Gość: mareq Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.chello.pl 25.10.02, 00:51 A mnie się najbardziej podobają debile holowani na lince z włączonymi światłami awaryjnymi. Raz nawet widziałem włączone awaryjne u holowanego i holującego, niezłe typy. Link Zgłoś
jarmush Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 25.10.02, 08:59 Gość portalu: mareq napisał(a): > A mnie się najbardziej podobają debile holowani na lince z włączonymi światłami > > awaryjnymi. Raz nawet widziałem włączone awaryjne u holowanego i holującego, > niezłe typy. Moze popili, mysleli ze stoja, a tu nagle zaczeli sie staczac z gorki. Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 08:54 1. szczyt debilizmu - Jestem mieszkanka Lomzy, lomzynskie skrzyzowania swietlne nie sa za bardzo skomplikowane, pas w lewo, pas prosto, pas w prawo (bardzo widoczne, jednoznaczne strzalki) ale okazuje sie, ze niektorych to przerasta, co niektorzy kierowcy (najczesciej posiadacze warszawskich rejestracji z calym uszanowaniem dla warszawiakow, ktorych lubie :-)) ustawiaja sie na prawym pasie celem jazdy prosto (nie warto przeciez tracic 2 cennych minut a moze to test w ile sekund moje auto osiagnie setke)no i niestety nastepuje bliskie spotkanie ze slupem wysokiego napiecia umiejscowionym na chodniku na wprost-"auto przeszlo marnie test, czas je zmienic :-)) 2. szczyt debilizmu - jestem na trasie, wyprzedzam, kierowca wyprzedzanego samochodu ma na liczniku okolo 90-100 km/h o dziwno widze w trakcie wyprzedzania , ze na moim liczniku jest 120, 130, 140 a ja dalej jade obok niego-hmm cale szczescie ze auto ktorym jade nie wazy nawet 1000 kg, ma silnik 1.9 i okolo 130 KM, przy 150 facet wymiekka, hanba - wyprzedzila go baba 3. szczyt debilizmu - kobieta na trasie kurczaco trzymajaca sie srodkowej linii nie patrzaca w lusterka: migam jej , glucha kiedy delikatnie daje jej klaksonem i wlaczonym kierunkowskazem do zrozumienia, ze chce ja wyprzedzic no coz wloke sie 10 km 70 km/h po 10 km mam dosyc, trafila sie mala dziura wyprzedzam Pozdrawiam Jola Link Zgłoś
Gość: olaola kolejne przyklady do kolekcji IP: *.de.deuba.com 25.10.02, 10:21 moje typy na debilizm drogowy sa nastepujace: - droga w przebudowie naklejone zolte tymczasowe pasy wyznaczajace tor jazdy i nie ma sily zawsze trafi sie jakis cymbal ktory bedzie jechal albo tak jak prowadzily stare pasy albo jeszcze lepiej bezpieczniej srodkiem!! w drodze do pracy i domu mam dwa takie remontowane odcinki i codziennie trafia sie jakis kretyn ktory nie wie co ma z soba zrobic - drugi typ to wczoraj zaobserwowana sytuacja al jerozolimskie w strone Pruszkowa na wysokosci Regul od jakigos czasu jest tam nowe skrzyzowanie z sygnalizacja, pasy zostaly zmodyfikowane i poszerzone nowe ida nieco inaczej niz stare nadal widoczne i wczoraj prawym pasem przytulony do pobocza slimaczy sie maluch na zderzaku przyklejony bus lewym jada autka i ten biedny maluch jadacy juz prawie poboczem daje rozpaczliwe znaki zeby ten bus go wreszcie wyprzedzil. mysle ze osoba w nim niestety nie wiem czy facet czy kobita byla w takim stresie ze byla bliska zatrzymania sie i ucieczki z placzem jak najdalej Link Zgłoś
Gość: rabarbar Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.wielun.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:03 1) wyprzedzanie na trzeciego kogo się da i jak się da , po to bym na.... światłach dogonił tego debila jak stoi z 10m przed moim autem. 2)nagminne skręcanie np w lewo z tzw. "przybraniem" jakieś 1-2m w prawo. Głównie kierowcy maluchów. Bez obrazy, bo też nim jeździłem. 3) Jazda za np. TIREM z jakieś 1m za zderzakiem, bo zaraz będzie go wyprzedzał. To zaraz jest nawet jakies kilka km. 4)Sposób reakcji na samochody jadące na tzw. sygnale - 80-90% kierwoców reaguje niezgodnie z przepisami a widziałem takiego co jadąc z naprzeciwka tak się karetkę zapatrzył,że wjechał wprost na czołówke ,ale Rka uciekła na pusty na szczęście chodnik. 5)Teraz moj wyczyn - jazda przez skrzyżowanie na czerwonym bo... żona w aucie iwszystkie auta z naprzeciwka jechały do przodu (tak mi się zdawało) tylko ,że skęcały w prawo. :-) zorientowałem się ,że coś nie tak dopiero w lusterku wstecznym. Link Zgłoś
Gość: Jo To i ja się przyznam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 14:59 W Poznaniu na Rondzie Rataje przez lata były żólte pulsujące światła, co rozwiązywało problem korków. Ostatnio w związku z pewnymi remontami uruchomili tam sygnalizację. No to zapaliło mi się zielone, wjechałam na Rondo i... jadę sobie spokojnie w lewo, no bo jestem na rondzie i mam pierwszeństwo :) Wyhamowałam w ostatniej sekundzie przed nadjeżdzającymi z przeciwka, sklęłam ich jeszcze, po czym sobie uzmysłowiłam, że im się tez zapaliło zielone :-/ Najgorsze, ze jechałam z pasażerka, matką trójki małych dzieci, gdybym nie wyhamowała, to ona by dzisiaj nie żyła :-( Uważajcie z jazdą na pamięć.... Link Zgłoś
Gość: Kaśka niektórym powinno się dożywotnio zabierać prawko. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 11:13 Co prawda jestem dopiero od 6 lat kierowcą, ale dość dużo jeżdżę moim autkiem - zwłaszcza po Poznaniu. To co czasem wyprawiają kierowcy sprawia, że zaczynam rozumieć tych co jeżdżą z bronią ;) Przykład: Jadę za kierowcą czerwonego Tico. Facet (jak później zauważyłam) wrzuca kierunkowskaz w prawo i hamuje. Ponieważ nie było tam żadnej możliwości skrętu założyłam, że zamierza się zatrzymać. Włączam więc kierunkowskaz w lewo i zabieram sie za wyprzedzanie. W tym momencie facet zaczyna... skręcać w lewo... Tylko dzięki przytomności umysłu nie wjechałam w debila. A on zrobił zdziwone oczka... Jak się komuś pieprzą kierunki to niech nie wyjeżdzą na ulicę! Nagminnie natomiast spotykam się z sytuacjami: - zmiana pasa bez kierunkowskazu (bo w sumie co mnie obchodzi, że ktoś ma zamiar wjechać przede mnie...) - wrzucanie kierunkowskazu dopiero po dokonaniu skrętu (chyba, żeby się pochwalić...) - zatrzymywanie się tuż przez ostrym zakrętem (wtedy wyprzedzenie tego samochodu to prawdziwy sport ekstremalny...) Ale najbardzoej rozbija mnie gdy ktoś mnie wyprzedza tylko po to aby za dwa metry skręcić w prawo.... Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 12:18 A propos pieszych - przypomniała mi się jeszcze jedna akcja. Wjeżdżałam na (dość duże) skrzyżowanie na zielonym świetle (podkreslam - nie na żółtym tylko na zielonym). Jechałam prosto. Nagle na przejście, tuż przed moim nosem włazi starszy facet (ale nie jakiś tam staruszek - taki żwawy 60 latek - na oko). Zdecydowanie miał czerwone światło. Zaczęłam gwałtownie hamować i na szczęście zapanowałam nad samochodem. Ale najlepsza była reakcja tego dziadka... - zaczął mi wygrażać! Ja rozumiem, że młodzi mają ustępować starszym, ale na skrzyżowaniu też?!