Promujmy pozytywne zachowania.

11.10.05, 13:31
Zadne straszenie, zadne karanie, nie zda egzaminu dopoki jazda bezpieczna, przewidywalna i kulturalna nie stanie sie po prostu modna. To latwiejsze do zrobienia niz poprawa stanu drog.

Akcje oparte na strachu sa niezle, ale w polsko-ulanskich trafaja do zbyt waskiego kregu ludzi.

Co Wy na to?
    • dr.verte Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 13:34
      No ale jak chcesz je promować?
      • franek-b Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 13:37
        > No ale jak chcesz je promować?

        Prosto. Wyprzedzanie na zwyklej drodze np. w niemczech to jest jak, za
        przeproszeniem, pierdzenie w towarzystwie. W PL to wciaz synonim zaradnosci czy
        cos w ten desen
        • dr.verte Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 13:38
          franek-b napisał:

          > > No ale jak chcesz je promować?
          >
          > Prosto. Wyprzedzanie na zwyklej drodze np. w niemczech to jest jak, za
          > przeproszeniem, pierdzenie w towarzystwie.W PL to wciaz synonim zaradnosci czy
          > cos w ten desen


          no..dobrze ale gdzie tu ten element promocji?
          • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 13:45
            dr.verte napisał:

            > franek-b napisał:
            >
            > > > No ale jak chcesz je promować?
            > >
            > > Prosto. Wyprzedzanie na zwyklej drodze np. w niemczech to jest jak, za
            > > przeproszeniem, pierdzenie w towarzystwie.W PL to wciaz synonim zaradnosc
            > > i czy cos w ten desen
            >
            >
            > no..dobrze ale gdzie tu ten element promocji?


            Promocje do tego da sie bardzo latwo dolaczyc. Kiedys widzialem filmik promujacy niepalenie. Superlaski z obrzydzeniem wychodza z knajpy jak adorowany przez nie uprzednio przystojniaczek wyciaga papierosa. Taka superlaska moze kazac zatrzymac sie debilowi po jakims idiotycznym manewrze i wysiasc - proste.
            • kszyrztow Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 15:00
              emes-nju napisał:

              > Promocje do tego da sie bardzo latwo dolaczyc. Kiedys widzialem filmik
              promujac
              > y niepalenie. Superlaski z obrzydzeniem wychodza z knajpy jak adorowany przez
              n
              > ie uprzednio przystojniaczek wyciaga papierosa. Taka superlaska moze kazac
              zatr
              > zymac sie debilowi po jakims idiotycznym manewrze i wysiasc - proste.
              >

              Staary k**wa, a skąd weźmiesz tyle superlasek, żeby każdego debila nauczyć
              wysiadać .... :))
              Poza tym jestem ZA!! ;)
              • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 16:41
                kszyrztow napisał:

                > Staary k**wa, a skąd weźmiesz tyle superlasek, żeby każdego debila nauczyć
                > wysiadać .... :))


                Laski maja uczyc wysiadajac, a nie wysiadac :-)

                Jak sadzisz skad biora sie aktorzy grajacy w polskich reklamach? Duza ich czesc jest "z importu" - przyjrzyj sie, ze czesto geba sie poruszaja troche inaczej niz glos zza ekranu by wskazywal. Importowani wcale nie sa drozsi, a czesto znacznie bardziej profesjonalni od rodzimych. Superlaski mozna wiec do takich spotow importowac, a ja polecam sie jako ten, ktory trzyma lampe :-P~
                • llukiz Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 22:04
                  > Jak sadzisz skad biora sie aktorzy grajacy w polskich reklamach?

                  to że reklam jest emitowana w polsce to nie znaczy że jest to polska reklama,
                  tak jak szrek z dabingiem nie jest polskim filmem :-)
                  • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 09:40
                    Sek w tym, ze ja WIEM, ze nie wszyscy aktorzy grajacy po polsku w reklamach polskich produktow, przeznaczonych na polski rynek, to nie Polacy :-)

                    Ale nie to jest tematem tego watku.
          • xystos Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 08:17
            dr.verte napisał:

            no..dobrze ale gdzie tu ten element promocji?

