Wjechal we mnie moher i uciekl - co dalej?

15.11.05, 12:41
Na szczescie spisalem numer, bylem na policji, juz go znalezli i powiedzieli,
ze jak sie zglosi to podadza mi numer jego polisy. Oczywiscie moher bedzie sie
wypierac, ale mam swiadkow. Co mam dalej robic? Isc z tym do jego
ubezpieczyciela czy do mojego? Szkoda nie jest duza i szybciej byloby zalatwic
to bez ubezpieczyciela, ale watpie zeby na poszedl, bo z wygladu to burak
jakich malo.
Co radzicie?
    • polokokt Re: Wjechal we mnie moher i uciekl - co dalej? 15.11.05, 13:00
      Co to znaczy "...juz go znalezli..." w odniesieniu do "...jak sie zglosi..."?
      Bo to tak jakby kupy sie nie trzyma.
      Ale pomijajac ten drobny szczegol, tu nie ma co radzic, droga w takich
      przypadkach jest znana...
      Skoro goscia juz nzalezli to teraz kwestia czy sie przyzna czy nie, jesli sie
      przyzna to dostaniesz pewnie od policji wszelkie jego dane CI potrzebne i z tym
      idziesz do jego ubezpieczyciela. Jesli zas sie nie przyzna to sprawia trafia do
      sadu i wtedy potrzebni Ci beda swiadkowie. Nie jestem tylko pewien jednego, czy
      w przypadku jak uciekl z miejsca zdarzenia to czy sprawa od razu nie trafi do
      sadu... Ale na pewno dodatkowo dostanie mandat za ucieczke z miejca kolizji.
      Pozdrawiam
      • moher-hat Re: Wjechal we mnie moher i uciekl - co dalej? 15.11.05, 13:03
        polokokt napisał:

        > Co to znaczy "...juz go znalezli..." w odniesieniu do "...jak sie zglosi..."?
        > Bo to tak jakby kupy sie nie trzyma.
        > Ale pomijajac ten drobny szczegol, tu nie ma co radzic, droga w takich
        > przypadkach jest znana...
        > Skoro goscia juz nzalezli to teraz kwestia czy sie przyzna czy nie, jesli sie
        > przyzna to dostaniesz pewnie od policji wszelkie jego dane CI potrzebne i z tym
        >
        > idziesz do jego ubezpieczyciela. Jesli zas sie nie przyzna to sprawia trafia do
        >
        > sadu i wtedy potrzebni Ci beda swiadkowie. Nie jestem tylko pewien jednego, czy
        >
        > w przypadku jak uciekl z miejsca zdarzenia to czy sprawa od razu nie trafi do
        > sadu... Ale na pewno dodatkowo dostanie mandat za ucieczke z miejca kolizji.
        > Pozdrawiam


        Znalezli to znaczy zadzwonili do niego, a on powiedzial ze nic nie wie na temat
        zadnej kolizji.
      • moher-hat Re: Wjechal we mnie moher i uciekl - co dalej? 15.11.05, 13:15
        Powiedzmy ze sie nie przyzna to wtedy sprawa pewnie trafi do sadu grodzkiego co
        troche potrwa.
        Czy moge w miedzyczasie sam naprawic samochod? Oczywiscie bede mial faktury itd.
        Ogledziny na policji juz byly.
      • sven_b Re: Wjechal we mnie moher i uciekl - co dalej? 15.11.05, 13:31
        Uklada mi sie to mniej wiecej w taki sens:
        - Halo tu Policja, czy Pan Moher?
        - Tak
        - Czy mial pan kolizje z Moher Hat'em
        - Kim?
        - Moher Hatem
        - Nie znam
        - To dziekujemy, do widzenia
        - Do widzenia...
Pełna wersja