Dobrze takiemu pajacowi

26.10.05, 12:28
A oto moja historyjka. Jadę z pracy zmęczony jak cholera, chce szybko być w
domu, bo dosłownie umierałem z głodu. Wyjątkowo pustawo na ulicach, jazda
przyjemna. Nagle jakieś zatwardzenie na drodze się zrobiło, fakt ograniczenia
do 70 km/h, ale czarna corsa porusza się dużo wolniej. Nie mam jak wyprzedzić
bo ciągła, jadące auta z naprzeciwka. Większość aut skręciła jadę
za "czarnym" ślamazarnym kierowcą corsy. Zaczynam się powoli gotować, jak
można tak jechać. Ciągle ciągłe linie, w żołądku już mam skręt kich.
Wyprzedzam gościa (oczywiście ciągła, zakaz wyprzedzania, auta z naprzeciw
nie jechały!!!) Zrównałem się z gościem i pech chciał drogówka. Przyspieszam
jeszcze bardziej, bo PAN POLICJANT odwrócony jest w drugą stronę, drugiego
nie było widać. Po wyprzedzaniu, daje po heblach, aby mieć te 70, 80 na
liczniku. Gość w corsie "piszczy". Mało brakowało, aby mi w kuperek wjechał.
Nie zrobiłem tego złośliwie tylko chciałem uniknąć "wymiaru sprawiedliwości".
Oczywiście po pisku jego hamulców PAN POLICJANT obrócił się i "lizakiem" już
macha. Hmm na mnie czy na niego? Zatrzymuję się ja i typ za mną. POdchodzi
PAN WŁADZA, Panu dziękuję, więc odjechałem z ulgą. Uff, mam nadzieję, że go
tak przetrzepali za fałszywie pojętą nadgorliwość, że na drugi raz zmądrzeje.

Zachowania kierowców, gdy ktoś mrugnie z nadprzeciwka światłami są dla mnie
niezrozumiałe. Zwolnienie o ponad 20 km/h niż pozwalają na to przepisy. Hmm?
    • dr.rocco Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 12:47
      Takich pacjetow jak w tej corsie , powinno sie tepic !!!
      • okrutny_mariuszek Re:-) 26.10.05, 12:58
        dr.rocco napisał:
        > Takich pacjetow jak w tej corsie , powinno sie tepic !!!

        za dużo ich
        wyępisz takiego patafianiana a odpowidasza jak za "normalnego"
        • dr.rocco Re:-) 26.10.05, 13:00
          Wlasnie , za duzo takich kutafonow jest na drodze , pewnie maja nadmiar czasu,
          a jak sie boja jezdzic szybciej to moze lepszy dla nich rower.......
    • aneta362 Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 13:11
      dobrze mu! tez często wracam z pracy głodna jak cholera i po tej trasie którą
      jeżdżę mam tylko 3 miejsca na których można bezpiecznie wyprzedzić, a jak się
      trafi taki tłumok to zakorkuje na amen, tu wracamy do tematu : wolno nie zawsze
      bezpiecznie
      • w_r_e_d_n_y Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 17:10
        aneta362 napisała:

        > dobrze mu! tez często wracam z pracy głodna jak cholera i po tej trasie którą
        > jeżdżę mam tylko 3 miejsca na których można bezpiecznie wyprzedzić, a jak się
        > trafi taki tłumok to zakorkuje na amen, tu wracamy do tematu : wolno nie
        > zawsze bezpiecznie

        za to Twoje przekraczanie przepisow - wyprzedzanie na ciaglej - bezpieczne i
        usprawiedliwione ?
        jak bedziesz bardziej glodna to w korku nie stoj tylko wal po dachach ,albo
        przez pola
    • derduch Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 13:28
      A ja, jako maniak jeżdżący ciągle za szybko, do gościa nic nie mam.
      Skoro jechał swoje, nie środkiem ani lewym, cóż, jego prawo.
      Z resztą po tym ostrym hamowaniu widać że umiejętności mu brak, lepiej że jedzie
      wolno niz ma komuś krzywde zrobić
      • gls1 Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 13:37
        Ostatnio jechałem na drodze gdzie było ograniczenie do 80 km/h przede mna
        jechał gość 120 km/h i tak samo go wyprzedziłem z około 150 km/h i ostro dałem
        po hamulach do 60 km/h bo też gliny stały, nikogo nie zatrzymali a gośc wpadł
        na pobocze, wszystko jest winą tego że Policja się chowa po krzakach i stwarza
        więkrze zagrozenie!!!! Hamulece aż się przypaliły a samochód który wyprzedzałem
        to był Sprinter mało co brakowało a spowodował by on wypadek!! Jak ci ludzie
        jeżdżą!!!! Zero umiejętności!!!! A ponoć "zawodowy kierowca"...szkoda
        słów...PZDR!!!!
        • w_r_e_d_n_y Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 17:13
          gls1 napisał:

          > Ostatnio jechałem na drodze gdzie było ograniczenie do 80 km/h przede mna
          > jechał gość 120 km/h i tak samo go wyprzedziłem z około 150 km/h i ostro
          > dałem po hamulach do 60 km/h bo też gliny stały..
          > to był Sprinter mało co brakowało a spowodował by on wypadek!! Jak ci ludzie
          > jeżdżą!!!! Zero umiejętności!!!! A ponoć "zawodowy kierowca"...szkoda
          > słów..

          Ty powaznie ???
          bo jezeli tak to faktycznie ...szkoda slow
    • waskes29 Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 13:53
      ultrax napisał:

      > A oto moja historyjka. Jadę z pracy zmęczony jak cholera, chce szybko być w
      > domu, bo dosłownie umierałem z głodu. Wyjątkowo pustawo na ulicach, jazda
      > przyjemna. Nagle jakieś zatwardzenie na drodze się zrobiło, fakt ograniczenia
      > do 70 km/h, ale czarna corsa porusza się dużo wolniej.
      Zrównałem się z gościem i pech chciał drogówka. Przyspieszam
      > jeszcze bardziej, bo PAN POLICJANT odwrócony jest w drugą stronę, drugiego
      > nie było widać. Po wyprzedzaniu, daje po heblach, aby mieć te 70, 80 na
      > liczniku. Gość w corsie "piszczy". Mało brakowało, aby mi w kuperek wjechał.
      > Nie zrobiłem tego złośliwie tylko chciałem uniknąć "wymiaru sprawiedliwości".

      To jak to wkoncu jest ta corsa jechala duzo wolniej niz 70 a kiedy ty
      nieudolnie ja wyprzedzales i przychamowales "aby miec te 70, 80" to musiala
      hamowac z piskiem zeby nie wiechac ci w kuper?Cos chyba malo logiczna ta
      historyjka .
      Powinni utworzyc jakies forum pt.Opowiesci drzewa sandalowego" to idealne
      miejsce na takie bajkopisanie .
      • ultrax Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 14:00
        Nie wiem ile jechał. Nie patrzyłem się na prędkości po wyprzedzaniu. Gdy
        zauwazylem, ze stoi to depnalem na hamulec. Zdecydowanie za mocno.
        Dla Ciebie kolego wyjaśnienie: Predkość mojego pojazdu po wyprzedzaniu PANA z
        CORSY była mniejsza na skutek gwałtownego zmniejszenia prędkości. W związku z
        czym... Nie chce mi sie dalej pisać.
        • waskes29 Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 14:07
          ultrax napisał:

          > Nie wiem ile jechał. Nie patrzyłem się na prędkości po wyprzedzaniu. Gdy
          > zauwazylem, ze stoi to depnalem na hamulec. Zdecydowanie za mocno.
          > Dla Ciebie kolego wyjaśnienie: Predkość mojego pojazdu po wyprzedzaniu PANA z
          > CORSY była mniejsza na skutek gwałtownego zmniejszenia prędkości. W związku z
          > czym... Nie chce mi sie dalej pisać.

          Opowiadasz bajki ,kogos kto jedzie duzo mniej niz 70km/h wyprzedza sie moze z
          10sec a ty zdarzyles go wyprzedzic i zajechac mu droge tak ze musial hamowac z
          piskiem no chyba ze wyprzedzales ta corse swoim fiatem panda /matizem tylko
          po to zeby jechac pozniej 5 km/h wiecej.
          Kazdy kto przeczyta twoja historie i wyobrazi sobie sytuacje a ma pojecie
          chociaz min. o jezdzie samochodem dojdzie do tego samego wniosku ze
          wypisujesz bzdury
          • plawski Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 14:24
            waskes29 napisał:

            > ultrax napisał:
            >
            > > Nie wiem ile jechał. Nie patrzyłem się na prędkości po wyprzedzaniu. Gdy
            > > zauwazylem, ze stoi to depnalem na hamulec. Zdecydowanie za mocno.
            > > Dla Ciebie kolego wyjaśnienie: Predkość mojego pojazdu po wyprzedzaniu PA
            > NA z
            > > CORSY była mniejsza na skutek gwałtownego zmniejszenia prędkości. W związ
            > ku z
            > > czym... Nie chce mi sie dalej pisać.
            >
            > Opowiadasz bajki ,kogos kto jedzie duzo mniej niz 70km/h wyprzedza sie moze z
            > 10sec a ty zdarzyles go wyprzedzic i zajechac mu droge tak ze musial hamowac
            z
            >
            > piskiem no chyba ze wyprzedzales ta corse swoim fiatem panda /matizem
            tylko
            > po to zeby jechac pozniej 5 km/h wiecej.
            > Kazdy kto przeczyta twoja historie i wyobrazi sobie sytuacje a ma pojecie
            > chociaz min. o jezdzie samochodem dojdzie do tego samego wniosku ze
            > wypisujesz bzdury

            A nie dość, że wypisujesz bzdury, to sam jesteś niezłym wariatem drogowym.
            Widziałem Cię wczoraj ;)
        • millerek Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 14:13
          Doskonale Cię rozumiem, bo też denerwują mnie tacy kierowcy, ale wyobraź sobie,
          że jesteś na nartach (nie umiesz jeszcze dobrze jeździć) i zjeżdżasz sobie
          powoli swoim tempem z górki. Robisz to powoli, bo wiesz, że jak przyspieszysz to
          może to się źle skończyć dla ciebie, albo, co gorsza dla innych. Podczas twojej
          przejażdżki ktoś nagle Cię wyprzedza i hamuje ci prosto przed nosem. Myślisz
          sobie, co za wariat!
          • ultrax Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 17:01
            > Doskonale Cię rozumiem, bo też denerwują mnie tacy kierowcy, ale wyobraź
            sobie,
            > że jesteś na nartach (nie umiesz jeszcze dobrze jeździć) i zjeżdżasz sobie
            > powoli swoim tempem z górki. Robisz to powoli, bo wiesz, że jak przyspieszysz
            t
            > o
            > może to się źle skończyć dla ciebie, albo, co gorsza dla innych. Podczas
            twojej
            > przejażdżki ktoś nagle Cię wyprzedza i hamuje ci prosto przed nosem. Myślisz
            > sobie, co za wariat!

            Waże zachowanie innych kierowców swoim. Po zrobieniu kiedyś prawa jazdy, nie
            byłem zawalidrogą. Gdybym nie pewnie się czuł, nie jeździłbym w ogóle autem.
            Więc nie rozumiem ludzi, typu: boję się a jadę.
            • w_r_e_d_n_y Re: Dobrze takiemu pajacowi 26.10.05, 17:20
              ultrax napisał:

              > Waże zachowanie innych kierowców swoim. Po zrobieniu kiedyś prawa jazdy, nie
              > byłem zawalidrogą. Gdybym nie pewnie się czuł, nie jeździłbym w ogóle autem.
              > Więc nie rozumiem ludzi, typu: boję się a jadę.

              wiec nie nadajesz sie na kierowce - poza tym bajki opowiadasz
              skoro on jadac duzo mniej niz 70 i musial z piskiem hamowac(!) to ty po
              wyprzedzeniu musialbys hamowac z jeszcze wiekszym "piskiem"
              kto tu sie czego bal ?
              Ty sie bales pana policjanta bo wiesz ze przekroczyles przepisy - szybkosc i
              ciagla linia
              KTO TU JEST PAJACEM ?
    • red_qublik gowniana ta historyjka 26.10.05, 16:01
      twoja historyjka si ekupy nie tryma:

      ultrax napisał: Nagle jakieś zatwardzenie na drodze się zrobiło, fakt
      ograniczenia
      > do 70 km/h, ale czarna corsa porusza się dużo wolniej

      rozumiem ze duzo wolniej niz 70 jest 50-60 km/h.

      Po wyprzedzaniu, daje po heblach, aby mieć te 70, 80 na
      > liczniku. Gość w corsie "piszczy".

      jak to piszczy ? ty masz 70-80 a on tylko 50-60. nie hamowalby.
      wymysl lepsza historyjke.
      bez.odbioru
      • w_r_e_d_n_y Re: gowniana ta historyjka 26.10.05, 17:29
        red_qublik napisał:

        > jak to piszczy ? ty masz 70-80 a on tylko 50-60. nie hamowalby.
        > wymysl lepsza historyjke.
        > bez.odbioru

        chyba ze po prostu spanikowal i wjechal mu pol metra przed nos bo zobaczyl
        policje i chcial jak najszybciej zjechac na prawy pas ,by nie podpasc za
        wyprzedzanie na ciaglej i przekroczenie szybkosci

        albo to wymyslil ,albo z niego D U P A nie kierowca a innych nazywa pajacami !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja