Złodziejstwo - jak ukradli samochód

06.10.05, 08:17
U sąsiada teściów - w nockę jak jechałem od nich do swojego domciu - ktoś w
nocy podczas snu gospodarzy nawiercił w domku balkon - wszedł do domu zabrał
kluczyki i papiery od furki za 100 000 pln i sobie nią odjechał -
złodziejstwo kwitnie w najlepsze.
Tak sobie myślę czy jak by moja stała na podwórku u teścia to też by ją
wzięli czy nie.
    • stefaniak1971 Re: Złodziejstwo - jak ukradli samochód 06.10.05, 09:58
      fszczsonsajonce
    • hondziarz Re: Złodziejstwo - jak ukradli samochód 06.10.05, 13:16
      żeby ukraść samochód, a wcześniej kluczyki trzeba nawiercać balkon, i to w taki
      sposób, by nie obudzić domowników? Ciekawe. A samochód to ty w inny sposób, niż
      z zewnątrz to kiedykolwiek widziałeś?
    • ntc Re: Złodziejstwo - jak ukradli samochód 06.10.05, 13:45
      A u mnie i tak by to nic nie dało, no chyba że laweta. Od tego są jeszcze inne
      zabezpieczenia, a jak się ma furkę za >100kk to tym bardziej. Pzdr.
    • zaq26 Re: Złodziejstwo - jak ukradli samochód 06.10.05, 14:14
      to dosyć typowa kradzież (dlatego wokół domu powinien biegać jakiś ostrzejszy
      pies), bo z reguły właściciel śpi na górze, a na parterze leży wszystko:
      portfel, klucze, dokumenty. jakiś czas temu w mieście moich starych była seria
      takich włamów.
      • polski_murzyn Re: Złodziejstwo - jak ukradli samochód 06.10.05, 18:52
        To otrują psa głąbie .
        • attache1974 No właśnie - był taki przypadek 07.10.05, 08:52
          Jak kroili busa z towarem struli psa a okoliczne (w promieniu 3 domów w każdą
          stronę) czymś nakarmili bo jeszcze na drugi dzień chodziły jak strute.
          Jedyna rada trzymać psa w kojcu zabudowanym siatką ze wszystkich stron (nawet
          od góry) żeby nic nafaszerowanego prochami nie mogli wrzucić. Tak to
          przynajmniej pies narobi rabanu.
          • tyciarek Re: No właśnie - był taki przypadek 07.10.05, 09:15
            teraz to puszczaja gaz usypiajacy wiec wlasciciel moze spac na kluczykach i
            tak mu to nic nie da.
    • jusytka Znam podobny przypadek ... 07.10.05, 09:23
      Znam podobny przypadek - u moich sąsiadów, wprawdzie auta im nie ukradli, ale
      zabrali caly sprzęt RTV z salonu na parterze domu, gospodarze spali na górze i
      nic nie słyszeli ....
      • tyciarek Re: Znam podobny przypadek ... 07.10.05, 09:34
        byc moze rozwiazaniem bylyby fotokomorki z jakims cichym powiadomieniem, a jak
        ktos rzadko bywa w domu to i tak ma pewnie wykupiona ochrone,czyli z
        powiadomieniem agencji ochrony.
        zeby prawo bylo amerykanskie to strzelba tez by leczyla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja