Wybieramy szczyt debilizmu drogowego

    • Gość: mareq Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.chello.pl 25.10.02, 00:51
      A mnie się najbardziej podobają debile holowani na lince z włączonymi światłami
      awaryjnymi. Raz nawet widziałem włączone awaryjne u holowanego i holującego,
      niezłe typy.
      • jarmush Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 25.10.02, 08:59
        Gość portalu: mareq napisał(a):

        > A mnie się najbardziej podobają debile holowani na
        lince z włączonymi światłami
        >
        > awaryjnymi. Raz nawet widziałem włączone awaryjne u
        holowanego i holującego,
        > niezłe typy.

        Moze popili, mysleli ze stoja, a tu nagle zaczeli sie
        staczac z gorki.
    • Gość: Jola Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 08:54
      1. szczyt debilizmu - Jestem mieszkanka Lomzy, lomzynskie skrzyzowania swietlne
      nie sa za bardzo skomplikowane, pas w lewo, pas prosto, pas w prawo (bardzo
      widoczne, jednoznaczne strzalki) ale okazuje sie, ze niektorych to przerasta,
      co niektorzy kierowcy (najczesciej posiadacze warszawskich rejestracji z calym
      uszanowaniem dla warszawiakow, ktorych lubie :-)) ustawiaja sie na prawym pasie
      celem jazdy prosto (nie warto przeciez tracic 2 cennych minut a moze to test w
      ile sekund moje auto osiagnie setke)no i niestety nastepuje bliskie spotkanie
      ze slupem wysokiego napiecia umiejscowionym na chodniku na wprost-"auto
      przeszlo marnie test, czas je zmienic :-))
      2. szczyt debilizmu - jestem na trasie, wyprzedzam, kierowca wyprzedzanego
      samochodu ma na liczniku okolo 90-100 km/h o dziwno widze w trakcie
      wyprzedzania , ze na moim liczniku jest 120, 130, 140 a ja dalej jade obok
      niego-hmm cale szczescie ze auto ktorym jade nie wazy nawet 1000 kg, ma silnik
      1.9 i okolo 130 KM, przy 150 facet wymiekka, hanba - wyprzedzila go baba
      3. szczyt debilizmu - kobieta na trasie kurczaco trzymajaca sie srodkowej linii
      nie patrzaca w lusterka: migam jej , glucha kiedy delikatnie daje jej klaksonem
      i wlaczonym kierunkowskazem do zrozumienia, ze chce ja wyprzedzic no coz wloke
      sie 10 km 70 km/h po 10 km mam dosyc, trafila sie mala dziura wyprzedzam

      Pozdrawiam

      Jola
    • Gość: olaola kolejne przyklady do kolekcji IP: *.de.deuba.com 25.10.02, 10:21
      moje typy na debilizm drogowy sa nastepujace:
      - droga w przebudowie naklejone zolte tymczasowe pasy wyznaczajace tor jazdy i nie ma sily
      zawsze trafi sie jakis cymbal ktory bedzie jechal albo tak jak prowadzily stare pasy albo jeszcze lepiej
      bezpieczniej srodkiem!! w drodze do pracy i domu mam dwa takie remontowane odcinki i codziennie
      trafia sie jakis kretyn ktory nie wie co ma z soba zrobic
      - drugi typ to wczoraj zaobserwowana sytuacja al jerozolimskie w strone Pruszkowa na wysokosci Regul
      od jakigos czasu jest tam nowe skrzyzowanie z sygnalizacja, pasy zostaly zmodyfikowane i poszerzone
      nowe ida nieco inaczej niz stare nadal widoczne i wczoraj prawym pasem przytulony do pobocza slimaczy
      sie maluch na zderzaku przyklejony bus lewym jada autka i ten biedny maluch jadacy
      juz prawie poboczem daje rozpaczliwe znaki zeby ten bus go wreszcie wyprzedzil. mysle ze osoba w nim
      niestety nie wiem czy facet czy kobita byla w takim stresie ze byla bliska zatrzymania sie i ucieczki z
      placzem jak najdalej
    • Gość: rabarbar Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.wielun.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:03
      1) wyprzedzanie na trzeciego kogo się da i jak się da , po to bym na....
      światłach dogonił tego debila jak stoi z 10m przed moim autem.
      2)nagminne skręcanie np w lewo z tzw. "przybraniem" jakieś 1-2m w prawo.
      Głównie kierowcy maluchów. Bez obrazy, bo też nim jeździłem.
      3) Jazda za np. TIREM z jakieś 1m za zderzakiem, bo zaraz będzie go wyprzedzał.
      To zaraz jest nawet jakies kilka km.
      4)Sposób reakcji na samochody jadące na tzw. sygnale - 80-90% kierwoców reaguje
      niezgodnie z przepisami a widziałem takiego co jadąc z naprzeciwka tak się
      karetkę zapatrzył,że wjechał wprost na czołówke ,ale Rka uciekła na pusty na
      szczęście chodnik.
      5)Teraz moj wyczyn - jazda przez skrzyżowanie na czerwonym bo... żona w aucie
      iwszystkie auta z naprzeciwka jechały do przodu (tak mi się zdawało) tylko ,że
      skęcały w prawo. :-) zorientowałem się ,że coś nie tak dopiero w lusterku
      wstecznym.
      • Gość: Jo To i ja się przyznam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 14:59
        W Poznaniu na Rondzie Rataje przez lata były żólte pulsujące światła, co
        rozwiązywało problem korków. Ostatnio w związku z pewnymi remontami uruchomili
        tam sygnalizację. No to zapaliło mi się zielone, wjechałam na Rondo i... jadę
        sobie spokojnie w lewo, no bo jestem na rondzie i mam pierwszeństwo :)
        Wyhamowałam w ostatniej sekundzie przed nadjeżdzającymi z przeciwka, sklęłam
        ich jeszcze, po czym sobie uzmysłowiłam, że im się tez zapaliło zielone :-/
        Najgorsze, ze jechałam z pasażerka, matką trójki małych dzieci, gdybym nie
        wyhamowała, to ona by dzisiaj nie żyła :-( Uważajcie z jazdą na pamięć....
    • Gość: Kaśka niektórym powinno się dożywotnio zabierać prawko. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 11:13
      Co prawda jestem dopiero od 6 lat kierowcą, ale dość dużo jeżdżę moim autkiem -
      zwłaszcza po Poznaniu. To co czasem wyprawiają kierowcy sprawia, że zaczynam
      rozumieć tych co jeżdżą z bronią ;)

      Przykład:
      Jadę za kierowcą czerwonego Tico. Facet (jak później zauważyłam) wrzuca
      kierunkowskaz w prawo i hamuje. Ponieważ nie było tam żadnej możliwości skrętu
      założyłam, że zamierza się zatrzymać. Włączam więc kierunkowskaz w lewo i
      zabieram sie za wyprzedzanie. W tym momencie facet zaczyna... skręcać w
      lewo... Tylko dzięki przytomności umysłu nie wjechałam w debila. A on zrobił
      zdziwone oczka... Jak się komuś pieprzą kierunki to niech nie wyjeżdzą na ulicę!

      Nagminnie natomiast spotykam się z sytuacjami:
      - zmiana pasa bez kierunkowskazu (bo w sumie co mnie obchodzi, że ktoś ma
      zamiar wjechać przede mnie...)
      - wrzucanie kierunkowskazu dopiero po dokonaniu skrętu (chyba, żeby się
      pochwalić...)
      - zatrzymywanie się tuż przez ostrym zakrętem (wtedy wyprzedzenie tego
      samochodu to prawdziwy sport ekstremalny...)


      Ale najbardzoej rozbija mnie gdy ktoś mnie wyprzedza tylko po to aby za dwa
      metry skręcić w prawo....
    • Gość: Kaśka Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 12:18
      A propos pieszych - przypomniała mi się jeszcze jedna akcja. Wjeżdżałam na
      (dość duże) skrzyżowanie na zielonym świetle (podkreslam - nie na żółtym tylko
      na zielonym). Jechałam prosto. Nagle na przejście, tuż przed moim nosem włazi
      starszy facet (ale nie jakiś tam staruszek - taki żwawy 60 latek - na oko).
      Zdecydowanie miał czerwone światło. Zaczęłam gwałtownie hamować i na szczęście
      zapanowałam nad samochodem. Ale najlepsza była reakcja tego dziadka... - zaczął
      mi wygrażać! Ja rozumiem, że młodzi mają ustępować starszym, ale na
      skrzyżowaniu też?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Druga rzecz, która wkurza mnie u pieszych, kiedy nagle, cały tłumek włazi na
      czerwonym świetle na pasy. Skutek jest taki, że mimo mojego zielonego światła
      muszę się zatrzymać, bo w końcu w nich nie wjadę...

      Natomiast muszę przyznać, że często kierowcy mają gdzieś pieszych. W Poznaniu
      jest taka ulica Mostowa (jednokierunkowa, dwa pasy) gdzie jest ograniczenie do
      50km/h. Oczywiście moze 1 kierowca na 20 sie do tego stosuje. Mimo przejścia
      dla pieszych (maksymalnie oznaczonego) nie sposób tam przejść. Dosyć często
      jestem tam tak i kierowcą jak i pieszym. Niedawno zatrzymałam się przed
      przejściem aby przepuścić kobietę z wózkiem. Nagle usłyszałam na pasie obok
      gwałtowne hamowanie -dziewczyna w takim sportowym aucie (nie znam się na
      markach) prawie uderzyła w tą kobietę na pasach. Spojrzałam na nią i
      zobaczyłam, że jest twarz jest wręcz wykrzywiona ze wściekłości a na tą babkę
      na pasach patrzy z czystą nienawiścią. Ja bym tej dziewczynie dożywotnio
      zabrała prawo jazdy!!!!



      Aha - i jeszcze jeden debilizm - jak jadę w nocy przez skrzyżowanie, to nawet
      jak jestem na głównej (a światła są pulsujące) to zwalniam. Nie raz już
      widziałam debili, którzy po prostu przelatują z podporządkowanej i kompletnie
      mają w dupie to, żę ktoś może być na głównej.


      A i tak najbardziej 'kocham' kierowców, którzy nie mogą się zdecydować którym
      pasem jechać i przez dobre kilkanaście metrów (minimum) wleką się na obu pasach.
      • Gość: Niknejm Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.83.* 25.10.02, 13:28
        Gość portalu: Kaśka napisał(a):

        > Nagle na przejście, tuż przed moim nosem włazi
        > starszy facet (ale nie jakiś tam staruszek - taki żwawy 60 latek - na oko).
        > Zdecydowanie miał czerwone światło. Zaczęłam gwałtownie hamować i na
        > szczęście
        > zapanowałam nad samochodem. Ale najlepsza była reakcja tego dziadka... -
        > zaczął mi wygrażać

        Miałem to samo, tylko z babcią. Szła po chodniku i nagle, nie patrząc, zrobiła
        skręt o 90 stopni i na jezdnię, na czerwonym świetle dla pieszych. Ledwo
        wyhamowałem, a jeździłem wtedy Maluszkiem, którego hamulce są nie za bardzo. Na
        szczęście jechałem wolno, wolniej niż dozwolona w tym miejscu prędkość. Babcia
        zaczęła... bluzgać, a repertuar miała niezły :-) Na swoje nieszczęście (a może
        szczęście) nie zauważyła policjanta, który bez dyskusji wkroił jej mandat.
        Zaczął się płacz, że emerytura niska. Policjant stwierdził, że słony mandat
        może uratować kobiecinie życie, może na przyszłość pomyśli o tym co robi.

        > Druga rzecz, która wkurza mnie u pieszych, kiedy nagle, cały tłumek włazi na
        > czerwonym świetle na pasy. Skutek jest taki, że mimo mojego zielonego światła
        > muszę się zatrzymać, bo w końcu w nich nie wjadę...

        Powszechna rzecz, sam to widzę często. To jest po prostu przejaw intynktu
        stadnego. Jeden 'młody szybki' wlezie na czerwonym, bo wie, że zdąży, a za nim
        na przejście włazi bezmyślnie cała chmara ludzi, którzy nawet nie sprawdzą, czy
        światło się zmieniło. Kiedyś jako pieszy byłem świadkiem takiej sytuacji:
        Mamusia z dzieckiem zaczęła się burzyć, że ktoś ledwo wyhamował tuż przed nią,
        i że kierowca jeździ jak idiota. Zwróciłem jej uwagę, że sama jest sobie winna,
        bo wlazła na czerwonym. Kobiecie szczęka opadła i rzuciła na sygnalizator
        spojrzenie z krańcowo debilnym wyrazem twarzy. Na ten widok po prostu nieźle
        się obśmiałem - takiej miny nie jest w stanie zrobić żaden komik ;-) Kobiecina
        zczerwieniała (chyba było jej głupio) i uciekła.

        > Niedawno zatrzymałam się przed
        > przejściem aby przepuścić kobietę z wózkiem. Nagle usłyszałam na pasie obok
        > gwałtowne hamowanie -dziewczyna w takim sportowym aucie (nie znam się na
        > markach) prawie uderzyła w tą kobietę na pasach.

        Niedwno pisałem o idiocie z Passata z kratką, któy tuż przed mostem Śląsko-
        Dąbrowskim w W-wie (od strony Pragi) ominął wyhamowujące przed przejściem
        samochody, dodał gazu i władował się w całą grupę pieszych. Na szczęście
        zdążyli uskoczyć. Ciekawa była jego reakcja - cały uchachany i zadowolony
        pojechał dalej. Miałem chęć zepchnąć go z mostu do Wisły ;-)

        > Aha - i jeszcze jeden debilizm - jak jadę w nocy przez skrzyżowanie, to nawet
        > jak jestem na głównej (a światła są pulsujące) to zwalniam. Nie raz już
        > widziałam debili, którzy po prostu przelatują z podporządkowanej i kompletnie
        > mają w dupie to, żę ktoś może być na głównej.

        Fakt. Ostatnio jechałem w nocy z kolegą, i na pulsujących świałach mocno
        zwolniłem, bo droga poprzeczna miała pierwszeństwo. On się pyta "co tak
        zwalniasz" ja mu na to, że poprzeczna ma pierwszeństwo. A on aż zbielał i
        wykrztusił "o cholera, od lat tędy jeżdżę i w ogóle nie zwalniałem, chyba dam
        na mszę dziękczynną".

        > A i tak najbardziej 'kocham' kierowców, którzy nie mogą się zdecydować którym
        > pasem jechać i przez dobre kilkanaście metrów (minimum) wleką się na obu
        > pasach

        Domena zwłaszcza taksówkarzy. Często jeżdżą jakby byli nieprzytomni.
        Przemęczenie, czy co?

        Pozdrawiam,
        Niknejm
    • areczek24 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 25.10.02, 12:18
      Przykład pieszych:
      Czteropasmówka na której non stop suną samochody. Jest przejście podziemne,
      którym można przekroczyć czteropasmówkę w 0,5 minuty. Ale to byłoby za prosto,
      poza tym - jak podejrzewam - nie byłoby emocji. Pieszy więc pierwsze dziesięć
      minut próbuje przedsotać sie na trawnik (z barierkami) oddziającym dwa kierunki
      ruchu. Kolejne 10 minut zajmuje mu przekorczenie drugiej połowy jezdni. Ufff -
      dotarł. Na pewno czuje się lepiej niż ci frajerzy, który chodzą dołem... ;)
      • Gość: kasia Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 157.25.164.* 25.10.02, 18:14
        A ja ich nawet rozumiem. Może niekoniecznie czteropasmówka, a trzypasmówka, i
        ciemne, zdemolowane przejście podziemne. Szliśmy tak jak trzeba - przejściem
        podziemnym - i zostaliśmy pobici. Teraz chodzimy tylko górą.
    • Gość: GAWDAR Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 25.10.02, 14:57
      Sytuacja: skrzyżowanie dróg wydawałoby się równorzędnych a więc powinienem
      przepuścić faceta wyjeżdżającego z prawej ale on jest na drodz wewnętrznej -
      znak jak byk (a ta wówczas z automatu jest podrzędna) więc spokojnie jadę.
      Ale będąc przewidującym jak nauczył mnie Ojciec zamiast 50 jade 20.
      Z prawej leci passat ja lekko hamując dojeżdżam.
      Facet nerwowo nie wytrzymał hamuje, błyska i trąbi. Śle mi pare "k".
      Jestem w samochodzie z dziećmi więc nie oddaje tylko włączam awaryjne blokuje
      gościa na ament i wysiadam.
      Mam ochotę podejść ale jedzie radiowóz (pozdrawiam) i zatrzymuje się.
      Facet do policji wylatuje i krzyczy.
      Panowie spokojnie mu tłumaczą jak stanowi pismo w kodeksie i wlepiają mu 500 i
      3 pkt. Ha mina tego debila była przednia
      Pozdrawiam tego Pana i dzisiejszą Panią (boże też w passacie)z PL. Konstytucji

      Gawdar
      • _bart FACET, COŚ MIESZASZ.... 25.10.02, 15:06
        Gość portalu: GAWDAR napisał(a):

        > Sytuacja: skrzyżowanie dróg wydawałoby się równorzędnych a więc powinienem
        > przepuścić faceta wyjeżdżającego z prawej ale on jest na drodz wewnętrznej -
        > znak jak byk (...) więc spokojnie jadę.
        > Z prawej leci passat ja lekko hamując dojeżdżam.