            .. z Babci Pawlaczki przyklad bierzcie , kilka granatów (w samochodzie)
            wasze prawa najlepiej gwarantowac bedzie
        • crannmer Bez przezadyzmu 11.10.05, 22:11
          franek-b napisał:

          > Prosto. Wyprzedzanie na zwyklej drodze np. w niemczech to jest jak, za
          > przeproszeniem, pierdzenie w towarzystwie.

          Jakbym w Niemczech nie jezdzil od blisko dwudziestu lat, to bym w to pewnie
          uwierzyl.
          Znasz wiecej takich ciekawostek?

          Cel jest zbozny, ale bez przezadyzmu, panowie.

          MfG

          C.
          • kszyrztow Re: Bez przezadyzmu 11.10.05, 22:19
            hehe, przybył crannmer (nighthawk) - prześledzi, wydłubie i wypiętnuje co
            większe bzdury :)
            P.S. Upoluj jakiegoś smuta szymiegozalogowanego, bo wiem że go lubisz i
            szanujesz za wiedzę ogólną motoryzacyjną :) hehe
            • crannmer Re: Bez przezadyzmu 11.10.05, 22:24
              kszyrztow napisał:

              > hehe, przybył crannmer (nighthawk) - prześledzi, wydłubie i wypiętnuje co
              > większe bzdury :)

              Jaki tam hawk - nietoperz jestem: nie widzi, zle slyszy, ale wszystkiego sie
              czepia ;-)

              > P.S. Upoluj jakiegoś smuta szymiegozalogowanego, bo wiem że go lubisz i
              > szanujesz za wiedzę ogólną motoryzacyjną :) hehe

              szymi jaki jest, kazdy widzi. Aczolwiek ciagle go kopac troche niesportowo - on
              sam sie pod cios podstawia ;-)

              Chwilowo robie osobisty okres ochronny szymichzalogowanych.

              MfG

              C.
              • kszyrztow Re: Bez przezadyzmu 11.10.05, 22:28
                crannmer napisał:

                > szymi jaki jest, kazdy widzi. Aczolwiek ciagle go kopac troche niesportowo -
                on
                > sam sie pod cios podstawia ;-)
                >
                > Chwilowo robie osobisty okres ochronny szymichzalogowanych.
                >
                > MfG
                >
                > C.

                czyli co, dajesz mu szansę w trakcie tarła?? Jeszcze sie zdąży rozmnozyć i
                dramat gotowy ;)
      • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 13:42
        Istnieje cos takiego jak reklama spoleczna. Zamiast straszyc, jak w reklamach "zapnij pasy", mozna promowac zachowania porzadane.

        Mozna tez nie pozostawiac bez komentarza przechwalek znajomych - zwykle tak robie i jakos sie nie obrazaja. Moje gadanie puszczaja jednak mimo uszu wiec nie byloby zupelnie glupie, zeby media (za takie kampanie placic moga firmy ubezpieczeniowe - we wlasnym interesie, ale wcale nie koniecznie w celu promowania wlasnego logo, jak PZU) przylaczyly sie do "glosu wolajacego na puszczy".
    • kali.gulla Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 14:37
      napisał: franek-b 11.10.05, 13:37
      >Wyprzedzanie na zwyklej drodze np. w niemczech to jest jak, za
      >przeproszeniem, pierdzenie w towarzystwie. W PL to wciaz synonim zaradnosci
      >czy
      >cos w ten desen

      To gdzie w takim razie można by wyprzedzać w Polsce?
      Bo tu same zwykłe drogi.
      A ty jadąc w PL za zdezelowanym Starem graślającym się 50 km/h nie wyprzedzasz?
      A za Tico jadącym 80 km/h np na pustym prostym odcinku?

      I dlaczego niby wyprzedzanie miało by być zachowaniem negatywnym?
    • trojanski Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 14:57
      Np przez odpowiednie zachowania na drodze bohaterow popularnych krajowych
      seriali - pewnie w tych serialach jakas herbate pija (tez promocja marki tyle
      ze nie wprost) pewnie i samochodami jezdza (tez promocja marki - niech zgadne
      fiat czy skoda, bo np "Halski" to tylko nissanami jezdzil)
      Pewnie nie jezdzi sie w tych filmach zbyt duzo ale od scenarzysta moglby
      kawalek "tekstu" ti i owdzie wstawic, a biorac pod uwage ilosc tych seriali i
      odcinkow moze po jakims czasie zalapalo (jakby glowny ulubiony bohater polezal
      ze 2 mies w szpitalu bo pasow nie zapiol ;))
      • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 15:04
        No! Nie ogladam seriali wiec nie wpadlo mi to do lba, a to takie proste :-)
    • andrzejmat PROMUJMY ŁADNĄ JAZDĘ 11.10.05, 16:35
      emes-nju napisał:

      > Zadne straszenie, zadne karanie, nie zda egzaminu dopoki jazda bezpieczna,
      prze
      > widywalna i kulturalna nie stanie sie po prostu modna. To latwiejsze do
      zrobien
      > ia niz poprawa stanu drog.
      >
      > Akcje oparte na strachu sa niezle, ale w polsko-ulanskich trafaja do zbyt
      waski
      > ego kregu ludzi.
      >
      > Co Wy na to?
      >
      Absolutnie jestem za!! A te ględzenie wotura i trochę moje z symulacjach było
      tylko moim (I pewnie jego) sposobem na racjonalizację argumentu, że nie ma co
      czekać na cudowne polepszenie środowiska ruchu drogowego i szukać winnych, "bo
      oni się wyżywią" a starać się ulepszać samych siebie. I to bynajmniej przez
      naukę 'pokonywania" zakrętów poślizgiem, a naukę jazdy i mody na styl jazdy,
      który stary mistrz Zasada promował kiedyś i nazywał PASYWNYM. Ten Zasadsa to
      miał wtedy autoryted i nikt ze słuxhaczy współczesnrj jego sukcesom medialnej
      wrzawy nie mógł go nazwać dziadkiem w Tico....no bo on na zawodach przestawał
      być pasywny.Ale niestety nasz wielki Krzysztof H. parę dni temu jednak nie
      powiedział o tym ani słowa, przyłączył się werbalnie oczywiście do marzących o
      sieci polskich autostrad, najlepiej jeszcze przed najbliższym sezonem wyjazdów
      w góry.
      Każdy z nas powinien zasady stylu kulturalnej jazdy starać się promować w swym
      środowisku. W środowisku pilotów amatorów czy żeglarzy nie do pomyślenia jest,
      aby ktoś się przechwalał, że łamie jakiś "nieżyciowy" akurat przepis. To by
      było faktycznie jak puszczenie bąka przy stole. te przepisy może i czasem są
      łamane, ale chwalemie się łamaniem- absurd! To taka może i hipokryzja, ale
      bardzo w efekcie pożyteczna.
      Osobistości medialne, jak Hołowczyc, mają tu do sprłnienia wielką rolę w
      proponowanej w tym wątku promocji. Dklatego mam do niego żal za ostanio
      straconą okazję, Ale powinniśmy może jakoś szukać dróg nacisku na media, aby
      robiły programy jedak zgrabniejsze od "wariatów na drodze' Włsnie nie straszyć
      a zachęcaĆ, POKAZYWAĆ NIE TYLKO ZŁE STRONY GŁUPOTY, ALE DOBRE STRONY I
      SATYSFAKCJĘ PŁYNĄCĄ Z JAZDY STYLOWEJ, NIE ORDYNARNEJ.
      Starszy pan, który samochód prowadził jeszcze wlatach 20 zeszłego wieku, po
      kilkakrotnej podróży ze mna do Gadańska, z wcale nie taki złym czsem przejazdu,
      powiedział mi"Wiesz, jak jadę z tobą i zamkną oczy, to z trudem mogę zgadywać,
      z jaką prędkością jedziesz i co się dzieje wokół" To był dla mnie wielki
      komplement od staregho mistrza kierownicy. Przesdzał, pewnie a i samochód nie
      zupełnie przypominał Tico czy Poloneza, ale byłem jesnak mile połrvtany...

      Ja w swoim srodowisku prywatnym staram się a nikt nie może mi zarzucić, że
      próbuję sprowadzić wszystkich do swego poziomu "ostrożnisia spierniczałego", bo
      znajomi i znajomi króliczka wiedzą, że mam dalekie od przeciętnego
      doświadczenie i dość długi staż ZAWODNICZY zz kółkiem. A młodym wsciekłym
      trzeba pokazywać, jak się pływa dobrym crawlem i delfinem na basenie albo i w
      Sniardwach, jak się skacze z 10 metrowej wieży - i że pływanie kozakiem,
      pieskiem i skoki na główkę do przygodnej glinianki to "nie ten styl" tylko
      łatwa, brzydka grożna głupota. To o pływaniu to przenośnia, co piszę na użytek
      ewentualnych szyderców .

      Pozdrowienia
      A.
      • crannmer Re: PROMUJMY ŁADNĄ JAZDĘ 11.10.05, 22:37
        andrzejmat napisał:

        > Absolutnie jestem za!! A te ględzenie wotura i trochę moje z symulacjach było
        > tylko moim (I pewnie jego) sposobem na racjonalizację argumentu,
        [ciach reszte fajnej wypowiedzi]

        I tu widze problem. Racjonalne podejscie do tematyki motoryzacji to troche tak,
        jak insytucjonalizacja rewolucji, psychologia mas na Saharze, urbanistyka
        nomadow albo aztecka sztuka jezdziecka.

        Racjonalne podejscie do tej tematyki jest obraza dla kazdego szanujacego sie
        milosnika i znawcy tematu. A za takiego uwaza sie kazdy posiadacz prawa jazdy
        lub/i maloletni czytelnik AutoSwiata.

        Od kilku lat sledze wypowiedzi na tym forum i dawno pogrzebalem juz nadzieje na
        mozliwosc masowego racjonalnego traktowania motoryzacji.

        Aby tylko jeszcze przeczekac ten okres do czasu, az ceny paliw plynnych
        samoczynnie zredukuja gestosc ruchu i doprowadza do cywilizaji jeszcze
        jezdzacych niedobitkow...

        MfG

        C.
      • wiemicho1 Re: PROMUJMY ŁADNĄ JAZDĘ 12.10.05, 07:33
        Ależ to jak nazwałeś "ględzenie" o symulacjach wywołało efekt zapewne przez Was pożądany. Skąd więc wyrzuty sumienia. Element prowokacji działa lekko ożywiająco i moim zdaniem był świetnym początkiem dla tematu. Może trochę niechcący udało mi się skierować dyskusję tokiem może nie współbieżnym ale myslę, że równoległym do problemu przez Was zdefiniowanego.
        Proszę o "ględzenie" pokrewne. Może w zalewie wątków młodych gniewnych, wk**ych tym, że podróż z jednej dzielnicy do drugiej trwa o 3min dłużej z powodu "kapelusza" w Tico, ktoś odnajdzie właśnie ten wątek. Idealizm? Że to głupie? Że słaby środek przekazu? I co z tego. Może przekonasz właśnie tego jednego, który mnie, Ciebie, na drodze nie zabije. Dajmy znać, że jesteśmy.
    • sierra7 Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 21:51
      Jak widać z szybkiego zjazdu wątku w dół - pozytywne ględzenie mało kogo na tym
      forum obchodzi. Złooooooodzieje!! dziadków do gazu!!! jaki samochód najbardziej
      zwalnia ruch. Rodzina skodziarzy do gnoju! ksenony dają czadu!
      S.
      • kszyrztow Re: Promujmy pozytywne zachowania. 11.10.05, 21:53
        sierra7 napisała:

        > Jak widać z szybkiego zjazdu wątku w dół - pozytywne ględzenie mało kogo na
        tym
        >
        > forum obchodzi. Złooooooodzieje!! dziadków do gazu!!! jaki samochód
        najbardziej
        >
        > zwalnia ruch. Rodzina skodziarzy do gnoju! ksenony dają czadu!
        > S.

        hmm, zmuszasz do głębszych refleksji...
        Przeciez większość mówi, że idea słuszna, ale cóż - temat nie porywa. :(
        • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 11:44
          kszyrztow napisał:

          > sierra7 napisała:
          >
          > > Jak widać z szybkiego zjazdu wątku w dół - pozytywne ględzenie mało kogo
          > > na tym forum obchodzi. Złooooooodzieje!! dziadków do gazu!!! jaki samochód
          > > najbardziej zwalnia ruch. Rodzina skodziarzy do gnoju! ksenony dają czadu!
          > > S.
          >
          > hmm, zmuszasz do głębszych refleksji...
          > Przeciez większość mówi, że idea słuszna, ale cóż - temat nie porywa. :(


          To tak samo jak w TV - fajniej oglada sie jak do siebie strzelaja niz jak zaczynaja mowic mile rzeczy, ludzkim glosem (oczywiscie to ludzkie mowienie szerokim lukiem omija opery mydlane bo tam mowia glosami anielskimi wymieszanymi z diabelskimi). Fajniej zatem obrzucac sie blotem w porywajacej dyskusji o skodziarzach niz rzeczowo dyskutowac na nieco powazniejsze tematy :-(
    • mejson.e "Siłom i godnościom osobistom" 11.10.05, 23:17
      Popieram w całej rozciągłości!

      A jak promować?

      Przede wszystkim samemu dawac dobry przykład - szczególnie dzieciom.
      Nie wiem, dlaczego tatuś-pirat liczy na rozsądek i poszanowanie przepisów przez
      własnych potomków?
      Czy trafi do przekonania apel, by nie jeździł jak on sam?

      Nie wstydzić się przyznawać do przestrzegania przepisów.
      To czasami ciężka próba obserwować grymas rozmówcy po usłyszeniu deklaracji
      "czystości".

      Nie pozostawić bez komentarza opowieści o niezapinaniu pasów, czy korumpoaniu
      policji, jazdy po kielichu i całej masy innych upierdliwości.

      Zsiadać z roweru i przeprowadzać go przez przejście, zakładać kamizelkę
      odblaskową podczas jazdy na jednośladzie, nosić elementy odblaskowe po zmroku.

      Zatrzymywać się przed przejściem już wtedy, gdy ktoś chce wejść na jezdnię a nie
      dopiero gdy wejdzie.

      Donieść policjantom na pirata drogowego.

      To na codzień.

      A dodatkowo wszelkimi możliwymi drogami (mailami, faksem, uczestnictem w
      zebraniach osiedlowych) podrzucac pomysły na zmiany w infrastrukturze sąsiedztwa
      drogowego czy scenariuszy kampanii w mediach.

      Choć nam się nie chce lub się wstydzimy.

      Samo się ku.wa nie zrobi.

      Ale zacząć trzeba od siebie.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • kszyrztow Re: "Siłom i godnościom osobistom" 11.10.05, 23:27
        mejson.e, szlachetnyś, to fakt. Ale czy tym sposobem (dość uniwersalnym)
        zamierzasz wyplenic tą naszą "godność" i ułańskie (dziedziczne, genetyczne -
        nie obwiniać!) zapędy? Jestem Twoim Sancho Pansą od dziś (mimo że jestem
        WARIATEM DROGOWYM, bo... miałem stłuczkę...)
        • mejson.e Re: "Siłom i godnościom osobistom" 11.10.05, 23:53
          kszyrztow napisał:

          "mejson.e, szlachetnyś, to fakt."

          Uprzejmyś zanadto. ;-)

          "Ale czy tym sposobem (dość uniwersalnym) zamierzasz wyplenic tą naszą "godność"
          i ułańskie (dziedziczne, genetyczne - nie obwiniać!) zapędy?"

          Nie wyplenię wszystkiego ale mam sukcesy - niepokorny ułan w moim ciele został
          spacyfikowany i nie wierzga już od 10 lat!

          "Jestem Twoim Sancho Pansą od dziś"

          Witaj, przydasz się bo miecz i kopia już mi mocno zdzerwiały...

          "jestem WARIATEM DROGOWYM, bo... miałem stłuczkę...)"

          Ja miałem ... trzy.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • wiemicho1 Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 08:01
      Mój szwagier- dorosły człowiek,przedsiębiorca,dobry samochód, pieniędzy wystarczająco.
      Ja - skromny współrozmówca, idealista, kaski tez dość ale duuużo mniej.
      (o pieniądzach piszę celowo a dlaczego, o tym za chwilę)
      Dialog:
      Szwag. Wiesz miałem taką mocno pilna sprawę w Gdańsku (580km w jedną stronę), no i wyobraź sobie, że przejehałem tą trasę w 11h w obie strony. No jeszcze w tym czasie zjedliśmy z kontrahentem obiad.(Duma na obliczu).
      Ja- skromny. No i co interes wypalił? Rozumiem, że kasa spora, skoro sprawa taka pilna?
      Szwag. No wiesz, jak pójdzie zgodnie z planem to jakieś 30tys. , jak trochę gorzej to połowa z tego jest pewna.
      Ja-skromny. No i co z pieniążkami, pomysł na inwestycję?
      Szwag. No nie, pomysłu nie mam. Firma ciągnie dobrze, w domu wszystko, może jakaś wycieczka, może Meksyk?
      Ja-skromny. To ty k***wa k**sie dla wycieczki do Meksyku ryzykujesz, że życie sobie lub komuś spaprasz?
      Szwagier zniknął na jakiś miesiąc z mojego życia. Zero. Obraza.
      Po miesiacu spotkanie w szerszym gronie. Szwagier dyskretnie (duma) - wiesz, no przesadziłem z tą jazdą. Wiesz, parę razy to dobrze miałem w porach.
      Mam nadzieję, że choć jeden nawrócony.
      I niech ktoś mi powie, że taka "promocja" szeptana nie ma sensu. Czekam na argumenty.
      • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 10:08
        Ja tez jednego "nawroconego" mam na sumieniu :-)

        Sam stosuje tez technike niegroznego utrudniania ruchu chamom-cwaniaczkom. Przyklad. Wyprzedza cwaniaczek w korku przez wysepke dla autobusow - pode mnie nie wjedzie. I gdyby wszyscy zaczeli stosowac te technike, moze chamek wreszcie zauwazylby, ze to co robi nie jest zyciowa zaradnoscia, tylko tepionym przez innych chamstwem. Ale to jest w zasadzie niemozliwe do realizacji - wymaga uwagi i nie pozostawiania w korku odstepow na jumbo jeta :-/

        Drugi przyklad. Da sie uniemozliwic chamowi wyprzedanie po prawej w czasie skretu w lewo. Wystarczy stanac najdalej jak sie da - tak, zeby chamowi zabraklo miejsca, bo po mojej prawej sa samochody skrecajace w lewo z przeciwnego kierunku. Ma to tez te zalete, ze wiecej samochodow wjezdza na skrzyzowanie do skretu w lewo.

        Nie da sie za to zwolnic bardzo szybko jadacego idioty. Dlatego tez sam zwalniam i niech sobie jedzie. Im mniej kolizyjnie wyprzedzi tych, ktorych MUSI wyprzedzic, tym mniejsze zagrozenie dla wszystkich.
        • wiemicho1 Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 10:43
          Odnośnie techniki niegroźnego utrudniania ruchu (sam czasami stosuję):
          powrót z wyjazdu rodzinnego, wypoczynek nad morzem, przesławna siódemka. Pech chciał, że mój powrót zbiegł się chyba ze zmianą turnusów wczasowych, czy może jakaś inna cholera ale od Ostródy jazda krótkimi skokami, pernamentny korek. Na jakies 100km od Warszawy praktycznie stop, dzieci spacerują wzdłuz drogi, ja podjeżdżam po kilka metrow. 98% kierowców z kwaśnymi minami (ja tez oczywiście)ale utrzymujących nerwy w ryzach, ze zrozumieniem podchodzących do sytuacji. Jednakże co chwilę lewym pasem ładne autko z prędkoscią sporawą (pas pusty) nadrabia kilka kilometrów wciskając się następnie pomiędzy oczekujące samochody. W pewnym momencie ruch z przeciwka rusza a na lewym pasie obok mam kolegę nadrabiającego. Nie pozwoliłem mu wjechać, tak też postąpilo wielu, przynajmniej dokąd widziałem sytuację w lusterku. Skutek: zablokowany pas do ruchu w przeciwnym kierunku. Nabrałem wątpliwości w moją nauczkę. Nauczka tak ale jakie koszty, wkurzyłem co najmniej kilkadziesiąt osób jadących z przeciwka to chyba nie był dobry pomysł. Mam wątpliwości ale nie ganię. Jak walczyć z chamem? Nie wiem.
          • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 10:55
            W opisanej przez Ciebie sytuacji cham powinien zjechac na LEWE pobocze i poczekac. Problem w tym, ze czesto tych poboczy nie ma (w takie sytuacji RACZEJ nie stosuje niewpuszczania). A najwazniejsze jest to, ze cham jest tak dalece pewien, ze czyni dobrze, ze nawet mu ten manewr do lba nie wpadnie! On przeciez "wykorzystuje mozliwosci samochodu" :-P i wykorzystuje lebiegowatosc pozostalych 98% kierowcow . A skoro lebiegi nie chca wyprzedzac, musza go wpuscic bo tego wymaga kultura... Chamowi nawet przez mysl nie przejdzie, ze gdyby wszystkie lebiegi zaczely nagle robic to co on, zaczalby sie meksyk na niespotykana skale, a on stracilby przywilej bioracego co chce drapieznika (i to chyba zabolaloby go najbardziej :-P ).

            Dlatego chyba nie mialabym wyrzutow sumienia w opisywanej przez Ciebie sytuacji. W koncu cham musi uznac pierwszenstwo jadacego z przeciwka i jakos go puscic. Nasluchawszy sie przedtem klaksonu, a czasem zdrowych zj...bek (i na drowie!) - ten, ktoremu cham zablokowal droge, musialby byc niespelna rozumu gdyby za zaistaniala sytuacje winic stojacych w korku.

            pzdr
            • wiemicho1 Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 11:30
              A odnośnie kolejnego "wykorzystywacza możliwości samochodu":
              Jak pamiętasz jestem również instruktorem nauki jazdy, wczoraj wieczorkiem, oryginał.Kandydat, tatko lekarz, oczywiście doświadczenie w kierowaniu bez papierów (powód do dumy), bo tatko pozwolił, twierdzący, że podstawy to on ma już opanowane. Ruszamy (poza miastem dla świętego spokoju): jedynka,gaz, dwójka, gaz, gaz, gaz, obroty, silnik wyje, czekam aż zadziała ogranicznik obrotów i ograniczy dopływ paliwa. 60km/h, nie wytrzymałem. Hamulec z mojej strony, sprzęgła w takich przypadkach nie używam bo mi się nie chce. Doświadczony zdziwiony. Słyszałeś o trójce? No. To czemu silnik wyprzedza samochód? No, u mnie w domu wszyscy tak jeżdżą (!). Jak, do cholery walczyć z Tatką. Ja nie jestem lekarzem (adwokatem,prezesem Bóg wie czym jeszcze), nie mam samochodu jak Tatko, nie sprzedaję pociągającego stylu jazdy jak Tatko, podsumowując żadna ze mnie atrakcja. Kurde znowu wypuszczę na drogę rewolwerowca. Ile jeszcze pokoleń?
              • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 11:36
                He, he...

                Ja dla odmiany jestem instruktorem zeglarstwa (ostatnio niepraktykujacym bo z coraz wiekszym trudem tolerowalem chamstwo nowobogackich). Ale, jak widze, rozmowy z kursantami sa takie same :-) U mnie tez tatko zawsze byl najlepszy na swiecie - nawet jak udowodnilem, ze nie. Na szkoleniowym jachcie to latwiejsze - ja sie w cos przyp..., to co najwyzej troche farby trzeba nalozyc :-)
    • gogggo Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 11:30
      Nareszcie bardzo mi miło i sympatycznie,że moge się zgodzić z autorem postu.
      Do tej pory przychodziło nam jedynie polemizować.Nie ukrywam,sam nosiłem się z
      zamiarem rozpoczęcia wymiany opinii na w/w temat.
      BBBBBardzo mi się niepodoba gdy widzę wyrzucane za okno pety.Mam wrażenie że CI
      kierowcy promują prostackie zachowania.
      • emes-nju Re: Promujmy pozytywne zachowania. 12.10.05, 11:39
        gogggo napisał:

        > BBBBBardzo mi się niepodoba gdy widzę wyrzucane za okno pety.


        Mi tez - wszedzie. A najbardziej mi sie nie podobalo jak jechalem do warsztatu z peknietym zbiornikiem paliwa. Niby nie cieklo, ale na wybojach i w czasie hamowania podsmiardywalo... Uch! Za duzo amerykanskich filmow sie naogladalem :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja