Królowie giełd i autokomisów - Ford Escort / Ho...

IP: 213.134.142.* 10.10.02, 13:08
Mogę podzielić się moimi uwagami na temat Astry Classic. Miesiąc
temu kupiłem używaną Astrę 1,6i (1997) z przebiegiem lekko ponad
100 tys. km, ale w bardzo dobrym stanie. Autko pochodzi z
pewnych rąk, zatem mogę powiedzieć jedno, póki co jest super.
Blacha jest w dobrym stanie, nie widać żadnych niepokojących
znaków rdzy. Wnętrze przestronne, materiały użyte do wykończenia
wnętrza przyzwoite. Silnik pracuje dość cicho,n dynamika jest w
porządku, nie jeżdżę wyczynowo (sportowo), ale żółwiem to ta
Astra nie jest. Spalanie w mieście oscyluje w granicy 8-9
litrów, ale gdy się przyciśnie pedał gazu bardziej, sądzę że
autko może się połakomić na 10 l na 100 km. Coś za coś ;).
Zrobiłem teraz przegląd (oczywiście nie w ASO - za drogo,
gwarancji i tak już nie ma): wymieniłem filtr paliwa, oleju,
powietrza, wymieniłem olej oraz wymieniłem tuleję w wahaczu i
przy okazji założyłem 2 tylne nadkola. Za wszystko zapłaciłem
300 zł (w tym olej 90 zł). Da się chyba przeżyć. Z
dotychczasowych wrażeń z jazdy jestem usatysfakcjonowany. A
tymczasem wsiadam do mojej Astry i pędzę dalej. Cześć.
    • Gość: henio Re: Królowie giełd i autokomisów - Ford Escort / IP: proxy / *.bakoma.pl 11.10.02, 11:24
      A Toyota Corolla? Nie bylbym soba gdybym tego nie napisal.
      Mysle, ze autorzy podobnych porownan mogliby sie czasem pokusic
      o zestawienie wiecej niz trzech samochodow. Takie ograniczenie
      fromuly nieco zaciemnia obraz.
    • Gość: MariuszK Re: Królowie giełd i autokomisów - Ford Escort / IP: *.login.com.pl 11.10.02, 15:55
      Jeżdżę Astrą od 1994 roku. Autko sam znalazłem w Niemczech,
      ściągnąłem i wyremontowałem. Jest to kombi wyposażone w silnik
      1,7 Diesel. Faktycznie - odrzutowiec to nie jest, ale na trasie
      przy 100 Km/godz, 3 osobach, bagażu potrafi spalić poniżej 5 l.
      oleju napędowego, czyli na 1 tankowaniu 1000 km na trasie. Po
      mieście ok.6,5, zima 7 l/100 km.
      Ponieważ jest to samochód z 1992 z przebiegiem ponad 250.000
      tys. km więc moge sie chyba wypowiedzieć coś na temat jego
      awaryjności.
      Do 140.000 tys. praktycznie nie było awarii. Oczywiście
      konieczna wymiana oleju (niestety co 7.5 tys km), paska rozrządu
      łącznie z pompą wodną (pompa spełnia funkcję napinacza paska co
      jest wg. mnie kretyńskie), tarczy hamulcowych, klocków i
      amortyzatorów (120 tys)
      Przy 145 tys. poszła uszczelka pod głowicą, przy 170 poleciałą
      pompa wspomagania układu kierowniczego. Przy 200 tys. wymieniłem
      końcówki wtryskiwaczy i oba silniki wycieraczek.
      Niedawno musiałem wymienić zgnite progi oraz cały wydech. I to
      wszystko, chyba nieźle jak na 10 letnie auto jeżdzące cały rok.
      Gorąco polecam Astrę wszyskim, autko sprawdzone i solidne.
      • Gość: Sławek Re: Królowie giełd i autokomisów - Ford Escort / IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 11.10.02, 17:23
        Gość portalu: MariuszK napisał(a):

        > Jeżdżę Astrą od 1994 roku. Autko sam znalazłem w Niemczech,
        > ściągnąłem i wyremontowałem. Jest to kombi wyposażone w silnik
        > 1,7 Diesel. Faktycznie - odrzutowiec to nie jest, ale na trasie
        > przy 100 Km/godz, 3 osobach, bagażu potrafi spalić poniżej 5 l.
        > oleju napędowego, czyli na 1 tankowaniu 1000 km na trasie. Po
        > mieście ok.6,5, zima 7 l/100 km.
        > Ponieważ jest to samochód z 1992 z przebiegiem ponad 250.000
        > tys. km więc moge sie chyba wypowiedzieć coś na temat jego
        > awaryjności.
        > Do 140.000 tys. praktycznie nie było awarii. Oczywiście
        > konieczna wymiana oleju (niestety co 7.5 tys km), paska rozrządu
        > łącznie z pompą wodną (pompa spełnia funkcję napinacza paska co
        > jest wg. mnie kretyńskie)

        Owszewm rozwiązanie idiotyczne ale i tak masz się z czego cieszyć gdyż
        dawno,dawno temu Opel zalecał wymiane paska co 120 tysięcy,a po licznych
        przypadkach urywania sie tego elementu zaleca wymiane co 60 000 km.Tak więc
        masz się z czego cieszyć ;-)


        , tarczy hamulcowych, klocków i
        > amortyzatorów (120 tys)
        > Przy 145 tys. poszła uszczelka pod głowicą, przy 170 poleciałą
        > pompa wspomagania układu kierowniczego. Przy 200 tys. wymieniłem
        > końcówki wtryskiwaczy i oba silniki wycieraczek.
        > Niedawno musiałem wymienić zgnite progi oraz cały wydech. I to
        > wszystko, chyba nieźle jak na 10 letnie auto jeżdzące cały rok.

        Znam samochody 10 letnie którym rdza nie zagraża nie mówiąc o wymianie progów.

        tacz czy owak jak na 250 tyś km całkiem nieźle.

        pozdrawiam
        > Gorąco polecam Astrę wszyskim, autko sprawdzone i solidne.
        • Gość: Wiseguy Re: Królowie giełd i autokomisów - Ford Escort / IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* 11.10.02, 19:15
          Zapomnieli w tym artykule napisać żę escort był jeszcze wyposażony w silnik
          2.0i DOHC 16v 150KM i 1.8 i DOHC 16v 130KM, mam tak w instrukcji obsługi która
          została po mojim escorcie.
          Ja miałem mojego przez trzy lata, przebieg 200 tyś km jak gozprzedawałem miał
          silnik 1.4. Niezgodze się żę palił więcej niż 1.3 gdyż mojego kolegi potrafił
          spalic 10 litrów w mieście a mój do 9 max. Awaryność jak na taki przebieg była
          w normie.
          Teraz mam Astre 1.8 115KM silonik lepszy niż w escorcie ale zawieszenie dużo
          lepsze było w fordzie. Ma teraz przebieg 97 tyś KM.
    • Gość: Ktoś Re: Królowie giełd i autokomisów - Ford Escort / IP: *.krosno-podwale.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 13:22
      Forda Escorta posiadałem i ... jak bym go dostał za darmo to bym
      chwalił, a tak to nie wart złamanego grosza. Teraz posiadam
      Astre i stwierdzam że samochód bezawaryjny - Następnym
      samochodem też będzie astra z tym że GSI
      • Gość: Wiseguy Re: Królowie giełd i autokomisów - Ford Escort / IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* 03.01.03, 14:27
        Już nie mam Opla Astry, kupiłem Honde Accord i musze się przyznać że nigdy
        więcej nie kupie już żadnej Astry czy Escorta czy coś podobnego.
        A ojciec mówł zebym kupił sobie japończyka a ja go nie chciałem słuchać, oj
        łupi byłem.
        • Gość: Kayo Toyota !!!! IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 17:57
          Ja kupiłem auto 11 letnie Toyotę corollę 1.3 EFi, wymieniłem olej, tłumiki
          oprócz pierwszego, teraz amortyzatory z tyłu bo z przodu są ok, założyłem gaz
          i jest naprawdę coool, auto mi pali 8.3 litrów gazu na 100 km czyli około 13
          zł za 100 km i jest naprawdę nieźłe żadnych róznic w przyśpieszeniu moim
          zdaniem tylko japończyki, miałem już escorta z '97 1.3, Ibizę, '95 1.1, i
          cinquecento i najlepszy pod względem komfortu cichości i innych spraw jest
          Toyota
Pełna wersja