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Druga rzecz, która wkurza mnie u pieszych, kiedy nagle, cały tłumek włazi na czerwonym świetle na pasy. Skutek jest taki, że mimo mojego zielonego światła muszę się zatrzymać, bo w końcu w nich nie wjadę... Natomiast muszę przyznać, że często kierowcy mają gdzieś pieszych. W Poznaniu jest taka ulica Mostowa (jednokierunkowa, dwa pasy) gdzie jest ograniczenie do 50km/h. Oczywiście moze 1 kierowca na 20 sie do tego stosuje. Mimo przejścia dla pieszych (maksymalnie oznaczonego) nie sposób tam przejść. Dosyć często jestem tam tak i kierowcą jak i pieszym. Niedawno zatrzymałam się przed przejściem aby przepuścić kobietę z wózkiem. Nagle usłyszałam na pasie obok gwałtowne hamowanie -dziewczyna w takim sportowym aucie (nie znam się na markach) prawie uderzyła w tą kobietę na pasach. Spojrzałam na nią i zobaczyłam, że jest twarz jest wręcz wykrzywiona ze wściekłości a na tą babkę na pasach patrzy z czystą nienawiścią. Ja bym tej dziewczynie dożywotnio zabrała prawo jazdy!!!! Aha - i jeszcze jeden debilizm - jak jadę w nocy przez skrzyżowanie, to nawet jak jestem na głównej (a światła są pulsujące) to zwalniam. Nie raz już widziałam debili, którzy po prostu przelatują z podporządkowanej i kompletnie mają w dupie to, żę ktoś może być na głównej. A i tak najbardziej 'kocham' kierowców, którzy nie mogą się zdecydować którym pasem jechać i przez dobre kilkanaście metrów (minimum) wleką się na obu pasach. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.83.* 25.10.02, 13:28 Gość portalu: Kaśka napisał(a): > Nagle na przejście, tuż przed moim nosem włazi > starszy facet (ale nie jakiś tam staruszek - taki żwawy 60 latek - na oko). > Zdecydowanie miał czerwone światło. Zaczęłam gwałtownie hamować i na > szczęście > zapanowałam nad samochodem. Ale najlepsza była reakcja tego dziadka... - > zaczął mi wygrażać Miałem to samo, tylko z babcią. Szła po chodniku i nagle, nie patrząc, zrobiła skręt o 90 stopni i na jezdnię, na czerwonym świetle dla pieszych. Ledwo wyhamowałem, a jeździłem wtedy Maluszkiem, którego hamulce są nie za bardzo. Na szczęście jechałem wolno, wolniej niż dozwolona w tym miejscu prędkość. Babcia zaczęła... bluzgać, a repertuar miała niezły :-) Na swoje nieszczęście (a może szczęście) nie zauważyła policjanta, który bez dyskusji wkroił jej mandat. Zaczął się płacz, że emerytura niska. Policjant stwierdził, że słony mandat może uratować kobiecinie życie, może na przyszłość pomyśli o tym co robi. > Druga rzecz, która wkurza mnie u pieszych, kiedy nagle, cały tłumek włazi na > czerwonym świetle na pasy. Skutek jest taki, że mimo mojego zielonego światła > muszę się zatrzymać, bo w końcu w nich nie wjadę... Powszechna rzecz, sam to widzę często. To jest po prostu przejaw intynktu stadnego. Jeden 'młody szybki' wlezie na czerwonym, bo wie, że zdąży, a za nim na przejście włazi bezmyślnie cała chmara ludzi, którzy nawet nie sprawdzą, czy światło się zmieniło. Kiedyś jako pieszy byłem świadkiem takiej sytuacji: Mamusia z dzieckiem zaczęła się burzyć, że ktoś ledwo wyhamował tuż przed nią, i że kierowca jeździ jak idiota. Zwróciłem jej uwagę, że sama jest sobie winna, bo wlazła na czerwonym. Kobiecie szczęka opadła i rzuciła na sygnalizator spojrzenie z krańcowo debilnym wyrazem twarzy. Na ten widok po prostu nieźle się obśmiałem - takiej miny nie jest w stanie zrobić żaden komik ;-) Kobiecina zczerwieniała (chyba było jej głupio) i uciekła. > Niedawno zatrzymałam się przed > przejściem aby przepuścić kobietę z wózkiem. Nagle usłyszałam na pasie obok > gwałtowne hamowanie -dziewczyna w takim sportowym aucie (nie znam się na > markach) prawie uderzyła w tą kobietę na pasach. Niedwno pisałem o idiocie z Passata z kratką, któy tuż przed mostem Śląsko- Dąbrowskim w W-wie (od strony Pragi) ominął wyhamowujące przed przejściem samochody, dodał gazu i władował się w całą grupę pieszych. Na szczęście zdążyli uskoczyć. Ciekawa była jego reakcja - cały uchachany i zadowolony pojechał dalej. Miałem chęć zepchnąć go z mostu do Wisły ;-) > Aha - i jeszcze jeden debilizm - jak jadę w nocy przez skrzyżowanie, to nawet > jak jestem na głównej (a światła są pulsujące) to zwalniam. Nie raz już > widziałam debili, którzy po prostu przelatują z podporządkowanej i kompletnie > mają w dupie to, żę ktoś może być na głównej. Fakt. Ostatnio jechałem w nocy z kolegą, i na pulsujących świałach mocno zwolniłem, bo droga poprzeczna miała pierwszeństwo. On się pyta "co tak zwalniasz" ja mu na to, że poprzeczna ma pierwszeństwo. A on aż zbielał i wykrztusił "o cholera, od lat tędy jeżdżę i w ogóle nie zwalniałem, chyba dam na mszę dziękczynną". > A i tak najbardziej 'kocham' kierowców, którzy nie mogą się zdecydować którym > pasem jechać i przez dobre kilkanaście metrów (minimum) wleką się na obu > pasach Domena zwłaszcza taksówkarzy. Często jeżdżą jakby byli nieprzytomni. Przemęczenie, czy co? Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
areczek24 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 25.10.02, 12:18 Przykład pieszych: Czteropasmówka na której non stop suną samochody. Jest przejście podziemne, którym można przekroczyć czteropasmówkę w 0,5 minuty. Ale to byłoby za prosto, poza tym - jak podejrzewam - nie byłoby emocji. Pieszy więc pierwsze dziesięć minut próbuje przedsotać sie na trawnik (z barierkami) oddziającym dwa kierunki ruchu. Kolejne 10 minut zajmuje mu przekorczenie drugiej połowy jezdni. Ufff - dotarł. Na pewno czuje się lepiej niż ci frajerzy, który chodzą dołem... ;) Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 157.25.164.* 25.10.02, 18:14 A ja ich nawet rozumiem. Może niekoniecznie czteropasmówka, a trzypasmówka, i ciemne, zdemolowane przejście podziemne. Szliśmy tak jak trzeba - przejściem podziemnym - i zostaliśmy pobici. Teraz chodzimy tylko górą. Link Zgłoś
Gość: GAWDAR Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 25.10.02, 14:57 Sytuacja: skrzyżowanie dróg wydawałoby się równorzędnych a więc powinienem przepuścić faceta wyjeżdżającego z prawej ale on jest na drodz wewnętrznej - znak jak byk (a ta wówczas z automatu jest podrzędna) więc spokojnie jadę. Ale będąc przewidującym jak nauczył mnie Ojciec zamiast 50 jade 20. Z prawej leci passat ja lekko hamując dojeżdżam. Facet nerwowo nie wytrzymał hamuje, błyska i trąbi. Śle mi pare "k". Jestem w samochodzie z dziećmi więc nie oddaje tylko włączam awaryjne blokuje gościa na ament i wysiadam. Mam ochotę podejść ale jedzie radiowóz (pozdrawiam) i zatrzymuje się. Facet do policji wylatuje i krzyczy. Panowie spokojnie mu tłumaczą jak stanowi pismo w kodeksie i wlepiają mu 500 i 3 pkt. Ha mina tego debila była przednia Pozdrawiam tego Pana i dzisiejszą Panią (boże też w passacie)z PL. Konstytucji Gawdar Link Zgłoś
_bart FACET, COŚ MIESZASZ.... 25.10.02, 15:06 Gość portalu: GAWDAR napisał(a): > Sytuacja: skrzyżowanie dróg wydawałoby się równorzędnych a więc powinienem > przepuścić faceta wyjeżdżającego z prawej ale on jest na drodz wewnętrznej - > znak jak byk (...) więc spokojnie jadę. > Z prawej leci passat ja lekko hamując dojeżdżam. Wyjaśnij mi. Jesteś z "lewej" dla tego faceta z prawej, którego powinieneś przepuścić. A tu nagle znowu leci Passat z "prawej" (z innej prawej ?) Wiec co ten facet z Paska zrobił ? Chciał przejechać czy chciał przepuścić cię ? Wyjaśnij, bo namieszałeś. Link Zgłoś
Gość: GAWDAR Re: FACET, COŚ MIESZASZ.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 15:04 Facet jadacy z prawej to ten passat (ten sam uczestnik zdarzenia) Pzdr _bart napisał: > Gość portalu: GAWDAR napisał(a): > > > Sytuacja: skrzyżowanie dróg wydawałoby się równorzędnych a więc powinienem > > > przepuścić faceta wyjeżdżającego z prawej ale on jest na drodz wewnętrznej > - > > znak jak byk (...) więc spokojnie jadę. > > Z prawej leci passat ja lekko hamując dojeżdżam. > > Wyjaśnij mi. Jesteś z "lewej" dla tego faceta z prawej, którego powinieneś > przepuścić. A tu nagle znowu leci Passat z "prawej" (z innej prawej ?) > Wiec co ten facet z Paska zrobił ? Chciał przejechać czy chciał przepuścić > cię ? > > Wyjaśnij, bo namieszałeś. Link Zgłoś
Gość: mosia Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 19:19 chcialam tylko powiedziec ze skrecajac na rondzie np w lewo nalezy wlaczyc lewy kierunkowskaz a przy zjezdzaniu prawy. przy jezdzie na rondzie w prawo wlaczamy od razu prawy kier. jadac prosto nie wlaczamy . dopiero przy zjezdzie. Link Zgłoś
Gość: kielce Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 22:49 Gość portalu: mosia napisał(a): > chcialam tylko powiedziec ze skrecajac na rondzie np w lewo nalezy wlaczyc > lewy kierunkowskaz a przy zjezdzaniu prawy. przy jezdzie na rondzie w prawo > wlaczamy od razu prawy kier. jadac prosto nie wlaczamy . dopiero przy zjezdzie. Rozumiem, ze mialas kasa kiedy to pisalas? Link Zgłoś
Gość: pshemek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.bphpbk.pl 25.10.02, 20:54 Debil jedzie Jelczem na oko rocznik '70 z przyczepą równie wiekową. Jedzie przez miasto. Prędkość - ok 25 kph. Ma włączone awaryjne. Zgadnij gdzie skręci i z której strony można by go wyprzedzic ?:) Link Zgłoś
Gość: Karina też mi problem z tym rondem... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 12:12 odczepcie się już od tego ronda. Co wam do cholery przeszkadza, że ktoś sobie włączył kierunkowskaz w lewo????? Stworzył jakieś zagrożenie czy jak?????? Na poznańskim rondzie Kaponiera jest pas na prosto i w lewo i zaraz obok pas tylko na prosto. Uważam, że dobrze gdy ktoś włączy kierunkowskaz, że jedzie w lewo, bo dzięki temu wiem, który pas (jadąc prosto) lepiej zająć (co prawda ten na prosto i w lewo lepiej mi pasuje, ale gdy jest dużo samochodów skręcających w lewo to czasem korkują trochę rondo - wtedy wybieram ten drugi). Link Zgłoś
jarmush Re: też mi problem z tym rondem... 26.10.02, 14:45 Gość portalu: Karina napisał(a): > odczepcie się już od tego ronda. Co wam do cholery przeszkadza, że ktoś sobie > włączył kierunkowskaz w lewo????? Stworzył jakieś zagrożenie czy jak?????? Na > poznańskim rondzie Kaponiera jest pas na prosto i w lewo i zaraz obok pas tylko > > na prosto. Uważam, że dobrze gdy ktoś włączy kierunkowskaz, że jedzie w lewo, > bo dzięki temu wiem, który pas (jadąc prosto) lepiej zająć (co prawda ten na > prosto i w lewo lepiej mi pasuje, ale gdy jest dużo samochodów skręcających w > lewo to czasem korkują trochę rondo - wtedy wybieram ten drugi). Cofajac na autostradzie tez nie zawsze stwarzasz zagrozenie. A wlaczanie lewego kierunkowskazu jest przejawem braku wyborazni. Ja bym za to odbieral prawo jazdy. Link Zgłoś
Gość: seba Re: też mi problem z tym rondem... IP: *.miraco.pl 27.10.02, 00:57 A ja bym Tobie zabrala. Za nieznajomosc przepisow. Moze jeszcze dodaj ze na rondzie nie wolno wyprzedzac. Po prostu bomba. Link Zgłoś
jarmush Re: też mi problem z tym rondem... 28.10.02, 09:42 Gość portalu: seba napisał(a): > A ja bym Tobie zabrala. Za nieznajomosc przepisow. Moze jeszcze dodaj ze na > rondzie nie wolno wyprzedzac. Po prostu bomba. Pani juz dziekujemy. Moze idz sie lepiej pobaw lalkami albo poczytaj "Pani Domu". Link Zgłoś
Gość: ivo Re: też mi problem z tym rondem... IP: PAKPGW* / *.man.poznan.pl 30.10.02, 11:34 jarmush napisał: > Gość portalu: Karina napisał(a): > > > odczepcie się już od tego ronda. Co wam do cholery przeszkadza, że ktoś so > bie > > włączył kierunkowskaz w lewo????? Stworzył jakieś zagrożenie czy jak?????? > Na > > poznańskim rondzie Kaponiera jest pas na prosto i w lewo i zaraz obok pas > tylko > > > > na prosto. Uważam, że dobrze gdy ktoś włączy kierunkowskaz, że jedzie w le > wo, > > bo dzięki temu wiem, który pas (jadąc prosto) lepiej zająć (co prawda ten > na > > prosto i w lewo lepiej mi pasuje, ale gdy jest dużo samochodów skręcającyc > h w > > lewo to czasem korkują trochę rondo - wtedy wybieram ten drugi). > > Cofajac na autostradzie tez nie zawsze stwarzasz zagrozenie. > A wlaczanie lewego kierunkowskazu jest przejawem braku wyborazni. > Ja bym za to odbieral prawo jazdy. > Cofanie na autostaradzie? WyBOraznia cie ponosi mistrzu ortografii. Link Zgłoś
jarmush Re: też mi problem z tym rondem... 30.10.02, 18:27 > > > Cofanie na autostaradzie? WyBOraznia cie ponosi mistrzu ortografii. O! Ale dzidzius ma radoche. Jak ktos sie przewroci w kaluze na ulicy tez cie to bawi? Ale nie przejmuj sie maly. W twoim wieku tez sie smialem z takich rzeczy. Link Zgłoś
Gość: wieśniak z breslau Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 19:33 tee, warsiawiak!!! kultury trochę, bo wstyd przynosisz twojej pięknej stolycy!!! wyściub kiedy nosa z tego carskiego zadupia, to poszerzysz horyzonty Link Zgłoś
Gość: EU Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.150-200-24.mtl.mc.videotron.ca 27.10.02, 00:17 marian.pazdzioch napisała: > Czesto widuje na drogach oznaki debilizmu kierowcow. > Liczac, ze napietnowanie takich przypadkow choc jednemu > debilowi uswiadomi, ze nie powinien jezdzic po drogach > jako kierowca, postanowilem stworzyc liste takich > debilizmow. > > Pierwsze miejsce na mojej liscie zajmuje nastepujacy > przypadek. > Sytuacja jest nastepujaca: skrzyzowanie ze swiatlami i > zielona strzalka w prawo. Pali sie zielone, wiec > naturalne, ze strzalka sie nie swieci. Do skrzyzowania > dojezdza samochod (zwykle zdezelowany duzy fiat z > wiejska rejestracja) chcac skrecic w prawo i czeka na > zapalenie strzalki. Mozna trabic i klnac i nic nie > pomoze. Raz nawet wysiadlem, chcac mu nastukac, ale > wlasnie zapalila sie strzalka wiec debil odjechal. Dla mnie szczyt to jest wysiadanie z pojazdu zeby nastukac debilowi. Link Zgłoś
Gość: okee Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 12:21 A ja mam trzy ulubione rzeczy, które irytują mnie na maxa. Napisałem tylko "irytują", żeby nie zachwaszczać języka polskiego, ale słowa cisną mi się dosadne. 1) Kiedy ktoś ma mocniejszy silnik ode mnie, a nie potrafi jeździć - sytuacja taka: jedziemy drogą, kawałek prostej, pod górkę, z górki, lekki łuk, łuk na górce itp. cały czas na przemian. A przede mną jedzie starszy facet w mocnym samochodzie. Co podjeżdża pod wzniesienie, jedzie wolniej i naciska na hamulec - nie żeby zwalniał, po prostu kontrolnie naciska, tak, że widzę jego czerwone lampki. Dojeżdża do łuku (widać wszystko, żadnego niebezpieczeństwa na drodze) - naciska na hamulec. Zaczynam się stresować, bo jak ktoś przede mną naciska na hamulec, to mi noga też instynktownie leci do pedału, no bo cholera wie co się przed nim dzieje. A tu nic... Tylko gość sobie kontrolnie hamulec naciska. No więc chcę tego niezdecydowanego (nerwowego?) wyprzedzić, ale nie ma jak... Bo jak jest tylko kawałek prostej, to on dociska na gaz i zostawia mnie w tyle. Doganiam go znowu pod górką... Kiedyś męczyłem się tak ok. 20 km. 2) Kierowcy, których nazywam "wiejskimi kłusakami". Przepraszam z góry wszystkich, którzy mieszkają na wsi i jeżdżą dobrze, ale to o czym chce napisać przytrafia się na wsi. Jadę drogą, przede mną nie ma żadnego auta, za mną też. Nagle przed maskę, z podporządkowanej wypada mi maluch (najczęściej, i to w dodatku ospojlerowany), muszę zwalniać, żeby nie wjechać mu w tyłek. Jedzie przede mną kilkaset metrów, po czym zwalnia (ja też) i skręca sobie w inną podporządkowaną. Sorry, ale zawsze doprowadza mnie to do szału. 3)I jeszcze kwiatek z dziedziny naszych speców od dróg: międzynarodowa "czwórka" w miejscowości Dębica, jadąc od strony Krakowa. Skrzyżowanie. Trzy pasy - lewy tylko do jazdy w lewo, środkowy tylko na wprost, a prawy pas albo w prawo, albo na wprost. Dojeżdżam - widzę, że środkowy pusty, z prawego ze 2-3 auta z włączonymi kierunkowskazami powoli zjeżdżają sobie w prrawo. Co robię? Oczywiście jadę środkowym, bo mi pasuje jechać na wprost. I wyobraźcie sobie, że po przejechaniu skrzyżowania ten pas zanika... zmuszając mnie na dość krótkim odcinku do zmiany pasa na prawy, gdzie już są kolesie, którzy powoli wyjeżdżają sobie w swoje prawo z tej podporządkowanej po mojej prawej stronie. Nigdy jeszcze nie udało mi się tam płynnie kontynuować jazdy, bo zawsze musiałem się zatrzymać, albo dość poważnie zwolnić, żeby przepuścić miejscowych rozpędzających się na tym prawym pasie... To na razie tyle pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Gipson Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.toya.net.pl 27.10.02, 20:57 > Do skrzyzowania > dojezdza samochod (zwykle zdezelowany duzy fiat z > wiejska rejestracja) chcac skrecic w prawo i czeka na > zapalenie strzalki. Mozna trabic i klnac i nic nie > pomoze. Raz nawet wysiadlem, chcac mu nastukac, ale > wlasnie zapalila sie strzalka wiec debil odjechal. Co to wogole za aluzja?? Duzy fiat na wiejskich rejestracjach?Czy posiadanie fiata 125p na rejestracjach z malych miejscowosci swiadczy o nieumiejetnosci kierowania pojazdem? Posiadany samochod nie swiadczy o kierowcy. Gosc moze miec mercedesa s klasy i jezdzic strasznie kiepsko a inny zaporozca i byc wzorowym kierowca. Za to mozna ocenic piszacego artykul po jego wypowiedzi i sposobie myslenia. Sadze wiec ze Pan "Marian Pazdzioch" jest czlowiekiem, ktory ma kompleksy nie tylko jesli chodzi o kierowanie pojazdem. Co do przypadku drugiego(z rondem) - radze poczytac przepisy o ruchu drogowym Panie Kierowco A z przypadkiem trzecim sie zgadzam. Wozenie ciezkich i twardych przedmiotow na tylenj polce jest delikatnie mowiac nieodpowiedzialne. Link Zgłoś
nelsonek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 28.10.02, 19:20 Gość portalu: Gipson napisał(a): > Co do przypadku drugiego(z rondem) - radze poczytac przepisy o ruchu drogowym > Panie Kierowco Na poczatku chcialem zaznaczyc iz nie jest moim zamiarem atakowanie kogokolwiek i pokazywanie kto tu jest madrzejszy. Mam jedno zasadnicze pytanie i prosze o jasna odpowiedz (o ile ktos ja zna - bez urazy:)). Tak więc: jeżeli uważasz szanowny internauto, że na rondzie należy właczyć lewy kierunkowskaz proszę o konkretny artykuł Kodeksu Drogowego. Jeżeli zadałaś(eś) sobie tyle trudu i przeszukałaś(eś) Kodeks Drogowy proszę o jasną odpowiedź: czy istnieje taki artykuł (nakazujący włączanie lewego kierunkowskazu), a jeśli tak to konkretnie który? Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Hans Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.wydaw.polsl.gliwice.pl 28.10.02, 08:55 Do wymienionych tu liczych przykładów idiotyzmów, z którymi się zgadzam oczywiście, chciałbym dorzucic jeszcze parę, niektóre bardziej ogólne: Nie wiem, jak to jest, ale z praktyki wiem, że najbardziej trzeba uważać na kierowców w nakryciach głowy (kapelusz, kaszkiet lub włóczkowy beret). Dodatkowo ludzie ci jeżdżą najczęściej albo Skodami (kazdy model) albo tzw. dużymi fiatami (chociaz głównie Skodami). Ich grzechy - baaaaardzo powoooolne ruszanie spod świateł, niewłączanie migaczy, lubwłączanie ich w czasie skrętu (po co??), no i bardzo duża agresywność w razie próby zwrócenia uwagi. Aha - kwestia rejestracji (miejska - wioskowa) nie ma znaczenia! pozdrowienia Hans Link Zgłoś
Gość: Remik Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 11:35 Wyprzedzanie na skrzyzowaniu i w okolicach wyjazdow z parkingow, posesji, kosciolow, sklepow, garazow itp itd. Wyjezdzasz sobie spokojnie z domu, skrecasz w prawo, a tu debil Ci leci prosto na maske. Dlatego tez polecam wszystkim patrzenie w obie strony przy wyjedzdzie w prawo na glowna droge. Remik Link Zgłoś
Gość: muniek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.com.pl 28.10.02, 12:46 Numer jeden na swiecie przyznaje tym którzy sa DUMNI z posiadania tylnego swiatła przeciw-mgielnego - szczególnie w deszczu. Numer dwa! dla niewygimnastykowanych, fajnie jest gdy zatrzymujecie sie 6-8 metrów przed sygnalizatorem swietlnym,ktory zapala sie kolor zielony dopiero gdy podjedzie sie TUŻ PRZED linie "startową". Numer trzy (oraz nagroda publicznowsci) dla tych którzy na trasie dwukierunkowej (szczególnie na zakopiance) w miejscu gdzie mozna (i wolno) jechać 90 jadą "bezpiecznie" np. 70 km/h zmuszając WSZYSTKICH INNYCH do wyprzedzania. numer czwarty przyznaje miłosnikom lewego pasa którzy po siągnięciu kosmicznej predkosci 80- 90Km/h nie kontynuja manewr wyprzedzania samochodu na horyzocie który jedzie o 1 km/h mniej. Muniek Link Zgłoś
Gość: Mietek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.10.02, 16:08 Czytajac wszystkie tutaj wypowiedzi wynika, ze jest wspanialy sposob na zmniejszenie w duzym stopniu debilizmu drogowego w Polsce: Zlikwidowac ronda! A moze ktos chcialby zalozyc tutaj nowy temat n.p. "Szczyt chamstwa drogowego"? A takiego jest na polskich drogach o wiele wiecej niz debilizmu. Jednym z nich jest kompletny brak respektu dla pieszych nawet na przejsciach dla nich (!) Przypadki takie powinny byc surowo karane przez policje ale nie sa. Dlaczego? Pozdrowienia - Mietek. Link Zgłoś
Gość: didi Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 213.17.251.* 28.10.02, 17:25 Ludzie, którzy nie wiedzą kto ma pierwszeństwo na równorzędnym skrzyżowaniu i zawzięcie stoją w miejscu lub co gorsza wymuszają pierwszeństwo tylko dlatego, że jadą na wprost - notoryczne zdarzenie na parkingach przy supermarketach. Link Zgłoś
Gość: Też mam auto Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 28.10.02, 21:07 Zaintrygowała mnie dyskusja na temat poruszania się na rondzie.Dobrze ,że mam podręcznik kierowcy bo już chwilami bałam się wsiąść do auta i wjechać na rondo skoro tyle jest pomysłów .Nie mnie osądzać przepis ale skoro jest to musimy wszyscy się do niego stosować i tyle. Podręcznik z roku 1999 i chyba do tej pory nie było radykalnych zmian .str. 55 Przepisy nie ustalają specjalnych reguł postępowania na rondzie. Sposób jazdy przez takie skrzyżowanie wynika z przepisów ustalających zasady jazdy / w tym pierwszeństwa przejazdu / oraz znaków i sygnałów drogowych. ZBLIZAJAC się do ronda kierujący pojazdem powinien zająć odpowiedni pas ruchu w zależności od zamierzonego kierunku jazdy. -przy prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo -przy środku jezdni lub lewej jej krawędzi w przypadku jezdni jednokierunkowej- jeżeli zamierza skręcić w lewo - każdy z tych pasów jeżeli zamierza jechać prosto. PONADTO PRZED WJAZDEM na rondo powinien w ODPOWIEDNI sposób sygnalizować swój zamiar . I tak -jeżeli ma zamiar skręcić w prawo na najbliższym wylocie - włączyć prawy kierunkowskaz i wyłączyć go dopiero po znalezieniu się na tym wylocie -jeżeli ma zamiar jechać prosto - nie włączać żadnego kierunkowskazu aż do chwili mijania wylotu położonego przed tym , w który zamierza wjechać w celu opuszczenia skrzyżowania ; wówczas powinien włączyć prawy kierunkowskaz -jeżeli ma zamiar skręcić w lewo- włączyć lewy kierunkowskaz i będąc już na rondzie przełączyć go na prawy przed zmianą pasa ruchu lub w chwili mijania wylotu położonego przed tym , w który zamierza wjechać w celu opuszczenia skrzyżowania. Kierujący pojazdem , zmieniając na rondzie pas ruchu jest obowiązany zasygnali- zować swój zamiar za pomocą kierunkowskazu oraz ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu na który zamierza wjechać. Na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym dozwolone jest wyprzedzanie innych uczestników ruchu. Uff, dawno tyle nie pisałam ale jeśli ma to zmniejszyć ilość kolizji - a swoje autko też mam na względzie - to musimy wszyscy postępować według jasnych i obowiązujących przepisów .Unikniemy radosnej twórczości wszystowiedzących super kierowców, paru epitetów i nerwów . Jeśli znacie jakieś inne przepisy to oczywiście chętnie skorzystam - aby uniknąć z Wami kolizji. Teraz mam nadzieję wszyscy wiemy to samo. Szerokiej drogi . Link Zgłoś
wjas1 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 28.10.02, 21:47 Gość portalu: Też mam auto napisał(a): > Przepisy nie ustalają specjalnych reguł postępowania na rondzie. > Sposób jazdy przez takie skrzyżowanie wynika z przepisów ustalających zasady > jazdy / w tym pierwszeństwa przejazdu / oraz znaków i sygnałów drogowych. > PONADTO PRZED WJAZDEM na rondo powinien w ODPOWIEDNI sposób sygnalizować > swój zamiar . I tak > -jeżeli ma zamiar skręcić w lewo- włączyć lewy kierunkowskaz i będąc > już na rondzie przełączyć go na prawy przed zmianą pasa ruchu lub > w chwili mijania wylotu położonego przed tym , w który zamierza > wjechać w celu opuszczenia skrzyżowania. Zgadzam się ze wszystkim, co zacytowałaś (przepraszam za drugą osobę, ale tak jakoś jest w zwyczaju na forum), z wyjatkiem cytowanego fragmentu podręcznika, który to fragment jest chyba nadinterpretacją przepisów. Po pierwsze: istnieją ronda, na których zbiegają się nie 4 ulice, ale np 3 lub 5 ulic. Który zjazd jest wówczas zjazdem w lewo? Poza tym jazda tym samym pasem wokół ronda z włączonym lewym kierunkowskazem przeczy pozostałym regułom (jak najbardziej słusznym), które przytoczyłaś; wszak nie zmieniamy ani pasa, ani kierunku ruchu. Tak mnie nauczono ćwierć wieku temu, tak jeżdżę do dziś i jakoś nie narażam się na złośliwości kolegów kierowców. Nie zmienia to w niczym mojej złej opinii o zniesieniu przepisu nakazującego ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi opuszczającemu rondo z jednoczesnym zastosowaniu na rondzie bezwzględnej reguły pierwszeństwa z prawej. Skutek jest taki, że czasem naprawdę trudno jest zjechać z ronda, jeśli kierujący jadący "po zewnętrznej" egzekwują w sposób bezwzględny swój przywilej. Ale to już kwestia kultury jazdy. Dziękuję za uporządkowanie dyskusji o rondach. Wielka liczba dyskutantów pokazuje, że jednak problem istnieje i pod względem legislacyjnym nie jest dobrze rozwiązany. Pozdrowienia! Wojciech J. Link Zgłoś
Gość: Też mam auto Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 30.10.02, 01:19 Ciąg dalszy o rondach:/nawiązanie do wypowiedzi wjas1 / Sądzę , że tekst ten powstał w czasach kiedy ronda były małe o jednym pasie ruchu i 3 zjazdach.W podręczniku nie ma nawet innego rysunku a dla uczących się / i nie tylko / każda sytuacja na drodze powinna być jasno przedstawiona . Na rondzie z dwoma pasami ruchu i kilkoma zjazdami jeżdzimy inaczej bo po prostu inaczej się nie da i włączony lewy kierunkowskaz cały czas sygnalizowałby chęć zmiany pasa ruchu na wewnętrzny - czyli poruszamy się jak na normalnej drodze z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku. Zresztą mówi o tym wyrażnie tekst " przepisy nie ustalają specjalnych reguł postępowania na rondzie.Sposób jazdy przez takie skrzyżowanie wynika z przepisów ustalających zasady jazdy/w tym pierwszeństwa przejazdu / oraz znaków i sygnałów drogowych." Niemniej tekst z podręcznika powinniśmy stosować na rondzie , które zastępuje właściwie skrzyżowanie dwóch dróg - rozumiem , że inaczej może grozić nam nawet mandat ? :-). I ten temat chciałam uściślić i obronić niesłusznie potępiane osoby.Latwo zresztą zauważyć , że ten przepis znakomicie ułatwia i przyspiesza ruch na takim skrzyżowaniu i że niekoniecznie trzeba czuć się zaraz kmiotem skoro takie są przepisy.Pozdrawiam i nadal szerokiej drogi wszystkim życzę. P.S. Temat ten miałam rozwinąć w poprzedniej wypowiedzi ale mnie odgonili od komputera i tak wyszło jakby nie było innych rond. Link Zgłoś
jarmush Re: NICZEGO NIE ZNIESIONO 30.10.02, 08:01 > Nie zmienia to w niczym mojej złej opinii o zniesieniu przepisu nakazującego > ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi opuszczającemu rondo z jednoczesnym > zastosowaniu na rondzie bezwzględnej reguły pierwszeństwa z prawej. Nigdy nie bylo takiego przepisu, tylko kierowcy, zwlaszcza taksowkarze, tak sobie wymyslili i sie przyjelo. Stawiam 1000 $, jesli pokazesz mi to na pismie. Zawsze obowiazywal przepis, ze nalezy ustapic pierwszenstwa pojazdowi poruszajacemu sie po pasie, na ktory chcemy wjechac. A rondo tez ma przeciez pasy ruchu, nieprawdaz? A ze niedouczony polski narod jako tako rozumie tylko to, co mu wyraznie napisano, wiec ludzi jezdzili jak chceili. Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 07:55 Lewy kierunkowskaz przed rondem. Co za debil to wymyslil. Czytaj dalej "podreczniki kierowcy", a daleko nie zajedziesz. Link Zgłoś
Gość: krempak Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 09:58 jarmush napisał: > Lewy kierunkowskaz przed rondem. > Co za debil to wymyslil. > Czytaj dalej "podreczniki kierowcy", a daleko nie > zajedziesz. > Strasznie z Ciebie twardoglowy cham, Jarmush. Czlowieczek, ktory chcialby zeby caly swiat byl rzadony Twoimi zasadami. Badz troche bardziej toleranyjny. To duzo daje. Apropos "Debilizmu" na drogach. Wszystkich , ktorzy maja czelnosc obrazac i oceniac innych, wyzywajac ich od debili czy idiotow, poslal bym do krajow arabskich, zeby musieli tam jezdzic po miescie. Egipt by sie swietnie nadawal. Jakiekolwiek przepisy sa tam abstrakcja. Wszyscy jezdza "na wyczucie". Nikt nie przejmuje sie takimi drobiazgami jak kierunkowskaz czy zajechanie komus drogi. Nikt, rowniez, nie dostaje rozstroju nerwowego dlatego ze inny kierowca wjechal przed niego. To uczy pokory. Pozdrawiam krempak Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 10:10 Gość portalu: krempak napisał(a): > jarmush napisał: > > > Lewy kierunkowskaz przed rondem. > > Co za debil to wymyslil. > > Czytaj dalej "podreczniki kierowcy", a daleko nie > > zajedziesz. > > > Strasznie z Ciebie twardoglowy cham, Jarmush. Czlowieczek, ktory chcialby zeby > caly swiat byl rzadony Twoimi zasadami. Badz troche bardziej toleranyjny. To > duzo daje. Czy ty w ogole wiesz, co znaczy wyraz "twardoglowy"? To ktos, kto nie przyjmuje do wiadomosci oczywistnych faktow. Spokojnie moglbym tak o tobie powiedziec. Link Zgłoś
Gość: krempak Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 10:36 jarmush napisał: > Gość portalu: krempak napisał(a): > > > jarmush napisał: > > ciach.. > To ktos, kto nie przyjmuje do wiadomosci oczywistnych > faktow. Spokojnie moglbym tak o tobie powiedziec. I to jest pewnie jedna z niewielu rzeczy, ktore mozesz "spokojnie" powiedziec. A na jakiej podstawie mozesz tak powiedziec??? Jakich to faktow nie przyjmuje do wiadomosci?? Tego ze probujesz wszystkich przekonac ze wlaczanie lewego kierunkowskazu na skrzyzowaniu o ruchu okreznym jest zle? pzdr krempak Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 10:58 > do wiadomosci?? Tego ze probujesz wszystkich przekonac ze wlaczanie lewego > kierunkowskazu na skrzyzowaniu o ruchu okreznym jest zle? Jest zle, bo nie ma tego w przepisach. Udowodnij, ze tak nie jest. Link Zgłoś
Gość: krempak Re: rondo Jarmusha IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 12:13 jarmush napisał: > > do wiadomosci?? Tego ze probujesz wszystkich przekonac > ze wlaczanie lewego > > kierunkowskazu na skrzyzowaniu o ruchu okreznym jest > zle? > > Jest zle, bo nie ma tego w przepisach. > Udowodnij, ze tak nie jest. > Jarmush. Ja Ci nie musze nic udowadniac. A jezeli chcesz sie dowiedziec jak to jest to nie staraj sie znalezc kogos innego zeby to zrobil, tylko sam zajrzyj do kodeksu. Tak nawiasem mowiac to uwazam ze wlaczanie lewego kierunkowskazu na rondzie jest zbedne (poza zmiana pasow oczywiscie), wystarczy prawy przy zjezdzie. Jezeli jednak inni uzytkownicy drog chca go wlaczac, to niech sobie to robia do woli! Przeszkadza Ci to? Chyba nie spedza Ci to snu z powiek? krempak Link Zgłoś
jarmush Re: rondo Jarmusha 30.10.02, 12:19 Gość portalu: krempak napisał(a): > Jarmush. Ja Ci nie musze nic udowadniac. A jezeli chcesz sie dowiedziec jak to > jest to nie staraj sie znalezc kogos innego zeby to zrobil, tylko sam zajrzyj > do kodeksu. Do q.... n... !! Podaj wreszcie miejsce gdzie to jest w kodeksie!! Bo ja twierdze, ze nic takiego nie ma! Link Zgłoś
Gość: tez mam auto Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 30.10.02, 09:58 Podręcznik kierowcy B, /autor H. Próchniewicz kupiłam dla syna jak uczył się do prawa jazdy. To co mamy czytać? Gdzie są właściwie sformułowane przepisy? No i pytanie zasadnicze - czy można sobie wybiórczo je traktować , jak nam pasuje? A ci , którzy je stosują to od razu idioci ? Uważam ,że dyskusja powinna być ściśle oparta na cytowanych przepisach, bez emocji. Jak rozumiem tekst zacytowany ze str.55 tejże książki , podałam w poprzedniej wypowiedzi i proszę go konkretnie skrytykować, nie mówię , że się nie mylę. Jestem otwarta na dyskusję.Pozdrawiam . Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 10:07 Gość portalu: tez mam auto napisał(a): > Podręcznik kierowcy B, /autor H. Próchniewicz kupiłam dla syna jak uczył się > do prawa jazdy. To co mamy czytać? Gdzie są właściwie sformułowane przepisy? > No i pytanie zasadnicze - czy można sobie wybiórczo je traktować , jak nam > pasuje? A ci , którzy je stosują to od razu idioci ? Uważam ,że dyskusja > powinna być ściśle oparta na cytowanych przepisach, bez emocji. > Jak rozumiem tekst zacytowany ze str.55 tejże książki , podałam w poprzedniej > wypowiedzi i proszę go konkretnie skrytykować, nie mówię , że się nie mylę. > Jestem otwarta na dyskusję.Pozdrawiam . Dokladnie. Dyskusja powinna byc oparta na przepisach i TYLKO na przepisach. Prosze podac miejsce w kodeksie drogowym, gdzie to jest napisane (mam na mysli wlaczanie lewego kierunkowskazu). Jesli to nie jest nigdzie napisane, to nalezy stosowac ogole przepisy uzywania kierunkowskazow (zmiana pasa i zmiana kierunku ruchu). "Podrecznik" kierowcy by Pan Ziutek nie jest tu zadna wyrocznia, bo ja np. w "podreczniku" uzytkownika internetu przeczytalem tyle bzdur, ze glowa boli. Oczywiscie czytalem toto tak tylko, dla smiechu. I sie nie zawiodlem:) Link Zgłoś
Gość: Też mam auto Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 30.10.02, 11:30 Zaintrygowałeś mnie , idę kupić kodeks drogowy. Na naukę nigdy za póżno. Jeżdżę od kilkunastu lat i cytowane strony z tego podręcznika też dla mnie nie są jasne /jeżdżę według zasad ogólnych/ ale ponieważ jestem dokładna no to zaczęłam sprawdzać no i co się porobiło ? Przepytam syna jak wróci z zagranicy, pojechał tam samochodem, ciekawe jak on porusza się na rondach. Sama mu tę książkę kupiłam:-( Pozdrawiam. Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 11:52 Jesli jestes dokladana i ci sie chce, to mozesz jeszcze sprawdzic jedna rzecz, a mianowice sprawe pierwszenstwa na rondzie. Teraz jest podobno napisane w kodeksie, ze zjezdzajacy z ronda musi ustapic pierwszenstwa wszystkim innym. Dawniej nie bylo to napisane w kontekscie ronda, ale nie bylo tez napisane, ze zjezdajacy ma pierwszenstwo. Sprawdz to jak masz stary kodeks, ale ja twierdze, ze na pewno tego nie bylo, wiec zawsze nalezalo stosowac zasade pierwszenstwa z prawej podczas zmiana pasa i skretu. A zjazd z ronda to takich przeciez sie zalicza. Denerwuja mnie "fachowcy", ktorzy uwazaja, ze dawniej mieli pierwszenstwo zjezdzajac z rodna, a teraz wredny ustawodawca im to prawo zabral. Link Zgłoś
Gość: krempak Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 12:01 Po co latac po kodeks? Kolega Jarmush tez mnie zaintrygowal wiec poszperalem po sieci. Kodeks jest tu: republika.pl/skrzyzowania/kodeks0.htm pzdr krempak Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 12:23 Gość portalu: krempak napisał(a): > Po co latac po kodeks? Kolega Jarmush tez mnie zaintrygowal wiec poszperalem po > > sieci. Kodeks jest tu: > <a href="http://republika.pl/skrzyzowania/kodeks0.htm"target="_blank">republika > .pl/skrzyzowania/kodeks0.htm</a> > > pzdr > krempak No i? Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 23:28 Pokazesz mi wreszcie gdzie to jest napisane w kodeksie? Link Zgłoś
Gość: też mam auto Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 31.10.02, 01:55 Nie mam kodeksu pod ręką, w kodeksie internetowym taka sytuacja nie jest opisana tylko ogólne zasady ruchu,które wszyscy znamy . Znalazłam animację na rondzie w wykonaniu instruktora z 15-letnim stażem : www.prawko-kwartnik.info/ Pooglądajcie kierunkowskazy.Moim zdaniem wynika to z potraktowania ronda jako skrzyżowania zwykłego.Na razie tyle. Link Zgłoś
jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 31.10.02, 07:39 > Pooglądajcie kierunkowskazy.Moim zdaniem wynika to z potraktowania ronda > jako skrzyżowania zwykłego.Na razie tyle. Jesli rondo to zwykle skrzyzowanie, to po jakiego grzyba kierunkowskaz zjazdowy? Jak skrecasz w lewo na normanym skryzowaniu, to chyba uzywasz tylko lewego, a moze sie myle? Link Zgłoś
jarmush Re: Inyznier bez magistra 31.10.02, 07:45 Gość portalu: też mam auto napisał(a): > Nie mam kodeksu pod ręką, w kodeksie internetowym taka sytuacja nie jest > opisana tylko ogólne zasady ruchu,które wszyscy znamy . > Znalazłam animację na rondzie w wykonaniu instruktora z 15-letnim stażem : > <a href="http://www.prawko-kwartnik.info/"target="_blank">www.prawko-kwartnik.i > nfo/</a> > Pooglądajcie kierunkowskazy.Moim zdaniem wynika to z potraktowania ronda > jako skrzyżowania zwykłego.Na razie tyle. Obejrzalem, ale nic tam dziwnego nie widze. A gdyby nawet, to czy mozna bezgranicznie ufac fantazjom inzyniera bez magistra? Link Zgłoś
medea5 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 28.10.02, 22:15 Witam! Śledzę ten wątek od kilku dni. Mam kilka swoich obserwacji z drogi, większość z nich pokrywa się z tym co tu czytam, więc stwierdziłam, że nie będę się powtarzać. Jednak wydarzenie z wczorajszego powrotu z gór zmusiło mnie do wpisu. Godzina 00,46, trasa Chyżne - Kraków, wyłaniamy się za zakrętu, a przed nami widok: pod górę, na podwójnej ciągłej, maluch wyprzedza tira. Uff, dobrze, że pobocze było szerokie. Pozdrawiam Wszystkich uczestników szos medea Link Zgłoś
Gość: abc Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.katowice.msk.pl 29.10.02, 13:25 4 sprawy 1. zwykła droga, dość duże pobocze- -ale linia ciągła. Jedzie sobie ciężarówka (autobus) - oczywiście nie zjedzie na pobocze, oczywiście jedzie max 40/godz. Nie wyprzedzisz, chyba że na ślepaka 2. Sytuacja jw, ale za cięzarówą jedzie coś (często maluch, ale miałem tez przypadek nowego Audi). Kierowca - obie płcie. Jedzie przyklejony do osi jezdni, nie wyprzedza (bo się boi, albo za mało pary w silniczku...), ale ty, cholera, nic nie widzisz i tez nie wyprzedzisz, chyba że jak w p.1 i trąbiąc jak wariat. 3. stoisz na podporządkowanej, a z obu stron sznur samochodów. stoisz 5, 7, 10, 15 minut.... Aż wymusisz. 4. Sytuacja jw, ale ja jestem na głównej, a podporządkowana z mojej prawej. Staję, puszczam, ale nie - DEBIL musi miec oba pasy wolne, więc z tyłu trąbią - to poczekam chwilę i jadę. Ta sytuacja często jest gdy tam siedzi gość po 60-ce A teaz z innej beczki - autentyk! Jak w Załęzu był przerabiany wiadukt, to z jednej strony była tabliczka "tunel", a z drugiej strony drogowcy ja zdjęli. I ci co jechali od centrum katowic świecili swiatła, a ci co od Ligoty - nie. I tak było chyba ze 3 tygodnie! Link Zgłoś
pepsiman Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 29.10.02, 17:44 jak dla mnie najbardziej wkurzające zachowania to: 1. jazda lewy pasem (na drogach wielopasowych - hehehehe w polsce widziałem najwięcej trzy) jadą ciecie sobie i nic ich to nie obchodzi, że człowiek sie sieszy (a czasem każdy sie spiesz) wg. mnie przoduja w tym kierowcy autobusów i ciężarówek, którzy zajumja środkowy pas i jadą sobie w siną dal.... 2. zmiana pasa no i klops zajechalem komuś drogę - facet zatrąbi bo go nie zuważyłem - podniosę rękę i przeproszę. spotkalem takiego debila że jak na niego zatrąbiłem to on zaczął hamować!!!!! chyba mam kiepski dzwięk klaksonu, 3. ostatnio jechałem sobie samochodem, pada deszczyk, pan omija dziure (po rejestracji widze ze to jakiś autohton) zjeżdza na lewy pas (droga dwu kierunkowa) i jedziem nim sobie. myślę - pewnei jakies ukryte niebezpieczeństwo - czekam i czaję się co sie stanie, a tu nic koles jedzie dalej (40 km/h) wjechałem z a nego i kierunek, chciałem go wyprzedzić, a tu koles zaczyna hamowac zajeżdza mi droge - istny koszmar. wlokłem sie za baranem jakies 10 km aż wreszczie skręcił, 4. pomijam kapeluszników i innych bo słów brak, 5. klasyczny manewr przyspieszam jak ktos mnie wyprzedza - brrrrrr - takich to mam ochote zabić - czasem jak mnie gośc doprowadzi do szewskiej pasji to wjeżdzam przd niego i ładnie go spowalniłem (wiem ze zniżam się do jego poziomu i pewnie i tak nie zrozumie że coś źle robił ale zawsze pozostaje satysfacja ze gośc się wkurzy tak samo jak ja). 6. a propos kierowców z obcymi rejestracjami - myśle ze trzeba użyc głowy i potraktowac to w ten sposób, że ludzie przyjeżdzają w określonym celu do jakiegoś miejca i niekońiecznie musz aje znać, trochę tolerancji nikomu nie zaszkodzi. 7, ludzie nie trąbcie na siebie z byle powodu i nie wykrzykujcie bo to tylko sprawia ze wszysce się denerwuja. 8. no i oczywiście sprawa pieszych (jestem ze szczecina otwarto tu nowe rondo jakis czas temu) było tam kiedys okropne skrzyżowanie teraz byłoby lepij gdyby nie piesi. w pobliżu jest duży rynrk - targ i pętla autobusowa i takie tam tramwaje i inne. barany wchodza nawet na czerwonym jak kiedys jednemu niechcący po piętach przejechałem to miał pretensję z ena czerwonym przechodził. normalnie baranki włażą pod koła BO IM SIE NALEZY - BRRRRRRRR serdecznie pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 213.241.2.* 30.10.02, 09:18 Szczyt debilizmu, szczególnie niebezpiecznego, bo skierowanego przeciwko innym użytkownikom ruchu przez świra TIR-owca. To osobna kategoria kretynów (nie wszyscy oczywiście ale dość licznie reprezentowani). Sytuacja: Droga nr 1 pomiędzy Chełmnem nad Wisłą, a Toruniem, w okolicach Stolna. Środek tygodnia, popołudnie, sznury samochodów w obie strony. Zjazd z góry w kierunku Torunia, podwójna ciągła i wąskie pobocze porośnięte drzewami. No i oczywiście 24 tonówka z debilem za kierownicą, który postanowił wyprzedzić kilka samochodów rozpędzając swoje pudlo do grubo ponad setki (ostry zjazd z góry) i zmuszając auta z naprzeciwka do zjazdu na pobocze. Gdyby nie ABS w moim aucie, wylądowałbym na polu (wariant optymistyczny) lub zostałbym na drzewie (wariant pesymistyczny). W efekcie straciłem prawe lusterko - tylko. Poza tym jeżdżąc często po Europie widzę, jak nasi ciężarowi kawalerzyści na dychawicznych chabetach poprawiają sobie samopoczucie. Wszystkie ciężarówki jadą sobie jedna za drugą, zajmując prawy pas na autostradzie. Takie ich prawo. Od czasu do czasu ktoś próbuje wyprzedzać aby zyskać jakieś 20 metrów, blokując ruch na lewym pasie na dobrą minutę lub dwie. Liczyłem uważnie, na każde pięć ciężarówek wyprzedzających kompletnie bez sensu i blokujących ruch, trzy miało tabliczkę PL. Gratuluję dobrego samopoczucia. Poza tym miałem okazję przyjrzeć się jak wygląda załadunek towaru na ciężarówki i odpoczynek w miejscu załadunku przed wyjazdem na trasę. Typowy obrazek: załadunek, papiery do 22, literek na trzech do 2, wyjazd na trasę 5-6 rano. Powtarzam, nie wszyscy kierowcy ciężarówek tak robią, ale takie rzeczy zdarzają się nagminnie. Link Zgłoś
vwpassat Baba za kierownica 30.10.02, 10:24 Dzisiaj. Ranek, rondo waszyngtona. Jade z mostu poniatowskiego, prawym skrajnym rasem. Ze mna siedzi żona, ktora zawsze wypuszczam w okolicach zatoki autobusowej albo juz na francuskiej zeby kobiecina pojechała do pracy. Zimno, wiatr. Patrze we wsteczne, aleje puste, zaden autobus za mna nie jedzie, zatoka pusta, 3 pasy po lewej puste. Spokojnie wlaczam kierunek w prawo i przystaje pod koniec zatoki. Żona wysiada. Trwa to moze 2-3 sekundy. Nagle z mojej lewej strony staje ze mna równo jakaś baba z czerwonej 307 i trąbi machają rękami, ze ją pewnie robię w "h...", bo nie skrecam tylko blokuje jej pas, bo pasażer wysiada. Wkurzylem sie, spuściłem babie już na Francuskiej joba. Co za głupia suka. Dobrze ze skreciła na światłach i sie rozjechalismy, bo mialem ochote na cos wiecej. Czlowiek stara sie byc uprzejmy, szczegolnie dla kobiet, ustępuje miejsca, jest uprzejmy, przepuszcza, a potem taka jednak głupia krowa odbiera na to ochotę za jednym zamachem. Pzdr Link Zgłoś
Gość: paragrafix Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 10:31 1. Ambitny debil ze słabym samochodem, który nie pozwala sie wyprzedzić. 2. Kiedy już go wyprzedzasz zaczyna przyśpieszać. 3. Idiota, który chce wyprzedzać na zakręcie kolumnę 5 samochodów Link Zgłoś
Gość: cobra Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.alcatel.pl 30.10.02, 14:38 O, taaak. Rondo, to temat rzeka. W tym kraju mamy rozne ronda. Niektore, zwlaszcza te we wioskach, gdzie krzyzuja sie drogi krajowe, czasami bywaja nawet oczkiem w glowie Rady Gminy (tak rada jest dumna z faktu, ze ma rondo). Przejezdzalem kiedys przez takie rondo. Gmina (chyba) tak "odwalila" wysepke centralna, ze ho, ho! Na srodku piekna zwalka kamieni i zasadzone skalniaczki - w sumie chyba bylo tego towaru na jakies 1,5 metra. Oczywiscie wjezdzajac na takie rondo nie widac, co sie dzieje po drugiej stronie. A samo rondo tak ciasne, ze na najblizszych jezdni kamieniach widac poczernienia od gum TIR-ow. No i wjezdzam sobie na to rondo, spokojna jazda, pewne powadzenie i wpewnej chwili... wyjezdza na mnie z przeciwka jakis "ziulu"! Po jednopasmowym, waskim rondzie pomyka sobie maluszkiem w prawo, ze az motorek radosnie mu pyrka!!! Odbilem szybko w prawo do zewnetrznej i jakos udalo mi sie z dwoma kolami po szutrowym poboczu wyminac tego goscia. Wyobrazacie sobie, ze facet wywalil galy ze zdziienia jak mnie zoaczyl z przeciwka, a zona wspomina do dzis, jak ten gosc sie odwrocil w naszym kierunku i wyraziscie postukal sie w czache! To jeszcze nic. Gdzies jadac przez Polske "B" (a moze nawet "C"), w kazdym razie gdzies w zapadlej wiosce, moj kolega zaczal wyprzedzac jadacego ok. 40-50 km/h zuka. Kiedy kolega znalazl sie juz obok niego i zaczal sie z nim zrownywac, ten, bez zadnego zastanowienia na ten temat, zaczal skrecac w lewo, spychajac kolege do rowu (na szczescie nie bylo przydroznych drzew). Kolega wysiadl juz z zamiarem linczu na tym wiesniaku, gdy ten bezzebny bandyta podszedl do niego pierwszy i wzburzony - wydzierajac sie na cale gardlo - zapytal "To ty k...a nie wiesz, ze ja tu mieszkam?!!". Niezle, nie. Nasuwa mi sie w tym miejscu taka refleksja. Ktos sie w tym watku wypowiadal z oburzeniem, ze kpimy i szydzimy nasmiewajac sie z "wiesniakow" na drodze podczas, gdy to "warszawka"i inni wielko miastowi rozbijaja sie i lamia przepisy w taki sposob, ze mozna by podejrzewac, ze ich nie znaja. Te pirackie wyczyny "miastowych" sa - ujmujac rzecz statystycznie - niewinnymi igraszkami w porownaniu z tym co potrafi wyczyniac na drogach nasze zapocone i pijane bamberstwo. Jest pewna roznica skali subtelnosci tych wybrykow. Link Zgłoś