mejson.e
19.09.05, 20:49
Bo może tylko ciężkie warunki drogowe uwolnią nas od głupców grzejących stówą
przez miejscowości i wyprzedzających kolejno na 2-3 skrzyżowaniach?
Od nieoświetlonych rowerów czy pieszych?
Może siarczysty mróz usunie z drogi rozpadające sie graty bez hamulców,
zawieszenia, oświetlenia, układu kierowniczego za to z mocnym silnikiem.
Spokornieją ryczący mocą, gdy okaże się, że wystarczyło kasy na samochód, ale
zabrakło na zimówki i autocasco.
Może.
Bo bez pomocy pogody sami chyba nie zmądrzejemy.
I będziemy przyglądać się zbieraniom ciał w niebieskich błyskach kogutów.
Objeżdżać ścieżkami przez pola miejsce tragedii w jakie zamieniło się spokojne
osiedle.
I zastanawiać się, kiedy to dotknie nas...
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.