Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi?

28.09.05, 11:56
Kilka razy obiło mi się o uszy, ze w Łodzi są jakieś ciekawe rozwiązania
jeżeli chodzi o ruch tramwajowy? Czy ktoś wie o co chodzi? Łodzianie?
Pzdr.
Wsteczny Bieg.
    • pindoll [...] 28.09.05, 12:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wujaszek_joe Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 12:06
        jedna trasa jest ciekawa, kilkadziesiąt km od łodzi chyba sie ciągnie. niezle
        to wygląda, jedzie tramwaj przez wies
        • pindoll Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 12:12
          wujaszek_joe napisał:

          > jedna trasa jest ciekawa, kilkadziesiąt km od łodzi chyba sie ciągnie. niezle
          > to wygląda, jedzie tramwaj przez wies

          dokładnie, zdaje się że dojeżdża do Zgierza i Pabianic. Osobliwe to zjawisko :)
      • pindoll [...] 29.09.05, 12:07
        nie rozumiem tego panie adminie.
    • 01boryna Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 14:22
      Kiedys uciekl mi przed nosem tramwaj. Na nastepnym przystanku go dogonilem a
      potem przegonilem. Wiec moze chodzi o predkosc?...
    • minsi Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 14:47
      tia, tory na niektorych skrzyzowaniach wystają z asfaltu na tyle ze wlasciwsze
      byłoby poruszanie sie terenówką na balonach niz normalnym autem, jak
      przejedziesz szybciej niz 5km/h felgi do prostowania ( o ile masz szczescie, bo
      jak nie to i cos z zawiechy poleci).
      nie lubie tramwajow, są nieekologiczne ( wbrew temu co o nich sadzi tzw vox
      populi), niebezpieczne, korkogenne i mają małą zdolnosc przewozową. No ale daja
      zatrudnienie tysiacom ludzi w MPK, bo ten szrot trzeba bez przerwy remontować.
      Aaaa, jdeno ciekawe- czasem zdarza sie ze z jakiegos tramwaju wózek wypadnie,
      czy inne żelastwo, mogliby to jakimś sznurkiem chociaż poprzywiązywac. A
      oczywiscie cały ten tabor, kosztujący w urzymaniu wiecej niż dwakroć wieksza
      ilosc autobusów, dotowany jest w 3/4 z pieniedzy podatników.
      • wsteczny.bieg Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 14:56
        No ten tramwaj do z łodzi gdzieś tam w kierunku na gdańsk jak sie jedzie to
        widziałem.

        Ciekawe macie spostrzeżenia.;-)

        Ps. MINSI: czemu tramwaje są nieekologiczne?
        • kszyrztow Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 15:00
          wsteczny.bieg napisał:

          > No ten tramwaj do z łodzi gdzieś tam w kierunku na gdańsk jak sie jedzie to
          > widziałem.
          >
          > Ciekawe macie spostrzeżenia.;-)
          >
          > Ps. MINSI: czemu tramwaje są nieekologiczne?


          on właśnie na Zgierz jadzie - Zgierską (pewnie) ;) Trwa taka podróż z półtorej
          godziny.. :)
        • minsi Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 29.09.05, 10:53
          czemu tramwaje sa nieekologiczne?
          Kiedyś, przy okazji szukania materiałów o biologicznych olejach napędowych do
          diesli wpadło mi w necie ciekawe porównanie. Otóż faktycznie silniki elektryczne
          mają sprawność 80-90%, podobnie elektrownie, ale jak się razem połączy straty na
          produkcji, przesyle i zamiany energii elektrycznej na pracę, to wydajność
          energetyczna cyzli sprawność całego takiego systemu nie jest za duża, w
          granicach 20 do 40%, wiec sporo mniejsza niż sprawnosć nowoczesnego silnika
          dieslowskiego, a gdyby jeszcze tego diesla zasialć paliwem typu olej rzepakowy,
          który nie dymi, diesel wygrywa na całej linii. Oczywiście ekolodzy powiedza, ze
          elektrownia dymi w Bełchatowie, a autobusy w Łodzi - ale to właśnie jest to ich
          "globalne myślenie".
          Ponadto, o czym się malo kiedy wspomina, zanieczyszczeniem nie jest tylko dym,
          ale np hałas, a ten powodowany przez tramwaje jest kilka razy większy niż przez
          autobusy ( mówimy o nowoczesnym taborze). Tory tramwajowe praktycznie co 6-10
          lat wymagają całkowitej wymiany. Prądy błądzące , towarzyszace systemowi
          zasilania tramwajów, powodować mogą bardzo szybką korozję sieci i instalacji
          podziemnych, albo np. zbrojenia wiaduktów - co już może być bardzo groźne, bo
          taki proces przebiega niezwykle szybko. Drgania powodowane przez tabor są
          olbrzymie - jak mieszkałem w kamienicy na Północnej w łodzi, to cały dom się
          trząsł kiedy tramwaje przejeżdzały - powoduje to szybką degradacje budynków,
          które zapewne byłyby w dużo lepszym stanie niż są obecnie, a przecież wszystko
          to jest własność prywatna, która bardzo traci na wartości m.in. także przez ruch
          szynowy w centrum. Nie wspomne o tej prostej rzeczy, ze jak sie jakis tramwaj
          zepsuje w centrum jest to wydarzenie o którym się mówi w lokalnych mediach - bo
          korki paraliżują pół miasta, a Łódź tak naprawdę to tylko centrum - poza nim
          praktycznie nic nie ma , jesli coś masz do załatwienia to na 90% jest to w
          okilicy piotrkowskiej. Nie wspomne o tym, jak np strazacy nie mogli kamienicy
          ugasic w centrum , bo nad ulicą są rozpięte sieci tramwajowe.
          A bedąc w Łodzi, bardzo uwazaj, jesli np. skrecasz w lewo nie stawaj na torach -
          masz 30% szans ze motorniczy celowo zawadzi w twoje auto, i policja uzna ze to
          twoja wina ( no niby tak, bo tramwaj ma w takich sytuacjach pierwszenswto, a to
          ze czekasz na wolna droge 2 minuty i tramwaj pojawil sie w koncu, to ikogo nie
          obchodzi).
          pzdr
          • jerry.s Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 29.09.05, 11:25
            minsi napisał:

            > czemu tramwaje sa nieekologiczne?
            > Kiedyś, przy okazji szukania materiałów o biologicznych olejach napędowych do
            > diesli wpadło mi w necie ciekawe porównanie. Otóż faktycznie silniki elektryczn
            > e
            > mają sprawność 80-90%, podobnie elektrownie, ale jak się razem połączy straty n
            > a
            > produkcji, przesyle i zamiany energii elektrycznej na pracę, to wydajność
            > energetyczna cyzli sprawność całego takiego systemu nie jest za duża, w
            > granicach 20 do 40%,

            mozesz podac mi swoja definicje sprawnosci? bo skad wyszlo ze elektrownie maja
            80-90% ?? to ja nie kumam ... i nie wiem jak mozna porownac tramwaj do
            elektrowni ... dwie inne bajki
    • sven_b Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 15:18
      W kilku miejscach tramwaj zamienia sie w rollercoaster :-)
      • bytkowiak Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 17:17
        podobne mam spostrzeżenia co do stanu infrastruktury na Ślasku. Zresztą był
        kiedyś ranking i Tramwaje Śląskie wylądowały na ostatnim miejscu w Polsce.
        Syf i gomora. Jeżdzi kilkanascie nowoczwsnych Karlików po zdezelowanych
        torowiskach, a reszta to zabytki.I nawet miasta nie mogą inwestować w
        infrastrukturę tak jak w innych miastach bo jest własnością Skarbu Państwa.
        Ale pod jednym względem sieć Tramwajów Śląskich jest nie do przebicia.
        Rozległość sieci. Można dojechać tramwajem np. z Gliwic przez Zabrze, Rudę
        Śląską, Świętochłowice, Chorzów, Katowice, Sosnowiec, Będzin do Dąbrowy
        Górniczej. Trzy przesiadki i podróż, nie licząc przesiadek, trwa od początku
        linii do końca 3godz.12min.
        • swoboda_t Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 17:30
          Szkoda tyych Karlików, takie fajne były na początku, ciche i w ogóle. Ale
          wrzucili je na stare tory, to się szybko "wyrąbały". Ja mieszkam na
          Tysiącleciu, odcinek Wesołe Miasteczko-Żyrafa-WPKiW-Stadion Śląski to masakra.
          Długie proste odcinki, motorniczowie(??)grzeją nieraz ile wlezie i zęby można
          stracić. Do tego hałas.... Właśnie mi jeden tramwaj przejechał za oknem,
          własnych myśli nie słychać. Faktem jest jednak to, co napisaleś o rozbudowanej
          sieci, szybkość podróży też jest zupełnie dobra. Ja tam lubię śląskie
          tramwaje ;) I taka ciekawostka: linia nr. 6 (K-ce Brynów-Bytom centrum) jest, a
          przynajmniej jakiś czas temu była, jedyną w Polsce linią tramwajową, która
          zarabiała na swoje utrzymanie i nawet przynosiła zysk. Ooo, następny
          przejechał :-/
    • fazi_ze_sztazi Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 17:54
      lodzianin ze mnie z dziada pradziada (niestety od lat na obczyznie), a dziadek
      nawet powozil tramwajami jak sie lodz litzmannstadt nazywala.
      oto jest w lodzi najdluzsza linia tramwajowa w europie!! zaczyna sie na
      polnocnej pomiedzy zgierska a zachodnia i jedzie sobie do lutomierska. jak byl
      stary podzial administracyjny to to juz bylo wojewodztwo sieradzkie !!
      drugi taki cukiereczek to byla trasa do tuszyna (wtedy wojewodztwo
      piotrkowskie), ale od lat nie jezdzi.
      wciaz jezdzi tramwaj do zgierza i pabianic, wycofane sa trasy do aleksandrowa i
      rzgowa (?)
      tory maj wezszy rostaw, jest jescze gdzies takie rozwiazanie, ale nie pamietam
      ktore miasto.
      acha, na koniec dodam ze od kilku lat jezdzi jakis szybki tramwaj (?!?) na
      trasie retkinia/widzew (zachod/wschod lodzi). nie jechalem, nie wiem na ile to
      cudo sie sprawdza.
      pzdr.
      www.mpk.lodz.pl/
      • pindoll Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 18:13
        fazi_ze_sztazi napisała:

        > lodzianin ze mnie z dziada pradziada (niestety od lat na obczyznie), a
        dziadek
        > nawet powozil tramwajami jak sie lodz litzmannstadt nazywala.
        > oto jest w lodzi najdluzsza linia tramwajowa w europie!! zaczyna sie na
        > polnocnej pomiedzy zgierska a zachodnia i jedzie sobie do lutomierska. jak
        byl
        > stary podzial administracyjny to to juz bylo wojewodztwo sieradzkie !!
        > drugi taki cukiereczek to byla trasa do tuszyna (wtedy wojewodztwo
        > piotrkowskie), ale od lat nie jezdzi.
        > wciaz jezdzi tramwaj do zgierza i pabianic, wycofane sa trasy do aleksandrowa
        i
        >
        > rzgowa (?)
        > tory maj wezszy rostaw, jest jescze gdzies takie rozwiazanie, ale nie
        pamietam
        > ktore miasto.
        > acha, na koniec dodam ze od kilku lat jezdzi jakis szybki tramwaj (?!?) na
        > trasie retkinia/widzew (zachod/wschod lodzi). nie jechalem, nie wiem na ile
        to
        > cudo sie sprawdza.
        > pzdr.
        > www.mpk.lodz.pl/

        tych "superszybki" tramwajów jest nawet kilka, ale nie mają się jak wykazać na
        tych torach. Na Piłsudskiego zdaje się ( nie jestem z Łodzi) od ronda
        jakiegośtam do stadionu widzewa, jest taka dłuższa prosta i tam sie trochę
        puszczają, ale i tak trzeba pewnie stac na nogach, żeby nie skończyć z twarzą
        na szybie czy między nogami jakiejś panienki... Krzywe tory. ;)
      • literka_m Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 18:16
        trasie retkinia/widzew (zachod/wschod lodzi). nie jechalem, nie wiem na ile to
        > cudo sie sprawdza.

        sie nie sprawdza, bo jak dogania wolny tramwaj to go wyprzedzic nie moze :)

        > tory maj wezszy rostaw, jest jescze gdzies takie rozwiazanie, ale nie
        pamietam
        > ktore miasto.

        bielefeld niemcy. nawet dostalismy za darmoche to co niemcy juz nie chcieli,
        jezdza na trasie do konstantynowa lodzkiego
        • fazi_ze_sztazi Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 18:20
          literka_m napisał: > bielefeld niemcy. nawet dostalismy za darmoche to co
          niemcy juz nie chcieli,
          > jezdza na trasie do konstantynowa lodzkiego

          JEST JESZCZE JEDNO TAKIE ROZWIAZANIE W POLSCE
          • pindoll Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 18:24
            fazi_ze_sztazi napisała:

            > literka_m napisał: > bielefeld niemcy. nawet dostalismy za darmoche to co
            > niemcy juz nie chcieli,
            > > jezdza na trasie do konstantynowa lodzkiego
            >
            > JEST JESZCZE JEDNO TAKIE ROZWIAZANIE W POLSCE

            fazi, czemu krzyczysz? Ustal i pochwal się.
            • fazi_ze_sztazi Re: Fenomen tramwajowy w Łodzi. O co chodzi? 28.09.05, 18:46
              wychodzi na to ze kilak miast ma waskie tory (1000mm)
              grudziadz, bydgoszcz, torun, lodz
              www.mlyniec.gda.pl/~mach/MIASTA.htmpzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja