Jak szybko jechala Otylia?

19.10.05, 11:13
Byla tu mowa, ze wyprzedzajac jechala ponad 180 km/h. Na jakiej podstawie
wlasciwie to stwierdzono? Na podstawie szybkosciomierza, ktory sie na tej
szybkosci zatrzymal? Czy byly tez jakies inne przeslanki?

Przeciez taki wypadek nie polega na kompletnym unieruchomieniu samochodu w
ulamku sekundy. Musiala przeciez hamowac. Samochod Otylii odbil sie chyba
parokrotnie i zostal tak gruntownie przetrzepany, ze strzalka mogla sie tam
znalezc i z innego powodu.

Wczoraj przejechalem sie autostrada (niemiecka) w granicach 180-220 km/h,
czego zwykle nigdy nie robie. Pomijajac fakt, ze g... to daje, zwalnialem do
130-160 przed kazdym samochodem (zwlaszcza ciezarowkami), ktore wyprzedzalem.
70-100 km/h roznicy w stosunku do samochodow wyprzedzanych to po prostu zbyt
wielka roznica. Nawet na takiej dobrej i szerokiej drodze trzeba liczyc sie z
tym, ze jakis wolniejszy samochod zmieni pas i wezmie sie do wyprzedzania.

    • greenblack Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 12:33
      ktore wyprzedzalem.
      > 70-100 km/h roznicy w stosunku do samochodow wyprzedzanych to po prostu zbyt
      > wielka roznica.

      A jak w Polsce na wąskiej dziurawej drodze mijasz się z samochodem i obaj
      jedziecie nawet 90 km/h, to wszystko jest w porządku?
      • patriota Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 13:14
        greenblack napisał:

        > A jak w Polsce na wąskiej dziurawej drodze mijasz się z samochodem i obaj
        > jedziecie nawet 90 km/h, to wszystko jest w porządku?

        Jesli jest rzeczywiscie waska i dziurawa to czesto zwalniam gdy mijam sie z
        innymi. Poza tym mijanie na zwyklej drodze i wyprzedzanie na autostradzie to
        dwie zupelnie rozne rzeczy. Ci, z ktorymi sie mijam widza mnie przed soba. Ci,
        ktorych wyprzedzam na autostradzie widza mnie najwyzej w lusterku.
      • smart16v Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 16:37
        > A jak w Polsce na wąskiej dziurawej drodze mijasz się z samochodem i obaj
        > jedziecie nawet 90 km/h, to wszystko jest w porządku?

        Różnica jest zasadnicza. Jezeli kogoś wyprzedzasz i różnica wynosi 70-100km,
        istnieje dużo większe prawdopodobieństwo, że Cię ten wyprzedzany nie dostrzeże
        w lusterku. Łatwiej jest dostrzec zbliżajacy się obiekt w przedniej szybie,
        nawet jeżeli sumaryczna szybkość wynosi 180km/h.

        • greenblack Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 19:28
          Nie wiedziałem, że wyprzedzanie na autostradzie jest bardziej niebezpieczne niż
          mijanie się na wąskiej powiatówce. Módlmy siem!
          • patriota Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 20:33
            Ales ty uparty....
            Mijanie sie jest manewrem bezkolizyjnym (tory pojazdow nie przecinaja sie).
            Wyprzedzanie jest manewrem gdzie tory pojazdow sie przecinaja.
            Jazda na autostradzie ma to do siebie, ze wyprzedzanie a wiec wzajemne
            przecinanie torow pojazdow jest nagminne.

            Dlaczego samochod jadacy z przeciwka droga mialby zjechac na moj tor?

            Jadac autostrada i wyprzedzajac sznur samochodow trzeba ciagle liczyc sie z tym,
            ze ktos zacznie wyprzedzac bo tam jest to najzupelniej normalna rzecz.
            Zwalniajac ulatwiam innym ocene odleglosci i ulatwiam tez taki manewr.



            • szymizalogowany Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 07:36
              > Ales ty uparty....
              > Mijanie sie jest manewrem bezkolizyjnym (tory pojazdow nie przecinaja sie).
              > Wyprzedzanie jest manewrem gdzie tory pojazdow sie przecinaja.
              > Jazda na autostradzie ma to do siebie, ze wyprzedzanie a wiec wzajemne
              > przecinanie torow pojazdow jest nagminne.
              >
              > Dlaczego samochod jadacy z przeciwka droga mialby zjechac na moj tor?

              Buhahaha

              powiedz to tym dzieciom co sie spalily w autokarze pod bialymstokiem


              > Jazda na autostradzie ma to do siebie, ze wyprzedzanie a wiec wzajemne
              > przecinanie torow pojazdow jest nagminne.

              Wiadomo. Autiostary sa zajebiscie niebezpieczne. Strach tamted jechac a co
              dopiero wyprzedzac gdyz przecinaja sie drogi pojazdow (chociaz nie wiem ku.. w
              jaki sposob????)


              Nie ma to jak nasze zajebiste polskie drogi gdzie wszystko widac w przedniej
              szybie i jest zajebiscie latwo sie minac.

              Dlatego w Polsce wogle nie ma czolowek hehehehe

              Duza czesc Polakow to jednak debile i do tego sa w stanie sobie samym wmowic ze
              to co polskie to najlepsze na swiecie nawet drogi hehehhe
              • pizza987 Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 10:02
                Mój czas to 2h 18 min od wiaduktu w Jankach do takiego centrum handlowego przed
                Katowicami chyba M1.

                Ogólnie to trzeba uważać za Piotrkowem chyba jak sie kończy taki biały asfalt i
                jest zakręt w prawo to tam stali parę razy jak jechałem.

                Potem do Częstochowy się grzeje jak dzik a za Częstochową do Katowic to już
                jest gorsza droga i są jakieś tam fotoradary na skrzyżowaniach ze światłami
                lecz przez nie jedno z nich przleciałem jadąc ponad 200 kmh i do tej pory
                zdjęcia nie dostałem pocztą.

                To coś dla Ciebie Szymi a propos debili. Sam to przedwczoraj napisałeś. A dzisiaj jedziesz ludziom na temat wyprzedzania. Pomyśl najpierw zanim coś napiszesz i będziesz kogoś krytykował.
              • patriota Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 10:45
                szymizalogowany napisał:

                > Buhahaha
                >
                > powiedz to tym dzieciom co sie spalily w autokarze pod bialymstokiem

                Buahaha
                Wypadek pod Bialymstokiem byl skutkiem nie "mijania" a nieudolnego WYPRZEDZANIA
                a wiec zmiany pasa ruchu a wiec przeciecia sie pasow ruchu dwoch pojazdow.

                > Wiadomo. Autiostary sa zajebiscie niebezpieczne.

                Nie autostrady ani drogi ani drzewa sa "niebezpieczne". Niebezpieczni moga byc
                tylko kiepscy kierowcy.

                > Strach tamted jechac a co dopiero wyprzedzac gdyz przecinaja sie drogi
                pojazdow (chociaz nie wiem ku.. w jaki sposob????)

                Nie wiesz "ku....", "w jaki sposob przecinaja sie drogi pojazdow" przy
                wyprzedzaniu? To kto ci "ku..." dal prawo jazdy?
                Jesli na autostradzie samochod A jedzie lewym pasem wyprzedzajac inne samochody
                i samochod B jadacy przed samochodem A zjedzie z prawego pasa na lewy, zeby
                wyprzedzac to przetnie pas samochodu A, bo znajdzie sie na tym samym pasie przed
                samochodem A.

                > Dlatego w Polsce wogle nie ma czolowek hehehehe

                "Czolowka" jest najczesciej skutkiem zle wykonanego wyprzedzania a nie mijania.

                > Duza czesc Polakow to jednak debile i do tego sa w stanie sobie samym wmowic
                > ze to co polskie to najlepsze na swiecie nawet drogi hehehhe

                Jesli sobie cos takiego wmawiasz, to nic na to nie poradze.
                • greenblack Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 14:53
                  Trzeba mieć nieźle napie..ne w głowie, żeby uważać, że jezdnia dwukierunkowa
                  jest bardziej bezpieczna od jednokierunkowej.
                  • patriota Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 17:01
                    a co uwazssz tak? No to wspolczuje.
            • chris62 Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 10:53
              patriota napisał:


              > Dlaczego samochod jadacy z przeciwka droga mialby zjechac na moj tor?
              >
              Z NIEWIADOMYCH PRZYCZYN !!!!!!
              przeważnie to zaspanie kierowcy, awaria zawieszenia w powypadkowym gruchocie,
              wystrzał opony i wiele innych "niewiadomych" przyczyn.
              • patriota Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 11:23
                > przeważnie to zaspanie kierowcy, awaria zawieszenia w powypadkowym gruchocie,
                > wystrzał opony i wiele innych "niewiadomych" przyczyn.

                Oczywiscie, cos takiego zdarzyc sie zawsze moze ale sam przyznasz, ze zaliczyc
                je nalezy do tych najmniej prawdopodobnych i ekstremalnych wydarzen. Rownie
                dobrze ty sam mozesz zasnac, miec wystrzal opony i wyladowac chocby na drzewie.
                Przy 90 km/h i tak wsjo rawno.

                Wyprzedzanie na autostradzie nie jest ani malo prawdopodobne ani ekstremalne. To
                norma. Nawet samochod jadacy 120 wyprzedza 110. Dla nich przeciez tez jest
                autostrada.

                Sporo jezdze po autostradach z reguly w granicach 120-150 km/h i nie moge sobie
                przypomniec przypadku, gdyby kierowca jakiegos bolida jadacego grubo ponad 200
                km/h nie zwolnil wyprzedzajac sznur pojazdow jadacych wolniej.
                To nie tylko kwestia bezpieczenstwa ale tez najzwyklejszej kultury wobec innych
                uzytkownikow drogi. Mam na mysli oczywiscie niemieckie autostrady.
    • pizza987 Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 12:47
      Jedno jest pewne-jechała za szybko. Spekulować nie ma co miejmy nadzieję, że dochodezenie zostanie przeprowadzone prawidłowo i sprawie nie zostanie ukręcony łeb.
      A wracając do tego na jakiej prędkości zatrzymała się wskazówka prędkościomierza to jest to od wielu lat (o ile się nie mylę) sprawdzony sposób weryfikacji takich danych. Więc nie sądzę, żeby w nowym samochodzie gdzie licznik raczej jest już sterowany elektronicznie wskazówka sama się przestawiła na wyższą wartość.
      Poczekajmy na dokładniejsze informacje, a sami trochę więcej wyobraźni wkładajmy w jazdę.
      Pzdr.
      • greenblack Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 12:51
        zatrzymała się wskazówka prędkościomierz
        > a to jest to od wielu lat (o ile się nie mylę

        Mylisz się.
        • pizza987 Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 13:18
          Nikt nie jest nieomylny więc sorry, ale głowy popiołem już nie będę posypywał....
      • conveyor Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 12:57
        Co Ci da slad po wskazowce predkosciomierza? A moze przed uderzeniem kola slizgaly sie na trawie i predkosc jest zawyzona? Moze byly trzy uderzenia a nie jedno, to przy ktorym uderzeniu predkosciomierz sie zatrzymal? Tylko pomiar dlugosci sladow hamowania oraz ogledziny samochodu i miejsca wypadku moga dac jakiekolwiek pojecie o predkosci przed zderzeniem.
        • pindoll zegary 19.10.05, 16:03


          Po wypadku pokazywali zegary wielokrotnie. Obie wskazówki (prędkości i obrotów)
          wskazywały 0 (ze-ro) więc nie dywagować tutaj....
      • patriota Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 13:18
        pizza987 napisał:

        > Jedno jest pewne-jechała za szybko.

        Poza tym musiala wziac sie za wyprzedzanie nie widzac, co przed soba ma.


        > A wracając do tego na jakiej prędkości zatrzymała się wskazówka
        prędkościomierza to jest to od wielu lat (o ile się nie mylę) sprawdzony sposób
        weryfikacji takich danych.

        hmmm. Wypadki, w ktorych samochod uderza z pelna szybkoscia nie sa chyba az tak
        czeste. Kazdy probuje przeciez wczesniej hamowac (choc w pierwszych 2-3
        sekundach niewiele to daje - przy 180 km/h to az 150 metrow!).
        Uderzenie w przeszkode nie musi poza tym oznaczac zatrzymanie wskazowki na
        szybkosciomierzu bo i dlaczego? Samochod przeciez wtedy stoi i kola sie nie kreca :)
      • crannmer Sposob weryfikacji 19.10.05, 19:24
        pizza987 napisał:

        > A wracając do tego na jakiej prędkości zatrzymała się wskazówka
        > prędkościomierz
        > a to jest to od wielu lat (o ile się nie mylę) sprawdzony sposób weryfikacji
        > takich danych.

        Mylisz sie. To nie jest zaden sposob weryfikacji niczego.
        Tylko w gazecie mozna czytac wyssane z palca dramatczne "wskazowka
        szybkosciomierza stanela na [dramatyczna liczba]".

        Jesli nawet wskazowka po zdarzeniu wskazuje cokolwiek innego, niz 0, nie ma to
        zadnego zwiazku z predkoscia samego zderzenia, ani z predkosciami przed
        zdrzeniem - a wiec tymi do samego zajscia znaczenia decydujacymi predkosciami.

        MfG

        C.
        • patriota Re: Sposob weryfikacji 19.10.05, 20:36
          crannmer napisał:


          > Mylisz sie. To nie jest zaden sposob weryfikacji niczego.
          > Tylko w gazecie mozna czytac wyssane z palca dramatczne "wskazowka
          > szybkosciomierza stanela na [dramatyczna liczba]".
          >
          > Jesli nawet wskazowka po zdarzeniu wskazuje cokolwiek innego, niz 0, nie ma to
          > zadnego zwiazku z predkoscia samego zderzenia, ani z predkosciami przed
          > zdrzeniem - a wiec tymi do samego zajscia znaczenia decydujacymi predkosciami.

          Tez tak mysle. Opowiadania o wskazowkach, ktore dramatycznie utkwily na godzinie
          zgonu ofiary przypomina mi raczej kiepski kryminal...
        • wanadoo Najlepiej miec deske DIGITAL jak kadecie GSI haha 19.10.05, 23:20
          Ja taka własnie miałem i chociaz moze nie było to zbyt estetyczne rozwiazanie
          to w razie wypadku zadna wskazowka by nie staneła bo jej poprostu tam nie
          było.Teraz mam inne auto,inne zegary,jestem tradycjonalistą- wole okragle
          zegary,najlepiej białe(oczywiscie fabryczne a nie tandetne nalepki;-)))
    • kuszacy_witas Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 15:34
      Predkosciomierz zatrzymal sie na 0 km/h
      Wiem, bo widzialem.
      • pindoll Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 16:05
        kuszacy_witas napisał:

        > Predkosciomierz zatrzymal sie na 0 km/h
        > Wiem, bo widzialem.

        sorki kuszacy, nie doczytalem - bo sie zdążylem znudzić tym biciem pianki ;)
    • etom Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 16:17
      patriota napisał:

      Musiala przeciez hamowac.

      Z wypowiedzi policji ,prokuratora i strazakow w TV wynika ze nie hamowala -
      brak sladow.
      • greenblack Jakie ślady hamowania w samochodzie z ABS i ESP? 19.10.05, 18:28
        Bolą was głowy?
        • kompletny_idiota Re: Jakie ślady hamowania w samochodzie z ABS i E 19.10.05, 19:11
          Nikt nie mowi o grubych czarnych krechach na asfalcie. Na poboczu i na trawie
          kazde hamowanie zostawi slady. Glowy to chyba bola tych co mowia o wskazowce
          predkosciomierza. Jeszcze godzine wypadku powinni odczytac z zegarka brata
          Otylii.
          • greenblack Re: Jakie ślady hamowania w samochodzie z ABS i E 20.10.05, 14:56
            Jak rozpoznać na trawie ślady hamowania z ABS, a jak zwykłe przejechanie po
            niej z pedkością ponad 100 km/h?
            • kompletny_idiota Re: Jakie ślady hamowania w samochodzie z ABS i E 20.10.05, 16:27
              greenblack napisał:

              > Jak rozpoznać na trawie ślady hamowania z ABS, a jak zwykłe przejechanie po
              > niej z pedkością ponad 100 km/h?

              Slady hamowania rozpoznaje sie po tym ze trawki sa powyrywane z ziemi a slady
              przejechania po tym ze trawa jest wgnieciona w ziemie ale nie wyrwana.
    • mr.black.magic.himself Re: Jak szybko jechala Otylia? 19.10.05, 16:20
      a kogo to obchodzi?
      Ludzie jezdza szybciej, inni wolniej, zabijaja siebie i innych i ci i ci.
      Predkosc jest skutkiem [wiadomo, czego], nie powodem.
    • kompletny_idiota Otylia hamowala z calej sily 19.10.05, 17:11
      Tylko ze w panice naciskala zly pedal (gazu). Nie ona pierwsza i nie ostatnia
      zrobila taki numer. Dlatego nie bylo sladow hamowania.
      • wedel25 Re: Otylia hamowala z calej sily 19.10.05, 20:48
        ABS i brak śladów panowie. Tak myślę.
        • kompletny_idiota Re: Otylia uzyla spadochronu 19.10.05, 21:09
          wedel25 napisał:

          > ABS i brak śladów panowie. Tak myślę.
          >
          Nastepny co mysli. Jeszcze zostaniesz mysliwym. System ktory na miekkim gruncie
          i na trawie zahamuje kolami ale nie zostawi sladow hamowania jeszcze nie
          istnieje i dlugo nie bedzie istnial. Chyba ze forumowi mysliciele Wedel i
          Greenblack go wymysla.
          ABS oznacza ze kola sie nie blokuja a nie ze hamowanie nie pozostawia sladow.
    • marcinc3 po 20.10.05, 08:32
      predkosc mozna ustalic np wlasnie jak sie predkosciomierz zatrzymal ale przede
      wszystkim po skutkach wypadku tzn uszkodzeniu samochodow w tym wypadku
      samochodu jak i tez mogli byc swiadkowie ktorych wlasnie wyprzedzila z dana
      predkoscia
      • patriota Re: po 20.10.05, 10:48
        marcinc3 napisał:

        > w tym wypadku samochodu jak i tez mogli byc swiadkowie ktorych wlasnie
        > wyprzedzila z dana predkoscia

        Czytalem kiedys o bardzo ciekawym fenomenie. Kierowcy samochodow wyprzedzanych
        oceniaja predkosc samochodu wyprzedzajacego z reguly jako duzo wyzsza od
        rzeczywistej.
        • marcinc3 Re: po 20.10.05, 11:09
          bardzo mozliwe szczegolnie gdy roznica jest znaczaca bo jakm ktos nas wyprzedza
          o 20-30 wiecej to mozna to swobodnie ocenic wiekszasc takich wyprzedzan jest na
          naszych drogach
    • 101ola Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 09:37
      Dajcie dziewczynie spokój. Miała pecha. Codziennie ginie kilka czy kilkanaście
      osób w podobny sposób i jakoś ich na widelec nie bierzecie. Sami jeździcie za
      szybko. Nikt z was nigdy nie zapłacił mandatu? nigdy nie miał zarysowania,
      stłuczki, wypadku z własnej winy, głupoty, braku doświadczenia?
      Ja też jeżdze za szybko. Jak wyprzedzam samochód który jedzie 70 km/h nie
      ślimacze w nieskończoność tylko wyprzedzam go np. 120 km/h by po zakończeniu
      manewru powoli zwolnić do 80 km/h.
      • patriota Re: Jak szybko jechala Otylia? 20.10.05, 17:05
        101ola napisała:

        > Sami jeździcie za szybko.

        Ano zdarza sie ale nigdy jeszcze nie jechalem 180 tam, gdzie wolno jechac 90.
        To nie pech. To szczyt bezmyslnosci.

        > Nikt z was nigdy nie zapłacił mandatu? nigdy nie miał zarysowania,
        > stłuczki, wypadku z własnej winy, głupoty, braku doświadczenia?

        To co spowodowala Otylia nie bylo ani stluczka ani zarysowaniem. Czy naprawde
        nie widzisz roznicy miedzy drobnymi, glupimy przewinieniami a straszliwa wrecz
        bezmyslnoscia Otylii?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja