dlaczego gaśnie?

25.10.05, 12:43
Na początek napiszę, że jestem kobietą, jeżdże dopiero od kilku miesięcy, ale
przejechałm przez ten czas ok. 8 tys km i wiele razy usłyszałam dobre rady na
tym forum lub na bezpieczeństwie. Dziś mam problem. Już drugi dzień z rzędu
zgasł mi samochód na tym samym skrzyżowaniu. Dojeżdżam do skrzyżowania,
zwalniam, wrzucam dwójkę i na środku skrzyżowania on gaśnie. Wczoraj zgasł
zupełnie. Jeszcze kilka metrów się pokulał a mnie rozbolały ręcę od kręcenia
kierownicą. Dziś ta sama sytuacja, ale to nie było jakby całkowite wyłączenie
silnika tylko na chwilę ucichł, nie było wspomagania kierownicy i
odpowiedniej szybkości a potem dodałam gazu, jakoś tak bezwiednie, i zaczął
działać... Jestem młodym kierowcą, ale skrzyżowanie to pokonuje codziennie od
kilku miesięcy w ten sam sposób. Na szczęście nie ma tam ruchu wczesnym
rankiem ale wjeżdżając na nie skręcam z głównej w lewo i ustępuję
pierwszeństwa jadącym z naprzeciwka, wolałabym żeby nikt we mnie nie wjechał.
Czy to mój błąd czy może coś z samochodem? Miałam dziś wrażenie, jakby nagle
do silnika nie dochodziło paliwo. Dodam że skrzyżowanie pokonuję 3 minuty po
włączeniu auta. Może jeszcze jest zimny i coś jest nie tak?
    • kszyrztow Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 12:47
      inezz_a napisała:

      przejechałm przez ten czas ok. 8 tys km i wiele razy usłyszałam dobre rady na
      > tym forum lub na bezpieczeństwie. Dziś mam problem. Już drugi dzień z rzędu
      > zgasł mi samochód na tym samym skrzyżowaniu.


      może jakaś żyła wodna albo cuś... Bo jeśli na tym samym, to co innego?
    • emes-nju Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 13:00
      Jezeli po zwolnieniu wrzucisz dwojke i dasz za malo gazu, silnik moze zaczac sie dlawic - to moze sie zdarzyc jezeli predkosc auta jest znacznie za niska dla drugiego biegu. Dopiero po jakims czasie wchodzi na obroty wystarczajace do spokojnej pracy i jadziesz dalej.

      To wpadlo do glowy, ale przyczyn moze byc sporo - od bledu technicznego, po jakas awarie.
      • waskes29 Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 13:04
        Zmieniaj bieg przed skrzyzowaniem albo juz za i bedzie luz.
        • inezz_a Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 13:18
          ale ja zmieniam przed skrzyżowaniem, wrzucam an dwójkę i tak przejeżdżam
          skrzyzowanie...
          • emes-nju Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 13:29
            A z jakiej predkosci rozpedzalas sie na dwojce wtedy, gdy silnik Ci gasl? Jezeli, po wrzuceniu biegu i puszczeniu sprzegla, mialas za niskie obroty, silnik mogl nie dawac sobie rady.
          • typson Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 16:06
            moze Ci czasem czworka zamiast dwojki wchodzi? Wiesz, zakred sila odsrodkowa ;)
            A moze jak zatrzymujesz sie na tym skrzyzowaniu to nie wciskasz dwojki?
            • typson Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 16:06
              > A moze jak zatrzymujesz sie na tym skrzyzowaniu to nie wciskasz dwojki?
              kurcze, "sprzegla" mialo byc
              • inezz_a Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 16:14
                zakręt i siła odśrodkowa ;)) Na pewno wrzucam dwójkę, dziś na to samo zwróciłam
                uwagę. A ja na skrzyżowaniu się nie zatrzymuje, tylko zwalniam przed nim. Bo
                przejeżdżałam "z biegu", miałam wolną drogę. Wydaje mi sie ze to moe być wina
                samochodu, ta regulacja czy cos tam.. tylko zebym ja miala czas jeszcze jechac
                do serwisu...
                • typson Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 16:17
                  sluchaj, musisz przeprowadzic testy. Pojedz sobie wieczorem na parking przy
                  supermarkecie i zakrecaj na dwojce do woli - przy roznych predkosciach. Bo jesli
                  nic bardziej szczegolowego nie powiesz to ci niemili panowie w serwisie moga Cie
                  zabic smiechem, jesli im powiesz, ze na skrzyzowaniu tymAtym Ci przygasa ;))
                  • kszyrztow Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 16:19
                    typson napisał:

                    Bo jesli nic bardziej szczegolowego nie powiesz to ci niemili panowie w
                    serwisie moga Cie zabic smiechem, jesli im powiesz, ze na skrzyzowaniu tymAtym
                    Ci przygasa ;))

                    hehe :) sorry, ale nie mogłem się powstrzymać... ;)
    • ktbb Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 15:33
      Jeżeli wrzucasz tą dwójkę na skrzyżowaniu, to znaczy, że gaśnie po
      wysprzęgleniu. Spróbuj nie na zakręcie/skrzyżowaniu, ale na prostej, wciśnij
      na dłużej sprzęgło jadąc ( nie na zasadzie przegazowania i puszczenia gazu)
      tylko je naciśnij tak jak byś zmieniała bieg.
      Jeżeli zgaśnie znaczy to że silnik nie trzyma wolnych obrotów po rozgrzaniu.
      Wymaga to regulacji, a ponieważ jesteś niedoświadczona, sparwdźjeszcze poziom
      oleju. Nowoczesne silniki z samoregulacją lużów zaworowych mają czasem problemy
      z ciśnieniem na małych obrotach kiedy jest mało oleju.
      Bbyć może po dolewce wszystko będzie OK.?
      Powodzenia
      • styro Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 15:47
        A moze czujnik temperatury??? Mialem kiedys cos takiego w mojej Ibizce...
        • inezz_a Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 16:03
          nie mam zielonego pojecia co to jest czujnik temperatury, ale dość
          przekonywujący jest post o konieczności regulacji i dolewce oleju. Jakie
          szczęście, że istnieją stacje obsługi... Pozdrawiam.
          • kszyrztow Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 16:15
            inezz_a napisała:

            > nie mam zielonego pojecia co to jest czujnik temperatury, ale dość
            > przekonywujący jest post o konieczności regulacji i dolewce oleju. Jakie
            > szczęście, że istnieją stacje obsługi... Pozdrawiam.

            czyli generalizując:
            Jakie to szczęście, że Wy kobiety macie nas - facetów :)
            Powiedz że nie... ;))
            • edkesz Re: dlaczego gaśnie? 25.10.05, 19:11
              heh nie ma to jak dobre podsumowanie ... hehe
            • inezz_a Re: dlaczego gaśnie? 26.10.05, 08:21
              no pewnie ze tak, nawet nie mam zamiaru zaprzeczac ;) Juz znalazlam jednego
              ktory zajmie sie moim samochodem jutro i zawiezie go do serwisu. A wczoraj znow
              mi zgasl jak musalam bardzo zwolnic na dwojce za jakims traktorem, ktorego nie
              dalo sie wyprzedzic bo bylo to pare metrow przed przejazdem kolejowym. Samochod
              byl zimny. Potem robilam testy i na osiedlowej drodze sobie probowalam bardzo
              zwalniac na dwojce, ale jak jest rozgrzany silnik to nie gasnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja