VW Passat 1.9 TDI automtat

03.10.05, 19:58
Na co zwrócić szczegulną uwagę przy zakupie używanego w/w somochodu rocznik
2004 lub 2005 przebieg ok.10tys.
    • red_qublik Re: VW Passat 1.9 TDI automtat 03.10.05, 20:03
      mama_blizniakow napisała:

      > Na co zwrócić szczegulną uwagę przy zakupie używanego w/w somochodu rocznik
      > 2004 lub 2005 przebieg ok.10tys.
      >
      >
      na to czy to napewno ma 10 kkm przebiegu ...

      czyli to jest tak:
      ktos sobie kupuje auto klasy wyzszej sredniej, oszczedne (diesel) i wygodne
      (automat). wydaje sie ze nieglupi pomysl, nowe to nowe, pojezdzi kilka lat,
      zaoszczedzi na paliwie. a to co ?!? sprzedaje auto jak ma polroku, moze rok i
      wlasnie sie silnik dotarl (moze nawet nie zdzazyl wymienic oleju).

      albo tak:
      ktos sobie kupuje auto klasy wyzszej sredniej, oszczedne (diesel) i wygodne
      (automat). wydaje sie ze nieglupi pomysl, nowe to nowe, pojezdzi kilka lat,
      zaoszczedzi na paliwie. a to co ?!? W_Y_P_A_D_E_K !!! i rozstrzaskany wrak
      laduje w europie wschodniej,... a dalej dopowiedz sobie sam(a)

      pzdr.
      • tomi_22 co ty tam wiesz... 03.10.05, 20:18
        Sa kraje, gdzie ludzie sprzedaja auta po poltora roku uzytkowania, bo maja
        takie mozliwosci ze moga sobie nowe z suzymi znizkami kupic...

        Moze i ona na takiego trafila...
        • red_qublik Re: co ty tam wiesz... 03.10.05, 20:25
          tomi_22 napisał:

          > Sa kraje, gdzie ludzie sprzedaja auta po poltora roku uzytkowania, bo maja
          > takie mozliwosci ze moga sobie nowe z suzymi znizkami kupic...
          >
          > Moze i ona na takiego trafila...

          moze trafila, powodzenia
          ale jakos nie chce mi sie wierzyc ze ktos sprzedaje polrocznego diesla, albo
          poltorarocznego diesla z 10 kkm przebiego.
          ale moze to byc odchylenie od sredniej.
          • tomi_22 podam Ci przypadki... 03.10.05, 20:26
            Wiele salonow takie auta sprzedaje. Poprzednio byly uzuwane jako auta testowe,
            lub do uzywali ich pracownicy salonu. W Niemczech np taka praktyka to norma,
            zreszta w kazsym kraju mi znanym tak sie robi, nawet w PL.
            • red_qublik Re: podam Ci przypadki... 03.10.05, 20:40
              OK, zgodze sie.
              zalozmy ze VW ma jednego dilera na 100 tys mieszkancow. daje to niecaly tysiac
              dilerow w niemczech, daje to tysiac aut testowych (passat diesel) rocznie.
              malo. jesli to jest okazja, to kupi go ktos kto pracuje w salonie. jesli jest
              ogolniedostepny, to juz nie jest to okazja.
              p.s. sam szukam od roku (nie spieszy mi sie) auta. wlasnie 2 latek, z
              przebiegiem do 20 kmil. w dobrej cenie jest baaaardzo trudno cos znalezc.
              czsami sa, ale kompletne golasy (bez klimy, elektryki, automatu). ale takie
              auta sa tanie, bo nikt nie chce ich kupic
              pzdr.
              • trypel Re: podam Ci przypadki... 04.10.05, 14:32
                red_qublik napisał:

                > OK, zgodze sie.
                > zalozmy ze VW ma jednego dilera na 100 tys mieszkancow. daje to niecaly
                tysiac
                > dilerow w niemczech, daje to tysiac aut testowych (passat diesel) rocznie.
                > malo. jesli to jest okazja, to kupi go ktos kto pracuje w salonie. jesli jest
                > ogolniedostepny, to juz nie jest to okazja.

                W Wolfsburgu w fabryce VW pracuje ok. 50 tys osób, każda z nich od chwili
                zatrudnienia nabywa prawo do zakupu z dużą zniżką samochodu (od 12 do 20% w
                zalezności od modelu), prawo do zakupu ma pracownik 1x w roku co wiekszość
                skwapliwie wykorzystuje bo:
                - zawsze jezdzą najnowszymi modelami
                - tracą stosunkowo niewiele bo max. 10 %wartosci
                - nie robią przeglądów bo zazwyczaj starają się nie przekroczyć 15 tys km (bez
                kosztów)
                Załóżmy że tak robi 50% pracowników to rok w rok pojawia się koło 25 tys
                rocznych aut z minimalnym przebiegiem, tańszych o 20-30% od nowego w salonie,
                często diesli (bo łatwiej sprzedać).
                Moi przyjaciele w Wolfsburgu pracuję tam obydwoje i mają co rok 2 nowe
                samochody (teraz Tourana i Golfa - oba diesle) które po roku sprzedają
                wyspecjalizowanej firmie handlującej w całych Niemczech.
                pozdr
                • red_qublik Re: podam Ci przypadki... 04.10.05, 23:01
                  trypel napisał:
                  > Moi przyjaciele w Wolfsburgu pracuję tam obydwoje i mają co rok 2 nowe
                  > samochody (teraz Tourana i Golfa - oba diesle) które po roku sprzedają
                  > wyspecjalizowanej firmie handlującej w całych Niemczech.
                  > pozdr

                  mniej wiecej potwierdziles moje slowa: tansze auta sa okazja ktora szybko
                  ludzie wykorzystuja. moga sprzedac je firmie co sie tym zajmuje, a wtedy ta
                  firma zarabia. moga tez sami sprzedawac, ale dlaczego mieli by wtedy sprzedawac
                  20% ponizej ceny rynkowej ?
                  • trypel Re: podam Ci przypadki... 05.10.05, 08:35
                    red_qublik 04.10.05, 23:01 + odpowiedz
                    ale dlaczego mieli by wtedy sprzedawac
                    20% ponizej ceny rynkowej ?

                    Ja tak nie napisałem... Napisałem że sprzedają po roku za cenę niższą o 20-25 %
                    od ceny NOWEGO auta.
                    Czyli podejrzewając że podchodzą tak wszyscy producenci np w Niemczech to co
                    roku pojawia się na rynku powiedzmy 100 tys samochodów w idealnym stanie z
                    przebiegiem między 5 a 15 tys km, i w wieku 1 roku kosztujących sporo taniej od
                    sztuk salonowych. Oczywiscie firmy handlujące takimi wozami też muszę zarobić
                    ale i tak można kupić samochód ok. 20% taniej czyli np zamiast 20 tys euro za
                    16 a to w momencie kiedy i tak jest spory wybór w kolorach, silnikach i
                    wyposażeniu oznacza sporą oszczędność przy zachowanej 100% pewności co do
                    sprawności i pochodzenia auta.
                    pozdr
    • tomi_22 sprawdz 03.10.05, 20:18
      Czy nie kradziony, nie mial wypadku np podluznice w aucie...
    • bemeta polroczny woz. 03.10.05, 20:32
      Nie ma problemu z nabyciem prawie nowego auta i to niekoniecznie musi byc z nim
      od razu jakis problem. Wejdzcie sobie na jakakolwiek wyszukiwarke (np
      niemieckie www.mobile.de, albo autoscout.de) tam sa specjalne
      sekcje "Jahreswagen" czyli wozow do roku a na wyszukiwarce www.bmw.de jest
      nawet kategoria "halb Jahreswagen" czyli polroczne i mozna od razu isc do celu.
      Zaden problem, zadna magia - rynek.
      • devote Re: polroczny woz. 04.10.05, 03:20
        w US sporo takich samochodow
        zabranie od wlascicieli ktorzy nie splacaja rat lub lizingu
        • red_qublik Re: polroczny woz. 04.10.05, 23:07
          devote napisał:

          > w US sporo takich samochodow
          > zabranie od wlascicieli ktorzy nie splacaja rat lub lizingu

          tez lubie ten program
          Repo Men: Stealing for a Living
Pełna wersja