miśki sprawiają przykrość

IP: *.softbank.pl 25.05.01, 15:51
Dzisiaj w Warszawie okolo 10 jadac do centrum ulica Okopowa natrafilem na korek
spowodowany przez wypadek.Stoimy juz 15 min. az tu jakis koles wpadl na pomysl
aby zawrocic na przejsciu do przystanku tramwajowego.Pojechal z powrotem do
ronda Babka potem w Jana Pawla i do centrum.Wiec wszyscy dawaj zaczeli
zawracac.Masa ludzi tak zrobila i oszczedzila czas.Mialem i ja to uczynic lecz
nadjechal patrol policji i skasowali z 5 gosci.Pojechalem wiec prosto aby znowu
stac w korku.Panowie policjanci wiem ze nie wolno tak robic lecz byla to
sytuacja wyjatkowa.Po co stac w korku truc powietrze tracic czas i paliwo.Czy
tak samo ukaracie kierowce ktory zjechal na chodnik aby przepuscic karetke
pogotowia?Po policji oczekiwalem innej reakcji.Wiem ze w Niemczech gdy jest
korek na autostradzie w jedna strone korzysta sie z drugiej jezdni aby
rozladowac korek bo to jest sytuacja wyjatkowa.U nas to co innego zreszta jest
koniec miesiaca i limit mandatow trzeba zrobic...........
    • Gość: Tweed Re: miśki sprawiają przykrość IP: *.grey.com.pl 25.05.01, 16:27
      Gość portalu: Janek napisał(a):

      Wiem ze w Niemczech gdy jest
      > korek na autostradzie w jedna strone korzysta sie z drugiej jezdni aby
      > rozladowac korek bo to jest sytuacja wyjatkowa.

      Mieszkalem w Niemczech 1,5 roku, stalem w wielu korkach i czegos takiego nie widzialem.

      A copowiesz o tych, ktorzy zawracaja przez pas zieleni? Tez jest ok? A potem dziwimy sie, ze "na Zachodzie" to
      nawet trawa taka ladna. Ladna - bo sie po niej nie jezdzi.

      Albo inna sytuacja - korek, a jeden cwaniaczek wjezdza na chodnik i jedzie chodnikiem. Przeciez tez chcial tylko
      oszczedzic czas i benzyne. I co? Tez jest ok?
      • Gość: Janek Re: miśki sprawiają przykrość IP: *.softbank.pl 28.05.01, 12:23
        > stalem w wielu korkach i czegos takiego nie widzialem.

        Wyznajesz zasade ze jak czegos nie widziales to znaczy ze tego nie ma.Kiedys
        bylem w ZOO i widzialem faceta, ktory stal przed klatka z zyrafa i mowi 'eeee nie
        ma takiego zwierzecia'.

        > A copowiesz o tych, ktorzy zawracaja przez pas zieleni? Tez jest ok?
        Nie pisalem o zawracaniu na pasie zieleni.Kierowcy zawracali na pasie z
        betonu.Natomiast teraz moge Ci napisac ze to policja wjechala na pas zieleni.

        > Albo inna sytuacja - korek, a jeden cwaniaczek wjezdza na chodnik i jedzie chod
        > nikiem. Przeciez tez chcial tylko
        > oszczedzic czas i benzyne. I co? Tez jest ok?
        Co jeszcze chcesz mi wmowic?Ze popieram jezdzenie po chodniku?Nie popieram bo po
        chodniku chodza ludzie.
        Nie krytykuj tylko po to aby cos napisac.Czy nie uwazasz ze w tym konkretnym
        przypadku policja moglaby stanac na wysokosci zadania?Nie bylo to mowy o zadnym
        jezdzeniu po chodniku czy tez po zieleni.Byla bezpieczna metoda na czesciowe
        rozladowanie korka i policja nie skorzystala z tego a przy odrobinie dobrej woli
        mogla.
        Licze na Twoja odpowiedz.
    • Gość: marek Re: miśki sprawiają przykrość IP: *.citicorp.com 25.05.01, 16:29
      Otoczaki bywaja upierdliwe, w ostatnią sobotę jechali
      mi na ogonie 30kmh przez połowę Krakowskiego
      Przedmieścia, gdy szukałem miejsca do parkowania.
      Czekali na mój najmniejszy błąd. Mam "obcą"
      rejestrację więc wzięli mnie szybko na celownik.
      Pozdrawiam!
    • Gość: a_gdansk Re: miśki sprawiają przykrość IP: *.mofnet.gov.pl 28.05.01, 13:06
      U nas w Gdansku korek jest sytuacja normalna. I nawet jest plynny przejazd to
      nasze 'miski' (jak ich nazywacie) przyjezdzaja na skrzyzowanie zaczynaja na nim
      kierowac i juz jest normalnie - korek na 2 km.
      • Gość: Ringo Re: miśki sprawiają przykrość IP: 195.41.66.* 28.05.01, 19:22
        Z tym dyrygowaniem na rondach to prawda. Co misiek zacznie swoja symfonie to
        korki dluzsze. Znam to takze z Poznania. Jak jade z pracy i widze z daleka, ze
        jest korek, to wiadomo, misiu w glownej roli. Jak nie ma korkow i wszystko
        jakos sie kreci - znaczy, ze misie siedza w domu i jedza zupe popijajac
        maslanka.
      • Gość: Magiczna Re: miśki sprawiają przykrość IP: *.osi.gda.pl 29.05.01, 14:03
        hehe, trafne spostrzezenie...wieksze korki tworza sie przez Policje niz przez
        swiatla :)))
        Magi
        • Gość: Ringo Re: miśki sprawiają przykrość IP: 195.41.66.* 30.05.01, 13:39
          Misie tez sa przyczyna wypadkow i stluczek. Kiedys na rondzie misie sie
          pojawily by zatrzymac ruch bo przejezdzal Kwasniewski albo ciezarowka z bomba,
          niewazne. Wtedy moj koles z pracy, 2.8 promila we krwi, tak sie wystraszyl, ze
          wrzucil wsteczny chcac sie wycofac z niebezpiecznego miejsca. Niestety, scial
          narodowy slupek (bialo-czerwony znaczy sie) i misie go natychmaist zwachaly.
          Krwi w alkoholu mial niewiele wiec wytrzezwialka, kolegium (to bylo dawno),
          samochod holowany na koszt przestepcy, PZU nie wyplacilo bo po co piles baranie
          a o zonie nie wspomne - biedaczek chodzil w opasce na oku przez 2 tygodnie.

          Takie sa misie!
          • Gość: Wiesiek Re: miśki sprawiają przykrość IP: 217.8.176.* 30.05.01, 13:59
            Jeżeli uważasz, że Twój kolega z pracy ( biedactwo ) po alkoholu ( jak piszesz
            TYLKO 2,8 promila) przez Policję ( tych sukinsynów ) rozbił sobie samochód to
            chyba jesteś kolego szalony !!!
            Ja bym każdego pijanego z 2,8 ‰ we krwi wysadził zza kierownicy i do pierdla na
            przynajmniej miesiąc wsadził! Myślę, że taki system pomógłby ocalić wielu
            osobom życie.
            Jeżeli ktoś przeklina Policję za to, że złapali go gdy jechał po alkoholu
            samochodem to jest dla mnie skończonym IDIOTĄ !!!!! Tego typu ludzie TO
            MORDERCY!!!!!
            • Gość: Ringo do Wiesia IP: 195.41.66.* 30.05.01, 17:45
              Wiesiu, nie zalapales. To jest dobrze o misiach co powyzej. Kolegi z pracy nie
              bronie i ciesze sie, ze wylecial w koncu z roboty jak sobie palec ucial po
              pijaku. Masz racje, ze tacy to mordercy i glupole.
              Ale jak nie potrafisz czytac miedzy wierszami, misiu (czy tam Wiesiu), to sa
              jeszcze na szczescie ludzie, ktorzy Ci wytlumacza kawa na lawe. Tacy jak chocby
              Ringo.

              Tak wiec spokojnie, czapka na glowe i na spacer - pisze teraz wprost, bez
              pieknych metafor.


              Pa





              • Gość: Wiesiek do Ringa (odp. od Wiesia) IP: 217.8.176.* 31.05.01, 11:18
                Gość portalu: Ringo napisał(a):

                > Wiesiu, nie zalapales. To jest dobrze o misiach co powyzej. Kolegi z pracy nie
                > bronie i ciesze sie, ze wylecial w koncu z roboty jak sobie palec ucial po
                > pijaku. Masz racje, ze tacy to mordercy i glupole.
                > Ale jak nie potrafisz czytac miedzy wierszami, misiu (czy tam Wiesiu), to sa
                > jeszcze na szczescie ludzie, ktorzy Ci wytlumacza kawa na lawe. Tacy jak chocby
                >
                > Ringo.
                >
                > Tak wiec spokojnie, czapka na glowe i na spacer - pisze teraz wprost, bez
                > pieknych metafor.
                >
                >
                > Pa
                >
                > Sorry!. Może rzeczywiście czegoś nie załapałem. Nie zmienia to mimo wszystko
                mojego podejścia do ludzi, o których mowa powyżej. Cieszę się, że Ty podzielasz
                moje zdanie.

                p.s. misiem nie jestem :)))


Inne wątki na temat:
Pełna wersja