        Wyjaśnij mi. Jesteś z "lewej" dla tego faceta z prawej, którego powinieneś
        przepuścić. A tu nagle znowu leci Passat z "prawej" (z innej prawej ?)
        Wiec co ten facet z Paska zrobił ? Chciał przejechać czy chciał przepuścić
        cię ?

        Wyjaśnij, bo namieszałeś.
        • Gość: GAWDAR Re: FACET, COŚ MIESZASZ.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 15:04
          Facet jadacy z prawej to ten passat (ten sam uczestnik zdarzenia)
          Pzdr



          _bart napisał:

          > Gość portalu: GAWDAR napisał(a):
          >
          > > Sytuacja: skrzyżowanie dróg wydawałoby się równorzędnych a więc powinienem
          >
          > > przepuścić faceta wyjeżdżającego z prawej ale on jest na drodz wewnętrznej
          > -
          > > znak jak byk (...) więc spokojnie jadę.
          > > Z prawej leci passat ja lekko hamując dojeżdżam.
          >
          > Wyjaśnij mi. Jesteś z "lewej" dla tego faceta z prawej, którego powinieneś
          > przepuścić. A tu nagle znowu leci Passat z "prawej" (z innej prawej ?)
          > Wiec co ten facet z Paska zrobił ? Chciał przejechać czy chciał przepuścić
          > cię ?
          >
          > Wyjaśnij, bo namieszałeś.
    • Gość: mosia Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 19:19
      chcialam tylko powiedziec ze skrecajac na rondzie np w lewo nalezy wlaczyc
      lewy kierunkowskaz a przy zjezdzaniu prawy. przy jezdzie na rondzie w prawo
      wlaczamy od razu prawy kier. jadac prosto nie wlaczamy . dopiero przy zjezdzie.
      • Gość: kielce Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 22:49
        Gość portalu: mosia napisał(a):

        > chcialam tylko powiedziec ze skrecajac na rondzie np w lewo nalezy wlaczyc
        > lewy kierunkowskaz a przy zjezdzaniu prawy. przy jezdzie na rondzie w prawo
        > wlaczamy od razu prawy kier. jadac prosto nie wlaczamy . dopiero przy
        zjezdzie.

        Rozumiem, ze mialas kasa kiedy to pisalas?
    • Gość: pshemek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.bphpbk.pl 25.10.02, 20:54
      Debil jedzie Jelczem na oko rocznik '70 z przyczepą równie wiekową. Jedzie
      przez miasto. Prędkość - ok 25 kph. Ma włączone awaryjne. Zgadnij gdzie skręci
      i z której strony można by go wyprzedzic ?:)
    • Gość: Karina też mi problem z tym rondem... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 12:12
      odczepcie się już od tego ronda. Co wam do cholery przeszkadza, że ktoś sobie
      włączył kierunkowskaz w lewo????? Stworzył jakieś zagrożenie czy jak?????? Na
      poznańskim rondzie Kaponiera jest pas na prosto i w lewo i zaraz obok pas tylko
      na prosto. Uważam, że dobrze gdy ktoś włączy kierunkowskaz, że jedzie w lewo,
      bo dzięki temu wiem, który pas (jadąc prosto) lepiej zająć (co prawda ten na
      prosto i w lewo lepiej mi pasuje, ale gdy jest dużo samochodów skręcających w
      lewo to czasem korkują trochę rondo - wtedy wybieram ten drugi).

      • jarmush Re: też mi problem z tym rondem... 26.10.02, 14:45
        Gość portalu: Karina napisał(a):

        > odczepcie się już od tego ronda. Co wam do cholery przeszkadza, że ktoś sobie
        > włączył kierunkowskaz w lewo????? Stworzył jakieś zagrożenie czy jak?????? Na
        > poznańskim rondzie Kaponiera jest pas na prosto i w lewo i zaraz obok pas
        tylko
        >
        > na prosto. Uważam, że dobrze gdy ktoś włączy kierunkowskaz, że jedzie w lewo,
        > bo dzięki temu wiem, który pas (jadąc prosto) lepiej zająć (co prawda ten na
        > prosto i w lewo lepiej mi pasuje, ale gdy jest dużo samochodów skręcających w
        > lewo to czasem korkują trochę rondo - wtedy wybieram ten drugi).

        Cofajac na autostradzie tez nie zawsze stwarzasz zagrozenie.
        A wlaczanie lewego kierunkowskazu jest przejawem braku wyborazni.
        Ja bym za to odbieral prawo jazdy.
        • Gość: seba Re: też mi problem z tym rondem... IP: *.miraco.pl 27.10.02, 00:57
          A ja bym Tobie zabrala. Za nieznajomosc przepisow. Moze jeszcze dodaj ze na
          rondzie nie wolno wyprzedzac. Po prostu bomba.
          • jarmush Re: też mi problem z tym rondem... 28.10.02, 09:42
            Gość portalu: seba napisał(a):

            > A ja bym Tobie zabrala. Za nieznajomosc przepisow. Moze
            jeszcze dodaj ze na
            > rondzie nie wolno wyprzedzac. Po prostu bomba.

            Pani juz dziekujemy.
            Moze idz sie lepiej pobaw lalkami albo poczytaj "Pani
            Domu".
        • Gość: ivo Re: też mi problem z tym rondem... IP: PAKPGW* / *.man.poznan.pl 30.10.02, 11:34
          jarmush napisał:

          > Gość portalu: Karina napisał(a):
          >
          > > odczepcie się już od tego ronda. Co wam do cholery przeszkadza, że ktoś so
          > bie
          > > włączył kierunkowskaz w lewo????? Stworzył jakieś zagrożenie czy jak??????
          > Na
          > > poznańskim rondzie Kaponiera jest pas na prosto i w lewo i zaraz obok pas
          > tylko
          > >
          > > na prosto. Uważam, że dobrze gdy ktoś włączy kierunkowskaz, że jedzie w le
          > wo,
          > > bo dzięki temu wiem, który pas (jadąc prosto) lepiej zająć (co prawda ten
          > na
          > > prosto i w lewo lepiej mi pasuje, ale gdy jest dużo samochodów skręcającyc
          > h w
          > > lewo to czasem korkują trochę rondo - wtedy wybieram ten drugi).
          >
          > Cofajac na autostradzie tez nie zawsze stwarzasz zagrozenie.
          > A wlaczanie lewego kierunkowskazu jest przejawem braku wyborazni.
          > Ja bym za to odbieral prawo jazdy.


          > Cofanie na autostaradzie? WyBOraznia cie ponosi mistrzu ortografii.
          • jarmush Re: też mi problem z tym rondem... 30.10.02, 18:27
            >
            > > Cofanie na autostaradzie? WyBOraznia cie ponosi mistrzu ortografii.

            O! Ale dzidzius ma radoche. Jak ktos sie przewroci w kaluze na ulicy tez cie to
            bawi?
            Ale nie przejmuj sie maly. W twoim wieku tez sie smialem z takich rzeczy.
    • Gość: wieśniak z breslau Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 19:33
      tee, warsiawiak!!! kultury trochę, bo wstyd przynosisz twojej pięknej
      stolycy!!! wyściub kiedy nosa z tego carskiego zadupia, to poszerzysz horyzonty
    • Gość: EU Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.150-200-24.mtl.mc.videotron.ca 27.10.02, 00:17
      marian.pazdzioch napisała:

      > Czesto widuje na drogach oznaki debilizmu kierowcow.
      > Liczac, ze napietnowanie takich przypadkow choc jednemu
      > debilowi uswiadomi, ze nie powinien jezdzic po drogach
      > jako kierowca, postanowilem stworzyc liste takich
      > debilizmow.
      >
      > Pierwsze miejsce na mojej liscie zajmuje nastepujacy
      > przypadek.
      > Sytuacja jest nastepujaca: skrzyzowanie ze swiatlami i
      > zielona strzalka w prawo. Pali sie zielone, wiec
      > naturalne, ze strzalka sie nie swieci. Do skrzyzowania
      > dojezdza samochod (zwykle zdezelowany duzy fiat z
      > wiejska rejestracja) chcac skrecic w prawo i czeka na
      > zapalenie strzalki. Mozna trabic i klnac i nic nie
      > pomoze. Raz nawet wysiadlem, chcac mu nastukac, ale
      > wlasnie zapalila sie strzalka wiec debil odjechal.

      Dla mnie szczyt to jest wysiadanie z pojazdu zeby nastukac debilowi.
      • Gość: okee Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 12:21
        A ja mam trzy ulubione rzeczy, które irytują mnie na maxa. Napisałem
        tylko "irytują", żeby nie zachwaszczać języka polskiego, ale słowa cisną mi się
        dosadne.
        1) Kiedy ktoś ma mocniejszy silnik ode mnie, a nie potrafi jeździć - sytuacja
        taka: jedziemy drogą, kawałek prostej, pod górkę, z górki, lekki łuk, łuk na
        górce itp. cały czas na przemian. A przede mną jedzie starszy facet w mocnym
        samochodzie. Co podjeżdża pod wzniesienie, jedzie wolniej i naciska na hamulec -
        nie żeby zwalniał, po prostu kontrolnie naciska, tak, że widzę jego czerwone
        lampki. Dojeżdża do łuku (widać wszystko, żadnego niebezpieczeństwa na drodze) -
        naciska na hamulec. Zaczynam się stresować, bo jak ktoś przede mną naciska na
        hamulec, to mi noga też instynktownie leci do pedału, no bo cholera wie co się
        przed nim dzieje. A tu nic... Tylko gość sobie kontrolnie hamulec naciska. No
        więc chcę tego niezdecydowanego (nerwowego?) wyprzedzić, ale nie ma jak... Bo
        jak jest tylko kawałek prostej, to on dociska na gaz i zostawia mnie w tyle.
        Doganiam go znowu pod górką... Kiedyś męczyłem się tak ok. 20 km.
        2) Kierowcy, których nazywam "wiejskimi kłusakami". Przepraszam z góry
        wszystkich, którzy mieszkają na wsi i jeżdżą dobrze, ale to o czym chce napisać
        przytrafia się na wsi. Jadę drogą, przede mną nie ma żadnego auta, za mną też.
        Nagle przed maskę, z podporządkowanej wypada mi maluch (najczęściej, i to w
        dodatku ospojlerowany), muszę zwalniać, żeby nie wjechać mu w tyłek. Jedzie
        przede mną kilkaset metrów, po czym zwalnia (ja też) i skręca sobie w inną
        podporządkowaną. Sorry, ale zawsze doprowadza mnie to do szału.
        3)I jeszcze kwiatek z dziedziny naszych speców od dróg:
        międzynarodowa "czwórka" w miejscowości Dębica, jadąc od strony Krakowa.
        Skrzyżowanie. Trzy pasy - lewy tylko do jazdy w lewo, środkowy tylko na wprost,
        a prawy pas albo w prawo, albo na wprost. Dojeżdżam - widzę, że środkowy pusty,
        z prawego ze 2-3 auta z włączonymi kierunkowskazami powoli zjeżdżają sobie w
        prrawo. Co robię? Oczywiście jadę środkowym, bo mi pasuje jechać na wprost. I
        wyobraźcie sobie, że po przejechaniu skrzyżowania ten pas zanika... zmuszając
        mnie na dość krótkim odcinku do zmiany pasa na prawy, gdzie już są kolesie,
        którzy powoli wyjeżdżają sobie w swoje prawo z tej podporządkowanej po mojej
        prawej stronie. Nigdy jeszcze nie udało mi się tam płynnie kontynuować jazdy,
        bo zawsze musiałem się zatrzymać, albo dość poważnie zwolnić, żeby przepuścić
        miejscowych rozpędzających się na tym prawym pasie...

        To na razie tyle
        pozdrawiam
    • Gość: Gipson Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.toya.net.pl 27.10.02, 20:57
      > Do skrzyzowania
      > dojezdza samochod (zwykle zdezelowany duzy fiat z
      > wiejska rejestracja) chcac skrecic w prawo i czeka na
      > zapalenie strzalki. Mozna trabic i klnac i nic nie
      > pomoze. Raz nawet wysiadlem, chcac mu nastukac, ale
      > wlasnie zapalila sie strzalka wiec debil odjechal.

      Co to wogole za aluzja?? Duzy fiat na wiejskich rejestracjach?Czy posiadanie
      fiata 125p na rejestracjach z malych miejscowosci swiadczy o nieumiejetnosci
      kierowania pojazdem? Posiadany samochod nie swiadczy o kierowcy. Gosc moze
      miec mercedesa s klasy i jezdzic strasznie kiepsko a inny zaporozca i byc
      wzorowym kierowca. Za to mozna ocenic piszacego artykul po jego wypowiedzi i
      sposobie myslenia. Sadze wiec ze Pan "Marian Pazdzioch" jest czlowiekiem,
      ktory ma kompleksy nie tylko jesli chodzi o kierowanie pojazdem.

      Co do przypadku drugiego(z rondem) - radze poczytac przepisy o ruchu drogowym
      Panie Kierowco

      A z przypadkiem trzecim sie zgadzam. Wozenie ciezkich i twardych przedmiotow
      na tylenj polce jest delikatnie mowiac nieodpowiedzialne.
      • nelsonek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 28.10.02, 19:20
        Gość portalu: Gipson napisał(a):

        > Co do przypadku drugiego(z rondem) - radze poczytac przepisy o ruchu drogowym
        > Panie Kierowco

        Na poczatku chcialem zaznaczyc iz nie jest moim zamiarem atakowanie kogokolwiek
        i pokazywanie kto tu jest madrzejszy. Mam jedno zasadnicze pytanie i prosze o
        jasna odpowiedz (o ile ktos ja zna - bez urazy:)). Tak więc: jeżeli uważasz
        szanowny internauto, że na rondzie należy właczyć lewy kierunkowskaz proszę o
        konkretny artykuł Kodeksu Drogowego. Jeżeli zadałaś(eś) sobie tyle trudu i
        przeszukałaś(eś) Kodeks Drogowy proszę o jasną odpowiedź: czy istnieje taki
        artykuł (nakazujący włączanie lewego kierunkowskazu), a jeśli tak to konkretnie
        który?

        Pozdrawiam
    • Gość: Hans Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.wydaw.polsl.gliwice.pl 28.10.02, 08:55
      Do wymienionych tu liczych przykładów idiotyzmów, z którymi się zgadzam
      oczywiście, chciałbym dorzucic jeszcze parę, niektóre bardziej ogólne:

      Nie wiem, jak to jest, ale z praktyki wiem, że najbardziej trzeba uważać na
      kierowców w nakryciach głowy (kapelusz, kaszkiet lub włóczkowy beret).
      Dodatkowo ludzie ci jeżdżą najczęściej albo Skodami (kazdy model) albo tzw.
      dużymi fiatami (chociaz głównie Skodami). Ich grzechy - baaaaardzo powoooolne
      ruszanie spod świateł, niewłączanie migaczy, lubwłączanie ich w czasie skrętu
      (po co??), no i bardzo duża agresywność w razie próby zwrócenia uwagi.
      Aha - kwestia rejestracji (miejska - wioskowa) nie ma znaczenia!

      pozdrowienia

      Hans
      • Gość: Remik Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 11:35

        Wyprzedzanie na skrzyzowaniu i w okolicach wyjazdow z parkingow, posesji,
        kosciolow, sklepow, garazow itp itd. Wyjezdzasz sobie spokojnie z domu,
        skrecasz w prawo, a tu debil Ci leci prosto na maske.

        Dlatego tez polecam wszystkim patrzenie w obie strony przy wyjedzdzie w prawo
        na glowna droge.

        Remik
    • Gość: muniek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.com.pl 28.10.02, 12:46
      Numer jeden na swiecie
      przyznaje tym którzy sa DUMNI z posiadania
      tylnego swiatła przeciw-mgielnego - szczególnie w deszczu.

      Numer dwa!
      dla niewygimnastykowanych, fajnie jest gdy zatrzymujecie sie 6-8 metrów
      przed sygnalizatorem swietlnym,ktory zapala sie kolor zielony dopiero gdy
      podjedzie sie TUŻ PRZED linie "startową".

      Numer trzy (oraz nagroda publicznowsci)
      dla tych którzy na trasie dwukierunkowej (szczególnie na zakopiance) w miejscu
      gdzie mozna (i wolno) jechać 90 jadą "bezpiecznie" np. 70 km/h zmuszając
      WSZYSTKICH INNYCH do wyprzedzania.
      numer czwarty
      przyznaje miłosnikom lewego pasa którzy po siągnięciu kosmicznej predkosci 80-
      90Km/h nie kontynuja manewr wyprzedzania samochodu na horyzocie który jedzie o
      1 km/h mniej.
      Muniek
    • Gość: Mietek Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.10.02, 16:08
      Czytajac wszystkie tutaj wypowiedzi wynika, ze jest wspanialy sposob na
      zmniejszenie w duzym stopniu debilizmu drogowego w Polsce: Zlikwidowac ronda! A
      moze ktos chcialby zalozyc tutaj nowy temat n.p. "Szczyt chamstwa drogowego"? A
      takiego jest na polskich drogach o wiele wiecej niz debilizmu. Jednym z nich
      jest kompletny brak respektu dla pieszych nawet na przejsciach dla nich (!)
      Przypadki takie powinny byc surowo karane przez policje ale nie sa. Dlaczego?
      Pozdrowienia - Mietek.
    • Gość: didi Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 213.17.251.* 28.10.02, 17:25
      Ludzie, którzy nie wiedzą kto ma pierwszeństwo na równorzędnym skrzyżowaniu i
      zawzięcie stoją w miejscu lub co gorsza wymuszają pierwszeństwo tylko dlatego,
      że jadą na wprost - notoryczne zdarzenie na parkingach przy supermarketach.
      • Gość: Też mam auto Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 28.10.02, 21:07
        Zaintrygowała mnie dyskusja na temat poruszania się na rondzie.Dobrze ,że mam
        podręcznik kierowcy bo już chwilami bałam się wsiąść do auta i wjechać na
        rondo skoro tyle jest pomysłów .Nie mnie osądzać przepis ale skoro jest to
        musimy wszyscy się do niego stosować i tyle.
        Podręcznik z roku 1999 i chyba do tej pory nie było radykalnych zmian .str. 55
        Przepisy nie ustalają specjalnych reguł postępowania na rondzie.
        Sposób jazdy przez takie skrzyżowanie wynika z przepisów ustalających zasady
        jazdy / w tym pierwszeństwa przejazdu / oraz znaków i sygnałów drogowych.
        ZBLIZAJAC się do ronda kierujący pojazdem powinien zająć odpowiedni pas
        ruchu w zależności od zamierzonego kierunku jazdy.
        -przy prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo
        -przy środku jezdni lub lewej jej krawędzi w przypadku jezdni
        jednokierunkowej- jeżeli zamierza skręcić w lewo
        - każdy z tych pasów jeżeli zamierza jechać prosto.
        PONADTO PRZED WJAZDEM na rondo powinien w ODPOWIEDNI sposób sygnalizować
        swój zamiar . I tak
        -jeżeli ma zamiar skręcić w prawo na najbliższym wylocie - włączyć
        prawy kierunkowskaz i wyłączyć go dopiero po znalezieniu się na
        tym wylocie
        -jeżeli ma zamiar jechać prosto - nie włączać żadnego kierunkowskazu
        aż do chwili mijania wylotu położonego przed tym , w który zamierza
        wjechać w celu opuszczenia skrzyżowania ; wówczas powinien włączyć
        prawy kierunkowskaz
        -jeżeli ma zamiar skręcić w lewo- włączyć lewy kierunkowskaz i będąc
        już na rondzie przełączyć go na prawy przed zmianą pasa ruchu lub
        w chwili mijania wylotu położonego przed tym , w który zamierza
        wjechać w celu opuszczenia skrzyżowania.
        Kierujący pojazdem , zmieniając na rondzie pas ruchu jest obowiązany zasygnali-
        zować swój zamiar za pomocą kierunkowskazu oraz ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
        jadącemu po pasie ruchu na który zamierza wjechać.
        Na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym dozwolone jest wyprzedzanie innych
        uczestników ruchu.
        Uff, dawno tyle nie pisałam ale jeśli ma to zmniejszyć ilość kolizji - a swoje
        autko też mam na względzie - to musimy wszyscy postępować według jasnych i
        obowiązujących przepisów .Unikniemy radosnej twórczości wszystowiedzących
        super kierowców, paru epitetów i nerwów .
        Jeśli znacie jakieś inne przepisy to oczywiście chętnie skorzystam - aby
        uniknąć z Wami kolizji.
        Teraz mam nadzieję wszyscy wiemy to samo.
        Szerokiej drogi .




        • wjas1 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 28.10.02, 21:47
          Gość portalu: Też mam auto napisał(a):

          > Przepisy nie ustalają specjalnych reguł postępowania na rondzie.
          > Sposób jazdy przez takie skrzyżowanie wynika z przepisów ustalających zasady
          > jazdy / w tym pierwszeństwa przejazdu / oraz znaków i sygnałów drogowych.
          > PONADTO PRZED WJAZDEM na rondo powinien w ODPOWIEDNI sposób sygnalizować
          > swój zamiar . I tak

          > -jeżeli ma zamiar skręcić w lewo- włączyć lewy kierunkowskaz i
          będąc
          > już na rondzie przełączyć go na prawy przed zmianą pasa ruchu lub
          > w chwili mijania wylotu położonego przed tym , w który zamierza
          > wjechać w celu opuszczenia skrzyżowania.

          Zgadzam się ze wszystkim, co zacytowałaś (przepraszam za drugą osobę, ale tak
          jakoś jest w zwyczaju na forum), z wyjatkiem cytowanego fragmentu podręcznika,
          który to fragment jest chyba nadinterpretacją przepisów. Po pierwsze: istnieją
          ronda, na których zbiegają się nie 4 ulice, ale np 3 lub 5 ulic. Który zjazd
          jest wówczas zjazdem w lewo? Poza tym jazda tym samym pasem wokół ronda z
          włączonym lewym kierunkowskazem przeczy pozostałym regułom (jak najbardziej
          słusznym), które przytoczyłaś; wszak nie zmieniamy ani pasa, ani kierunku
          ruchu. Tak mnie nauczono ćwierć wieku temu, tak jeżdżę do dziś i jakoś nie
          narażam się na złośliwości kolegów kierowców.
          Nie zmienia to w niczym mojej złej opinii o zniesieniu przepisu nakazującego
          ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi opuszczającemu rondo z jednoczesnym
          zastosowaniu na rondzie bezwzględnej reguły pierwszeństwa z prawej. Skutek jest
          taki, że czasem naprawdę trudno jest zjechać z ronda, jeśli kierujący
          jadący "po zewnętrznej" egzekwują w sposób bezwzględny swój przywilej. Ale to
          już kwestia kultury jazdy.
          Dziękuję za uporządkowanie dyskusji o rondach. Wielka liczba dyskutantów
          pokazuje, że jednak problem istnieje i pod względem legislacyjnym nie jest
          dobrze rozwiązany.
          Pozdrowienia!
          Wojciech J.
          • Gość: Też mam auto Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 30.10.02, 01:19
            Ciąg dalszy o rondach:/nawiązanie do wypowiedzi wjas1 /
            Sądzę , że tekst ten powstał w czasach kiedy ronda były małe o jednym pasie
            ruchu i 3 zjazdach.W podręczniku nie ma nawet innego rysunku
            a dla uczących się / i nie tylko / każda sytuacja na drodze powinna być jasno
            przedstawiona .
            Na rondzie z dwoma pasami ruchu i kilkoma zjazdami jeżdzimy inaczej bo po
            prostu inaczej się nie da i włączony lewy kierunkowskaz cały czas
            sygnalizowałby chęć zmiany pasa ruchu na wewnętrzny - czyli poruszamy się
            jak na normalnej drodze z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku. Zresztą mówi o
            tym wyrażnie tekst " przepisy nie ustalają specjalnych reguł postępowania na
            rondzie.Sposób jazdy przez takie skrzyżowanie wynika z przepisów ustalających
            zasady jazdy/w tym pierwszeństwa przejazdu / oraz znaków i sygnałów drogowych."

            Niemniej tekst z podręcznika powinniśmy stosować na rondzie , które zastępuje
            właściwie skrzyżowanie dwóch dróg - rozumiem , że inaczej może grozić nam nawet
            mandat ? :-). I ten temat chciałam uściślić i obronić niesłusznie potępiane
            osoby.Latwo zresztą zauważyć , że ten przepis znakomicie ułatwia i przyspiesza
            ruch na takim skrzyżowaniu i że niekoniecznie trzeba czuć się zaraz kmiotem
            skoro takie są przepisy.Pozdrawiam i nadal szerokiej drogi wszystkim życzę.
            P.S. Temat ten miałam rozwinąć w poprzedniej wypowiedzi ale mnie odgonili od
            komputera i tak wyszło jakby nie było innych rond.
          • jarmush Re: NICZEGO NIE ZNIESIONO 30.10.02, 08:01
            > Nie zmienia to w niczym mojej złej opinii o
            zniesieniu przepisu nakazującego
            > ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi opuszczającemu rondo
            z jednoczesnym
            > zastosowaniu na rondzie bezwzględnej reguły
            pierwszeństwa z prawej.

            Nigdy nie bylo takiego przepisu, tylko kierowcy,
            zwlaszcza taksowkarze, tak sobie wymyslili i sie
            przyjelo.
            Stawiam 1000 $, jesli pokazesz mi to na pismie.
            Zawsze obowiazywal przepis, ze nalezy ustapic
            pierwszenstwa pojazdowi poruszajacemu sie po pasie, na
            ktory chcemy wjechac. A rondo tez ma przeciez pasy ruchu,
            nieprawdaz? A ze niedouczony polski narod jako tako
            rozumie tylko to, co mu wyraznie napisano, wiec ludzi
            jezdzili jak chceili.
        • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 07:55
          Lewy kierunkowskaz przed rondem.
          Co za debil to wymyslil.
          Czytaj dalej "podreczniki kierowcy", a daleko nie
          zajedziesz.

          • Gość: krempak Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 09:58
            jarmush napisał:

            > Lewy kierunkowskaz przed rondem.
            > Co za debil to wymyslil.
            > Czytaj dalej "podreczniki kierowcy", a daleko nie
            > zajedziesz.
            >
            Strasznie z Ciebie twardoglowy cham, Jarmush. Czlowieczek, ktory chcialby zeby
            caly swiat byl rzadony Twoimi zasadami. Badz troche bardziej toleranyjny. To
            duzo daje.

            Apropos "Debilizmu" na drogach. Wszystkich , ktorzy maja czelnosc obrazac i
            oceniac innych, wyzywajac ich od debili czy idiotow, poslal bym do krajow
            arabskich, zeby musieli tam jezdzic po miescie. Egipt by sie swietnie nadawal.
            Jakiekolwiek przepisy sa tam abstrakcja. Wszyscy jezdza "na wyczucie". Nikt nie
            przejmuje sie takimi drobiazgami jak kierunkowskaz czy zajechanie komus drogi.
            Nikt, rowniez, nie dostaje rozstroju nerwowego dlatego ze inny kierowca wjechal
            przed niego. To uczy pokory.
            Pozdrawiam
            krempak
            • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 10:10
              Gość portalu: krempak napisał(a):

              > jarmush napisał:
              >
              > > Lewy kierunkowskaz przed rondem.
              > > Co za debil to wymyslil.
              > > Czytaj dalej "podreczniki kierowcy", a daleko nie
              > > zajedziesz.
              > >
              > Strasznie z Ciebie twardoglowy cham, Jarmush.
              Czlowieczek, ktory chcialby zeby
              > caly swiat byl rzadony Twoimi zasadami. Badz troche
              bardziej toleranyjny. To
              > duzo daje.

              Czy ty w ogole wiesz, co znaczy wyraz "twardoglowy"?
              To ktos, kto nie przyjmuje do wiadomosci oczywistnych
              faktow. Spokojnie moglbym tak o tobie powiedziec.
              • Gość: krempak Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 10:36
                jarmush napisał:

                > Gość portalu: krempak napisał(a):
                >
                > > jarmush napisał:
                > >
                ciach..
                > To ktos, kto nie przyjmuje do wiadomosci oczywistnych
                > faktow. Spokojnie moglbym tak o tobie powiedziec.

                I to jest pewnie jedna z niewielu rzeczy, ktore mozesz "spokojnie" powiedziec.
                A na jakiej podstawie mozesz tak powiedziec??? Jakich to faktow nie przyjmuje
                do wiadomosci?? Tego ze probujesz wszystkich przekonac ze wlaczanie lewego
                kierunkowskazu na skrzyzowaniu o ruchu okreznym jest zle?
                pzdr
                krempak
                • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 10:58
                  > do wiadomosci?? Tego ze probujesz wszystkich przekonac
                  ze wlaczanie lewego
                  > kierunkowskazu na skrzyzowaniu o ruchu okreznym jest
                  zle?

                  Jest zle, bo nie ma tego w przepisach.
                  Udowodnij, ze tak nie jest.

                  • Gość: krempak Re: rondo Jarmusha IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 12:13
                    jarmush napisał:

                    > > do wiadomosci?? Tego ze probujesz wszystkich przekonac
                    > ze wlaczanie lewego
                    > > kierunkowskazu na skrzyzowaniu o ruchu okreznym jest
                    > zle?
                    >
                    > Jest zle, bo nie ma tego w przepisach.
                    > Udowodnij, ze tak nie jest.
                    >
                    Jarmush. Ja Ci nie musze nic udowadniac. A jezeli chcesz sie dowiedziec jak to
                    jest to nie staraj sie znalezc kogos innego zeby to zrobil, tylko sam zajrzyj
                    do kodeksu. Tak nawiasem mowiac to uwazam ze wlaczanie lewego kierunkowskazu na
                    rondzie jest zbedne (poza zmiana pasow oczywiscie), wystarczy prawy przy
                    zjezdzie. Jezeli jednak inni uzytkownicy drog chca go wlaczac, to niech sobie
                    to robia do woli! Przeszkadza Ci to? Chyba nie spedza Ci to snu z powiek?
                    krempak
                    • jarmush Re: rondo Jarmusha 30.10.02, 12:19
                      Gość portalu: krempak napisał(a):

                      > Jarmush. Ja Ci nie musze nic udowadniac. A jezeli
                      chcesz sie dowiedziec jak to
                      > jest to nie staraj sie znalezc kogos innego zeby to
                      zrobil, tylko sam zajrzyj
                      > do kodeksu.

                      Do q.... n... !!
                      Podaj wreszcie miejsce gdzie to jest w kodeksie!!
                      Bo ja twierdze, ze nic takiego nie ma!
          • Gość: tez mam auto Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 30.10.02, 09:58
            Podręcznik kierowcy B, /autor H. Próchniewicz kupiłam dla syna jak uczył się
            do prawa jazdy. To co mamy czytać? Gdzie są właściwie sformułowane przepisy?
            No i pytanie zasadnicze - czy można sobie wybiórczo je traktować , jak nam
            pasuje? A ci , którzy je stosują to od razu idioci ? Uważam ,że dyskusja
            powinna być ściśle oparta na cytowanych przepisach, bez emocji.
            Jak rozumiem tekst zacytowany ze str.55 tejże książki , podałam w poprzedniej
            wypowiedzi i proszę go konkretnie skrytykować, nie mówię , że się nie mylę.
            Jestem otwarta na dyskusję.Pozdrawiam .
            • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 10:07
              Gość portalu: tez mam auto napisał(a):

              > Podręcznik kierowcy B, /autor H. Próchniewicz kupiłam
              dla syna jak uczył się
              > do prawa jazdy. To co mamy czytać? Gdzie są właściwie
              sformułowane przepisy?
              > No i pytanie zasadnicze - czy można sobie wybiórczo je
              traktować , jak nam
              > pasuje? A ci , którzy je stosują to od razu idioci ?
              Uważam ,że dyskusja
              > powinna być ściśle oparta na cytowanych przepisach,
              bez emocji.
              > Jak rozumiem tekst zacytowany ze str.55 tejże książki ,
              podałam w poprzedniej
              > wypowiedzi i proszę go konkretnie skrytykować, nie
              mówię , że się nie mylę.
              > Jestem otwarta na dyskusję.Pozdrawiam .

              Dokladnie. Dyskusja powinna byc oparta na przepisach i
              TYLKO na przepisach.
              Prosze podac miejsce w kodeksie drogowym, gdzie to jest
              napisane (mam na mysli wlaczanie lewego kierunkowskazu).
              Jesli to nie jest nigdzie napisane, to nalezy stosowac
              ogole przepisy uzywania kierunkowskazow (zmiana pasa i
              zmiana kierunku ruchu).
              "Podrecznik" kierowcy by Pan Ziutek nie jest tu zadna
              wyrocznia, bo ja np. w "podreczniku" uzytkownika
              internetu przeczytalem tyle bzdur, ze glowa boli.
              Oczywiscie czytalem toto tak tylko, dla smiechu. I sie
              nie zawiodlem:)
              • Gość: Też mam auto Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 30.10.02, 11:30
                Zaintrygowałeś mnie , idę kupić kodeks drogowy. Na naukę nigdy za póżno.
                Jeżdżę od kilkunastu lat i cytowane strony z tego podręcznika też dla mnie nie
                są jasne /jeżdżę według zasad ogólnych/ ale ponieważ jestem dokładna no to
                zaczęłam sprawdzać no i co się porobiło ? Przepytam syna jak wróci z
                zagranicy, pojechał tam samochodem, ciekawe jak on porusza się na rondach.
                Sama mu tę książkę kupiłam:-(
                Pozdrawiam.
                • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 11:52
                  Jesli jestes dokladana i ci sie chce, to mozesz jeszcze
                  sprawdzic jedna rzecz, a mianowice sprawe pierwszenstwa
                  na rondzie. Teraz jest podobno napisane w kodeksie, ze
                  zjezdzajacy z ronda musi ustapic pierwszenstwa wszystkim
                  innym. Dawniej nie bylo to napisane w kontekscie ronda,
                  ale nie bylo tez napisane, ze zjezdajacy ma
                  pierwszenstwo.
                  Sprawdz to jak masz stary kodeks, ale ja twierdze, ze na
                  pewno tego nie bylo, wiec zawsze nalezalo stosowac zasade
                  pierwszenstwa z prawej podczas zmiana pasa i skretu. A
                  zjazd z ronda to takich przeciez sie zalicza.
                  Denerwuja mnie "fachowcy", ktorzy uwazaja, ze dawniej
                  mieli pierwszenstwo zjezdzajac z rodna, a teraz wredny
                  ustawodawca im to prawo zabral.
                • Gość: krempak Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: proxy / *.orange.co.il 30.10.02, 12:01
                  Po co latac po kodeks? Kolega Jarmush tez mnie zaintrygowal wiec poszperalem po
                  sieci. Kodeks jest tu:
                  republika.pl/skrzyzowania/kodeks0.htm

                  pzdr
                  krempak
                  • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 12:23
                    Gość portalu: krempak napisał(a):

                    > Po co latac po kodeks? Kolega Jarmush tez mnie
                    zaintrygowal wiec poszperalem po
                    >
                    > sieci. Kodeks jest tu:
                    > <a
                    href="http://republika.pl/skrzyzowania/kodeks0.htm"target="_blank">republika
                    > .pl/skrzyzowania/kodeks0.htm</a>
                    >
                    > pzdr
                    > krempak

                    No i?

                    • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 30.10.02, 23:28
                      Pokazesz mi wreszcie gdzie to jest napisane w kodeksie?
                      • Gość: też mam auto Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 31.10.02, 01:55
                        Nie mam kodeksu pod ręką, w kodeksie internetowym taka sytuacja nie jest
                        opisana tylko ogólne zasady ruchu,które wszyscy znamy .
                        Znalazłam animację na rondzie w wykonaniu instruktora z 15-letnim stażem :
                        www.prawko-kwartnik.info/
                        Pooglądajcie kierunkowskazy.Moim zdaniem wynika to z potraktowania ronda
                        jako skrzyżowania zwykłego.Na razie tyle.
                        • jarmush Re: ROTFL, LOL, CO ZA BZDURY! 31.10.02, 07:39
                          > Pooglądajcie kierunkowskazy.Moim zdaniem wynika to z
                          potraktowania ronda
                          > jako skrzyżowania zwykłego.Na razie tyle.

                          Jesli rondo to zwykle skrzyzowanie, to po jakiego grzyba
                          kierunkowskaz zjazdowy? Jak skrecasz w lewo na normanym
                          skryzowaniu, to chyba uzywasz tylko lewego, a moze sie
                          myle?
                        • jarmush Re: Inyznier bez magistra 31.10.02, 07:45
                          Gość portalu: też mam auto napisał(a):

                          > Nie mam kodeksu pod ręką, w kodeksie internetowym taka
                          sytuacja nie jest
                          > opisana tylko ogólne zasady ruchu,które wszyscy znamy .
                          > Znalazłam animację na rondzie w wykonaniu instruktora z
                          15-letnim stażem :
                          > <a
                          href="http://www.prawko-kwartnik.info/"target="_blank">www.prawko-kwartnik.i
                          > nfo/</a>
                          > Pooglądajcie kierunkowskazy.Moim zdaniem wynika to z
                          potraktowania ronda
                          > jako skrzyżowania zwykłego.Na razie tyle.

                          Obejrzalem, ale nic tam dziwnego nie widze.
                          A gdyby nawet, to czy mozna bezgranicznie ufac fantazjom
                          inzyniera bez magistra?
    • medea5 Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 28.10.02, 22:15
      Witam!

      Śledzę ten wątek od kilku dni. Mam kilka swoich obserwacji z drogi, większość z
      nich pokrywa się z tym co tu czytam, więc stwierdziłam, że nie będę się
      powtarzać. Jednak wydarzenie z wczorajszego powrotu z gór zmusiło mnie do wpisu.

      Godzina 00,46, trasa Chyżne - Kraków, wyłaniamy się za zakrętu, a przed nami
      widok: pod górę, na podwójnej ciągłej, maluch wyprzedza tira. Uff, dobrze, że
      pobocze było szerokie.

      Pozdrawiam Wszystkich uczestników szos
      medea
    • Gość: abc Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.katowice.msk.pl 29.10.02, 13:25
      4 sprawy
      1. zwykła droga, dość duże pobocze- -ale linia ciągła. Jedzie sobie ciężarówka
      (autobus) - oczywiście nie zjedzie na pobocze, oczywiście jedzie max 40/godz.
      Nie wyprzedzisz, chyba że na ślepaka
      2. Sytuacja jw, ale za cięzarówą jedzie coś (często maluch, ale miałem tez
      przypadek nowego Audi). Kierowca - obie płcie. Jedzie przyklejony do osi
      jezdni, nie wyprzedza (bo się boi, albo za mało pary w silniczku...), ale ty,
      cholera, nic nie widzisz i tez nie wyprzedzisz, chyba że jak w p.1 i trąbiąc
      jak wariat.
      3. stoisz na podporządkowanej, a z obu stron sznur samochodów. stoisz 5, 7, 10,
      15 minut.... Aż wymusisz.
      4. Sytuacja jw, ale ja jestem na głównej, a podporządkowana z mojej prawej.
      Staję, puszczam, ale nie - DEBIL musi miec oba pasy wolne, więc z tyłu trąbią -
      to poczekam chwilę i jadę. Ta sytuacja często jest gdy tam siedzi gość po 60-ce

      A teaz z innej beczki - autentyk!
      Jak w Załęzu był przerabiany wiadukt, to z jednej strony była
      tabliczka "tunel", a z drugiej strony drogowcy ja zdjęli. I ci co jechali od
      centrum katowic świecili swiatła, a ci co od Ligoty - nie. I tak było chyba ze
      3 tygodnie!
    • pepsiman Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego 29.10.02, 17:44
      jak dla mnie najbardziej wkurzające zachowania to:
      1. jazda lewy pasem (na drogach wielopasowych - hehehehe w polsce widziałem
      najwięcej trzy) jadą ciecie sobie i nic ich to nie obchodzi, że człowiek sie
      sieszy (a czasem każdy sie spiesz) wg. mnie przoduja w tym kierowcy autobusów i
      ciężarówek, którzy zajumja środkowy pas i jadą sobie w siną dal....
      2. zmiana pasa no i klops zajechalem komuś drogę - facet zatrąbi bo go nie
      zuważyłem - podniosę rękę i przeproszę. spotkalem takiego debila że jak na
      niego zatrąbiłem to on zaczął hamować!!!!! chyba mam kiepski dzwięk klaksonu,
      3. ostatnio jechałem sobie samochodem, pada deszczyk, pan omija dziure (po
      rejestracji widze ze to jakiś autohton) zjeżdza na lewy pas (droga dwu
      kierunkowa) i jedziem nim sobie. myślę - pewnei jakies ukryte
      niebezpieczeństwo - czekam i czaję się co sie stanie, a tu nic koles jedzie
      dalej (40 km/h) wjechałem z a nego i kierunek, chciałem go wyprzedzić, a tu
      koles zaczyna hamowac zajeżdza mi droge - istny koszmar. wlokłem sie za baranem
      jakies 10 km aż wreszczie skręcił,
      4. pomijam kapeluszników i innych bo słów brak,
      5. klasyczny manewr przyspieszam jak ktos mnie wyprzedza - brrrrrr - takich to
      mam ochote zabić - czasem jak mnie gośc doprowadzi do szewskiej pasji to
      wjeżdzam przd niego i ładnie go spowalniłem (wiem ze zniżam się do jego poziomu
      i pewnie i tak nie zrozumie że coś źle robił ale zawsze pozostaje satysfacja ze
      gośc się wkurzy tak samo jak ja).
      6. a propos kierowców z obcymi rejestracjami - myśle ze trzeba użyc głowy i
      potraktowac to w ten sposób, że ludzie przyjeżdzają w określonym celu do
      jakiegoś miejca i niekońiecznie musz aje znać, trochę tolerancji nikomu nie
      zaszkodzi.

      7, ludzie nie trąbcie na siebie z byle powodu i nie wykrzykujcie bo to tylko
      sprawia ze wszysce się denerwuja.


      8. no i oczywiście sprawa pieszych (jestem ze szczecina otwarto tu nowe rondo
      jakis czas temu) było tam kiedys okropne skrzyżowanie teraz byłoby lepij gdyby
      nie piesi. w pobliżu jest duży rynrk - targ i pętla autobusowa i takie tam
      tramwaje i inne. barany wchodza nawet na czerwonym jak kiedys jednemu niechcący
      po piętach przejechałem to miał pretensję z ena czerwonym przechodził.
      normalnie baranki włażą pod koła BO IM SIE NALEZY - BRRRRRRRR

      serdecznie pozdrawiam
    • Gość: Łukasz Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: 213.241.2.* 30.10.02, 09:18
      Szczyt debilizmu, szczególnie niebezpiecznego, bo skierowanego przeciwko innym
      użytkownikom ruchu przez świra TIR-owca. To osobna kategoria kretynów (nie
      wszyscy oczywiście ale dość licznie reprezentowani).
      Sytuacja: Droga nr 1 pomiędzy Chełmnem nad Wisłą, a Toruniem, w okolicach
      Stolna. Środek tygodnia, popołudnie, sznury samochodów w obie strony. Zjazd z
      góry w kierunku Torunia, podwójna ciągła i wąskie pobocze porośnięte drzewami.
      No i oczywiście 24 tonówka z debilem za kierownicą, który postanowił wyprzedzić
      kilka samochodów rozpędzając swoje pudlo do grubo ponad setki (ostry zjazd z
      góry) i zmuszając auta z naprzeciwka do zjazdu na pobocze. Gdyby nie ABS w moim
      aucie, wylądowałbym na polu (wariant optymistyczny) lub zostałbym na drzewie
      (wariant pesymistyczny). W efekcie straciłem prawe lusterko - tylko.
      Poza tym jeżdżąc często po Europie widzę, jak nasi ciężarowi kawalerzyści na
      dychawicznych chabetach poprawiają sobie samopoczucie. Wszystkie ciężarówki
      jadą sobie jedna za drugą, zajmując prawy pas na autostradzie. Takie ich prawo.
      Od czasu do czasu ktoś próbuje wyprzedzać aby zyskać jakieś 20 metrów, blokując
      ruch na lewym pasie na dobrą minutę lub dwie. Liczyłem uważnie, na każde pięć
      ciężarówek wyprzedzających kompletnie bez sensu i blokujących ruch, trzy miało
      tabliczkę PL. Gratuluję dobrego samopoczucia.
      Poza tym miałem okazję przyjrzeć się jak wygląda załadunek towaru na ciężarówki
      i odpoczynek w miejscu załadunku przed wyjazdem na trasę. Typowy obrazek:
      załadunek, papiery do 22, literek na trzech do 2, wyjazd na trasę 5-6 rano.
      Powtarzam, nie wszyscy kierowcy ciężarówek tak robią, ale takie rzeczy zdarzają
      się nagminnie.
    • vwpassat Baba za kierownica 30.10.02, 10:24
      Dzisiaj. Ranek, rondo waszyngtona. Jade z mostu poniatowskiego, prawym skrajnym
      rasem. Ze mna siedzi żona, ktora zawsze wypuszczam w okolicach zatoki
      autobusowej albo juz na francuskiej zeby kobiecina pojechała do pracy. Zimno,
      wiatr. Patrze we wsteczne, aleje puste, zaden autobus za mna nie jedzie, zatoka
      pusta, 3 pasy po lewej puste. Spokojnie wlaczam kierunek w prawo i przystaje
      pod koniec zatoki. Żona wysiada. Trwa to moze 2-3 sekundy. Nagle z mojej lewej
      strony staje ze mna równo jakaś baba z czerwonej 307 i trąbi machają rękami, ze
      ją pewnie robię w "h...", bo nie skrecam tylko blokuje jej pas, bo pasażer
      wysiada.
      Wkurzylem sie, spuściłem babie już na Francuskiej joba. Co za głupia suka.
      Dobrze ze skreciła na światłach i sie rozjechalismy, bo mialem ochote na cos
      wiecej.

      Czlowiek stara sie byc uprzejmy, szczegolnie dla kobiet, ustępuje miejsca, jest
      uprzejmy, przepuszcza, a potem taka jednak głupia krowa odbiera na to ochotę za
      jednym zamachem.

      Pzdr
    • Gość: paragrafix Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 10:31
      1. Ambitny debil ze słabym samochodem, który nie pozwala sie wyprzedzić.
      2. Kiedy już go wyprzedzasz zaczyna przyśpieszać.
      3. Idiota, który chce wyprzedzać na zakręcie kolumnę 5 samochodów
    • Gość: cobra Re: Wybieramy szczyt debilizmu drogowego IP: *.alcatel.pl 30.10.02, 14:38
      O, taaak. Rondo, to temat rzeka. W tym kraju mamy rozne ronda. Niektore,
      zwlaszcza te we wioskach, gdzie krzyzuja sie drogi krajowe, czasami bywaja
      nawet oczkiem w glowie Rady Gminy (tak rada jest dumna z faktu, ze ma rondo).
      Przejezdzalem kiedys przez takie rondo. Gmina (chyba) tak "odwalila" wysepke
      centralna, ze ho, ho! Na srodku piekna zwalka kamieni i zasadzone skalniaczki -
      w sumie chyba bylo tego towaru na jakies 1,5 metra. Oczywiscie wjezdzajac na
      takie rondo nie widac, co sie dzieje po drugiej stronie. A samo rondo tak
      ciasne, ze na najblizszych jezdni kamieniach widac poczernienia od gum TIR-ow.

      No i wjezdzam sobie na to rondo, spokojna jazda, pewne powadzenie i wpewnej
      chwili... wyjezdza na mnie z przeciwka jakis "ziulu"! Po jednopasmowym, waskim
      rondzie pomyka sobie maluszkiem w prawo, ze az motorek radosnie mu pyrka!!!

      Odbilem szybko w prawo do zewnetrznej i jakos udalo mi sie z dwoma kolami po
      szutrowym poboczu wyminac tego goscia. Wyobrazacie sobie, ze facet wywalil galy
      ze zdziienia jak mnie zoaczyl z przeciwka, a zona wspomina do dzis, jak ten
      gosc sie odwrocil w naszym kierunku i wyraziscie postukal sie w czache!

      To jeszcze nic. Gdzies jadac przez Polske "B" (a moze nawet "C"), w kazdym
      razie gdzies w zapadlej wiosce, moj kolega zaczal wyprzedzac jadacego ok. 40-50
      km/h zuka. Kiedy kolega znalazl sie juz obok niego i zaczal sie z nim
      zrownywac, ten, bez zadnego zastanowienia na ten temat, zaczal skrecac w lewo,
      spychajac kolege do rowu (na szczescie nie bylo przydroznych drzew). Kolega
      wysiadl juz z zamiarem linczu na tym wiesniaku, gdy ten bezzebny bandyta
      podszedl do niego pierwszy i wzburzony - wydzierajac sie na cale gardlo -
      zapytal "To ty k...a nie wiesz, ze ja tu mieszkam?!!". Niezle, nie.

      Nasuwa mi sie w tym miejscu taka refleksja. Ktos sie w tym watku wypowiadal z
      oburzeniem, ze kpimy i szydzimy nasmiewajac sie z "wiesniakow" na drodze
      podczas, gdy to "warszawka"i inni wielko miastowi rozbijaja sie i lamia
      przepisy w taki sposob, ze mozna by podejrzewac, ze ich nie znaja.

      Te pirackie wyczyny "miastowych" sa - ujmujac rzecz statystycznie - niewinnymi
      igraszkami w porownaniu z tym co potrafi wyczyniac na drogach nasze zapocone i
      pijane bamberstwo. Jest pewna roznica skali subtelnosci tych wybrykow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja