Kiedy wreszcie spadnie śnieg i przyjdzie mróz?!

19.09.05, 20:49
Bo może tylko ciężkie warunki drogowe uwolnią nas od głupców grzejących stówą
przez miejscowości i wyprzedzających kolejno na 2-3 skrzyżowaniach?
Od nieoświetlonych rowerów czy pieszych?
Może siarczysty mróz usunie z drogi rozpadające sie graty bez hamulców,
zawieszenia, oświetlenia, układu kierowniczego za to z mocnym silnikiem.
Spokornieją ryczący mocą, gdy okaże się, że wystarczyło kasy na samochód, ale
zabrakło na zimówki i autocasco.

Może.

Bo bez pomocy pogody sami chyba nie zmądrzejemy.
I będziemy przyglądać się zbieraniom ciał w niebieskich błyskach kogutów.
Objeżdżać ścieżkami przez pola miejsce tragedii w jakie zamieniło się spokojne
osiedle.
I zastanawiać się, kiedy to dotknie nas...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • zaq26 Re: Kiedy wreszcie spadnie śnieg i przyjdzie mróz 19.09.05, 20:55
      akurat w zimie słabe hamulce okazują się wystarczające. jedyne co może
      uniemożliwić jazdę szrota w zimie to: nieodpalanie na mrozie, niedziałający
      nadmuch na szybę :)
      łyse opony to żadna przeszkoda. wręcz przeciwnie - dają niezłą frajdę i
      możliwość zaszpanowania "umiejętnościami" kierowcy :)
    • fazi_ze_sztazi potrzebujesz POLICJI a nie zimy 19.09.05, 21:02
      to o czym piszesz powinna robic P O L I C J A !!!
      pzdr.
      • mejson.e Re: potrzebujesz POLICJI a nie zimy 19.09.05, 21:29
        fazi_ze_sztazi napisała:
        "to o czym piszesz powinna robic P O L I C J A !!!"

        Może wystarczy Św. Mikołaj? ;-)

        A ja potrzebuję teraz kielicha, nie policji - traumatyczne obrazy z dzisiejszego
        wieczoru szybko nie znikną...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • fazi_ze_sztazi Re: potrzebujesz POLICJI a nie zimy 19.09.05, 21:39
          na pochybel
    • bert.d.s mejson, ty chory czlowiek jestes 19.09.05, 21:48
      Czy ciebie podnieca takie glupie gadanie?
      • kompletny_idiota Re: mejson, ty chory czlowiek jestes 19.09.05, 21:56
        A mniemanie o swojej madrosci to chyba sam sobie wydumales.
        • mejson.e Re: mejson, ty chory czlowiek jestes 19.09.05, 22:05
          kompletny_idiota napisał:

          "A mniemanie o swojej madrosci to chyba sam sobie wydumales."

          Kompletnie!

          A w którym miejscu napisałem, że jestem mądry?

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • mejson.e Re: mejson, ty chory czlowiek jestes 19.09.05, 22:03
        bert.d.s napisała:

        "Czy ciebie podnieca takie glupie gadanie?"

        Twoje mnie podnieca - już mi się ciśnienie podniosło...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • bert.d.s Re: mejson, ty chory czlowiek jestes 19.09.05, 22:26
          Ale moze jeszcze sie zastanow. Piszesz:

          > Bo może tylko ciężkie warunki drogowe uwolnią nas od głupców grzejących stówą
          > przez miejscowości

          W Polsce WSZEDZIE sa miejscowosci. jesli grzeje tam stowa, to znaczy, ze
          zwalniam. A ile mam grac? Dwiescie?

          > wyprzedzających kolejno na 2-3 skrzyżowaniach?

          Jesli tak sie zlozy, to o co ci chodzi?

          > Od nieoświetlonych rowerów czy pieszych?

          Mysle, ze TEJ plagi nie wytepi nawet lodowiec.

          > zbieraniom ciał w niebieskich błyskach kogutów

          Och, wielki Boze! Wiadomo, ze jezdzic trzeba umiec. Wrzucasz do jednego worka
          szroty z rajchu, tych, ktorzy niekoniecznie potrzebuja zimowek, zeby sie nie
          posliznac (ja na przyklad), pijaczkow i nieopierzonych. Troche dystansu.

          > I zastanawiać się, kiedy to dotknie nas...

          Gdybym sie zastanawial, tobym zostal w domu. "Wypadki" to zle slowo, bo zaklada,
          ze to sa zdarzenia przypadkowe. A wypadki sa na zyczenie, co wiecej- mozna je
          przewidziec.
          • typson Re: mejson, ty chory czlowiek jestes 19.09.05, 22:32
            > Gdybym sie zastanawial, tobym zostal w domu. "Wypadki" to zle slowo, bo zaklada
            > ,
            > ze to sa zdarzenia przypadkowe. A wypadki sa na zyczenie, co wiecej- mozna je
            > przewidziec.

            cienkis jak dupa węża, nie to, bym Ci zyczyl zle ale nie wiesz co piszesz
          • mejson.e Zastanawianie się 20.09.05, 10:03
            bert.d.s napisała:

            "Ale moze jeszcze sie zastanow. Piszesz:

            > > Bo może tylko ciężkie warunki drogowe uwolnią nas od głupców grzejących
            stówą przez miejscowości

            W Polsce WSZEDZIE sa miejscowosci. jesli grzeje tam stowa, to znaczy, ze
            zwalniam. A ile mam grac? Dwiescie?

            > > wyprzedzających kolejno na 2-3 skrzyżowaniach?

            Jesli tak sie zlozy, to o co ci chodzi?"

            I kto tu się powinien zastanowić?

            "Wrzucasz do jednego worka szroty z rajchu, tych, ktorzy niekoniecznie
            potrzebuja zimowek, zeby sie nie posliznac (ja na przyklad), pijaczkow i
            nieopierzonych. Troche dystansu."

            Tu masz rację - nie tylko świeżo upieczeni właściciele tanich szybkich
            samochodów jeżdżą "na krawędzi". Ale to ich widać (i czuć) najwięcej i to ich
            będzie mniej przy trwale gorszych warunkach atmosferycznych.

            ""Wypadki" to zle slowo, bo zaklada, ze to sa zdarzenia przypadkowe. A wypadki
            sa na zyczenie, co wiecej- mozna je przewidziec."

            Też się zgadzam - świadome łamanie zasad bezpieczeństwa na pewno zwiększa ryzyko
            wypadku, więc jeśli do niego dojdzie, można go będzie nazwać wypadkiem na życzenie.
            A Twoje "przewidywanie" wypadków to żadna sztuka - przy ryzykownym sposobie
            jazdy wypadków nie przewidujesz - Ty je prowokujesz.
            Wyprzedzanie na skrzyżowaniu nie jest tylko łamaniem przepisów - jeśli robisz to
            wiele razy, to prędzej czy później trafi się człowiek wyjeżdżający na "swoją"
            połowę jezdni nie muszący zakładać, że będziesz na niej jechał w przeciwnym
            kierunku. Gdyby zakładał że wszyscy inni będą łamać przepisy to pewnie "zostałby
            w domu".

            Flamer(ka) z Ciebie i tyle...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • martino Re: Zastanawianie się 21.09.05, 00:07
              mejson, daj spokój. Właśnie na tym problem polega, że niektórym nie
              wytłumaczysz, ich tylko pranie po dupsku nauczy czegokolwiek. Ja np. za jazdę
              80 koło szkoły gdzie stoi jak wół 40 i inne najeżdżania na zderzak bym
              wyznaczał karę 20 batów na gołą dupę i to od razu na miejscu albo w miejscu
              zamieszkania (humanitarnie pozwoliłbym wybrać miejsce kaźni). To podziałałoby
              szybciej niż jakieś tam "stop wariatom drogowym".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja