qamillo
11.10.05, 02:41
Jeden z kolegów pisze o jakiejs tam hondzie (wozik przez jedyne 12lat chuśtał
praktycznie po torze przeszkód (takich dziur w ulicach praktycznie nie ma
nigdzie na świecie-przynajmniej tym cywilizowanym) i sie dziwi,ze zA tegoz
huśtanego "PO TERENACH" złoma nikt mu nie chce dac 2250 EUR.Kolego hondziarzu-
-to nawet by było b. nieuczciwe gdybys za takiego pazdzierza i kasztana
wyrwał od kogoś równowartosc 4 średnich miesięcznych pensji.Szczerze
powiedziawszy dla mnie taka honda nie przesdstawia zadnej wartosci(nie chce
tego nawet za darmo) ale rozumiem zdesperowanych ludzi którzy za,nie bójmy
sie tego słowa,TAKIE ŚMIECI płaca ostatnie grosze.Na reszcie ceny zblizaja
sie do normalnosci ale to jeszcze długa droga