patrolowac drogi i wylapywac roznych domoroslych
        rajdowcow ustawia sie za krzaczkiem i wali po 200 albo wiecej zlotych mandatu.
        Odnosnie integracji z UE to angole jezdza po lewej stronie chociaz sa w unii i
        w dupie maja unijne przepisy. My natomiast musimy dostosowywac nasze (wg mnie
        lepsze przepisy) do unijnych bzdetow.

        • Gość: zebu Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.kghm.pl 18.09.02, 09:47
          oczywiscie popieram Cię w całej rozciągłości- precz z angolami, unią i takimi z
          warszawki - poznaniak
          • Gość: Piotr Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.eurx.dupont.com 18.09.02, 10:56
            Eee.. przesadzasz - mozna sie przyzwyczaic.

            pzdr

            (Warszawiak - aktualnie w UK)
    • Gość: sandwich Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 18.09.02, 10:47
      Może to nie o kierowcach, ale szczytem debilizmu wykazał się facet, który
      chciał przebiec "katowicką" w Sosnowcu zaraz przed tym jak rozjeżdża się na
      Warszawę i Kraków. Cztery pasma w każdą stronę w godzinach szczytu.(jakiś
      tydzień temu w dzień powszedni godz. 15:40)
      Widziałem tylko but wystający z czarnego worka.
    • Gość: piojoz Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.09.02, 11:14
      Mnie denerwują:
      1.łysi zwykle w czarnych tuningowanych VW golfach, którzy
      myślą że ich przepisy drogowe nie dotyczą. Jako przykład:
      wyjazd ze stacji benzynowej SHELL w Tczewie. Gość, aby
      sobie kawałek skrócić drogę wyjechał ze stacji drogą pod
      prąd, następnie zrobił rondo również pod prąd, no i dalej
      już miał blisko żeby warczeć silnikiem do następnej
      dyskoteki.
      1a. ci sami jadący ze 120 na drodze z ograniczeniem do
      40km/h trąbiący i mrugający światłami drogowymi na
      staruszka przechodzącego po przejściu dla pieszych.
      2.kierowcy (zwłaszcza maluchów), w ostatniej chwili
      hamując i zaraz po tym włączający kierunkowskaz (już na
      skręcie).
      Piszę "zwłaszcza maluchów" bo oświetlenie w nich jest
      dodatkowo wyjątkowo nieczytelne, a nie podważam
      umiejętności kierowców samochodów tej marki.
      3.spieszący się remontowaną obwodnicą, na której wyraźnie
      nie ma gdzie zjechać i obowiązują ograniczenia prędkości,
      a siedzący na tyle samochód daje znaki by mu ustąpić.
      Piotr.
      • Gość: czklott Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.MultiCon.PL 30.09.02, 14:37
        Gość portalu: piojoz napisał(a):

        [ciach]
        > 3.spieszący się remontowaną obwodnicą, na której wyraźnie
        > nie ma gdzie zjechać i obowiązują ograniczenia prędkości,
        > a siedzący na tyle samochód daje znaki by mu ustąpić.
        > Piotr.

        Nie znasz lekarstwa. Ja, w 126p, redukuje na II i 10km/h. Zabawa jest przednia,
        wszak cie nie wyprzedzi bo nie ma gdzie...
        Czeslaw
    • Gość: piojoz Bezmyslni rowerzysci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.09.02, 11:22
      Bardzo utrudniają jazdę i denerwują rowerzyści:
      1. jadący w nocy bez jakiegokolwiek oświetlenia, odblasku
      na drodze nieoświetlonej, bez chodnika i pobocza. Na
      trasie Prabuty(k.Kwidzyna)-Sztum było ich raz jak
      jechałem około dziesięciu. Zupełnie nie myślą o swoim
      bezpieczeństwie i narażają innych.
      2. jadący drogą i blokujący kierowców samochodów, gdzie
      obok jest zintegrowana z chodnikiem droga specjalnie dla
      rowerów.
      Piotr.
    • Gość: Marek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 19.09.02, 14:07
      Mój typ: Z głównej drogi chcę skręcić w lewo w ulicę dwukierunkową, a tam przy
      lewej krawędzi stoi facet. Spotykamy się światła w światła ( zdąrzyłem
      zahamować ) i pytam ( było lato - okna mamy otwarte ) jak jeździe. A on mówi -
      dlaczego nie jadę na skróty, tak jak on. Szczena mi opadła i zaniemówiłem.
    • Gość: kris Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 01:56
      Oczywiście podpisuję się wszystkimi kończynami pod opiniami, że największa
      hołota za kółkiem to kółkiem spotykana na polskich drogach to warszawiacy. Co
      dziwne czesto bywając w "stolycy" z przyjemnością i zdziwieniem stwierdzam, że
      tu ich nie ma albo nie widać albo ich nie ma. Przed Częstochową jest znak "50"
      i tu uwielbiają stać. Jadący z przeciwka zawsze mrugają, bo widać ich jak uszy
      Urbana. Moja, żona jechała kiedyś z dzieckiem, prawym pasem i zwolniła do 60.
      Lewym pasem też zwalniał jakąś "beemą" a poje... warszawiak w volwiaczu uparł
      się właśnie, że będzie wyprzedzał właśnie małe autko mojej kobitki, właśnie
      prawym pasem. Oczywiście długie, klakson, długie itp. i za chwilę bekną i
      dobrze tak ku..
    • Gość: bialy Re: kierunkowskaz w lewo na rondzie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.09.02, 18:27
      kierunkowskaz w lewo na rondzie pokazuje sie dlatego aby pokazac ze nie skreca
      sie w prawo tylko jedzie dalej, zdecydowanie gorsze jest gdy nie pokazuje sie
      wogole kierunkowskazow
      • Gość: egzaminator Re: kierunkowskaz w lewo na rondzie IP: 66.28.94.* 23.09.02, 12:07
        Gość portalu: bialy napisał(a):

        > kierunkowskaz w lewo na rondzie pokazuje sie dlatego
        aby pokazac ze nie skreca
        > sie w prawo tylko jedzie dalej, zdecydowanie gorsze
        jest gdy nie pokazuje sie
        > wogole kierunkowskazow

        Tak. A gola dupe pokazuje sie, kiedy powinno sie dostac
        grubym pasem na gole dupsko.
        Moze wtedy bys zmadrzal dzieciaku.
    • Gość: jackmal Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 21:47
      Szosa na Gdańsk za Płońskiem. Tir wyprzedza tira, a na trzeciego wyprzedza tego
      tira koleś maluchem. No comments. jackmal
    • Gość: tur Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 23:09
      Szczyt debilizmu bo co chwilę spotykany to przygłup
      który włacza sobie głośniki z muzyką typu monotonne dudnienie
      młotów że aż całym autkiem trzęsie oraz poraża całe
      środowisko w promieniu 500 metrów.
      • Gość: Beti Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 10.98.0.* 24.09.02, 15:05
        Trasa Łazienkowska, jedzie gosc przede mna (lewym pasem oczywiscie), przed nim
        jedzie inny samochod ale conamniej w odległosci 150 m jak nie wiecej. I co robi
        gosc przede mna - oczywiscie co chwila naciska na hamulec, niewiedziec czemu.
        Przeciez zdjecie nogi z gazu nie wystarczy, lepiej ciagle wciskac hamulec a
        ktos kto jedzie za takim delikwentem niech ma zagadke O CO MU CHODZI ?
        Barzdo czesto spotykam sie na drodze z takimi osobami nadmiernie uzywajacymi
        hamulca w sytuacjach dla mnie niezrozumialych. Moze ktos mi wytlumaczy po co
        tacy goscie naciskaja hamulec co kilka sekund gdy przed nimi nic nie jedzie
        badz jest bardzo daleko ? Juz sobie wyobrazam takiego osobnika w zimie na
        oblodzonej dzodze jak sobie wciska cigle ten hamulec ?
        • meriadok Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 25.09.02, 09:31
          Gość portalu: Beti napisał(a):

          ...
          > Moze ktos mi wytlumaczy po co
          > tacy goscie naciskaja hamulec co kilka sekund gdy przed nimi nic nie jedzie
          > badz jest bardzo daleko ? Juz sobie wyobrazam takiego osobnika w zimie na
          > oblodzonej dzodze jak sobie wciska cigle ten hamulec ?
          Możw w delikatny sposób chce dać Ci do zrozumienia że jedziesz za blisko?
          pzdr
    • Gość: olo. Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.lot.pl 24.09.02, 21:01
      Widziałem dziadków na Trabancie, którzy jadąc w Wa-wie Okopową w stronę Ronda
      Babka skręcili w lewo... przed rondem nie objeżdżając go, w Powąskowką...
      • Gość: lo Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 27.09.02, 12:12
        Czegoś tu nie rozumiem, bo z Twojego opisu wynika, że postąpili jak najbardziej
        prawidłowo. Na Okopowej wydzielone są 2 pasy do skrętu w lewo - w Powązkowską,
        właśnie przed rondem Babka. Wcale więc nie trzeba go objeżdżać. Może coś w
        swoim opisie pominąłeś?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja